
Data wydania: 20 marca 2025
Trzynasta główna odsłona serii gier akcji Ubisoftu. W Assassin's Creed: Shadows trafiamy do feudalnej Japonii i wcielamy się w dwie postacie – shinobi Naoe oraz czarnoskórego samuraja Yasuke. Na tle poprzednich części tytuł wyróżnia m.in. przebudowany system skradania.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
Platformy:
PC Windows 20 marca 2025Polskie napisy
PlayStation 5 20 marca 2025Polskie napisy
Switch 2 2 grudnia 2025Polskie napisy
Xbox Series X/S 20 marca 2025Polskie napisy
Producent: Ubisoft Quebec
Wydawca: Ubisoft
Assassin’s Creed: Shadows to trzynasta główna odsłona bestsellerowego cyklu wydawanego przez firmę Ubisoft, zapoczątkowanego w 2007 roku, wypuszczona po pobocznym Assassin’s Creed: Mirage. Produkcja została opracowana przez studio Ubisoft Quebec (znane między innymi z Assassin’s Creed Syndicate i Assassin’s Creed Odyssey) we współpracy z piętnastoma innymi zespołami działającymi pod skrzydłami francuskiego wydawcy.
Tak jak w poprzednich odsłonach, motorem fabuły Assassin’s Creed: Shadows jest toczący się od wieków konflikt pomiędzy bractwem Asasynów a zakonem Templariuszy. Produkcja zabiera nas w podróż do feudalnej Japonii.
Akcja gry rozpoczyna się w 1579 roku, w późnym okresie Sengoku, znanym też jako Azuchi-Momoyama. To czas nie tylko wielkich reform społecznych, powstawania ruchów religijnych i renesansu artystycznego, lecz również wielkiego procesu zjednoczenia kraju.
W tym ostatnim ważną rolę odegrał słynny Nobunaga Oda, będący jedną z postaci historycznych, które mamy okazję poznać w trakcie przygody. Pozostałe to między innymi Fujibayashi Nagato, czyli mistrz ninja klanu Iga, a także Yasuke, który na kartach historii zapisał się jako wyjątkowy, czarnoskóry sługa Nobunagi Ody.
Assassin’s Creed: Shadows pozwala nam wcielić się w dwie postacie, pomiędzy którymi możemy swobodnie się przełączać.
Ich ścieżki przecinają się, kiedy prowincja Iga zostaje zaatakowana przez armię Ody, ścierającą się z członkami ruchu oporu dowodzonego przez Nagato. Z tego względu protagoniści początkowo są do siebie wrogo nastawieni, ale z czasem zaczynają współpracować.
Odmienność bohaterów znajduje odzwierciedlenie między innymi w tym, jak są oni postrzegani przez mieszkańców Japonii, a także jak układają się ich relacje z poszczególnymi postaciami (oraz z którymi z nich mogą romansować).
W Assassin’s Creed: Shadows przeżywamy przygody, oglądając akcję z perspektywy trzeciej osoby (TPP). Choć pod względem mechaniki produkcja czerpie garściami z dorobku cyklu, wprowadza też szereg nowych rozwiązań.
Tytuł oddaje nam do dyspozycji otwarty świat, którego powierzchnia jest porównywalna z Egiptem z Assassin’s Creed Origins. Dostępny obszar obejmuje centralną Japonię podzieloną na trzy regiony: Arima, Iga i Omi. Oprócz cyklu dobowego w grze znajdziemy zmienne warunki pogodowe i pory roku.
Wiosna, lato, jesień i zima następują w wyniku wydarzeń fabularnych, a wpływają nie tylko na wygląd świata, lecz również na rozgrywkę czy zachowanie mieszkańców Japonii. Przykładowo: ukrywanie się w gęstych zaroślach i pływanie w zbiornikach wodnych jest możliwe jedynie wiosną i latem, z kolei zimą z dachów zwisają sople, które można strącić, potencjalnie zdradzając wrogom swoją pozycję.
Motorem kampanii fabularnej jest eliminacja wskazanych osób, których możemy pozbywać się w dowolnej kolejności. Ponadto podczas zabawy podejmujemy się rozmaitych misji i innych aktywności opcjonalnych, takich jak odwiedzanie rozsianych po całej mapie zamków i świątyń oraz znajdowanie kapliczek i dzieł sztuki.
Oprócz tego w grze zaimplementowano możliwość stworzenia własnej siatki szpiegowskiej i wysyłania agentów na misje; pozyskane przez nich informacje da się wykorzystywać przy realizacji zadań głównych.
Bohaterowie Assassin’s Creed: Shadows mogą wspinać się na elementy otoczenia i pokonywać przeszkody terenowe w zręczny, parkourowy sposób, a także czołgać się po ziemi – shinobi Naoe ma przy tym znacznie większą swobodę ruchów niż ciężkozbrojny samuraj Yasuke, a w dodatku dysponuje liną z hakiem, która służy jej do huśtania nad przepaściami bądź do wspinaczki.
W porównaniu z wcześniejszymi częściami serii, znacznej rozbudowie uległ system skradania. Oprócz możliwości przemykania za plecami i nad głowami przeciwników, a także ukrywania się w gęstych zaroślach, produkcja pozwala nam chować się przed nieprzyjaciółmi w cieniach generowanych przez system dynamicznego oświetlenia. Niczym w serii Thief, o tym, czy i jak bardzo jesteśmy widoczni, informuje nas stosowny wskaźnik; dodatkowo możemy niszczyć źródła światła (np. latarnie), by pozostać w ukryciu.
Choć obie postacie potrafią się skradać, pod tym względem wyraźną przewagę ma lekko wyposażona Naoe. Pomimo że Yasuke również może ukrywać się przed adwersarzami, jego ciężkie uzbrojenie i masywna postura sprawiają, że znacznie lepiej radzi sobie w otwartej walce. Oboje mogą również korzystać ze wzroku orła, który pozwala np. poznać położenie wrogów i dostrzegać ich przez ściany. Ponadto w Assassin’s Creed: Shadows zamiast zabijać wrogów z ukrycia, można jedynie pozbawiać ich przytomności.
Różnice pomiędzy postaciami znajdują odzwierciedlenie również w trakcie dynamicznych starć z przeciwnikami. Podczas gdy Naoe potrafi jedynie wykonywać uniki i odbijać ciosy wroga, Yasuke może blokować i parować ataki.
Oprócz ikonicznego ukrytego ostrza, dostępny w grze arsenał obejmuje między innymi: katany (z których korzystają obie postacie), kanabo (rodzaj maczugi), naginaty (zakończona ostrzem broń drzewcowa), łuki i arkebuzy (karabiny gładkolufowe), z których strzela Yasuke, a także kunai (miotane, krótkie ostrza), shurikeny (broń do rzucania o ostrych krawędziach, najczęściej w kształcie gwiazdy) tudzież bomby dymne, z których użytek robi Naoe.
W Assassin’s Creed: Shadows zaimplementowano liczne elementy RPG. Każdy bohater i rodzaj oręża mają osobne drzewka umiejętności, które rozwijamy w miarę postępów, używając punktów doświadczenia dzielonych przez obie postacie. Ponadto gromadzimy coraz lepsze wyposażenie, a posługując się określoną bronią, zwiększamy swoją biegłość. Oprócz tego w grze zaimplementowano system craftingu, pozwalający tworzyć własne katany, wykorzystując w tym celu zebrane komponenty.
Według świadectw graczy, przejście samego głównego wątku fabuły w Assassin’s Creed: Shadows zajmuje ok. 30 godzin. Z kolei osoby, które chciałyby poświęcić również czas jak największej liczbie aktywności pobocznych, mogą spędzić w grze nawet 75-80 godzin lub więcej.
Assassin's Creed: Shadows to gra tylko dla jednego gracza; nie oferuje opcji kooperacji ani innego wariantu rozgrywki wieloosobowej.
Assassin’s Creed: Shadows działa w oparciu o nową wersję silnika Anvil. W grze zaimplementowano między innymi wspomniany zaawansowany system globalnego oświetlenia, a także mnóstwo podatnych na zniszczenia obiektów, które można na przykład ciąć na kawałki przy pomocy katany.
Edycja kolekcjonerska zawiera grę Assassin’s Creed: Shadows w wydaniu Ultimate, ok. 40-centymetrową figurkę Naoe i Yasuke, tsubę katany Naoe (rzeczywistych rozmiarów), wiszący zwój z Kredem (70x30 cm), mapę świata, dwie litografie sumi-e, 84-stronicowy artbook oraz steelbook.
Wersja Ultimate gry oferuje przepustkę sezonową (z dwoma rozszerzeniami i dodatkową misją) oraz pakiet postaci Sekiryu, pakiet kryjówki, pięć punktów umiejętności oraz filtr czerwonego smoka dla trybu fotograficznego.
Autor opisu gry: Hubert Śledziewski



39GIER
Seria produkowana i wydawana przez koncern Ubisoft, która narodziła się jako gry akcji z otwartymi światem, jednak po latach wykonała zwrot w stronę gatunku action RPG. Cykl zadebiutował w 2007 roku grą Assassin's Creed. Za twórców marki uznawani są Patrice Désilets, Jade Raymond oraz Corey May.
Recenzja GRYOnline
Doświadczyłem w Assassin’s Creed: Shadows kilku przyjemnych momentów, ale po czterdziestu godzinach na liczniku te momenty giną jak łzy na deszczu. Nowy asasyn ma w sobie naprawdę wiele pomysłów, by urozmaicić formułę, ale żaden z nich nie jest na tyle solidny, by pociągnąć za sobą resztę. Ostatecznie jakikolwiek potencjał do bycia wielką grą tu był, został zużyty na bycie grą ogromną.
Aktualizacja: 6 lutego 2025
Assassins Creed Shadows poradnik to najlepsze porady na start, do walki, rozwoju postaci, romansów, skradania, kryjówki. Opisujemy wszystkie misje, ważne wybory, bronie, wszystkie sekrety, drzewka umiejętności, wymagania sprzętowe, długość gry.
8 maja 2025
Sprzęt Apple’a nie kojarzy się raczej z graniem, ale rzeczywistość pokazuje, że nie do końca jest to prawda. Na Macach da się grać, choć często wymaga to dużego samozaparcia i wydawania jeszcze większych sum pieniędzy niż „normalnie”.
3 marca 2025
Marzec pełen jest interesujących tytułów - co ciekawe, aż trzy z nich zabiorą nas do Japonii, a dwa sprawią, że licznik Geigera będzie piszczał. Poza nimi pojawi się realna konkurencja dla serii The Sims.
23 stycznia 2025
Po raz pierwszy od zapowiedzi Assassin’s Creed Shadows Ubisoft pozwolił dziennikarzom zagrać w tę nadchodzącą produkcję. Jest lepiej, niż się spodziewałem, ale... to nadal jest po prostu Assassin’s Creed.
22 maja 2024
Czy w tym roku zagramy jeszcze w jakiegoś RPG-a, który przejdzie do historii i dostarczy nam masy wrażeń? Możliwe – na te gry czekamy szczególnie.
Assassin’s Creed: Shadows nie otrzyma w najbliższej przyszłości dużego dodatku. Ubisoft stawia na częste aktualizacje z zawartością.
gry
Zuzanna Domeradzka
27 listopada 2025 16:33
Reżyser Assassin's Creed: Shadows broni mikropłatności, twierdząc, że to dzięki nim możliwy jest ciągły rozwój gry.
gry
Adrian Werner
27 listopada 2025 10:07
Fani ocenili ostatnie aktualizacje Assassin’s Creed: Mirage oraz Assassin’s Creed: Shadows. Ubisoft może być tylko częściowo zadowolony z werdyktu społeczności.
gry
Maciej Gaffke
26 listopada 2025 16:50
Już dziś Assassin’s Creed: Shadows otrzyma dużą aktualizację, która nie tylko poprawi działanie gry, ale też wzbogaci ją o nowe misje.
gry
Kamil Kleszyk
25 listopada 2025 05:30
Sukces Assassin's Creed przebił prognozy Ubisoftu i zapewnił francuskiej firmie udaną pierwszą połowę 2026 roku fiskalnego.
gry
Jakub Błażewicz
21 listopada 2025 10:16
Ubisoft Quebec, twórcy Assassin’s Creed: Shadows, pracują nad kolejną odsłoną serii. Wskazują na to nowe oferty pracy.
gry
Marcin Bukowski
20 listopada 2025 09:51
Ubisoft przekazał, że spodziewa się spadku przychodów w bieżącym roku fiskalnym. Za przyczynę wskazał wzrost popularności gier f2p oraz abonamentów.
gry
Marcin Bukowski
18 listopada 2025 09:17
Prezes Ubisoftu opowiedział, jak firmie udało się poprawić atmosferę wokół Assassin's Creed: Shadows. Kluczem było skoncentrowanie komunikacji na aspektach dotyczących rozgrywki i kierowanie przekazu głównie do fanów cyklu.
gry
Adrian Werner
6 listopada 2025 10:20
Ubisoft zapowiedział kolejne spore aktualizacje do Assassin’s Creed: Shadows. Wiemy też, kiedy gra ukaże się na Nintendo Switch 2.
gry
Zuzanna Domeradzka
28 października 2025 22:40
Okazuje się, że odejście szefa marki Assassin’s Creed z firmy Ubisoft nie do końca było jego własną decyzją.
gry
Adrian Werner
17 października 2025 10:35
Popularne pliki do pobrania do gry Assassin's Creed: Shadows.
trainer Assassin's Creed: Shadows - Trainer v.1.0 Plus 20 (20032025) - 20 marca 2025
trainer Assassin's Creed: Shadows - Trainer v. 1.0-1.0.5+ Plus 23 - 2 czerwca 2025
mod Assassin's Creed: Shadows - ACShadowsFix v.0.0.6 - 4 czerwca 2025
trainer Assassin's Creed: Shadows - Trainer v.1.0-1.0.4 Plus 23 - 8 maja 2025
mod Assassin's Creed: Shadows - GPU and CPU optimization v.0.1 - 7 kwietnia 2025
mod Assassin's Creed: Shadows - Simple Realistic Reshade v.1.0.3 - 7 kwietnia 2025
mod Assassin's Creed: Shadows - KTs_Naoe without scars v.0.3 - 3 maja 2025
mod Assassin's Creed: Shadows - Real Life ACS Reshade v.1.0 - 7 kwietnia 2025
mod Assassin's Creed: Shadows - No-Intro (Skip Startup - Splash Videos) v.0.2 - 7 kwietnia 2025
Wymagania sprzętowe gry Assassin's Creed: Shadows:
PC / Windows
Minimalne wymagania sprzętowe:
(30 fps, 1080p, upscaling) Intel Core i7-8700K / AMD Ryzen 5 3600, 16 GB RAM, karta graficzna 8 GB GeForce GTX 1070 / Radeon RX 5700, SSD, Windows 10/11.
Rekomendowane wymagania sprzętowe:
(60 fps, 1080p, upscaling) Intel Core i5-11600K / AMD Ryzen 5 5600X, 16 GB RAM, karta graficzna 8 GB GeForce RTX 3060 Ti / 12 GB Radeon RX 6700 XT, SSD, Windows 10/11.
Ultra wymagania sprzętowe:
(60 fps, 4K, ray tracing, upscaling) Intel Core i7-13700K / AMD Ryzen 7 7800X3D, 16 GB RAM, karta graficzna 24 GB GeForce RTX 4090, SSD, Windows 10/11.
PlayStation 5
Wspiera:
PS5: 60 fps w 4K (upscale) / 30 fps w 4K
Xbox Series X/S
Wspiera:
XSX: 60 fps w 4K (upscale) / 30 fps w 4K
Lista dodatków do gry Assassin's Creed: Shadows:

Dodatek
16 września 2025
RPG
Dodatek do trzynastej głównej części bestsellerowej serii firmy Ubisoft. Assassin’s Creed: Shadows – Claws of Awaji przynosi nowy region, czyli tytułową wyspę, zadania i przeciwników, a także wyposażenie, na czele z kijem bojowym Bo.
Steam
OpenCritic
Średnie Oceny:
Średnia z 26 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Średnia z 865 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
"W większości pozytywne"
Średnia z 29784 ocen gry wystawionych przez użytkowników STEAM.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Jakub Paluszek
Recenzent GRYOnline.pl
2025.03.18
AC Shadows jest przede wszystkim grą ogromną. Jej ogrom to cecha raczej neutralna, a wartościuje ją dodatnio lub ujemnie jej zawartość. A jakość tejże waha się w spektrum bardzo szerokim... Przez większość czasu jest po prostu taka sobie.
mastarops
Ekspert
2025.06.23
Ukończyłem grę i… mam mieszane uczucia. Widać, że poszło na nią mnóstwo pieniędzy – na PS5 Pro z OLED-em prezentuje się świetnie i działa w 60 FPS-ach (pierwszy raz naprawdę zauważyłem różnicę). Technicznie – bardzo solidna produkcja.Niestety, fabularnie jak to u Ubisoftu – bardzo słabo. Coś się niby dzieje, ale wszystko bez większych emocji. Świat, choć piękny wizualnie, szybko staje się nudny. Często korzystałem z auto-nawigacji – włączałem trasę do questa, brałem telefon i czekałem, aż postać sama dojedzie.Szkoda, bo widać, że twórcy włożyli sporo pracy. Grałem głównie Yasuke. Walka była wtedy dużo przyjemniejsza (nie przepadam za skradaniem). Najbardziej irytował mnie brak możliwości zmiany pory dnia – krew mnie zalewała, gdy musiałem biegać po nocy, bo nic nie było widać…Sama rozgrywka jest jednak całkiem okej – jest co robić, spędziłem w grze prawie 80 godzin.
kaczy316
Ekspert
2025.04.29
Nie wiem jak rozpocząć swoją opinie pod tą grą, więc przejdę od razu do opisywania poszczególnych elementów.OPINIA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY FABULARNE!!Fabuła: Nie da się tutaj za wiele napisać, w sensie początek i koniec są fajnie rozpisane, środek gry to robienie cały czas tego samego co przy rzeczach pobocznych, powiem nawet więcej do połowy gry starałem się czytać wszystkie dialogi, po połowie gry to już większość przewijałem, postacie miałkie i nudne, dialogi nudne nic ciekawego nikt nie mówił, powiem jeszcze więcej, przez połowę gry czytałem te dialogi, a drugą połowę je przewijałem i co? Z pierwszej połowy dalej nic nie pamiętam pomimo, że je czytałem, tak bardzo mnie one zaciekawiły xD, ogólnie zarówno historia Naoe jak i Yasuke ma swoje mocne i słabe strony i powiem tak, na początku historia Naoe bardziej mi się podobała, ale z czasem to Yasuke wychodził na prowadzenie i ostatecznie zakończenie Yasuke mi bardziej siadło, zakończenie Naoe wyglądało jakby było ucięte pod dodatek i pewnie tak będzie, a szkoda, potencjału w tej fabule za wiele nie było moim zdaniem, wyszło po prostu średnio-ok jakoś tak, nie wiem czy tylko ja mam takie wrażenie, ale moim zdaniem to najgorsza fabuła w tych większych Assassinach, nawet Valhalla, która fabułą nie zasłynęła to była ciekawsza i miała więcej sensu imo oraz jakieś sensowne zakończenie, a tutaj no tak średnio, ale no jest jak jest.Mechaniki gry: Za wiele nowych mechanik to w tej części się nie pojawiło, mam nawet wrażenie, że kilka ubyło, w tych dużych rpg chyba nie było skrytobójstwa z krawędzi, ale w Mirage już było z tego co pamiętam, tutaj mi bardzo tego brakowało przy robieniu zamków i to jest dla mnie minus, ale no tak jak mówiłem, w tych wielkich rpg Origins, Odyssey, Valhalla to chyba tego nie było, więc raczej nic dziwnego, że i tutaj się o to nie pokusili, linka z hakiem bardzo fajna, ułatwiała mega wspinanie się na wysokie punkty i było to szybsze także za to plus, a także nie raz nie dało się wchodzić w jakieś miejsca, a linką się dało, więc ta mechanika mi się spodobała i pasowała do klimatu Japonii, umiejętności, mówiąc wprost nie były jakieś niesamowite, ale mam wrażenie, że tak jest od Valhalli, najbardziej przydatne umiejętności były w Odyssey z tego co pamiętam, w Originsie nie pamiętam czy jakieś były, ale to moja subiektywna opinia dalej pod tym względem, umiejętności nie dość, że jest mało to jeszcze pod konkretne bronie, mam wrażenie jakby Ubi nie wiedziało jak zrobić fajne skille i dało pod bronie, u Yasuke bodajże 5 z 6 drzewek dotyczy danego rodzaju broni co mi się niezbyt podobało, ale no jest jak jest, u Naoe już jest lepiej, bo 3 drzewka to bronie, 1 narzędzia, a 2 pozostałe to skille Shinobi i typowego Assassina, ale u Assassina też mało rozwijałem, bo chciałem poczuć się jak w prawdziwym Assassinie i jak mam skrytobójstwo to chciałem pewnego killa, a tam połowa albo nawet więcej w tym drzewku to "Odbiera 1 segment zdrowia więcej przy skrytobójstwie" No więc przy włączeniu pewnego killa w opcjach to to drzewko staję się prawie całkowicie bezużyteczne, ogólnie dla mnie 90% tych spelli była kompletnie useless, używałem i tak tylko 2 na krzyż przy każdej postaci, z czego u Naoe były one słabsze, poza tym, że wykonywała unik określoną liczbę razy lub przez określony czas to było op dla mnie, jednak szkoda, że tylko przy Tanto, z którego zrezygnowałem jakoś w połowie gry, bo nagle zadawały zdecydowanie za małe obrażenia i Katana była 10x lepsza i miała dobry spell do rozwalania pancerzy, chociaż i tak większość gry robiłem po cichu, więc te drzewka dla mnie nagle były bezużyteczne, często bywało tak, że latałem z 50-70 punktami mistrzostwa i nie wiedziałem na co wydawać, więc wydawałem na byle co w drzewku broni zazwyczaj, żeby broń więcej biła po prostu, bo tak było pasywnie to ustalone, że im więcej masz w drzewku broni wykupionych skilli tym broń więcej bije, co jeszcze, a z mechanik, które mogę pochwalić to bardzo mi się podobała różnica pomiędzy Yasuke i Naoe, Yasuke typowy taran leci do przodu i nawala mieczem w walkach, a poza nimi ociężały i ciężko mi się w ogóle poruszało w tym świecie, a Naoe typowy Assassin i dlatego nią grałem głównie, łatwiej się poruszało, zwinna sprytna i ogólnie bardziej mój styl rozgrywki nastawiony na ciche zabójstwa i co jeszcze chciałem poruszyć z mechanik, a może niewielka, ale przyjemna mechanika, nie wiem czy w poprzednich grach to było, ale zauważyłem, że jak płyniesz tam z minutę czy nawet krócej i nie widzisz żadnej łódki ani nic to nagle za Tobą zaczyna płynąć typ i możesz sobie pożyczyć łódkę xD, niby małe, ale fajne, chyba, że to ja miałem takiego farta i to nie mechanika, ale wątpię, raczej wpisane w kod gry to jest i to jest plus. Jeszcze sobie przypomniałem o mechanice zwiadowców i budowaniu kryjówki, ale najpierw o zwiadowcach, zbędna mechanika i co mi się nie podobało, już przy pierwszej misji mnie irytowała, w sensie wysyłałem zwiadowcę w dany rejon, on mi pokazał no ok szukasz tutaj i musisz znaleźć i masz podpowiedzi, no okej to ja idę, a moja jedyna podpowiedź "Jest w dzielnicy takiej i takiej" ja chodzę, szukam no kurde nigdzie nie mogę znaleźć, nie pojawia mi się, nic innego nie jest napisane, a dzielnice przeszedłem kilka razy no i okazało się, że gość był w domu i ja musiałem do niego wejść, problem w tym, że tam było sporo domów, dzielnica ogólnie była spora i musiałem wchodzić do każdego domu, żeby tylko go znaleźć? No nie podobało mi się to, zrobiłem jedynie trofkę za zwiadowcę i wyłączyłem tę mechanikę, jak dobrze, że Ubi na to pozwoliło, męczące byłoby robić takie coś za każdym razem i przy każdej misji, których jest naprawdę dużo, a co do budowy kryjówki, bardzo zbędna mechanika, w sensie ja zrobiłem chyba 3 regiony i już miałem wszystko na maxa ulepszone i potem nawet w zamkach nie było sensu robić tych zasobów, po prostu robiłem, żeby odznaczyć znacznik czyli zabijałem samurajów i zabierałem skrzynkę i ewentualnie przedmiot do zadania jak był, także dla mnie tego mogłoby nie być, w Valhalli miałem wrażenie było to lepiej zrobione i z większym sensem. Ostatnie do czego mogę się przyczepić to te same kolory i znaczniki misji głównych i pobocznych albo przynajmniej bardzo podobne, często nie mogłem rozróżnić co jest główne, a co poboczne, a że główna fabuła była taka nijaka, to nawet nie zwracałem uwagi co to za misja, widziałem znacznik i leciałem i tyle, niemniej jednak uważam, że powinni zmienić znaczniki albo kolor albo wygląd, bo idzie się pomylić. Na koniec pory roku po prostu spoko mechanika i fajne zastosowanie, jednak zima mogła męczyć przez wolne poruszanie się jak zboczyło się ze ścieżki. No z mechanik to chyba tyle co chciałem poruszyć, reszta tak jak w poprzednich częściach.Zadania i aktywności poboczne: No tutaj to można chwalić, ale i się skarżyć, w sensie były normalne zdania z jakimś pomysłem i sensem, które wykonywało się przyjemnie, ale w tej części mam wrażenie, że pomimo bycia mniejszą od Valhalli to tych aktywności było nie tyle co więcej co były one giga nudne, upchane na siłę byle było co robić i jeszcze bardziej rodem z MMO niż w poprzednich częściach, a to w poprzednich grach Ubi było zarzucane robienie z tych gier MMO, to nie chcę myśleć nawet co ludzie myślą o tej, gdzie z tego co pamiętam w poprzednich częściach nie było w każdym regionie misji "Ubij 25/50/100 wrogów danego rodzaju" albo "Pomódl się do X posążków" Które są randomowo rozsiane po świecie przy drogach i praktycznie nic Ci nie dają i nagrody też nie są tego warte typowe jak w grach MMO, albo zadania poboczne w stylu "Przynieś mi X herbów/misek do herbaty/obrazów" Gdzie nie masz tego zaznaczonego tylko sobie szukaj, więc w tej części bardzo odczułem misje rodem z MMO, że tak powiem, dodatkowo 90% aktywności była strasznie nudna, idź pomódl się w chramach, znajdź zwoje w świątyniach, to Kuji-Kiri było całkiem spoko, ale też nic wyjątkowego, jednak trzeba było się skupić, jakieś Kata czyli po prostu kliknięcie odpowiedniego przycisku w danym momencie i zobaczenie jak Samuraj wymachuję mieczem czy strzelanie do celów z konia, gdzie było to nudne i giga proste, w Rise Of The Ronin też były takie zadania, ale były one o wiele trudniejsze i ciekawsze dzięki temu oraz lepiej zrobione, tam była satysfakcja i trzeba było naprawdę podejść do tego z głową i czasem kilka razy, co jeszcze, a Zamki, no tak jak pisałem przy mechanikach to przez to, że budowanie kryjówki było tak szybkie to po 3 regionach z 9 już pomijałem totalnie zabieranie zasobów, bo nie były mi do niczego potrzebne, leciałem tylko z samurajami i legendarnymi skrzynkami, coś jeszcze chciałem powiedzieć? Hmm, a zdecydowanie za dużo celów do rozwalenia, nie wiem czy w jakiejkolwiek innej części było tyle celów i zadań pobocznych z celami, ja wiem, że to Assassin, ale nie róbmy z tego konkursu, w której części dostaniemy więcej celów, ja nie wiem czy w AC Valhalla było tyle celów razem z dodatkami, a tutaj pomimo mniejszej części to tych celów było tyle, że to hit i to chyba wszystko co miałem do powiedzenia na temat poboczniaków, jakby nic ciekawego niestety, poprzednie części pod względem pobocznych rzeczy były moim zdaniem ciekawsze i pomysłowe bardziej, a tutaj tak po łebkach jedynie, zamki się fajnie robiło, ale to ja jestem fanem robienia znaczników typu "Posterunki" w Assassinach czy Far Cry, także mi to zawsze będzie podchodziło.Postacie, klimat: Przechodzimy do moim zdaniem chyba rzeczy, która najbardziej mnie zawiodła, nawet nie ma o czym tu się rozpisywać, postacie są totalnie nijakie i jednowymiarowe, praktycznie nie ma zaskoczeń i zawsze wiesz co się wydarzy i co dana postać odpowie, a nawet jak odpowie źle to nagle się to zmienia o 180 stopni, bo się "nawraca" żadna z postaci poza Hanzo nie zapadnie mi w pamięć, Hanzo był tutaj najciekawszy, a i tak było go bardzo mało niestety, klimat? Gdzieś się ulotnił w środku gry, ogólnie Japonia zawsze była taka górzysta? Nie przypominam sobie, w Ghost Of Tsushima czy Rise Of The Ronin te tereny w większości były takimi fajnymi wzgórzami i klimacik był tu świetnie zachowany, a w tej Japonii to czułem się bardziej jak w jakichś lasach tropikalnych co chwila miałem na ekranie jedynie chaszcze, bo jak tylko zbaczałeś z drogi to jedyne co mogłeś zobaczyć, czasem były piękne widoki, ale to głównie w punktach widokowych, no generalnie jak nie chodzisz po ścieżce to licz się z tym, że przez większość czasu gry będziesz miał na ekranie zielsko xD, ale tak naprawdę to niezbyt czułem tutaj klimat Japonii, bardziej Assassina zmieszanego z Japonią, takie nie wiem co tutaj wyszło, ciężko mi stwierdzić, ale na pewno nie był to klimat, którego oczekiwałem, Rise Of The Ronin i Ghost Of Tsushima ten klimat oddawały o wiele lepiej, powiem nawet tak połączyć klimat i gameplay ROTR z grafiką z GoT i moim zdaniem wychodzi idealna gra w Japońskim klimacie ze świetnym gameplayem, ale wracając do AC Shadows no to niestety jak dla mnie jest to najsłabsza Japońska gra z tej trójki.Grafika: Co tu dużo mówić to gra Ubisoftu, który jest znany z pięknej grafiki, nie da się ukryć, że grafika naprawdę robi tutaj robotę, piękna i czasem są fajne widoki jak Ci chaszcze nie zasłaniają ekranu, nie wiem co więcej napisać pod tym względem po prostu standardowa gra Ubi, wysoki poziom grafiki.Optymalizacja: Wydaję mi się, że solidna, nie spotkałem większych błędów, chociaż pod koniec gry czasem w cut scenkach miałem sytuacje, że postacie nie poruszały ustami podczas dialogów albo pomimo włączonej oryginalnych języków w cut scenkach to nagle Yasuke zaczął mi gadać po angielsku innym głosem, chyba, że było to zamierzone, ale nie wiem, ogólnie optymalizacja imo poprawna, bugów nie widziałem, błędów psujących rozgrywkę też nie.Na sam koniec napiszę tak każdy z tych AC RPG'owych miał w sobie coś z czego go zapamiętam, Origins to była świetna fabuła, coś nowego, powiew świeżości i idealnie oddany klimat starożytnego Egiptu, a także Bayek to jedna z najlepszych postaci w AC, Odyssey to genialny klimat starożytnej Grecji i mitologii Greckiej oraz mega przyjemna fabuła, za dużo Assassina w tej części nie było, ale jako całość i tak wypadło to świetnie, Valhalla? Mega dobrze zaadaptowana mitologia nordycka w tej serii, urzekło mnie to i bardziej mnie właśnie ciekawiło to co się wydarzy z tą mitologią niż w głównej osi fabularnej, ale potem fajnie się to wszystko łączyło w całość i połączenie to z wikingami też świetnie wypadło, a AC Shadows? Od fabuły poprzez klimat i postacie, na średnich aktywnościach pobocznych kończąc wypada bardzo przeciętnie, nie ma tutaj nic co bym zapamiętał i do czego chętnie bym wracał, splatynowałem tę grę, ale nie wiem no w Valhalli były fajne mini gierki, chociażby ta z kośćmi i czasem nawet jak już skończyłem to włączałem tego AC, żeby tylko jeszcze raz pograć to chyba Orlog się nazywało czy jakoś tak, wciągająca gra, a w AC Shadows nawet takich mini gier przyjemnych zabrakło, dodatkowo zero mitologii i fantasy, znaczy no był jakiś Yokai jeden i te legendarne Sumi-e czy jakoś tak, ale to mało jak na 62h rozgrywki, bo tyle mi zajęło splatynowanie tego, czyli mniej więcej podobny czas jak w Odyssey, tam też tyle mi zajęło splatynowanie gry, dobrze, że tylko tyle, bo dłużej byłoby ciężko w to grać, w AC Valhalla po splatynowaniu podstawowej wersji i zrobieniu chyba wszystkiego miałem na liczniku około 116h chyba i było mi smutno, że to już koniec, ale potem ogarnąłem jeszcze dodatki wszystkie 3 też na 100% to ostatecznie wyszło mi około 168h gry i wtedy już byłem w miarę spełniony, także ta część jakoś niczym mi nie siadła, bardzo przeciętny Assassin, niewyróżniający się i tyle ocena miedzy 6-7 jest moim zdaniem idealna, ja daję 6,5, ale nie dość, że grałem w lepsze Assassiny to grałem też w lepsze gry o Japonii.
Drackula
Ekspert
2025.04.07
Krótkie podsumowanie gry po ukończeniu:+Plusy:-grafika, fabula, gameplay, setting. Ogolnie jest świetnie. Duzo można wymieniać ale Ubisoft dowiózł super product.+Minusy:- brakCzego mi brakuje:- Karty postaci ze statystykami dla mini/max zabawy postacią- Większego zagrożenia w nocy i w dziczy. Obecnie w grze jest za spokojnie.- Lepiej zrobionych wątków romantycznych. Obecnie to t aka namiastka bez większego wpływu i celu- Dzikie zwierzęta, więcej zasadzek,- Watkow z mitologia Japonska- Cos o Isu by sie przydało bo mało wspólnego z poprzednimi częściami)- Troche magii by tez nie zaszkodziło- Ulepszonej osady bo w obecnej formie to taki półprodukt- Questow typowo składankowych oraz detektywistycznych. Obecne questy typu, znajdź dwa scrolle w świątyni kompletnie nie pasują do gry swoja prostota.- Większego wpływu pogody i otoczenia na postać, Np problemy z trafianiem w cel podczas ulewy i silnego wiatru, trzęsące się ręce podczas mrozu itp. Nie chodzi surwiwala ale taka większą synergie.(powyższe to nie sa wady, po prostu cos co by ta bardzo dobra grę zmieniło dla mnie w jeszcze lepsza grę)
Mtx1900
Gracz
2025.11.11
Gra Assassins Creed Shadows ma piękną grafikę otwarty świat, ale muszę powiedzieć że to jest gra kopiuj wklej, nie ma zróżnicowanych misji pobocznych, tylko ciągłe czyszczenie terenu ma się do zlikwidowania jak to było w Odyssey członków zakonów a tu jest podobnie.. Skończyłem już fabułę główną, jestem fanem serii od lat ale ta gra niestety pod tym kątem wypada najgorzej.. Fajnie że twórcy robią poprawki do parkouru, ale brakuje mi różnorodnosci misji w tej grze
Herned
Gracz
2025.10.01
Dobra gra. Nie patrzcie na płaczące płatki śniegu, które myślą, że jak będą głośno krzyczeć i tuptać nóżką, to wymuszą na twórcach zmianę wizji swojego dzieła.Moim zdaniem Shadows to takie lepsze Ghost of Tsushima (strasznie przereklamowana gra; widać, że Sony umie w marketing, skoro sprzedało to jako super open world, tymczasem wszystko robił gorzej od gier Ubi xD). Dużo więcej contentu, do tego ciekawszego (choć też powtarzalnego), lepszy system walki (nienawidzę kamień-papier-nożyce w Tsushimie), lepsze skradanie, lepsza oprawa graficzna.Jeżeli podobały Ci się Origins, Odyssey, Valhalla, myślę, że Shadows też się spodoba.
cycu2003
Gracz
2025.07.19
Również przeszedłem główny wątek i jak przy Mirage pisałem, że to najgorsza część serii, tak Shadows może z nią konkurować. Ale z plusów. Grafika zasługuje na uznanie, wygląda zdecydowanie lepiej od poprzednich odsłon i jest jedną z najładniejszych gier w ogóle. Sam gameplay mi nie przeszkadza, wręcz ja go lubię...ale. Mapy nie idzie zwiedzać jak się chce, sztucznie poblokowane tereny przez te pieprzone krzaki. Jak wiedźmin 2. Dużo się traci. Tam też zwierzęta nas w ogóle nie atakują, żadne. Tutaj spory regres. Na szlaku też niewiele się dzieje. Miasta są w zasadzie identyczne, nie ma za bardzo co tak robić oprócz słabych questów. I tutaj dochodzimy do clue dlaczego taka ocena. Główny wątek jest strasznie nudny, oklepany, bez wyrazu, nie chce się go w ogóle kończyć bo mało nas obchodzi kto się za tymi maskami, znowu, kryje. Nie lubiłem też jakoś przesadnie współczesnego wątku ale rozwijał się powoli, ostatnio nawet bardzo ciekawie. Wiadomo było po co się wchodzi do tego animusa. A tutaj zupełnie to wykastrowane, dlaczego przeżywamy te wspomnienia? Nic z tym nie zrobili, totalna olewka. Coś tam niby na początku wyskakiwały zakłócenia ale zupełnie potem ucięli tem wątek, WTF? Assasyni są w zasadzie easter eggiem, bardzo malo jest o nich w samej grze. Chociaż tytuł gry brzmi tak, a nie inaczej. Opowieść nigdy nie była jakoś przesadnie wybitna ale tutaj jest słabiutko, postacie nieciekawe w ogóle, ani główne ani poboczne. Zobaczymy co zaproponują w dlc.
Rafalson
Gracz
2025.07.17
Skończyłem fabułę, ale ten piękny świat i gameplay ma coś w sobie, że chcę wracać do tej gry, skradać się i zabijać efektownie znienacka. Po prostu majstersztyk
NightGeisha
Gracz
2025.06.30
Po prawie 90h grania skończyłem. Musze przyznać, że gra się bardzo fajnie. Nie jest to poziom i rozmach Origins czy w szczególności Odyssey, ale jeśli komuś podobały się te tytuły, to śmiało może i w ACS zagrać. Główną zaletą gry jest wciągająca rozgrywka (lubię przyczajki i skradanie się, cicho i bez rozgłosu, dlatego yasuke odpada poza jego obligatoryjnymi misjami, które niestety trzeba nim przejść). Fabuła dużo gorsza jak we wspomnianych grach serii, wykonanie tez wydaje się bardziej ograniczone, ale średnia liczba godzin rozegrana codziennie w ciągu ostatniego tygodnia to 12h na dobę, naprawdę nie mogłem się oderwać. Yasuke psuje nieco klimat i immersje gry, ale nadrabia to Naoe (niestety nie można tylko nią przejść całej gry). Naprawdę tytuł daje dużo przyjemności.
Grimmag
Gracz
2025.06.28
Bez jaj gra jest fajna. Ocena tak mierna bo czarny samuraj którym nie trzeba grać? Fakt że kobietą którą i ja gram jest ciężej ale ja lubię grać babkami w Odyseji też grałem kobietą. Na pewno lepsza gra niż u Wikingów. Mapa spora to prawda ale wydając ładne pieniądze trochę by głupio było poruszać się po 2 metrach kwadratowych. Nie rozumiem Waszych ocen naprawdę.
Kajzerken
Gracz
2025.05.18
Zaczęło się naprawdę nieźle. Fabuła rysowała się mocno i spójnie, bohaterka ciekawa i urokliwa. Świat śliczny, gameplay zachęcał kontentem i progresją. Było czuć klimat, dałem się oszukać, że ubi odrobiło lekcje. Po prologu czar stopniowo pryska.Świat oraz jego eksploracja niezależnie od odwzorowania realiów Japonii staje się po chwili monotonny. Śliczne lokacje przeplatają się z bieganiem po ścieżkach i gęstych lasach. Ktoś powie, że tak powinno być, a moim zdaniem po prostu poszli na łatwiznę. Korytarzowy open world - duże meh.Mocno zarysowana, spójna fabuła wraz z końcem prologu ustępuje miejsca podróży Naoe, w ramach której odwiedzamy podregiony mapy. Każdy z nich to nieciekawa minifabuła z jeszcze mniej ciekawymi postaciami. Znaamy to Valhalli np. Kompletnie nas nie interesuje kto umiera, co się wydarzy itp, bo opowieść i postacie dostają od kilku do kilkunastu minut czasu antenowego. Na dokładkę po kilkunastu godzinach wjeżdża Yasuke cały na czarno i ubija resztki klimatu.Gameplay w sumie to nie zaoferuje dużo więcej niż to co w prologu. System progresji jest niekonsekwentny. Nie musimy ulepszać itemów, bo dropimy co chwilę legendarki na swój poziom. Nie musimy się spuszczać nad umiejkami, bo gramy tymi samymi całą grę. Ekonomia nie istnieje, zawsze nas stać na wszystko, kupować nie ma co. Ja przez całą gre nie sprzedałem ani zbieranego EQ, ani itemów tzw. śmieci. Walka praktycznie cały czas jest taka sama i niezbyt idzie ją urozmaicić. Po dwa finishery na jeden rodzaj broni - zabrzmi błaho ale to chyba największy minus tej gry. Tak liczyłem na widowiskową walkę, bo to w końcu shinobi, samuraje itp, a tu klops - i to duży.Technicznie jest dobrze. Gierka wygląda porządnie i ma rozsądne wymagania, ale mogłaby rzadziej dropić.Podsumowując, gra zaczyna się 8-9/10 i stopniowo traci z tej oceny do takiego 4/10. Najpierw jest ciekawie, a pod koniec już tylko chcesz zakończyć i odinstalować. Valhalla tak samo prowadziła fabułę, ale przynajmniej gameplay robił się ciekawszy z czasem głównie przez kapitalny system rozwoju bohatera i progresję. Tu jest odwrotnie - gra na start wykłada karty na stół i tą jedną michą próbuje nas wykarmić przez 30-40 godzin. Oj nie takimi produktami się ratuje firmę w kryzysie.
Samael18
Gracz
2025.05.14
Jako fan seri AC,Shadow mi przypadl do gustu,Granie Naoe jest jest naprawde dobre,odkrywanie nia swiata ,krajobraz Japoni,pokonywanie bosow itd.Nie pasuje tu tylko Yasuke,bo to taran ktory psuje troche klimat.Ogolnie daje 8/10 grze.
KamilB.
Gracz
2025.05.05
Zdecydowanie najgorsza część ze wszystkich, które ogrywałem do tej pory, a ograłem chyba każdą. Chcieli jakiejś innowacji i świeżości, a przekombinowali to i popsuli, jak to mają w zwyczaju zresztą (powtóka z Watch Dogs). Drzewko umiejętności zamiast tak jak w każdej normalnej grze, by rozwijać je stopniowo od dołu odblokowując wyższe partie, to tu jest zablokowane tak, byś tracił czas na jego odblokowanie i zdobywanie punktów wiedzy.Szukanie celów misji, oparte na wysyłaniu zwiadowców zamiast wypuszcania ptaka i oznaczania celów również po mojemu słabe i wolałem osobiście wcześniejsze rozwiązanie.Walka standarodwo opiera się na waleniu kataną na pałę i od czasu do czasu zrobienia uniku czy bloku, ale tutaj się nie spodziewałem innowacji.Jedynie na plus to klimat Japonii, japoński dubbing w cut scenkach i ogólnie malownicza sceneria (pomijająć już czarnoskórego samuraja, który mimo wszystko chwilami jednak razi w oczy). Próbowali chyba zrobić coś na wzór Ghost of Tsushima, ale nie do końca się udało :-)Z uwagi na fakt, że po genialnym KCD2 jest raczej posucha jeśli chodzi o premiery AAA, to gram w to... ale bardziej mnie to chwilami męczy niż daje fun. Na pewno nie polecam zakupu, bo szkoda kasy. Niebawem powinno to być w gamepassie albo w chipsach.
Misiaty
Gracz
2025.04.27
Po 20 godzinach gry doszedłem do tego danego punktu co we wszystkich poprzednich Assassynach: nie włączam gry. Nie to, że jest zła. Po prostu znudziła mi się. Niestety powtarzalność jest tutaj na bardzo wysokim poziomie i w pewnym momencie po prostu przestaje naciskać ikonkę gry. Szkoda, bo potencjał był bardzo duży :)
Tzeentch3
Gracz
2025.04.25
Skończyłem całość z wykonanymi wszystkimi celami czy pytajnikami - według czasu przy zapisywaniu 90 godzin (niby steam pokazuje 112 godzin). Na pewno jest to jedna z ładniejszych i lepiej zoptymalizowanych gier w jakie miałem okazje zagrać, a motyw ze zmianą pór roku jest idealnie trafiony przez co zwiedzanie świata się nie nudzi, a i często jest na czym zawiesić oko. Nie dawno przeszedłem Kingdome Come 2 - po kilkudziesięciu godzinach miałem całkowicie dość mapy z kolejnym takim samym polem i lasem. Tutaj nawet w 80 godzinie potrafiłem przystanąć i patrzeć na świat - tak, grałem na maksymalnych ustawieniach graficznych, więc nie wiem jak wyglądają odczucia na słabszych ustawieniach.Walka daje satysfakcje - postać Naoe sprawia, że rzeczywiście można się poczuć jak asasyn. Jest różnica w rozgrywce przy grze Naoe, a Yasuke - nie jest to wybór czysto "kosmetyczny". Co do samego Yasuke - ciężko chłopa nie polubić przez całą grę, a mówię to po tym jak byłem bardzo sceptycznie nastawiony przed premierą (jakby tylko dało mu się zmienić fryzurę...). Do tego też na jakieś ideologie się nie natknąłem.Fabuła jest - jak się w życiu trochę pograło, czytało itd. to zaskoczeń zbytnio nie ma (przy zadaniu z nauczycielem Yasuke można od razu zgadnąć jak się potoczy), ale nie jest aż tak tragiczna jak słyszałem w trakcie grania - są lepsze i gorsze momenty. Mamy nawet wzmianki o innej serii, jest wątek asasynów i templariuszy.Aktywności poboczne mogły być zrobione lepiej - odkrywcze nie są, ale irytujące się robiło szukanie miejsca do modlitw czy zwojów jak lokacja była duża.Budowa bazy wydawała mi się kompletnie niepotrzebna, ale jest fajnych dodatkiem (lepiej zrobionym niż Valhalli).Błędów psujących grę nie spotkałem przez cały czas gry, AI do czego też były co chwilę teksty głupot nie robiło (jedynie miałem śmieszny bug jak w dwóch przerywnikach u Yasuke nie działał ruch warg i postacie miały mimikę, był głos, ale nie ruszały ustami , komicznie to wyglądało).Najpierw zwiedziłem całą mapę i dopiero się wziąłem za fabułę przez co robiąc zadania główne od razu po sobie miałem wrażenie jakby albo coś były wycinane (żeby np. nie był wymóg gry dwoma postaciami w trakcie zadania (opóźnienia premiery?) albo poziom zadań potrafi się bardzo różnić (jak wyżej - lepsze i gorsze momenty).Jak komuś się podobał Origins, Odyseja czy Valhalla albo lubi po prostu "czyścić" mapę z aktywności to na pewno będzie się dobrze bawić. Liczę na Kassandrę w DLC :)
kacyk71
Gracz
2025.04.13
Zrobiłem cały pierwszy region .Zadania,czysczenie lokacji,mozan powiedziec ze na 100%.Po wejściu na do kolejnego od razu trafiłem na zamek i jak pomyślałem ze znowu mnie czeka to samo co w czterech poprzednich to grę odstawiłem i już nie wróce.Niestety gra nie dla mnie,kolejny klon tylko w innej kulturze.Wcale sie nie dziwie ze UBI upada tłukąc cały czas to samo nawet nie próbując jakiś innowacji.Klimat,grafika motyw serii aż się prosi o stworzenie solidnego cRPG choć by na wzór Skyrima czy innego Gothica.Mniejszy,tresciwszy świat wypełniony fajnymi mechanikami z bardziej unikalnymi miejscówkami.Zamiast dawać trzy czy cztery takie same wielkie zamki z tą samą zawartością dać jeden na region a w kazdym co innego do zrobienia.Dwa + to grafika i walka.A i budowanie swojej kryjówki,chyba z 1/3 czasu to tam spedzilem bo to fajny motyw w tej grze.Niby się łudziłem że dam rade ale już nie,wystraczy mi ze przeszedłem Odyseje i Valhalle teraz oczekiwał bym jednak czegoś innego.Dodam że ta gra to nie syf jak niektórzy pisują,ta gra moze być bardzo dobra dla kogoś kto pierwszy raz ma stycznos z seria AC,dobra dla wielbicieli seri,a dla mnie to kawlek solidnej rzemieslniczej roboty ale nie wnoszacym nic a nic swierzego do serii ze zmarnowanym potencjalem.
kojirohyuga
Gracz
2025.04.01
gra jest duzo gorsza pod kazdym wzgledem od ghost of tsushima a podobna tez w pewnym sensie :D nie chce mi sie duzo pisac tym razem ale akurat gdyby to nie byl assassyn to gra wypada gorzej w tym przypadku. gra jest gorsza graficznie, teksturowo pod kazdym wzgledem gorsza od poprzednich czesci, fabularnie? okay pomijajac wiadomo jaka postac. mógłbym wymieniac wady a w plusach? chyba nic by nie bylo porównujac do poprzednich czesci. ale nie porównujac do poprzednich czesci to 4
Kerdevstesa
Gracz
2025.03.30
Kolejny raz ostajemy kopiuj wklej z poprzednich części. Znów musimy przynieść pozamiatać itp. Fabuła na początku wydaje się ciekawa, ale później wpada w typowy marazm UBI. Poza ładnymi widokami i klimatem Japonii nic innego nie da się pochwalić. Otrzymujemy typowa fabularnie opowieść sięgając dna.
Zdzichsiu
Gracz
2025.03.29
Prawie wyplatynowałem i podtrzymuję swoje zdanie o tej grze. To chyba najgorsza część Assassin's Creed, a na pewno jeśli chodzi o RPG-owe odsłony.Plusy:- naprawdę ładna oprawa graficzna. Ubisoft dopracował technologię w stosunku do poprzednich części, wrażenie robią zwłaszcza efekty pogodowe- Ubisoft dalej potrafi w wizualne oddanie epoki- system pór roku ciekawy i z potencjałem na dalszy rozwój- Yauke i Naoe da się polubić. Zwłaszcza zadania osobiste Yasuke są ciekawe- japoński dubbing jest świetny, dodaje mnóstwo życia do takich sobie dialogówNeutralnie:- ogólnie fabuła jest słaba, ale ma jednak kilka naprawdę dobrych chwil. Reżyseria scen w kluczowych momentach daje radę. Ale już struktura narracji jest niestety strasznie rozproszona, nie ma żadnego spoiwa między odhaczaniem celów z tablicy.- system walki znośny. Ot, klikadło z unikami. Ani to szczególnie dobre, ani też złe. Spełnia swoje zadanie.Minusy:- całkowite porzucenie wątku współczesnego. Buildup, które robiło Origins, Odyssey i Valhalla, który mógł zostać ładnie rozwiązany tutaj, został zupełnie wyrzucony do kosza- fatalne aktywności w świecie, powtarzane w kółko: zamki, w których trzeba zabić x samurajów, chramy gdzie trzeba zmówić x modłów i świątynie, gdzie trzeba znaleźć x listów. 3 aktywności na tak dużą mapę (+ niezła medytacja, okropne kata i znośne łucznictwo konne). To już pierwszy Assassin's Creed, gra od zawsze ganiona za powtarzalność, miała więcej typów rzeczy do robienia- questy poboczne to parodia. Ubisoftowi naprawdę nie chciało się ich wymyślać albo zaprzęgnięto do tego AI. Gdy części od Origins wzwyż lepiej lub gorzej starały się w zadaniach pobocznych nakreślić mikropowieści w tylu Wiedźmina 3, tutaj większość zadań opiera się na odhaczeniu x celów do zabicia z tablicy, znalezieniu x przedmiotów lub zabicia x bandytów. Fuszerka i cofanie się w rozwoju.- dawno nie słuchałem tak złej i niespójnej ścieżki dźwiękowej. W jednej chwili macie naprawdę dobry ambient, by za chwilę w walce wleciał hiphopowy bit. Burzy to całkowicie immersję i psuje odbiór niektórych scen.- system rozwoju postaci mało znaczący. Po nazbieraniu punktów odznaczałem rzeczy na drzewku, za bardzo nie zwracając uwagi na to, co one robią, jeśli nie były nowym skillem. Zablokowanie rozwoju za punktami wiedzy też jest absurdalne. Odhaczałem wszystkie aktywności na mapie, jakie napotkałem, wiec nie miałem z tym problemu, ale wyobrażam sobie, że osoby chcące zaliczyć tylko fabułę główną zatrzymają się w połowie drzewka- słabo zaprojektowany ekwipunek. Zdobywacie legendarny przedmiot, za 5 levelów staje się on bezużyteczny, bo byle łachy mają lepsze staty przez skalowanie- połączenie dwóch najgorszych systemów: regionów zablokowanych poziomem gracza i skalowaniem do twojego poziomu. Nie ma tu w ogóle poczucia progresji.Shadows to gra stworzona bez cienia ambicji, od sztancy i z zawartością zaprojektowaną przez Excel. Czuć, że robiło to kilka zespołów, a potem zabrakło kompetentnego reżysera, aby to zebrać w spójną całość. Jest idealna do odmóżdżenia się i przyjemnego zmulania po pracy. W takiej formie da przyjemność (inaczej bym jej nie chciał splatynować), no ale w każdym innym przypadku to tylko mierna gra. Formuła już się wyczerpała, mówię to jako fan serii, który ukończył wszystkie części. Mam nadzieję, że Hexe wniesie trochę powiewu świeżości, bo nie wiem czy wytrzymam z kolejnym Asasynem RPG.
Pols
Gracz
2025.03.26
"Asasyna" pamiętam od pierwszej części, która krytykowana była m.in za poziom trudności - tam faktycznie dotarcie do celu wymagało sporo czasu i cierpliwości. Nie można była od tak sobie po prostu wskoczyć w wir walki i sieknąć 6-7 przeciwników i na końcu cel - po prostu nie dało się tego zrobić. Następnie był genialny Ezio Auditore, Black Flag (najlepsza piracka gra w historii) oraz mniej udane Paryż i Londyn. Ubi zrobił restart i wydał Origins, Odysej i Valhalle - były to gry, które nic nie miały wspólnego z Assasynem, były to po prostu zwykłe tępe rąbanki do lat 14. Ubi wrócił z Mirage, które w jakimś stopniu nawiązywało do dobrych początków, a kolejnym krokiem jest właśnie Shadows. Krytykowanie tej gry "bo to Ubi" i tylko dlatego, że to ubi i "na pewno będa tęczowe flagi i gay party" obrazuje tylko niedojrzałość wiekową oraz prowincjonalne klapki na oczach. Shadows jest bardzo dobre. Jest to powrót do serii między AS II-III, w końcu. Mamy wspaniały klimat feudalnej Japonii, w najciekawszych jej czasach (jednoczenia się Japonii), 2 bohaterów do wyboru (i choć preferuje Shinobi to Yasuke tez gra się przyjemnie), przepiękną grafikę, połączenie misji typowo Assassynowych z "wjazdem z buta", ciekawe misje losowe, fajne umięjętności dodatkowe (w stylu "Kill Bill"). Widać po tej grze, że Ubi się przyłożył i choć nie jest to Ghost of Thusima (mechanika walki) to widać pewien respekt do kultury Japońskiej - nie ma tutaj nic (na etapie którym jestem +/- 30h), co zaburzało, by immersje z gry. Gra się w to imponująco dobrze. W mojej ocenie jest to najlepszy "asasyn" od Black Flag.
Łukasz Telesiński
GRYOnline.pl Team
2025.07.19
Tal_Rascha
Ekspert
2025.04.12
SULIK
Ekspert
2025.03.29
MangoJam
GRYOnline.pl Team
2025.03.19
Filip Melzacki
GRYOnline.pl Team
2025.03.19
Lasiu7
Gracz
2025.11.14
Ocena STEAM
W większości pozytywne (29 784)
Główne zalety gry
Główne wady gry
Funkcje lub elementy, których brakuje w grze według użytkowników
Podsumowanie
Podsumowanie
Podsumowanie recenzji użytkowników wygenerowane przez AI,
Ocena OpenCritic
86% rekomendacji (210)
Digital Trends
Giovanni Colantonio
Fextralife
Stevivor
Ben Salter
IGN India
Rayan Sayyed
Eurogamer
Tom Phillips