Połączenie strategii i taktycznego RPG-a od twórcy The Binding of Isaac potrzebowało zaledwie trzech godzin, by zwrócić koszty wieloletniej produkcji i zdetronizować gigantów na liście sprzedaży Steam.
To historia, która w branży gier zdarza się niezwykle rzadko. Edmund McMillen (ojciec Super Meat Boy i The Binding of Isaac) oraz Tyler Glaiel mogą otwierać szampana. Mewgenics – ich wspólne dzieło wyczekiwane przez fanów od niemal półtorej dekady – zadebiutowało dzisiaj i z miejsca stało się globalnym fenomenem.
Glaiel z nieskrywaną radością przekazał na platformie Bluesky nie lada wiadomość:
Zwróciliśmy budżet produkcyjny w 3 godziny. Dziękujemy wszystkim.
Niezależna produkcja kosztująca 97,19 zł (do 24 lutego w promocji) błyskawicznie wskoczyła na 1. miejsce listy globalnych bestsellerów Steam, wyprzedzając darmowe potęgi jak Counter-Strike 2, Apex Legends czy PUBG, a także płatne hity pokroju Helldivers 2. Aktualnie gra w nią 62 973 graczy jednocześnie.
Odbiór gry jest wręcz euforyczny – tytuł może pochwalić się obecnie 97% pozytywnych recenzji, a gracze i krytycy są zgodni: to genialny, głęboki roguelike o hodowli zmutowanych kotów.
Sukces ten ma słodko-gorzki posmak 14 lat „piekła deweloperskiego”. Gra została pierwotnie zapowiedziana w 2012 roku, skasowana w 2016, a następnie wskrzeszona i przebudowana od podstaw po 2018 roku. Ostatecznie, po 8 latach intensywnej pracy nad finalną wersją, McMillen dostarczył produkt, który – jak sam mówi – oferuje nieskończoną regrywalność.
Dziś twórca spędza dzień, oglądając streamy graczy, którzy w końcu mogą położyć ręce na tym „mitycznym” projekcie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Steam
OpenCritic
2

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.