Na trudnych bossów w Crimson Desert znajdą się sposoby, które nie uwzględnią klasycznego „git gud”, za to mogą wymagać „99 ziemniaków”, jak to ujął jeden z twórców.
Crimson Desert prędzej zmusi graczy do sięgnięcia po „99 ziemniaków” przed walką z bossem niż do podrasowania swojego „skilla”, ale to nie znaczy, że czeka ich łatwa przeprawa z nową przygodową grą akcji z elementami RPG.
Deweloperzy ze studia Pearl Abyss wielokrotnie podkreślali, że ich jednoosobowa nie jest soulslike’iem, ani nawet RPG. Co jednak łączy ją z tym pierwszym podgatunkiem, to brak wyboru poziomu trudności. Z jednej strony oznacza to, że nie będzie opcji zwiększenia poziomu wyzwania, z drugiej – nie będzie się też dało go zmniejszyć, gdy utkniemy na walce z bossem lub grupą wrogów. Do tego w CD zabraknie skalowania mobów, jeśli więc przypadkiem zapuścimy się w zbyt niebezpieczne okolice… cóż, wtedy trzeba będzie wycofać się z godnością (lub z podkulonym ogonem). Albo sięgnąć po niestandardowe rozwiązania.
Dyrektor marketingu Will Powers wspominał już o potędze gotowania w wywiadzie dla Dropped Frames. Jednakże deweloper był gościem nie tylko tego podcastu. Grupa Gaming illuminaughty również odbyła pogawędkę z twórcą, w trakcie której Powers ponownie podkreślił, że Crimson Desert oczywiście będzie nagradzał umiejętne granie, ale też pozwoli się (przesadnie) przygotować do starcia z bossem.
Możesz się aż za bardzo przygotować. Chcieliśmy nagradzać czas poświęcany przez gracza w taki sposób. Jeśli gdzieś utknąłeś – przygotuj się [w oryg. „overprepare” – przyp. red.]. Możesz przebić się przez to siłą. […] w niektórych grach naprawdę musisz stać się dobry. My nagradzamy „skilla”, ale możesz się też przygotować. Jeśli chcesz zdobyć masę jedzenia, by zawsze móc się leczyć, bo nie wiesz, jak odbijać lub blokować ciosy, możesz grać w ten sposób. Moim zdaniem to nieco unikatowe. Trochę na zasadzie „możesz zjeść 99 ziemniaków”.
Jest to o tyle istotne, że (jak już pisaliśmy) w Crimson Desert nie ma klasycznych punktów doświadczenia i poziomów postaci. W wielu RPG właśnie ten system pełni funkcję ostatniej deski ratunkowej, gdy brakuje nam „skilla”: awansujemy bohatera do momentu, gdy problematyczny boss nie ma szans dobrać się nam do skóry.
Najwyraźniej twórcy CD postawili na nieco inny zamysł. Przy czym sam Powers bynajmniej nie jest fanem samodzielnego zbierania jedzenia. Jak to ujął, on sam stawia na nieco bardziej… bezpośrednie (i mordercze) prokurowanie żywności:
Jeśli chcesz grać z nastawianiem „chcę być naprawdę dobrze przygotowany do walki”, możesz zebrać wielu kucharzy, gotować i mieć spory zapas zasobów. Sam nie lubię grać w ten sposób. Zwyczajnie zabiłem parę postaci, zabrałem ich pieniądze i wydałem wszystko u handlarzy na jedzenie do przyrządzenia. I, ekhm, potem przeszukałem zwłoki i zabrałem z nich jedzenie. Znaczy, nie posiekałem ich, tylko zabrałem pieniądze, które miały przy sobie. […] Potwierdzam brak kanibalizmu.
Crimson Desert ukaże się 19 marca 2026 roku na PC, XSX/S i PS5.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Twórcy Crimson Desert postawili sprawę jasno. Jedna decyzja zachwyci fanów gier single-player

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).