„Wspólnie z moim ojcem jesteśmy ofiarami manipulacji”. Polscy twórcy Thorgala znów uniknęli zlicytowania, ale sprawiedliwość wciąż może ich dosięgnąć

Piotr Rosiński oskarża Mighty Koi o wykorzystywanie marki Thorgal do przyciągania inwestorów. W mocnym oświadczeniu stwierdził, że wraz z ojcem padł ofiarą manipulacji i został wykorzystany do budowania „wątpliwej” wiarygodności spółki.

Krzysztof Kałuziński

1
„Wspólnie z moim ojcem jesteśmy ofiarami manipulacji”. Polscy twórcy Thorgala znów uniknęli zlicytowania, ale sprawiedliwość wciąż może ich dosięgnąć, źródło grafiki: Mighty Koi.
„Wspólnie z moim ojcem jesteśmy ofiarami manipulacji”. Polscy twórcy Thorgala znów uniknęli zlicytowania, ale sprawiedliwość wciąż może ich dosięgnąć Źródło: Mighty Koi.

Próba stworzenia egranizacji Thorgala zakończyła się dla Mighty Koi klęską, lecz wygląda na to, że nie prędko zapomnimy o warszawskim studiu. Zdaniem Piotra Rosińskiego spółka próbowała wykorzystać kultową serię komiksów, by zwabić inwestorów, a samo dzieło traktowała jako „kolejne trofeum do portfolio”. W oświadczeniu skierowanym do redakcji Puls Biznesu Rosiński wprost przyznał, że wraz z ojcem padł ofiarą oszustwa, a działania Mighty Koi określił mianem cynicznych.

Początkowo wszystko wyglądało bardzo obiecująco – spółka 4Gate (obecnie Mighty Koi) przedstawiła nam wizję profesjonalnego projektu. Powoływali się na projekty, jakie rozwijali w oparciu o prawa do takich utworów, jak Tron: Legacy (Disney) czy Angry Birds (Rovio). Te deklaracje i opis projektów zbudowały ich wiarygodność w naszych oczach. Niestety dopiero po upływie czasu okazało się, że informacje te nie były rzetelne, a spółka nie posiadała jakichkolwiek praw do tych tytułów – czytamy w oświadczeniu Piotra Rosińskiego – agenta marki w Polsce, a prywatnie syna współautora Thorgala, Grzegorza Rosińskiego.

W piśmie pojawiła się również informacja o szeregu obietnic złożonych przez przedstawicieli studia, które nie tylko nie doczekały się spełnienia, lecz pokrywano je kolejnymi zapewnieniami dalekimi od prawdy. Choć Mighty Koi próbowało w ten sposób uspokoić inwestorów, według Piotra Rosińskiego z czasem ukrywanie chaosu organizacyjnego i nieudolności przestało być możliwe. Wypomniał przy tym dalsze sugerowanie przez spółkę posiadania praw do marki, choć licencja została cofnięta.

Dzisiaj rozumiem, że wspólnie z moim ojcem jesteśmy ofiarami manipulacji. Zaoferowano mi udziały w spółce 4Gate, co odczytywałem jako gest partnerstwa i dobrej woli. Nie mogłem przypuszczać, że moje nazwisko będzie wykorzystywane jako element mający na celu przyciąganie kolejnych inwestorów. Obok mojego ojca oraz szeregu akcjonariuszy pokrzywdzonymi jest również część osób, które zostały zatrudnione przez Mighty Koi lub były jej współpracownikami – twórcy i profesjonaliści, którzy traktowali swoją pracę z pasją.

Piotr Rosiński oskarżył spółkę o świadomie cyniczne działania, jak również wyraził zdziwienie wsparciem, jakie Mighty Koi otrzymało m.in. od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR) oraz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF). Dla części inwestorów był to wystarczający dowód na to, że spółka jest godna zaufania. Jak wskazuje Puls Biznesu (powołując się na państwowe rejestry), Mighty Koi miało otrzymać przeszło 17,5 mln zł z dotacji. Rosiński wspomniał też o zatrudnianiu byłego prezesa PISF oraz zasugerował wyjaśnienie tej sprawy przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Najpewniej historia nie zakończy się wyłącznie na oświadczeniu, bo w jego treści padła również zapowiedź walki o sprawiedliwość, w tym ukaranie winnych, uzyskanie rekompensat oraz stosownych wyjaśnień. Warto dodać, że 21 maja tego roku miało dojść do zlicytowania akcji spółki z zaskakującą ceną wywoławczą w kwocie 9,3 tys. zł. Choć nie brakowało chętnych do zakupu, licytację odwołano na godzinę przed jej rozpoczęciem. Oficjalne powody tej decyzji nie zostały podane, ale to drugi raz, gdy dochodzi do podobnej sytuacji w przypadku Mighty Koi.

Thorgal

Thorgal

PC PlayStation Xbox
Data wydania: Anulowana
Thorgal - Encyklopedia Gier

Krzysztof Kałuziński

Autor: Krzysztof Kałuziński

W GRYOnline.pl związany z Newsroomem. Nie boi się podejmowania różnych tematów, choć preferuje wiadomości o niezależnych produkcjach w stylu Disco Elysium. W dzieciństwie pisał opowiadania fantasy, katował Pegasusa, a potem peceta. Pasję przekuł w zawód redaktora portalu dla graczy prowadzonego z przyjacielem, jak również copywritera oraz doradcy w sklepie z konsolami. Nie przepada za remake'ami i growymi tasiemcami. Od dziecka chciał napisać powieść, choć zdecydowanie lepiej tworzy mu się bohaterów niż fabułę. Pewnie dlatego tak pokochał RPGi (papierowe i wirtualne). Wychowały go lata 90., do których chętnie by się przeniósł. Uwielbia filmy Tarantino, za sprawą Mad Maksa i pierwszego Fallouta zatracił się w postapo, a Berserk przekonał go do dark fantasy. Dziś próbuje sił w e-commerce i marketingu, jednocześnie wspierając Newsroom w weekendy, dzięki czemu wciąż może kultywować dawne pasje.

Największa wada popularnej gry survivalowej z otwartym światem jest już nieco mniejszym problemem. Gracze Subnautica 2 w końcu będą trochę bezpieczniejsi

Następny
Największa wada popularnej gry survivalowej z otwartym światem jest już nieco mniejszym problemem. Gracze Subnautica 2 w końcu będą trochę bezpieczniejsi

State of Play: oglądaj z nami wielki pokaz gier PlayStation - najważniejsze informacje, godzina transmisji i plotki w relacji na żywo

Poprzedni
State of Play: oglądaj z nami wielki pokaz gier PlayStation - najważniejsze informacje, godzina transmisji i plotki w relacji na żywo

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl