Twórcy sieciowej strzelanki Wardogs rozwiali część wątpliwości graczy. W nowym materiale wideo deweloperzy ze studia Bulkhead Interactive opowiedzieli m.in. o podejściu do mikropłatności, systemie progresji oraz planach dotyczących wczesnego dostępu.
Studio Bulkhead Interactive opublikowało w sieci nowy materiał wideo poświęcony strzelance Wardogs, w którym deweloperzy odpowiedzieli na pytania najczęściej zadawane przez społeczność. Twórcy poruszyli m.in. kwestie modelu rozgrywki, progresji, liczby graczy na serwerach czy planów wydawniczych. Jednym z najważniejszych tematów okazała się jednak monetyzacja – i w tej sprawie autorzy nie pozostawili wątpliwości.
Jako że mikropłatności budziły duże obawy, twórcy zadeklarowali jednoznacznie, że w Wardogs nie pojawi się sklep z walutą premium ani możliwość kupowania pieniędzy za prawdziwe środki. Jak tłumaczą, nie chcą wprowadzać płatnych skórek – według nich gracze powinni mieć pewność, że elementy kosmetyczne zostały zdobyte dzięki osiągnięciom w grze, a nie dzięki wydanym pieniądzom.
Jeśli chodzi o monetyzację, jestem zdecydowanym przeciwnikiem płatnych skórek w grze. Kiedy widzisz gracza z innymi skinami, powinieneś wiedzieć, że zasłużył na nie poprzez swoje działania w grze, a nie dlatego, że ma więcej pieniędzy – wyjaśnił jeden z twórców.
Studio zaznaczyło przy tym, że choć nie jest dużym zespołem tworzącym gry AAA i potrzebującym ogromnego budżetu, wciąż musi finansować dalszy rozwój projektu. Zamiast mikrotransakcji twórcy chcą jednak skupić się na dostarczaniu nowych treści i transparentnej komunikacji ze społecznością.
Deweloperzy przyznają, że Wardogs trudno jednoznacznie zaszufladkować. Ich zdaniem produkcja znajduje się gdzieś pomiędzy zręcznościowymi strzelankami pokroju Battlefielda i Call of Duty a bardziej realistycznymi tytułami, takimi jak Escape from Tarkov czy Squad.
Pod względem sterowania i responsywności Wardogs ma przypominać przystępne strzelanki, tak aby gracze nie musieli „walczyć z samą grą”. Jednocześnie ogólna filozofia projektowania rozgrywki nakierunkowana jest na realizm.
W materiale potwierdzono także, że zdecydowana większość zawartości zostanie powiązana z systemem progresji. Gracze będą odblokowywać wyposażenie i inne elementy w zależności od stylu rozgrywki. Innymi słowy – im częściej ktoś postanowi korzystać z określonej taktyki czy pełnić daną rolę na polu bitwy, tym więcej powiązanych z tym elementem nagród zdobędzie.
Twórcy zdradzili, że Wardogs ma korzystać wyłącznie z przeglądarki serwerów. W grze nie znajdziemy systemu dobierania graczy na podstawie umiejętności. I chociaż czasami będzie to oznaczało trudniejsze mecze, jednocześnie da szansę na – przynajmniej zdaniem deweloperów – bardziej zróżnicowane doświadczenia.
Co ciekawe, zwycięstwo w meczu ma nie być jedynym wyznacznikiem sukcesu – ważne okażą się także zarobione pieniądze oraz wkład w działania drużyny.
Choć projekt powstaje z myślą o komputerach osobistych, deweloperzy podkreślili, że chcą w przyszłości wydać Wardogs także na PlayStation i Xboxa. Na razie nie podano jednak konkretnego terminu debiutu wersji konsolowych.
Twórcy zapowiedzieli również, że premiera we wczesnym dostępie planowana jest pod koniec tego roku, choć dokładna data nie została ujawniona. Najpierw mają ruszyć testy gry. Wczesny dostęp potrwa od 12 do 24 miesięcy, w trakcie których deweloperzy będą rozwijać projekt wspólnie ze społecznością.
Autorzy podkreślają, że nie tworzą „zabójcy” Battlefielda. Ich celem jest raczej stworzenie własnej, nieco odmiennej formuły sieciowej strzelanki i utrzymanie stabilnej społeczności, liczącej kilka tysięcy aktywnych graczy.
Nie, [Wardogs – przyp. red.] nie będzie zabójcą Battlefielda. Nie sądzę, żeby Battlefield miał się gdziekolwiek podziać. Nasz projekt stanie na własnych nogach. Możemy z nimi współistnieć [z pozostałymi strzelankami]. Ale czy chcielibyśmy zapewnić inne doświadczenie w podobnym stylu? Oczywiście. Naszym celem jest posiadanie stałej bazy graczy liczącej od 3 do 10 000 graczy, którzy będą przychodzić i grać w tę grę każdego wieczoru. Nie będzie to zabójca Battlefielda, ale nie mielibyśmy nic przeciwko, żeby trochę się do niego zbliżyć – dodali.
Na koniec przypomnę, iż z niedawnych informacji wynika, że Wardogs zaoferuje system niszczenia otoczenia, choć na ten moment nie wiadomo, jak rozbudowany będzie ten element.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.