Skandal, awantura i sensacja - takimi słowami opisałbym przypadek trzecich hirołsów na Steamie, gdyby nie chodziło o tę wybrakowaną wersję.
Niewiele jest gier, które tak mocno wryły się w świadomość graczy, co seria Heroes of Might and Magic (a przynajmniej w naszym zakątku Europy). No bo chyba każdy z nas zetknął się chociaż raz z którąś odsłoną tych klasycznych strategii turowych, a i idę o zakład, że wśród czytających ten wpis znajdzie się niejeden weteran serii.
Za potwierdzenie tezy o popularności „hirołsów” niech posłuży fakt niesamowitego wyniku sprzedaży ponad 650 tysięcy egzemplarzy Olden Ery w bardzo krótkim czasie po rozpoczęciu wczesnego dostępu. I co ciekawe, najnowsza odsłona cyklu szturmem zdobyła serca fanów, jednocześnie przebijając w steamowym rankingu nawet „trójkę” pod względem pozytywnych ocen użytkowników.
I zanim się zbulwersujecie, że jak to w ogóle możliwe, że jakakolwiek inna część, a w szczególności taka, która nawet jeszcze w pełni nie wyszła, przebiła waszą ukochaną „trójeczkę”, pozwólcie, że doleję nieco więcej oliwy do ognia. Otóż, ukochana przez graczy trzecia część cyklu zajmuje zaszczytne… trzecie miejsce, dając się wyprzedzić Olden Erze, a także lubianej przez wielu „piątce”.
Podejrzewam, że najwięksi fani „trójki” mogli się teraz nieźle zagotować. Ale teraz całkiem na serio, zanim zwrócicie się w stronę sekcji komentarzy, by powiesić na mnie wszystkie psy tego świata i oskarżyć o sfałszowanie screena. Ten natomiast pochodzi z Reddita, a ja już spieszę z wytłumaczeniem problematycznej sytuacji.
Otóż jak sami widzicie, podium rankingu Steama wygląda w następujący sposób: 1 miejsce należy do piątej części wraz z dodatkiem Dzikie Hordy, drugie miejsce zajmuje wczesny dostęp Olden Ery, natomiast 3 miejsce to Heroes of Might and Magic 3: HD Edition. I w tym właśnie tkwi cały problem, bo odświeżona wersja z 2015 roku już w momencie premiery była rzeczą… dość wybrakowaną.
Jeśli chodzi o zawartość dodatków, ma się rozumieć. Bo choć wrzucenie „trójeczki” na Steama było krokiem w stronę upowszechnienia pracy moderów poprzez Warsztat i podciągnięcia jej grafiki, to jednak zabrakło wtedy jakichkolwiek dodatków, także tych fanowskich, które stanowią prawdziwą potęgę „trójki”. Pamiętajmy również, że francuski deweloper starał się sprzedać fanom edycję HD jako definitywne doświadczenie uwielbianej części na nowych sprzętach, jednocześnie sprawiając, że ta była zwyczajnie niekompletna.
Mam przeczucie, że Heroes 3 byłby na szczycie, gdyby nie była to edycja HD, a ta sprzedawana na GOG-u.
Studio utraciło kody źródłowe dodatków, więc kiedy zremasterowali grę w edycji HD, dodali tylko podstawkę. W rezultacie brakuje jej wielu elementów w porównaniu z edycją Complete na GOG-u (która była wersją oryginalną). Generalnie nie jest zbyt polecana. Zamiast tego wybierzcie edycję Complete na GOG-u, a następnie ewentualnie zainstalujcie do niej modyfikację HD.
Trzeba zwrócić uwagę, że częścią prawdziwie kochaną przez fanów serii jest nic innego, jak niedostępna na Steamie Complete Edition z GOG-a. Bo przecież hej, nikt nie uważa, że „trójka” zasługuje na trzecie miejsce. Oceny użytkowników tyczą się jedynie wersji dodanej na Steama jakieś 11 lat temu, która zapowiadana jako doświadczenie ostateczne uwielbianej części, była jedynie cieniem jej prawdziwej potęgi.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.