CD Projekt i CD Projekt Red postanowiły ułatwić sobie życie i ustanowiły jednolitą nazwę spółki, która zacznie obowiązywać, gdy tylko zatwierdzi ją sąd.
Czytając nasze wiadomości o Wiedźminie 4 czy Cyberpunku 2077, z pewnością zauważyliście, że pojawiają się w nich różne nazwy polskiego koncernu – w kontekście dewelopera CD Projekt Red, a w odniesieniu do firmy w znaczeniu szerszym niż produkcja gier po prostu CD Projekt lub Grupa CD Projekt. Z ulgą informuję, że z tym już koniec. Jak bowiem za PAP Biznes donosi Bankier.pl, walne zgromadzenie CD Projektu przegłosowało zmianę nazwy spółki na CD Projekt Red – a więc taką samą, jaką nosi studio tworzące gry. Zacznie ona obowiązywać po zarejestrowaniu w sądzie uaktualnionego statusu firmy.
Jak zapewne się domyślacie, zmiana ta ma na celu ujednolicenie nazewnictwa, co uzasadniono w następujący sposób:
Działalność studia odpowiada obecnie głównej działalności operacyjnej Spółki, która polega na produkcji i wydawaniu gier wideo oraz zarządzaniu posiadanymi przez Spółkę markami, m.in. poprzez tworzenie i licencjonowanie produktów towarzyszących. […] W opinii zarządu nowa firma Spółki zapewni spójność w komunikacji marki CD Projekt RED, co m.in. ułatwi identyfikację spółki z jej produktami na rynku globalnym oraz wesprze procesy rekrutacyjne.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.