Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 24 listopada 2022, 16:46

Mapa Red Dead 4 od fana, to ciekawy pomysł na przyszłość serii

Red Dead Redemption 2 chyba nie interesuje już Rockstar Games, za to fani mają sporo pomysłów na rozwój swojej ukochanej serii westernów.

Źrodło fot. Rockstar Games.
i

Fani Grand Theft Auto narzekają na przedłużające się oczekiwanie na „szóstkę”, ale przynajmniej wiedzą, że kolejna gra już powstaje. Mniej szczęścia mają miłośnicy serii Red Dead, którzy od dawna nie usłyszeli nic na temat przyszłości cyklu (lub nawet modułu sieciowego ostatniej części).

Mogą jedynie snuć marzenia o kolejnej odsłonie. Albo stworzyć mapy hipotetycznego następcy Red Dead Redemption 2, tak jak zrobił to użytkownik RemnantHelmet z serwisu Reddit.

Piszemy: następcy, bo internauta bynajmniej nie myślał o bezpośredniej kontynuacji RDR. W długim komentarzu użytkownik przedstawił swoją wizję na nową grę: lata 80. XIX wieku, pogranicze opanowane przez bezprawie i żadnych powiązań z gangiem van der Lindego.

Mapa Red Dead 4 od fana, to ciekawy pomysł na przyszłość serii - ilustracja #1

Koncepcja mapy nowej odsłony serii Red Dead.Źródło: RemnantHelmet w serwisie Reddit.

Prawdziwy Dziki Zachód

RemnantHelmet podkreśla, że jego mapy przedstawiają „absolutne maksimum” tego, co mogłoby się znaleźć w Red Dead 4. Gracz marzy o naprawdę dzikim pograniczu, bez większych miast, ale za to z licznymi gangami i obszarami bezprawia.

Wyklucza to powstanie kontynuacji Red Dead Redemption 2 (czy raczej Red Dead Redemption). Zwłaszcza że po 1914 roku to już nawet nie jest schyłek Dzikiego Zachodu (za koniec tego okresu zwykle uznaje się albo 1890, albo 1912 rok).

Niemniej fan nie chciał przesadzać i w efekcie na jego mapie znajdziemy sporo pomniejszych osad. Także Las Vegas, które założono dopiero na początku XX wieku. RemnantHelmet pozwolił sobie na pewną swobodę, m.in. uwzględniając tereny Kalifornii i Teksasu, mimo że lokacje z obu tych stanów znamy z poprzednich odsłon cyklu. W końcu świat Red Dead również nie jest wierną kopia naszej rzeczywistości.

Poza tym internauta położył większy nacisk na góry (ciemny brąz na mapie), a w imię różnorodności krajobrazów uwzględnił też… lokację w dżungli. Na mapie widać też New Austin, które fan postanowił uznać za łącznik między poszczególnymi częściami cyklu.

Co ciekawe, RemnantHelmet chciałby też zobaczyć więcej elementów nadprzyrodzonych oraz UFO. Najwyraźniej tęskni za dodatkiem Undead Nightmare do Red Dead Redemption (oraz inwazjami i wojnami obcych w GTA Online).

Mapa Red Dead 4 od fana, to ciekawy pomysł na przyszłość serii - ilustracja #2

Ta sama koncepcja zestawiona z mapą Red Dead Redemption 2.Źródło: RemnantHelmet w serwisie Reddit.

Kobieca banicja

Jak wspomniano, RemnantHelmet myślał o kolejnej wycieczce w przeszłość, bez udziału Dutcha van der Lindego i innych bohaterów znanych z poprzednich gier (chyba że w formie luźnego nawiązania). Zamiast tego bohaterką Red Dead 4 mogłaby być kobieta.

Początkowo byłaby ona „uczciwą obywatelką”, później dokonującą drobnych przestępstw, by związać koniec z końcem. Jednakże szybko przemieniłaby się w „pełnoprawną banitkę” formującą własną bandę typów wyjętych spod prawa.

W wizji fana właśnie tworzenie swojego gangu byłoby kluczowym punktem narracji. Gracze mogliby mieć pewną swobodę w wybieraniu kolejnych członków oraz w tym, jak będą ich traktować. Wpływałoby to zarówno na przebieg misji, jak i finał RD4

Gdzie jesteś, Red Dead 4?

Inicjatywa spodobała się fanom serii, choć wielu miało zarzuty co do szczegółów koncepcji (na przykład zbyt wielki rozmach) lub rzucało własne pomysły. Nie jest to pierwsza tego typu mapa, ale – zdaniem fanów – na pewno jedna z najbardziej udanych, nie mówiąc o wyłożeniu namiastki tła fabularnego przez internautę.

Niestety, na razie fani mogą liczyć tylko na więcej tego typu projektów. Firma Rockstar Games nadal nie mówi nic na temat przyszłości Red Deada. Nawet wieloosobowe Red Dead Online wydaje się porzucone, co mocno kontrastuje z rozwojem GTA Online (kwestię odbioru oraz jakości niektórych z tych aktualizacji pomińmy milczeniem).

Jakub Błażewicz

Jakub Błażewicz

Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat, ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GOL-em rozpoczął w 2015 roku, pisząc w newsroomie growym, a następnie również filmowym i – o zgrozo! – technologicznym (nie zabrakło też udziału w encyklopedii gier). Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Nie pytać o kwestie związane z grafiką – po kilku godzinach autor potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

więcej