Najnowsze plotki sugerują, że nadchodzące cięcia w Microsoftcie mogą być największymi w historii branży gier.
Od kilku tygodni krążą plotki na temat planowanych wielkich cięć w dziale gier Microsoftu. Najnowsze wiarygodne doniesienia sugerują, że skala planowanych oszczędności może być jeszcze większa niż wszyscy się obawiają.
Zwolnienia w firmie Xbox w przyszłym tygodniu będą naprawdę brutalne.
Co jednak ciekawe, nie wszystkie te studia koniecznie muszą zostać zamknięte. Według zazwyczaj bardzo dobrze poinformowanego dziennikarza Jason Schreiera ratunkiem dla nich nie jest jedynie znalezienie kupca. Część z tych zespołów może przetrwać poprzez odłączenie się od Microsoftu i ponowne stanie się niezależnymi zespołami.
Działający w Microsoftcie związek zawodowy, będący częścią organizacji CWA (Communications Workers of America), zorganizował konferencję prasową, na której skrytykował koncern za to, że nie dał wystarczająco dużo czasu na negocjacje warunków nadchodzących zwolnień. Związek domaga się m.in. solidnych odpraw oraz opcji powrotu do zatrudnienia, jeśli firma w ciągu dwóch lat będzie ponownie zatrudniała na to samo stanowisko.
Odpowiedzialna za grafikę lokacji w serii Diablo arystka Mahreen Fatima skomentowała nadchodzące zwolnienia następująco:
Kierownictwo wpierw powołuje się na przychody i marże, by uzasadnić redukcję naszych etatów, a potem po raz trzeci od 2025 roku podniosło ceny konsol dla graczy. Nie brakuje im pieniędzy. Wystarczy spojrzeć na miliardy, które przeznaczają na inwestycje w sztuczną inteligencję. Po prostu decydują się nas nie chronić.
Z kolei pracujący w dziale testów Andrew Snell stwierdził:
Pracownicy i gracze są w tej sprawie po tej samej stronie i mamy już dość płacenia za porażki kierowników.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.