Pierwszy weekend Mewgenics okazał się ogromny sukcesem dla nowej gry ojca The Binding of Isaac.
Nawet Hades 2 musiał uznać wyższość Mewgenics na Steamie, ale jeszcze jeden tytuł stoi kociej produkcji na drodze do zostania królem roguelike’ów.
Edmund McMillen ponownie zaskoczył i zszokował graczy swoim tytułem, który pod względem humoru kontynuuje tradycje The Binding of Isaac oraz Super Meat Boya (który jest następny w kolejce do premiery). Mimo to koci „rogalik” nie tylko okazał się najpopularniejszym tytułem twórcy pod względem liczby graczy, ale też przebił wiele innych niezależnych perełek, w tym niemal wszystkie rogale.
Jak pochwalił się Tyler Glaiel, nowy dzienny „peak” użytkowników Steama w Mewgenics to ponad 115 tysięcy graczy, co przebija nawet popularność Hadesa 2. To znakomity wynik i znacznie wyższy od liczb, którymi mogły się pochwalić inne tytuły McMillena. Oczywiście starsze z nich początkowo podbijały sieć poza platformą firmy Valve, ale nawet The Binding of Isaac: Rebirth nie zbliżyło się do 100 tys. użytkowników w grze, a to bez wątpienia największy hit amerykańskiego dewelopera, do tego rozwijany od ponad dekady.
Co więcej, Mewgenics stało się tym samym absolutnym rekordzistą w gatunku roguelike’ów, przebijając sukcesy także takich gier jak Vampire Survivors, Risk of Rain 2 oraz Cult of The Lamb. Jeżeli wykluczymy zasadniczo wieloosobowe tytuły pokroju R.E.P.O. czy Elden Ring: Nightreign, jedynym „rogalikiem” z wyższym „peakiem” jest Megabonk z wynikiem 117 336 użytkowników jednocześnie.
W teorii można by twierdzić, że pierwszy weekend po premierze był jedyną szansą Mewgenics na pobicie obecnego króla roguelike’ów. Jednakże gry McMillena zwykle są rozwijane przez długi czas. Dość rzucić na The Binding of Isaac, tytuł z 2014 roku, który własny rekord ustanowił w 2021 roku, ponad 7 lat po premierze na Steamie. Wtedy bowiem zadebiutowało ostateczne rozszerzenie: Repentance, ale choć był to niejako finał historii Isaaca, na tym nie skończyło się aktualizowanie gry.
Oficjalnie McMillen i Glaiel wspomnieli już o pierwszym DLC Mewgenics, ale prace nad nim najpewniej rozpoczną się dopiero kilka miesiący po premierze. Jak zdradzono w ramach sesji pytań i odpowiedzi w serwisie Reddit, deweloperzy chcą poświęcić ten czas na zrozumienie gry i to, na czym faktycznie zależy graczom. W planach są na pewno nowe lokacje i klasy, lecz na debiut dodatku poczekamy najpewniej do przyszłego roku.
McMillen napomknął też w serwisie X, iż wielki sukces Mewgenics może sprawić, że gra zadebiutuje na „wszystkich systemach”, tj. na każdej kluczowej platformie. Niestety, twórca nie był w stanie podać choćby przybliżonego terminu premiery.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).