Daniel Vávra odkrył, że cały czas posiada kilka akcji Ubisoftu, które kiedyś zakupił. Zaskoczył się jednak, gdy zobaczył, jak mało są obecnie warte.
Osoby śledzące branżę gier doskonale zdają sobie sprawę z aktualnej sytuacji Ubisoftu, która jest raczej nieciekawa. Można założyć, że Daniel Vávra również zalicza się do tego grona, jednak dopiero teraz zauważył on, jak bardzo francuskie studio straciło na wartości na giełdzie.
Twórca Kingdom Come: Deliverance opublikował wczoraj wpis w serwisie X, w którym przekazał, że przypomniało mu się, iż cały czas posiada trochę akcji Ubisoftu, które kiedyś zakupił. Jeżeli śledzicie giełdę, to pewnie doskonale zdajecie sobie sprawę, że obecnie są one warte śmiesznie mało (3,83 euro za jedną) – szczególnie, gdy porównamy ich cenę z wartością sprzed 5–6 lat.
Okazuje się, że dla Vávry było to spore zaskoczenie. Tym bardziej, że Ubisoft przechwalał się dobrymi wynikami sprzedaży. Na koniec deweloper ironicznie zapytał, czy może właśnie teraz jest dobry moment na zakup akcji Franuzów, skoro znajdują się one obecnie w dołku, który określił jako „bezdenną otchłań piekła”.
Mam trochę akcji Ubisoftu, o których zapomniałem, i, kurczę, lecą na łeb, na szyję. Z 77 do 4 [euro – dop. red.] w 5 lat... A to wszystko przy jednoczesnych zapewnieniach, że ich gry sprzedają się jak nigdy wcześniej. Chyba ten ostatni Assassin’s Creed w Japonii nie radzi sobie aż tak dobrze... Czy może jednak powinienem kupić na dołku? A przez dołek mam na myśli bezdenną otchłań piekła, w której teraz się znajdują.
Sytuacja Ubisoftu na giełdzie bez dwóch zdań wygląda bardzo słabo. Ostatni raz tak niską cenę akcji firma miała w 2011 roku, czyli 15 lat temu. Z kolei w 2018 roku, w szczytowym momencie wynosiła ona ponad 100 euro. Różnica jest więc kolosalna i dobrze obrazuje, jak wielki upadek zaliczył francuski koncern.
Co ciekawe, w komentarzach jedna osoba zwróciła Vávrze uwagę, że powinien zainteresować się akcjami CD Projektu Red, ponieważ Wiedźmin 4 zapowiada się świetnie. Vavra odparł krótko, że „to tak nie działa”, co sugeruje, że najpewniej jest obeznany z zasadami działania giełdy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Starożytny Rzym w obudowie komputera. Tak wygląda nowoczesny modding
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).