Twórca Assassin’s Creed: Shadows uważa, że oparte na historii światy to jeden z najmocniejszych elementów serii. Dzięki nim gracze mogą odwiedzić miejsca, które już od dawna nie istnieją.
Jednym z najważniejszych elementem serii Assassin’s Creed od zawsze była możliwość eksploracji rozległych, otwartych światów, które opierają się na prawdziwych miejscach historycznych. Fani mieli okazję odwiedzić m.in. starożytny Egipt oraz Grecję, renesansowy Rzym, Amerykę z okresu wojny o niepodległość czy Paryż za czasów rewolucji francuskiej. Zdaniem jednego z twórców serii, właśnie to sprawia, że „jest ona tak wspaniała”.
Serwis GamesRadar+ miał okazję porozmawiać z Thierrym Danereau, wieloletnim dyrektorem artystycznym Ubisoftu, który pracował nad takimi tytułami z serii Assassin’s Creed jak Syndicate, Odyssey czy Shadows. Deweloper uważa, że możliwość eksploracji historii we własnym tempie jest ważnym elementem dziedzictwa serii. Pozwala ona przenieść się do miejsc, które obecnie już nie istnieją, dzięki czemu gracze mogą nauczyć się kilku rzeczy.
Historia jest tak ogromnym placem zabaw dla gier z serii Assassin’s Creed, że możliwość rozmawiania o niej razem naprawdę wiele dla mnie znaczy. Dla wielu osób to sposób na odwiedzenie miejsc, które już nie istnieją, miejsc otaczających ważne momenty w życiu ludzkości. I myślę, że gry wideo teraz to umożliwiają – pozwalają graczowi doświadczać tego na własny sposób i we własnym tempie. I uważam, że właśnie dlatego ta seria jest tak wspaniała. Opiera się na wiedzy historycznej, więc to świetny sposób na naukę.
Ubisoft z pewnością jest dumny z tego, jak wierne historii są wykreowane przez niego światy. W innym wypadku raczej nie sprzedawałby specjalnych wycieczek krajoznawczych w najnowszych odsłonach Assassin’s Creed. Tzw. Discovery Tour pozbawione są akcji i pozwalają graczom eksplorować ogromny świat niczym muzeum, słuchając przy tym wyjaśnień przewodnika.
Abstrahując jednak od serii Assassin’s Creed, trudno nie zgodzić się ze słowami Danereau – gry rzeczywiście są w stanie we wciągający sposób przedstawić lekcję historii. Dobrym tego przykładem jest Kingdom Come: Deliverance, osadzone w średniowiecznych Czechach. Produkcja Warhorse Studios stawia duży nacisk na realizm, choć twórcy nie kryją, że czasami byli zmuszeni z niego zrezygnować na rzecz rozgrywki.
Przypomnijmy, że następną odsłoną serii Assassin’s Creed – poza odświeżoną „czwórką” – będzie Hexe. Tytuł ma zabrać graczy do Niemiec z drugiej połowy drugiego tysiąclecia. Zobaczymy, jak Ubisoftowi pójdzie przedstawienie świata z tego okresu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).