Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS
Mass Effect 3
Mass Effect 3
Mass Effect 3 Game Box

Najciekawsze materiały do: Mass Effect 3

Mass Effect 3 - poradnik do gry
Mass Effect 3 - poradnik do gry

poradnik do gry24 stycznia 2013

Poradnik do gry Mass Effect 3 to kompletne zestawienie informacji dotyczących gry ze szczegółowym opisem wszystkich zadań wraz z niezbędnymi informacjami potrzebnymi do ich ukończenia. Poradnik zawiera ponadto pełne zestawienia przedmiotów oraz sklepów.

Recenzja dodatku Extended Cut do gry Mass Effect 3 - czy warto było czekać na rozszerzone zakończenie?
Recenzja dodatku Extended Cut do gry Mass Effect 3 - czy warto było czekać na rozszerzone zakończenie?

recenzja gry28 czerwca 2012

Światowa premiera 6 marca 2012. Extended Cut do Mass Effect 3 oferuje graczom upragniony epilog i wyjaśnia kilka kwestii. Sprawdzamy, czy finał tej historii nabrał większego sensu.

Mass Effect Edycja Legendarna oficjalnie; premiera na wiosnę
Mass Effect Edycja Legendarna oficjalnie; premiera na wiosnę

wiadomość7 listopada 2020

Zgodnie z przewidywaniami, BioWare zapowiedziało Mass Effect Edycję Legendarną. Zbiorcze wydanie trylogii kosmicznych gier RPG pojawi się w 2021 roku.

9 na 10 graczy Mass Effect wolało być idealistą, a nie renegatem
9 na 10 graczy Mass Effect wolało być idealistą, a nie renegatem

wiadomość23 lutego 2020

Twórca trylogii Mass Effect napisał na Twitterze, że około 92% użytkowników grających w produkcje wybrało bycie idealistą, a nie renegatem. To natomiast rozpoczęło internetową dyskusję na temat systemów moralności w grach wideo.

Mass Effect - twórcy mają wiele pomysłów na kolejną część
Mass Effect - twórcy mają wiele pomysłów na kolejną część

wiadomość8 listopada 2019

Z okazji N7 Day współtwórca trylogii Mass Effect pokazał na swoim koncie na Twitterze grafiki koncepcyjne, które mogą sugerować nadejście nowej odsłony cyklu. Z tego samego powodu w Anthem pojawiły się tematyczne skórki dostępne do 12 listopada.

Ci, którzy odeszli - dwanaście pamiętnych śmierci w grach wideo
Ci, którzy odeszli - dwanaście pamiętnych śmierci w grach wideo

artykuł31 października 2020

Mimo że w niemal każdej grze mordujemy i giniemy setki razy, deweloperzy nadal potrafią przyprawić nas o dewastujące emocje – gdy odbierają życie dobrze znanemu bohaterowi. Oto galeria dwunastu postaci, których koniec szczególnie zapadł nam w pamięć.

PC
X360
PS3
WiiU
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
11.01.2019 15:07
lifter
😍
5
odpowiedz
lifter
18
Advocatus diaboli

OD 2008 co roku ogrywam ME.
Od 2010 co roku ogrywam ME i ME2
Od 2012 co roku ogrywam całą trylogię.

Nadal trafiam na nowe smaczki, rotując ekipą trafiam na nowe pogaduszki etc.

Nadal mi się nie nudzi.

16.02.2019 21:36
odpowiedz
PanZygmuntPL
2
Junior

Mass Effect 3 to niesamowita ( choć wg. mnie, gorsza odsłona serii Mass Effect ) gra pełna charyzmatycznych postaci, świetnych misji i fantastycznej fabuły. Przejście wszystkich części było dla mnie niesamowitą przygodą, dlatego nie ukrywam, że na zakończeniu po prostu się wzruszyłem i będzie mi Sheparda i innych brakowało.Choć, co prawda wyszła nowa część Mass Effect'a to jest o wiele gorsza i nie oddaje takiego klimatu jak poprzedniczki.
Przeżyłem wiele niesamowitych przygód wraz z tą grą, pełne napięć akcje czy niespodziewane zaskoczenia w fabule. Nadal mam wiele pytań odnośnie powstania świata czy żniwiarzy, ale chyba wolę sam nad tym rozmyślać. Moimi ulubionymi towarzyszami ( w tej części ) był Garrus i Ashley. Bardzo przywiązałem się do nich, że będę za nimi tęsknić jak za Shepardem.
Brakowało mi w tej odsłonie zadań pobocznych. Widać, że autorzy chcieli się bardziej skupić na fabule, ale nie zaszkodziłoby im gdyby nad zadaniami lepiej popracowali i bardziej się do nich przyłożyli. Szkoda, że nie mogło być wszystkich postaci z poprzednich części i nie można było ich mieć w drużynie. Do reszty też dość się przywiązałem, a najbardziej do mojej ulubionej postaci, ( wraz z Garrusem ) czyli Wrexa. Jego krogańskie odzywki i jego charakter sprawiały, że tą postać strasznie lubiłem.
Polecam grę wszystkim. Naprawdę to jest świetna gra, którą najlepiej przejść od pierwszej części nie zważając na grafikę czy pewne niedociągnięcia.

09.03.2019 15:34
odpowiedz
zanonimizowany1285422
1
Legionista

Zakończenie trochę rozczarowuje. Ale w pozostałych aspektach bardzo dobra.

09.03.2019 15:46
Pogan696
odpowiedz
1 odpowiedź
Pogan696
6
Legionista
9.0

Najbardziej epicka i filmowa z całej trylogii. Bardziej niż hejtowane zakończenie, wnerwiały mnie usilne naciski na durne homoseksualne romanse. Reszta naprawde bardzo dobra, mimo, że to był już prawie akcyjniak.

09.03.2019 16:07
Pogan696
odpowiedz
Pogan696
6
Legionista

Może przesadzilem, ale pamietam jak musielismy odsluchiwac cyfrowej relacji kochanka jednego z naszych zalogantow, ktory czasami sie umizgiwal. Ogolnie przeszkadzaja mi "serduszka" w opcjach dialogowych, ktore po prostu sa nie potrzebne i w wiekszosci momentów psują odbiór relacji. Jak w Andromendzie gdzie można było "zdymać" sie z byle kosmitą.

post wyedytowany przez Pogan696 2019-03-09 16:10:13
12.03.2019 18:43
odpowiedz
zanonimizowany1270443
7
Centurion
9.5

Grę ukończyłem oczywiście zaraz po premierze natomiast oceniam dopiero teraz.

Seria Mass Effect to dla mnie sama czołówka wśród gier jeżeli chodzi o wykreowane uniwersum oraz historię którą przedstawili nam twórcy.

ME3 to kapitalna gra z epicką fabułą. Tak jak w poprzednich dwóch częściach świetnie wykreowane postacie oraz niesamowicie przedstawiony świat.
Zadania poboczne niektóre fajne ale niektóre mogłyby być zdecydowanie lepsze.
Fajny rozwój postaci oraz eksploracja kolejnych układów słonecznych. Świetny system walki.
Seria ME (1,2 i 3) to legenda nie tylko wśród gier RPG.

post wyedytowany przez zanonimizowany1270443 2019-03-12 18:46:29
12.03.2019 18:56
lifter
1
odpowiedz
lifter
18
Advocatus diaboli
10

Generalnie Trylogia ME to "gra mego życia" a pierwszą grę na komputerze zaliczyłem w 1986.

Jedyne, co mogłoby jej zagrozić to Wiedźminy - tzn. przy pierwszym graniu.

Bo o ile przy pierwszym kontakcie Wiedźmin dawał większe emocje niż ME, to już drugie/trzecie przejście niekoniecznie. Natomiast w ME rotacja załogą podczas misji daje masę nowych dialogów, a granie renegatem czy paragonem też otwiera nowe ścieżki. W efekcie można w to grać wiele razy i ciągle znajdować coś nowego.

13.03.2019 13:27
Braddock12
2
odpowiedz
Braddock12
3
Centurion

Tak pozytywnego "Efektu" jeszcze żadna gra rpg na mnie nie zrobiła. No może Wrota Baldura, ale poza tym prawdziwa perełka. Fabuła lepsza niż w niejednym filmie nominowanym do niejednego Oscara. Oceniam na bardzo mocne 9/10.

post wyedytowany przez Braddock12 2019-03-13 13:27:21
13.03.2019 14:54
odpowiedz
zanonimizowany664739
8
Senator
10

Godne zwieńczenie Trylogii Shepardówny. Co niektórzy jojczyli na zakończenie ale ja przy końcu miałem odpał . Czteropak i kontemplowałem wszystko co się działo.Wiem że to tak zwany biedaerpeg ale i tak daje dychę.

19.05.2019 15:02
2
odpowiedz
AntyGimb
59
Senator

Krytykowała dzieciarnia i ci co nie grali. W gry gra dużo dzieci, a oni nie są gotowi na takie zakończenia. Samo strzelanie w tej części miażdży poprzednie odsłony i to zdecydowanie.

19.05.2019 15:04
2
odpowiedz
zanonimizowany649466
114
Senator

Ostatnia dobra gra ( cała trylogia) od Bioware.

25.05.2019 00:03
1
odpowiedz
AntyGimb
59
Senator
9.5

Jako jedyna część nic się po latach nie zestarzała. Dla mnie zdecydowanie najlepsza część. Kiedyś wolałem 1, ale teraz po latach mój ranking wygląda tak: 3 (najdłuższa, najbardziej wciągająca i zaskakująca fabuła, a do tego świetne strzelanie), 1 i na końcu przereklamowana 2 z najkrótszym wątkiem głównym i kiepskim strzelaniem.

post wyedytowany przez AntyGimb 2019-05-25 00:06:46
25.06.2019 10:27
pitxr
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
pitxr
1
Junior

W mojej opinii to nie tylko najlepsza część wyśmienitej space opery. To apogeum tego czym powinna być schludnie opowiedziana historia. Trzecia część Mass Effecta to zwieńczenie takie na jakie ta trylogia zasługuje. Na czym polega magia tej gry? Nie będę tu raczej mówić o oczywistych aspektach, które złożyły się na sukces ME, czyli: niepowtarzalna fabuła godna najlepszych scenarzystów na naszej planecie, sposób jej opowiedzenia, realny wpływ wyborów gracza na opowieść, nietuzinkowe, dynamiczne, wiarygodne postacie, fascynujące rasy, cudowne dialogi, interakcje między nimi a protagonistą, czy rewelacyjni antagoniści z pobudkami, które nie są standardowym "unicestwić bo jestem zły", tylko faktycznie ideologią, przez którą sam gracz może kwestionować swoje działania, zapierający dech w piersiach świat, planety, lokalizacje, eksploracja. Trzeci Mass Effect łączy to wszystko, ale dodaje od siebie coś czego poprzedniczki nie posiadały. Mówię tu o duchu, pewnej aurze, która momentami przeszywa na wylot. Mam na myśli tą idee "you can't save them all", ktorą trójka nam wpoiła już od pierwszych scen na Ziemi (rozmowa Andersona z Shepardem po ataku żniwiarzy na siedzibę Przymierza). Poczucie nieuniknionej zagłady wisi w powietrzu, a co za tym idzie poświęcenia będą niezbędne, bowiem nie da się ukończyć gry nie tracąc bliskich Shepardowi osób. Ta gra miała taka być. Tak jak ME1 miał stanowić wprowadzenie, ME2 - rozwinięcie, tak ME3 jest swoistym zakończeniem, gdzie wybory dokonane w przeszłości stanowią trzon losu całego Wszechświata. Nie ma odwrotu. Ponadto urozmaicenie w postaci Citadel DLC jest koniecznym elementem rozgrywki, który pozwala pożegnać się z serią z przytupem, ale tym samym ze łzami w oczach (przy okazji jest jednym z najlepszych o ile nie najlepszym DLC jakie dane mi było ogrywać). Tak, ta gra to dzieło. Bez dwóch zdań moja ulubiona. Warto na koniec napomknąć o muzyce, która jest cholernie emocjonalna i wzmaga doznania o jakieś 69%. Ukłony dla kompozytorów. Ukłony dla całego BioWare. Brak ukłonów dla EA, które wymusiło na twórcach "uDLCowienie" tak istotnych komponentów jak Leviathan czy From Ashes.

06.07.2019 18:04
1
odpowiedz
wogsel
70
Konsul
10

Ostatnia część trylogii zaczyna z przytupem, a konczy... hmmm jak dla mnie z pewnym niedosytem. Wciaz jest to swietna gra ktora jest na podobnym poziomie do 1 i 2, jednak ta ze wszystkich czesci najmniej mi sie podobala. Fabularnie jest naprawde bardzo dobrze ( no moze poza zakonczeniem), jest to czesc w ktorej mamy najwiekszy wplyw na swiat, przed nami beda bardzo powazne decyzje do podjecia i przede wszystkim dosyc trudne, bo takie ktore moga wplynac na cala galktyke i kazda ze stron ma swoje racje. Do tego decyzje podjete w poprzedniej czesci czasami sie odbijaja tutaj w dosc niespodziewanych momentach. Fabularnie jest wiec bardzo dobrze, choc mimo wszystko 1 ze swoim klimatem poczatkow i odkrywania prawdy, jest wdg mnie lepsza. Troche mnie mnie tez boli ze kiedy ziemia jest atakowana my latamy po galaktyce i robimy jakies malo wazne zadania poboczne. W 3 mamy tez o wiele mniej towarzyszy, jak i zadan z nimi zwizanymi. Na plus jest to ze podczas zadan podobcznych mozna spotkac kompanow z poprzedniej czesci. Troche szkoda w 3 nie mamy takich hubow jak w 2, bo swobodnie chodzic mozemy w zasadzie tylko po cytadelii. Chociaz w niej jest akurat duzo do roboty i jest calkiem spora. Gra tez duzo zyskuje z dlckami, zwlaszcza z dlc cytadela ktora poza glowna fabula pozwala wiecje czasu spedzic z towarzyszami, a nawet zorganizowac imprezke. DLC lewiatam jest bardzo dobre i sporo dodaje fabularnie do swiata. Omega jest najgorsza, bo w zasadzie tylko tam strzelamy, ale moze byc. Generalnie gra jest bardzo dobra, mimo ze mamy mniejszy nacisk na ralacje z towarzyszmi niz w 2, choc dlc cytadela to poprawia, no i zadania poboczne sa ogolnie troche gorsze niz w 2, ale i tak o wiele lepsze niz w 1. Jest to godne zakonczenie cyklu choc niestety o zgrzyt zebow przyprawia mnie zakonczenie.

spoiler start

Kiedy pierwszy raz miałem przed oczami zakończenie, byłem pelen podekscytowania, do momentu kiedy doszedlem do rozmowy z katalizatorem, poczulem sie jak w jakims fantasy, nagle przed nami pojawia sie duch dziecka ze snow i zaczyna swoj wywod. Mowi ze zniszczenie zniwiarzy nic nie da bo i tak zawsze beda wybuchac wojny miedzy ludzmi na maszynami i niemozliwa jest zgoda, a ja przeciez kilknascie godzin wczesniej doprowadzilem do zgody gethow z quarianami, potem mowi nam ze zniwiarzy mozna kontrolowac, hmm to samo mowil czlowiek iluzja, wiec niezbyt dobrze to brzmi - shepard mialby zostac alsolutnym inkwizytorem galaktyki i decydowac co jest dobre a co zle???To raczej nie jest dobry wybor, choc wg stajdow na koncu, jest. No i ostatni wybor synteza, tutaj to mozna by caly wywod napisac. Katalizator mowi ze wczesniej istoty organiczne nie byly gotowe, a teraz nagle sa... Ciekawe niby dlaczego, bo shepard dotarl do katalizatora??? Czemu fakt ze 1 czlowiekowi sie cos udalo ma doprowadzic do tego ze wszystkie gatunki sa gotowe na synteze( w tym agresywni kroganie i nierozwinieci Yahgowie)??? Juz pomijajac fakt ze cos takiego jest wgl mozliwe, przeciez to jakas istna magia, nagle z przekaznikow wydobywa sie zielony promien, ludzie maja na rekach jakies zielone tatuaze i wszyscy sa happy. Przeciez takie zakonczenie pasuje do jakiejs ksiazki dla dzieci a nie do mass effecta. Tam caly czas byly jakies konflikty i problemy, a teraz sie nagle okazuje ze wszyscy beda zyc w zgodzie bo shepard wskoczyl sobie w promien xddd To nie jest w zaden sposob wyjasnione jakim cudem to dziala. Kto pisal takie zakonczenie? Przeciez to calkowicie zabija cale uniwersum, no bo co tam sie moze jeszcze dziac skoro wszyscy zyja w szczesciu i pokoju??? Osobiscie wybralem zakonczenie ze zniszczeniem, ale co z tego skoro wychodzi na to ze to najgorsze zakonczenie, czemu mam je wybrac to skoro ze slajdow na koncu okazuje sie ze zielony kolorek, jest niby najlepszy. Te slajdy de fakto nic nie pokazuja jedynie kto przezyl, bo np. w przypadku krogan jesli wyleczylismy genofagium to pokazuja jak odbudowywuja swoje imprerium, ale nie wiemy czy to byla sluszna decyja i czy pozniej nie bedzie z ich powodu znow wojny i to samo dotyczy innych przypadkow. Czytalem teorie indoktrynacji i ma ona sens i takie zakonczenie bylo by o wiele lepsze, no ale niestety nie zostalo ono wykorzystane. No chyba ze stworza 4 ktora bedzie sie opierac na teori indoktrynacji i znow zagramy shepardem co bylo by moim marzeniem, no ale watpie by tak sie stalo. Choc dla bioware bylby to strzal w 10, bo w 4 z shepardem wszyscy chetnie by zagrali, co potwierdza slaby wynik andromedy.

spoiler stop

12.08.2019 01:04
odpowiedz
DUNCAN_83
149
Generał

wogsel>> Jestem chyba jednym z nielicznych, ktoremu zakonczenie 3 sie podobalo i mialo sens.

spoiler start


"kiedy doszedlem do rozmowy z katalizatorem, poczulem sie jak w jakims fantasy, nagle przed nami pojawia sie duch dziecka ze snow i zaczyna swoj wywod"

Katalizator obserwowal Sheparda i postac dziecka zostala wybrana w celu porozumienia z nim bo chlopiec zapadl mu w pamiec... tylko z naszej perspektywy postac dziecka jest tu nie na miejscu.

spoiler stop

spoiler start


"Mowi ze zniszczenie zniwiarzy nic nie da bo i tak zawsze beda wybuchac wojny miedzy ludzmi na maszynami i niemozliwa jest zgoda, a ja przeciez kilknascie godzin wczesniej doprowadzilem do zgody gethow z quarianami"

Problem polegal na stworzeniu rasy pod wieloma wzgledami doskonalszej od ich tworcy. Chwilowy rozejm nic nie znaczyl, a syntetyki i humanoidy byly tak rozne i tak rozne bylo ich myslenie, cele i wyobrazenie o swojej pozycji we wszechswiecie, ze do wojny na wielka skale i tak by doszlo. Zreszta z tego powodu powstaly zniwiarze i katalizator. Cykl stworzenia>buntu i wreszcie wojny powtarzal sie wielokrotnie i chlopiec/katalizator byl tego swiadkiem mnostwo razy wiec mowil z doswiadczenia"

spoiler stop


spoiler start


"potem mowi nam ze zniwiarzy mozna kontrolowac, hmm to samo mowil czlowiek iluzja, wiec niezbyt dobrze to brzmi"

Zniwiarzy dalo sie kontrolowac ale obecni ludzie/kosmici nie byli w stanie tego zrobic bez pomocy katalizatora - nie ten poziom technologii. Z pomoca czlowieka nawet szympans poleci w kosmos, ale sam nawet gdyby mu dac rakiete nie jest w stanie tego dokonac

spoiler stop

spoiler start


"Katalizator mowi ze wczesniej istoty organiczne nie byly gotowe, a teraz nagle sa... Ciekawe niby dlaczego, bo shepard dotarl do katalizatora???"

Ta czesc najbardziej mi sie podoba. Katalizator byl sztuczna swiadomoscia/inteligencja.... myslal inaczej. Przez niezliczony czas probowal wykonac powierzone zadanie poswiecajac nawet swoich tworcow. Wynik byl zawsze ten sam, wojna syntetykow z organicznymi istotami, nie wazne co robil, nie udalo mu sie osiagnac celu. Doszedl do jedynego wniosku, ze skoro przez tyle cykli mu sie nie udalo mimo usilnych staran, to nie jest w stanie tego dokonac. Skoro nie on, to decyzje musi podjac ktos inny... Shepard. Byl pierwszym, ktory zaszedl tak daleko, najdalej z jego poprzednikow... dokonal zmiany cyklu, dotarl do niego. Dalej zostaly juz tylko 2 wyjscia... 1) tak jak wczesniej mogl podjac decyzje sam (ale jak juz wczesniej pisalem nic by to nie dalo, gdyz w swoim mniemaniu nie byl zdolny do podjecia wlasciwej) i 2) zadecydowac mogl Shepard. Jak widac, w rozumieniu Katalizatora nie bylo innych opcji, skoro sam byl niezdolny do wykonania zadania, byc moze ta nowa zmienna jest wlasciwym wyborem.

spoiler stop

spoiler start


"Czemu fakt ze 1 czlowiekowi sie cos udalo ma doprowadzic do tego ze wszystkie gatunki sa gotowe na synteze"

To byl wybor Sheparda (patrz wczesniejszy akapit). Katalizator sadzil, ze do tej pory organizmy nie byly na to gotowe, a mimo to ten cykl byl inny, Sheppard dotarl dalej niz inni, nastapila zmiana, wydarzenia nie potoczyly sie tak jak wiele razy wczesniej... to byl wlasnie znak, ze byc moze nadszedl czas (tak jak pierwiosnek jest oznaka wiosny, Katalizator patrzyl na Sheparda jak na wypadkowa tego cylku)

spoiler stop

spoiler start


Podobalo mi sie zakonczenie i podobal mi sie Katalizator z jego sposobem myslenia. Zniwiarze z wrogow stali sie w pewien sposob ofiarami i jak to zwykle bywa odkryta tajemnica zmienia spojrzenie na ludzi/swiat. Gdyby nie wybory oznaczone kolorkami i znikomy wplyw na sama koncowa bitwe moze ludzie przychylniej patrzyliby na zakonczenie.

spoiler stop

post wyedytowany przez DUNCAN_83 2019-08-12 01:20:18
27.10.2019 10:29
odpowiedz
2 odpowiedzi
kiniu debesciak
9
Legionista
6.5

Skaczylem gre 3 dni temu na ps3 ale szalu nie bylo.duzo gadania zaby reputacje podniesc i strzelanie,gadanie,sztrzelanie,gadanie.nic ciekawego.5min chodzimy robotem i moze z 15min. z dzialka strzelamy to cale urozmaicenie.kompani biegaja jak bledni rycerze.jak juz niema w co sie grac to mozna wlaczyc dla zabicia czasu.

24.11.2019 16:11
odpowiedz
zanonimizowany1295892
2
Centurion

Wyszedł nowy mod- a dokładniej spolszczenie do moda pt Ark Mod dodający nowe misje na Palvenie itp
https://www.nexusmods.com/masseffect3/mods/720

08.01.2020 00:41
😐
odpowiedz
Wolfman_PL
87
Konsul

Oceniłem wersję xbox, ale tam już wątek martwy, więc piszę tutaj. Dla mnie najgorsza część. Byłoby wyżej niż 6, ale rzygałem już tym bezsensownym strzelaniem. Walka z klonem na cytadeli to jakaś parodia i rzygownina. Grałem na insanity to klon podchodzi by z karabinu strzelać metr ode mnie weź tu walcz. Ta gra jest tylko strzelanką z dodatkami rpg. Ale jako strzelanka to nędza. AI jest tutaj obłędnie debilne, przeciwnicy są mega mocni, bronie są beznadziejne, pancerze są słabe to kosztują krocie. Balans beznadziejny. Zamiast normalnego grania na wysokim poziomie jak w poprzednich to tylko frustracja. Zadanie, tona strzelania, kolejne tona strzelania i tak w kółko. Rozczarowanie.

post wyedytowany przez Wolfman_PL 2020-01-08 00:42:27
21.01.2020 18:10
Piotrek1982
😎
2
odpowiedz
Piotrek1982
0
Konsul

Przeszedłem trylogię ponownie tym razem ciągiem na najwyższych poziomach trudności.

Mass effect 1 + mod graficzny MEUITM z lepszymi teksturami wraz z Reshade
Mass Effect 2 + Reshade
Mass effect 3 + mod Priority Earth Overhaul z lepszymi teksturami i znacznie lepszym zakończeniem + Reshade

Cóż trzecia część jest rzeczywiście najsłabsza.

Mass Effect 1 oceniam na 9/10. Mass Effect 2 na 9,5/10. Mass Effect 3 na 8,5/10

W trójce mamy lekki regres na kilku polach w porównaniu do 1 i 2 części:
-brak dubbingu PL
-mniejsza czcionka
-uproszczenia
-relacje homo i BI
-bez moda Priority Earth Overhaul byłoby brak satysfakcji z zakończeniem

Generalnie siłą całej trylogii jest fabuła i dialogi podczas scen przerywnikowych/rozmów, ale gorzej, gdy zaczynamy grać, gdzie rozgrywka robi się po pewnym czasie nudna i powtarzalna. Ale taki problem nowszych gier, że gdy patrzymy na rozmowy i sceny przerywnikowe to jest dobrze, ale gdy zaczynamy grać to są nudne i grywalnością mocno przegrywają ze starszymi grami, bo są zbyt łatwe i prowadzące za rączkę. W dwójce chyba najciekawiej się mi grało.

Generalnie może jestem troszeczkę zbyt surowy do nowszych gier, ale uważam, że są za proste w większości pod 8-10 lat, gdy kiedyś były bardziej pod 16-18 lat, by je cały kończyć i zmuszały dużo bardziej do starania się manualnego i intelektualnego. A miodnością pożerają obecne gry. I to odczuwa wiele osób wśród moich rówieśników już od kilkunastu lat.

Co do gier science-fiction to nie jestem ich sympatykiem. O ile książki i filmy lubię zarówno fantasy i science-fiction to gry wolę o wiele bardziej fantasy.

Z gier science-fiction najbardziej oczarowały mnie:
System Shock 2 1999 + mody graficzne + PL, Deus Ex 2000 + mod Revision + PL,
Half Life 1998 aka remaster Black Mesa 2020, Half Life 2 2004 + dodatki + mody graficzne,
KOTOR 2003 + mody graficzne + PL, Trylogia Mass Effect 2007-2012 z modami graficznymi.

Ale doceniam też z gier science-fiction KOTOR 2 2005 + mody, Deus Ex - Human Revolution 2011,
Dead Space 1 i 2 2008-2011, Unreal 1998 + mody, Aliens vs Predator Classic 2000 + Classic Redux mod,
Aliens vs Predator 2 2001 + Widescreen Patch + HQP High Resolution Textures v.2,
Crysis 2007 + HD textures + BlackFire's Mod, Crysis 2 2011 + tekstury HD, Obcy izolacja 2014, SOMA 2015,
trylogia Bioshock 2007-2013 + dodatki do trójki (Boshock 1 i 2 remastered)

Trzeba przyznać, że przy takich grach jak SOMA, Obcy izolacja, Dead Space 1 i 2 czy trylogii Mass Effect nawet takie Reshade potrafi dopalić wizualnie te gry.

post wyedytowany przez Piotrek1982 2020-01-21 18:17:36
25.01.2020 14:44
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1306901
2
Legionista
Image

Najsłabsza z serii, ale ciężką ją ocenić. Postacie wyglądają plastikowo i głupio biegają jak się przyśpiesza. Ciężko się to ogląda. Gameplay zaś bardzo przyjemny, chociaż przypisanie wszystkiego do spacji powoduje, że często zamiast się kryć za osłoną Shepard robi fikołki.

Wielu dawnych towarzyszy rozchodzi się do swoich zajęć i czujemy osamotnienie, mimo że zdobywamy sojusze z kim się tylko da. Gra w końcu dobija do poziomu poprzedniczek, jednak w końcówce znowu brakuje scen z siłami naszych sprzymierzeńców.

Gra po prostu fabularnie nie trzyma poziomu przez cały czas.

Przechodząc po raz trzeci całą trylogię korciło mnie by wypalić katalizatorowi w łeb i tak zakończyć tą farsę. :)

Ogółem cała trylogia - 10/10
Cz. 1 - 10
Cz. 2 - 9,5
Cz. 3 - ok. 7 (ode mnie 6,5)

31.01.2020 17:03
Hodowca_pokemonów
👍
3
odpowiedz
Hodowca_pokemonów
4
Legionista

Mistrzostwo. Ostatnia część epickiej przygody. Niesamowita, wciągająca fabuła. Broń z której świetnie się strzela. Towarzysze którzy na zawsze zapadną w pamięć.
12/10. Polecam

22.04.2020 22:57
CyboRKg
1
odpowiedz
9 odpowiedzi
CyboRKg
63
Pretorianin

Wlasnie skonczylem druga czesc. Dla Trojki musialem specjalnie konto na Origin zakladac, bo na Steamie jej nie ma - choc pierwsze dwie czesci byly. Czekam na weekend, zeby zaczac gre.

18.06.2020 14:04
odpowiedz
zanonimizowany1337021
1
Chorąży
9.5

Ostatnia bardzo dobra gra od Bioware, a całą serię oceniam bardzo wysoko, chyba w żadnej grze nie są widoczne aż tak nasze dokonania z poprzednich części jak w Mass Effect, Towarzysze broni i Sountrack biją wszystko. Wracam do całej serii co jakiś czas, polecam również mod Citadel.

post wyedytowany przez zanonimizowany1337021 2020-06-18 14:07:12
02.09.2020 10:03
2
odpowiedz
Nexus6
4
Legionista

Mass Effect - kiedy z niej się otrząśniesz, zdasz sobie sprawę, że nie jesteś już tym samym człowiekiem.

19.09.2020 04:31
rafq4
odpowiedz
1 odpowiedź
rafq4
121
Shadow in the darkness
9.5

Właśnie ukończyłem trylogię część po części. Koniec bardzo słodko-gorzki, ale dla mnie bardzo zadowalający i naprawdę zrobiony z rozmachem. Czułem te emocje, wszystko, co się działo. Oczywiście grałem ze wszystkimi pakietami DLC i rozszerzonym zakończeniem. Zagrałem Shepardem od jedynki aż do trójki zgodnie ze swoim sumieniem i wyborami, jakich bym dokonał sam, bez jajcowania, czy eksperymentów.

spoiler start

Jeśli chodzi o przyjaciół, straciłem chyba tylko tych, którzy musieli być uśmierceni według fabuły: Ashley(tu akurat był mój wybór), Mordin(poświęcił się dla zniszczenia Genophagium), Legion(na rzecz sojuszu Quarian z Gethami), Thane, no i na samym końcu oczywiście Anderson. Jeśli chodzi o zakończenie - wybrałem syntezę. Wydało mi się najbardziej sprawiedliwe i dobre dla wszystkich i chyba się nie pomyliłem, bo oglądając inne zakończenia, to te wybrane przeze mnie było takie najbardziej "dobre" imo. W końcu organiczni i syntetycy mogą żyć razem :) Przykry był z kolei ten jeden z ostatnich kadrów - ściana pamięci i cała ekipa oddająca ostatni hołd Shepardowi. Chwytało za serce. I ta dramatyczna muzyka w tle. Nie wiem, czy było to możliwe, ale też nie udało mi się zawiązać żadnego związku z jakąś żeńską postacią, bo w sumie to liczyłem na Tali :D no nie wyszło. Za to trochę przesadnie wciskali kwestie homoseksualne. Szkoda, że tyle możliwości z kobietami nie było(albo było, tylko ja coś nie tak rozegrałem? xD)

spoiler stop

Ogólnie cała trylogia jest rewelacyjna. Nie wiem, jakim cudem tak świetna seria mnie ominęła, ale cieszę się, że to doświadczenie stało się częścią mojego życia :) dla takich fabuł, historii i gier człowiek jest tym graczem. Zaczyna się niepozornie i sielankowo, kończy epicko i dramatycznie. Naprawdę na wielkie uznanie zasługuje tu dbałość o nasze decyzje podjęte na etapie każdej z części i jej konsekwencje w kolejnych - to mi bardzo zaimponowało. Wrażenie robi też rozbudowany świat gry, całe lore. Dialogi i rozmowy z postaciami, przemierzanie galaktyk, odwiedzanie wielu różnych miejsc tylko potęguje ogrom materiału, z którego można by tworzyć kolejne gry w uniwersum. Muzyka i udźwiękowienie też odwalały kawał roboty. Rzadko kiedy nie mam się do czego przyczepić, ale tu serio nie mam. W tej grze nie było nic, co by mi jakoś szczególnie wadziło. Nie była też za krótka, czy za długa - tak w sam raz. Ode mnie solidne 9,5(pół punktu sobie odejmę za ten homoseksualny przesadyzm). Trylogia naprawdę godna polecenia. Teraz mam to uczucie pustki, kiedy skończyłem świetną serię i nie wiem co mam dalej robić ze swoim życiem :) niby jest jeszcze Andromeda, ale bez Sheparda i ekipy to już nie będzie to samo. Co by nie było, jego historia została bardzo ładne zamknięta w tej trylogii. Czekam teraz na te szumnie zapowiadane remastery :) coś czuję, że jeszcze nie raz wrócę na pokład Normandii :) Keelah se’lai.

25.10.2020 16:53
Raven
odpowiedz
1 odpowiedź
Raven
2
Junior

Siema , pół roku temu przeszedłem trójkę , teraz kupiłem pakiet dlc wszystko na originie , myślałem że po przejściu podstawki , i po kupieniu dodatków zagram tylko w dlc , ale z tego co widzę odpalam podstawową wersję no i....dlc jest rozumiem już automatycznie w grze ? Z tym że muszę całość przechodzić od nowa ? Oczywiście wszystko poinstalowane i wygląda że wszystko gra. Dobrze myślę ? Żeby się nie okazało że przejdę podstawkę drugi raz a dlc nie rusze.

12.11.2020 20:13
odpowiedz
ste100
73
Generał
Wideo

Wcale nie musicie czekać na Legendary Edition by pograć w remastera trylogii - obczajcie to:

https://www.youtube.com/watch?v=jf9JcQMMSls&feature=emb_logo&ab_channel=Audemus

14.11.2020 19:29
Wujek Władek
1
odpowiedz
Wujek Władek
4
Pretorianin
9.5

Jedna z moich top gier, a całą serie oceniam bardzo wysoko. Towarzysze, dialogi, fabuła na najwyższym poziomie, do tego dochodzą DLC i mamy grę najlepszą w swoim gatunku i niestety jest to ostatnia dobra gra od Bioware, dalej już było tylko źle, lub bardzo źle. Wracam do niej ( całej serii ) co jakiś czas.

25.11.2020 17:42
Barklo
odpowiedz
Barklo
73
Konsul
Wideo
8.5

Bardzo dobra odsłona chyba najlepsza z całej czwórki . Zasługa wciągającej fabuły oraz towarzyszom którzy zapadają na dłużej w pamięci . Strzelanie z każdej broń daje masę frajdy . Masa zadań do wykonania , pozycja obowiązkowa polecam . Zapraszam na serię z całej gry 100% , https://www.youtube.com/watch?v=VcEFtCXEhWs&list=PLVYHO_RNJKKjWIg_wtsEe9RVDINOu6Ju_&index=1

02.12.2020 11:34
odpowiedz
psyh0zzy
21
Chorąży
9.5

Godne zwieńczenie wspaniałej trylogii. Mechaniki RPG - rozwój i dobór sprzętu lepsze niż w 2. Fabularnie nieco słabiej niż 2, ale uśredniając dla mnie poziom równy. Irytowali mnie przeciwnicy w rodzaju Brutali i Banshee, którzy byli istnymi gąbkami na pociski, ale to drobny mankament. Cała reszta absolutny geniusz. I wbrew powszechnym opiniom zakończenie mnie usatysfakcjonowało. Po tak wyniszczającej, epickiej wojnie jednoznaczny happy end byłby słaby, a koniec końców wybór przed którym staje Sheppard u kresu wędrówki zostawia z takim szeorkim Wooow. Zasłużone 9,5.

04.12.2020 12:58
TheRealCzarnek
odpowiedz
TheRealCzarnek
0
Junior

Najlepsza gra w jaką kiedykolwiek grałem.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze