Po roku liczba wrogów ubitych przez graczy Assassin's Creed idzie w miliardy, ale gracze znaleźli też czas dla wirtualnych kotów.
Pierwszy rok Assassin’s Creed: Shadows podsumowują oficjalne statystyki, ale gracze czekają na plany dalszego rozwoju japońskiej odsłony skrytobójczej serii.
Minione 12 miesięcy było ciekawe dla wydawcy cyklu Assassin’s Creed, choć nie z powodów, które uradowały kogokolwiek. Niemniej Shadows to względnie jasny punkt wśród wielu wydarzeń u francuskiego wydawcy z minionego roku, który też postanowił pochwalić się garścią statystyk.
Jak pokazuje infografika udostępniona przez Ubisoft w serwisie X, gracze spędzili ponad 334 miliony godzin w Assassin’s Creed: Shadows i w tym czasie wyeliminowali więcej niż 4 miliardy celów. Wirtualni asasyni wykonali też 58,233 mln skoków wiary, pogłaskali 26 milionów kotów i oddali cześć bogom w prawie 160 mln kapliczek. Ponadto odnotowano najczęstszą przyczynę zgonów: ataki w walce wręcz.
Nie są to szczególnie fikuśne statystyki, ale mimo wszystko świadczą o popularności gry. Niemniej sporo nabywców liczyło, że rocznica premiery będzie okazją dla twórców do zdradzenia, na co jeszcze mogą liczyć gracze w kontekście AC: Shadows poza ciekawostkami i podziękowaniami od deweloperów po tym, jak porzucono plany wydania kolejnych dużych dodatków w najbliższej przyszłości. Nie wspomniano też słowem o faktycznej sprzedaży.
Na marginesie: grę obecnie można kupić za połowę ceny (144,95 zł w wydaniu standardowym) na Steamie w ramach wiosennej wyprzedaży.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).