Przyszłość fizycznych wydań gier rysuje się w coraz ciemniejszych barwach. Jakby rezygnacja z płyt na PlayStation była zbyt mało bolesna dla kolekcjonerów, wkrótce zagrożone mogą być również dobrze znane nam pudełka.
Gracze jeszcze nie zdążyli otrząsnąć się po decyzji Sony o zaprzestaniu produkcji gier na fizycznych nośnikach od 2028 roku, a na horyzoncie pojawił się kolejny cios dla miłośników tradycyjnych wydań. W bliżej nieokreślonej przyszłości z europejskich sklepów mogą bowiem zacząć znikać również dobrze nam wszystkim znane plastikowe pudełka z grami.
Jak zwrócił uwagę Jon Cartwright w nowym materiale GVG, zmieniają się unijne przepisy dotyczące opakowań i odpadów opakowaniowych (Packaging and Packaging Waste Regulation, PPWR). Ich celem jest ograniczenie ilości niepotrzebnych śmieci, a jednym ze sposobów na jego osiągnięcie ma być walka z opakowaniami przesadnie dużymi w stosunku do znajdującej się w nich zawartości.
Przepisy zakładają m.in., że w przypadku określonych rodzajów opakowań udział pustej przestrzeni nie powinien przekraczać 50%. Cartwright jako przykład potencjalnego problemu wskazuje pudełka z grami na Nintendo Switch 2, ale jeszcze ciekawiej sytuacja wygląda w kontekście planów Sony. Po rezygnacji z produkcji gier na płytach japońska firma ma bowiem nadal sprzedawać część tytułów w formie pudełek zawierających jedynie kod pozwalający pobrać cyfrową kopię produkcji. W takim przypadku uzasadnienie wykorzystania opakowania o rozmiarach typowych dla obecnych gier na PS5 może być jednak znacznie trudniejsze. W końcu wewnątrz znajdowałaby się właściwie tylko niewielka kartka z kodem.
Nie musi to oczywiście oznaczać całkowitego końca pudełkowych wydań. Sony mogłoby po prostu znacząco zmniejszyć ich rozmiar albo postawić na inne rozwiązanie. Jako przykład wskazano Microsoft, który kody aktywacyjne do systemu Windows sprzedaje w niewielkich, papierowych opakowaniach. Podobnych mogą w przyszłości doczekać się gry na PlayStation.
Dla kolekcjonerów byłaby to jednak kolejna duża zmiana. Najpierw z pudełek mają zniknąć płyty, a później charakterystyczne plastikowe opakowania mogą zostać zastąpione znacznie skromniejszymi kartonikami o znikomej wartości estetycznej.
Tymczasem wokół samej decyzji Sony o porzuceniu fizycznych nośników wciąż pojawia się wiele pytań. Stephen Totilo z serwisu Game File próbował dowiedzieć się, jak właściwie wygląda cały proces prowadzący od ukończenia gry do umieszczenia jej na płycie PlayStation. Okazało się, że jest to temat, o którym osoby związane z branżą wyjątkowo niechętnie rozmawiają publicznie.
Dziennikarzowi udało się jedynie dowiedzieć, że wyprodukowanie fizycznego egzemplarza gry może kosztować około 15% jej sugerowanej ceny detalicznej. Oczywiście kwota rośnie w przypadku tytułów wymagających więcej niż jednej płyty.

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.