Jedno z najbardziej wyczekiwanych wiosennych anime zbiera bardzo pozytywne recenzje. Zanosi się na to, że fani fantasy mogą szykować się na niezwykłą ucztę.
Wkrótce rozpocznie się wiosenny sezon anime, co oznacza początek nowych seriali, które będą towarzyszyć fanom przez następne tygodnie. I nadchodzące nowości zapowiadają się naprawdę interesująco, a szczególnie znajdujące się wśród nich anime Witch Hat Atelier, ekranizacja mangi Kamome Shirahamy.
Anime Witch Hat Atelier ukaże się na Crunchyrollu 6 kwietnia. Wcześniej jednak zorganizowano pokazy przedpremierowe w wybranych kinach, dzięki czemu otrzymaliśmy recenzje pierwszych dwóch odcinków nadchodzącej serii fantasy, które obiecują pełną ciepła, angażującą i magiczną przygodę, mającą być idealnym zastępstwem za kończący się drugi sezon Frieren: U kresu drogi oraz „adaptacją anime tak bliską perfekcji, jak to tylko możliwe”.
Po dwóch odcinkach zostałam z poczuciem zarówno zachwytu, jak i ekscytacji. Choć wiem, w jakim kierunku zmierza historia, to dzięki nowemu medium mam wrażenie, jakbym przeżywała ją na nowo – Kaity z Nerds & Beyond.
Mówiąc wprost, Witch Hat Atelier to przepiękne anime. Dla tych, którzy kochają wizualnie spektakularną magię i fantastyczne światy, jest to pozycja obowiązkowa w tym sezonie. [...] Ta premiera to bardzo wyraźne 9/10 ogólnie, a być może nawet bliżej 10, jeśli oceniać ją wyłącznie pod kątem tego, co pierwszy odcinek powinien osiągnąć. Tym, co ją powstrzymuje, są bardzo sporadyczne momenty, w których płynność animacji mogłaby być lepsza – Jay Gibbs z AnimeCorner.
Witch Hat Atelier ma potencjał, by stać się kolejną wielką sagą fantasy, oferującą spokojną ucieczkę od rzeczywistości w stylu Frieren. To wielowarstwowa historia, która oddaje szacunek pracy wkładanej w naukę nawet najbardziej przyziemnych umiejętności, a jednocześnie czerpie z nieograniczonej fantazji magii – Debopriyaa Dutta z Polygon.
Anime Witch Hat Atelier było skazane na wyjątkowość, ponieważ adaptuje niezwykle wyjątkową mangę. Nawet w swoich najbardziej zapierających dech w piersiach interpretacjach szczegółowych ilustracji okładkowych Shirahamy, przebija się baśniowa estetyka – tworzona z myślą o odbiorcy seinen, ale ostatecznie przywołująca dziecięcy zachwyt, za którym wszyscy od czasu do czasu tęsknimy – J.R. Waugh ze ScreenRant.
Również widzowie, którzy mieli okazję wziąć udział w pokazach przedpremierowych, mieli wiele dobrego do powiedzenia o dwóch pierwszych odcinkach anime Witch Hat Atelier, chwaląc przede wszystkim stronę wizualną i to, z jaką dokładnością udało się przenieść niektóre kadry z mangi. Wśród minusów zaś najczęściej przewija się wolniejsze tempo akcji, które nie każdemu może przypaść do gustu.
W Witch Hat Atelier poznamy historię dziewczyny żyjącej w świecie, w którym magia i smoki są codziennością. A jej marzenie jest proste: chciałaby zostać czarownicą. Panuje jednak przekonanie, że z magią trzeba się urodzić, a ona, niestety, nie miała do niej talentu, przez co była gotowa zrezygnować ze swojego największego marzenia, ale spotkanie z tajemniczym czarodziejem zmieniło wszystko. Po odkryciu, w jak nietypowy i nieznany sposób korzysta z magii, dziewczyna zrozumiała, że jej marzenie znajduje się w zasięgu jej rąk i musi tylko po nie sięgnąć.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Edyta Jastrzębska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa. W GRYOnline.pl zaczynała jako jeden z newsmanów w dziale filmowym, obecnie dogląda newsroomu filmowego, gdzie zajmuje się również korektą. Świetnie odnajduje się w tematyce filmowo-serialowej zarówno tej osadzonej w rzeczywistości, jak i w fantastyce. Na bieżąco śledzi branżowe trendy, jednak w wolnym czasie najchętniej sięga po tytuły mniej znane. Z popularnymi zaś ma skomplikowaną relację, przez co do wielu przekonuje się dopiero, gdy szum wokół nich ucichnie. Wieczory uwielbia spędzać nie tylko przy filmach, serialach, książkach oraz grach wideo, ale też przy RPG-ach tekstowych, w których siedzi od kilkunastu lat.