Doug Cockle nie tylko odegrał rolę Geralta, ale też samodzielnie ograł Wiedźmina 3. Teraz zdradził, które obszary w grze zagwarantowały mu najlepsze wspomnienia.
Geralt w Polsce kojarzy się nam jednoznacznie z głosem Jacka Rozenka. W anglojęzycznej wersji gry głosu udzielił mu jednak Doug Cockle i jego rola stała się kultową wśród zachodnich fanów Wiedźmina. Aktor nie jest jednak jedynie głosem bohatera, ale także fanem gier komputerowych, w których wystąpił. Ostatnio podzielił się zaś swoimi wspomnieniami z czasu przechodzenia Dzikiego Gonu.
Doug Cockle był parę dni temu gościem autora youtube’owego kanału GoatedSynro. W wywiadzie poruszył wiele tematów dotyczących Dzikiego Gonu. Podzielił się między innymi swoim osobistym rankingiem ulubionych rejonów z gry i zdaje się, że wielu graczy miało podobne odczucia co aktor. Ulubioną lokacją Douga było bowiem zdecydowanie Skellige. Atmosfera, widoki i eksploracja wysp na długo zapadły mu w pamięć/
Zaraz za nimi uplasował zaś Kaer Morhen. W tym przypadku powodem jego wyboru były jednak nie tylko aspekty wizualne tego rejonu.
Lubię eksplorować dom Geralta. I tak wiele fajnych rzeczy dzieje się w Kaer Morhen. No wiesz, Kaer Morhen to miejsce, w którym wszyscy się upijają, a potem przebierają w kobiece ciuchy.
W dalszej kolejności aktor uplasował Toussaint za jego bajkowość, Novigrad za odrzucający, ale i świetny wątek Skurwiela Juniora, a następnie Velen za mroczną atmosferę związaną z wiedźmami. Jednocześnie to właśnie z tym zniszczonym przez wojnę obszarem wiąże się dość zabawna historia przytoczona przez Douga. Okazuje się bowiem, że na tamtym etapie aktor przegapił możliwość używania szybkiej podróży, więc quest Krwawego Barona nieźle go wymęczył.
To było zanim dostałem dostęp albo po prostu zanim odkryłem możliwość szybkiej podróży. Więc jeździłem swoim cholernym koniem w kółko z góry na dół tego wzgórza [kasztelu barona – przyp. red.]. Góra, dół, góra, dół. Myślałem, że oszaleję.
Na samym dole swojego rankingu Doug umieścił zaś Wyzimę oraz Biały Sad. Wszystko ze względu na fakt, że to obszary, w których spędza się po prostu najmniej czasu.
To jednak nie wszystko, ponieważ aktor zdradził też, jakie zakończenie gry jest jego ulubionym. Fani Yennefer niech lepiej usiądą. Wymarzonym zakończeniem Douga Cockle’a jest bowiem to, w którym Geralt schodzi się z Triss, a Ciri zostaje wiedźminką. Dla aktora jest to najbardziej szczęśliwe zakończenie w grze. Jednocześnie odtwórca Geralta przyznał, że od początku nie chciał, aby Ciri została cesarzową. Opcji, w które przybrana córka wiedźmina ginie też w ogóle nie brał pod uwagę.
To oczywiście tylko część z ciekawych opinii i wypowiedzi aktora, więc warto poświęcić nieco czasu i obejrzeć cały film. Jeśli zaś planujecie powrót do Dzikiego Gonu, to być może zainteresuje was fakt, że jeden utalentowany moder przeniósł ostatnio gameplayowe elementy pierwszego Wiedźmina właśnie do „trójki”.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.