Poznaliśmy wymagania sprzętowe Tomb Raider: Legacy of Atlantis. Są one dosyć niskie, ale uwagę zwraca przede wszystkim obsługa systemu antycheaterskiego Denuvo.
Wczorajsza aktualizacja karty Tomb Raider: Legacy of Atlantis na Steam przyniosła nie tylko wieści o polskim dubbingu (dodanym do gry dzięki sprawnej akcji polskich mediów, w tym GRYOnline.pl, i społeczności graczy, co potwierdzili polscy twórcy), ale też o wymaganiach sprzętowych i obsłudze Denuvo.
Oficjalne wymagania sprzętowe Tomb Raider: Legacy of Atlantis pozytywnie zaskakują, oferując wyjątkowo łaskawe dla pecetów konfiguracje. Otóż gra będzie wymagać systemu Windows 10/11 (64-bit), 16 GB RAM oraz 80 GB wolnego miejsca na dysku, a do płynnej zabawy nie będziemy potrzebować najdroższych podzespołów dostępnych na rynku. Niestety póki co zabrakło informacji o obsłudze skalowania i generowania klatek.
Takie konfiguracje wskazują, że studia Crystal Dynamics i polskie Flying Wild Hog wydają się być pewne dobrej optymalizacji, aczkolwiek szybki przegląd dyskusji na Steam wskazuje na obawy graczy co do wykorzystania Unreal Engine 5, na której to technologii powstaje remake przygód Lary Croft. Nie wspominając o wsparciu Denuvo, które jak zwykle rozwścieczyło wielu użytkowników platformy Valve.
Tomb Raider: Legacy of Atlantis zostało wczoraj przesunięte na 2027 rok (dokładnie na 12 lutego). Z tym ogłoszeniem wiązała się jednak miła dla nas wiadomość – otóż gra otrzyma pełny rodzimy dubbing (poniżej możecie obejrzeć zwiastun po polsku), co, jak napisaliśmy na początku wiadomość, należy poczytywać jako wielki sukces polskich mediów i graczy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:CD Projekt Red potwierdza: Cyberpunk 2077 pójdzie śladem Wiedźmina 3. Gracze zostali ostrzeżeni

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.