Fani Fallouta nie są zachwyceni teorią weterana Bethesdy, jakoby za FO5 mogło odpowiadać inne studio.
Fallout 5 powstający poza Bethesdą? Takiego scenariusza nie wyklucza jeden z twórców poprzednich odsłon serii, ale fani pozostają sceptyczni.
Nowy Fallout to jeszcze nie GTA 6 pod względem obsesji fanów w poszukiwaniu ukrytych „teaserów” i wskazówek. Niemniej także w temacie FO5 pojawia się sporo spekulacji, w tym od byłych twórców (oraz garść niezobowiązujących informacji od deweloperów). Swoje trzy grosze niedawno dorzucił Jonah Lobe, który odpowiadał za projekty postaci w Falloutach 3 oraz 4, a który teraz ma pozornie zaskakującą teorię.
Artysta w trakcie podcastu KiwiTalkz (w którym pojawił się także inny weteran studia: Bruce Nesmith) wskazał na to, o czym wspominali inni ekspracownicy Bethesdy: znaczny rozrost firmy w ostatniej dekadzie. Lobe argumentuje, że spółka ma obecnie sporo na głowie, włącznie z nadal niepokazanym The Elder Scrolls 6, rozwojem Fallouta 76 i TESO oraz przyszłością Starfielda. Żaden z tych projektów nie jest drobiazgiem, a oczekiwania wobec nowego TES-a są tak ogromne, że Bethesda zapewne musi skupić niemal całą uwagę na tym projekcie.
Nie zdziwiłbym się, gdyby Bethesda powierzyła produkcję Fallouta 5 innemu studiu. Myślę, że coraz częściej tak właśnie robią, bo firma coraz bardziej się rozrasta. Wydaje mi się, iż oczekiwania związane z The Elder Scrolls 6 już teraz sięgają „poza ekran”, a oni mają z tym [projektem – przyp. redakcji] pełne ręce roboty.
Co trzeba też przypomnieć, to że Bethesda korzystała już z tzw. outsourcingu – The Elder Scrolls 4: Oblivion Remastered powstawało ze wsparciem zespołu Virtuous. Odbiór i sprzedaż gry wypadły znakomicie, co może faktycznie zachęcić spółkę do przekazania innego projektu w ręce sprawdzonego studia. Zwłaszcza że na fali jest obecnie serial Fallout od Amazonu, a deweloperzy dali do zrozumienia, że owa produkcja nie pozostanie bez wpływu na markę. W tym kontekście w interesie Bethesdy jest, by nowy Fallout ukazał się jeśli nie wraz z kolejnym sezonem telewizyjnej serii, to przynajmniej niewiele później.
Oczywiście trzeba podkreślić: to tylko spekulacje twórcy, który od dawna nie pracuje w Bethesda Softworks. Czym innym bowiem jest powierzenie zewnętrznemu studiu odświeżenia starej, gotowej gry, a czym innym pozostawienie w cudzych rękach jednego z najważniejszych nowych projektów – następnej głównej odsłony kultowej serii. Nie dziwi więc, że fani z niechęcą podchodzą do takich teorii. Nawet jeśli, wzorem miłośników Rockstara, zaczyna męczyć ich czekanie, aż deweloperzy raczą przekazać jakieś konkretne informacje.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).