Potencjalny konkurent Battlefielda 6 ma dokładną datę premiery. Twórcy Wardogs nadal utrzymują, że nie będą monetyzować sieciowej strzelanki – podają też inne powody, dla których nie warto kupić ich tytułu, a ich strategia najwyraźniej działa.
Po pół roku od oficjalnej zapowiedzi wyczekiwane Wardogs – przez postrzegane jako konkurent Battlefielda 6 – otrzymało dokładną datę premiery we wczesnym dostępie. Produkcja łącząca elementy zręcznościowe (pod względem chociażby sterowania ma być podobna do Call of Duty) z realistycznymi (Wardogs filozofią projektowania nawiązuje do Escape from Tarkov) zadebiutuje na Steamie za niecały miesiąc.
W związku ze startem preorderów twórcy opublikowali „antyreklamę” Wardogs, w której omawiają 10 powodów, dla którego nie warto kupować nadchodzącej strzelanki. W rzeczywistości jest to niewielkie kompendium wiedzy na temat produkcji studia Bulkhead Interactive, które nie chce, aby gracze byli rozczarowani zakupem.
Twórcy Wardogs nadal zapewniają, że produkcja nie będzie zawierała żadnych mikropłatności, przynajmniej w Steam Early Accessie – Supporter Edition jest wyjątkiem przeznaczonym dla fanów, którzy chcą wesprzeć deweloperów. Ponadto waluta growa ma nigdy nie być możliwa do zakupu za prawdziwe pieniądze, tak samo jak skórki zwane Kamuflażami.
Deweloperzy chcą, aby fani zapracowali na dany przedmiot w trakcie rozgrywki – studio Bulkhead Interactive zachęca do wstrzymania się z zakupem Wardogs, jeśli nie jest się zdecydowanym:
Jeśli cena wydaje ci się wysoka jak na grę we wczesnym dostępie, prosimy, nie kupuj jej jeszcze. Poczekaj, aż gra będzie miała więcej tego, czego chcesz i wtedy rozważ zakup.
W filmie „10 powodów” zdradzono, że Wardogs zadebiutuje z 37 typami broni, 21 pojazdami i 3 mapami. Aktualizacje wypuszczane w trakcie wczesnego dostępu będą skupiały się na poprawkach błędów, a nie wprowadzaniu nowej zawartości. Do tego priorytetem ma być wydajność – twórcy nie chcą oszukiwać fanów, że gra będzie wyglądać niesamowicie w rozdzielczości 4K przy 240 fps.
Materiały promocyjne (w tym wspomniana „antyreklama”) oraz alfa-testy mocno nakręciły graczy na premierę Wardogs. Studio Bulkhead Interactive pochwaliło się, że ponad 800 tys. osób dodało grę do swojej listy życzeń na Steamie.
Tytuł trafił przy tym do pierwszej dziesiątki najlepiej sprzedających się gier na platformie firmy Valve. Ponadto regularnie wzrasta liczba użytkowników obserwujących grę (aktualnie jest to ponad 80 tysięcy), co daje nadzieję na bardzo mocny start wczesnego dostępu. Z pewnością motywuje to twórców, których poprzednia produkcja – Battalion 1944 – okazała się niewypałem i nie utrzymała zainteresowania społeczności.
Więcej:Nietypowy mix FPS-a i symulatora kolonii trafił na Steama z 90% pozytywnych opinii

Autor: Zuzanna Domeradzka
Introwertyczka od urodzenia, która grami wideo interesuje się praktycznie od zawsze. Do Gry-Online.pl dołączyła w 2022 roku, pisząc najpierw w newsroomie growym – później zaczęła pomagać przy poradnikach. Jest entuzjastką FPS-ów i RPG-ów oraz wielką fanką serii Dragon Age, Five Nights at Freddy’s i Assassin’s Creed. Lubi również oglądać filmy, najchętniej wraca do Gwiezdnych wojen i Piratów z Karaibów. Wolny czas stara się spędzać aktywnie, jeżdżąc na rowerze lub deskorolce (ewentualnie platynując kolejne części cyklu Just Dance).