Amistech Games niespodziewanie i drastycznie obniżyło ceny My Summer Car i My Winter Car na Steamie. Szczególnie dużą różnicę zauważą gracze z Polski.
Przynoszę dobre wieści dla wszystkich graczy, którzy zwlekali z zakupem My Summer Car i My Winter Car na Steamie. Studio Amistech Games postanowiło drastycznie obniżyć ceny swoich gier. W konsekwencji od dziś owe samochodowe survivale zakupimy po 28,25 zł, zamiast płacić 67,99 zł za każdy. Ba, są one dostępne także w zestawie wycenionym na 37,86 zł, w ramach którego cena za jedną pozycję wynosi 18,93 zł.
My Summer Car na Steamie (wczesny dostęp
https://store.steampowered.com/app/4164420/My_Winter_Car/" data-promo-but="true" >My Bundle Car na Steamie
Trudno stwierdzić, co skłoniło Amistech Games do takiej decyzji, zwłaszcza że cena w euro również została obniżona, choć nie aż tyle, co ta w złotówkach, bo z 14,79 euro do 10,75 euro. Być może jest to efekt działania nowego przelicznika walut na Steamie, gdyż niższe polskie ceny My Summer Car i My Winter Car ewidentnie ustalono z wykorzystaniem konwersji tylko na podstawie siły nabywczej, zdecydowanie najkorzystniejszej z perspektywy graczy. Cóż, miło, że odświeżony przelicznik Valve w końcu przyniósł coś dobrego, gdyż przypadek ARC Raiders pokazał, że wcale tak być nie musi.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Gracze
Steam
Gracze
Steam

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.