Do rozpoczęcia targów gamescom 2026 pozostało jeszcze trochę czasu, ale dyskusja wokół polskiej reprezentacji już zdążyła rozgrzać Internet. Wszystko za sprawą obecności studia Mighty Koi w gronie firm promowanych przed wydarzeniem.
Targi gamescom 2026 zbliżają się wielkimi krokami. Już za kilka tygodni niemiecka Kolonia ponownie stanie się światową stolicą branży gier, goszcząc setki studiów i wydawców z całego świata. Wśród wystawców nie zabraknie również polskich ekip, które promowane są w ramach Programu Promocji Sektora Kreatywnego, wspierającego rodzimy gamedev za granicą.
W ostatnim czasie przedstawiciele programu publikowali na Facebooku informacje o kolejnych ekipach, które mają reprezentować nasz kraj podczas targów. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że jedną z firm, która rzekomo miałaby się pojawić w Kolonii jest Mighty Koi. Mowa o warszawskim studiu, wokół którego od wielu miesięcy narastają poważne kontrowersje związane z zarzutami dotyczącymi problemów finansowych, wprowadzania inwestorów w błąd oraz sposobu prowadzenia działalności.

Co ciekawe, wpis zapowiadający obecność Mighty Koi na gamescomie zniknął z profilu równie szybko, jak się na nim pojawił. W Internecie nic jednak nie ginie – użytkownicy zdążyli wykonać zrzuty ekranu, które błyskawicznie zaczęły krążyć po mediach społecznościowych. Pod udostępnianymi screenami pojawiły się komentarze określające obecność firmy w gronie reprezentantów Polski jako „skandal” czy „kuriozum”.
Nie wiadomo, co było powodem zniknięcia posta. Równie dobrze mogło dojść do zwykłej pomyłki przy przygotowywaniu materiału, jak i do szybkiej zmiany decyzji po zauważeniu, jakie emocje wywołała obecność Mighty Koi wśród promowanych firm.
Trudno zresztą dziwić się ogólnemu oburzeniu. Jeszcze na początku 2024 roku studio zapowiadało ambitną przyszłość, prezentując dwie produkcje bazujące na znanych markach – grę Thorgal oraz Nocnego Wędrowca osadzonego w świecie serii Pan Lodowego Ogrodu. Z czasem jednak uwagę opinii publicznej zaczęły przyciągać doniesienia o problemach finansowych oraz zarzutach dotyczących komunikacji z inwestorami.
W ostatnich miesiącach sprawa jeszcze bardziej się zaogniła, m.in. za sprawą informacji o planowanej licytacji akcji należących do prezesa Marcina Grzegórskiego (ostatecznie do niej nie doszło), bardzo niskiej wycenie spółki oraz sporze dotyczącym praw do marki. Piotr Rosiński, syn współautora serii Thorgal, Grzegorza Rosińskiego, i akcjonariusz Mighty Koi, publicznie oskarżył studio o wykorzystywanie marki do budowania wiarygodności w oczach inwestorów oraz stwierdził, że wraz z ojcem padł ofiarą oszustwa. Z kolei samo Mighty Koi stanowczo odrzuciło te zarzuty, utrzymując, że nadal posiada prawa do tworzenia gry i zapowiadając dochodzenie swoich racji na drodze sądowej.
Na koniec przypomnijmy, że targi gamescom 2026 odbędą się w dniach 26–30 sierpnia.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.