Peter Moore pracował w branży gier wideo oraz w świecie sportu. W niedawnym wywiadzie opowiedział, jak starał się wykorzystać doświadczenie zdobyte w Electronic Arts w zarządzanym przez siebie klubie piłkarskim.
Być może gracze, którzy są jednocześnie fanami Liverpoolu, kojarzą taką postać, jak Peter Moore. Ów biznesmen w przeszłości pracował m.in. w Electronic Arts jako dyrektor operacyjny oraz prezes wspomnianego klubu Premier League. W wywiadzie dla serwisu The Game Business opowiedział on ciekawą historię, porównując wyzwania na obu tych stanowiskach.
Moore przypomniał moment wielkiego kryzysu EA i jego reakcję na pogłębiające się problemy. Wydaje się jednak, że dość wybiórczo pamięta, dlaczego Electronic Arts jako pierwsze przedsiębiorstwo w historii zostało dwa razy z rzędu, w 2012 i 2013 roku, wybrane najgorszą firmą w USA, za całą sytuację obwiniając graczy oraz kontrowersyjne zakończenie Mass Effect 3.
UWAGA! W wypowiedzi Moore’a pojawia się bardzo istotny spoiler dotyczący zakończenia Mass Effect 3.
Jako EA dwa lata z rzędu zostaliśmy wybrani najgorszą firmą w USA – a wszystko przez zakończenie Mass Effect... Działo się to w czasie, gdy BP [British Petroleum – dop. red.] zanieczyszczało Zatokę Meksykańską, a Bank of America pogrążył światową gospodarkę kredytami subprime. Ale to przez to, że piep**ony komandor Shepard ginie w Mass Effect 3, uznano nas za najgorszą firmę w USA. W tamtym momencie wszedłem na Twittera. Zacząłem angażować się w dyskusje z graczami i mierzyć z całym bagażem, który się z tym wiąże. Uznałem, że to najlepszy sposób, by wymyślić, jak moglibyśmy nadać EA ludzką twarz – powiedział Moore.
Były dyrektor operacyjny EA najwyraźniej „zapomniał” o agresywnej polityce wydawniczej firmy z tamtego okresu, kładącej ogromny nacisk na mikrotransakcje, a także zamknięciu przez koncern wielu studiów deweloperskich i zwolnieniu ich pracowników. Zamiast tego Moore skupił się na sobie i tym, że w związku z narzekaniami graczy na zakończenie Mass Effect 3 zaangażował się w publiczne dyskusje z fanami na Twitterze.
Kilka lat później Moore rozpoczął pracę jako CEO Liverpoolu FC (był nim w latach 2017–2020), gdzie również trafił na trudny okres w relacjach między klubem a fanami. W tej sytuacji biznesmen chciał wykorzystać doświadczenie z branży gier wideo, czyli szukać kontaktu z kibicami poprzez sieciowe rozmowy.
O dziwo, takie zachowanie nie spodobało się samym właścicielom klubu piłkarskiego. Podobno według nich tego typu podejście było „niegodne stanowiska”, co, trzeba przyznać, wyjątkowo słabo świadczy o włodarzach. Na marginesie podkreślmy, że Liverpool FC od 2010 roku należy do amerykańskiego konsorcjum Fenway Sports Group.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
1

Autor: Maciej Gaffke
W GRYOnline.pl zajmuje się głównie newsowaniem. Ukończył filologię polską (I stopień) oraz krajoznawstwo i turystykę historyczną (II stopień) na Uniwersytecie Gdańskim, co wiążę się z jego innymi, „pozagrowymi” zainteresowaniami – historią, książkami, podróżami. Jeśli zaś chodzi o same gry wideo – kiedyś wielbiciel FPS-ów, teraz nawrócony na przygodowe gry akcji. Poza tym interesuje się też bijatykami (szczególnie Mortal Kombat), RPG-ami oraz wszystkimi tytułami nastawionymi na pojedynczego gracza. Od czasu do czasu lubi również pograć w tenisa, siatkówkę czy piłkę nożną. Dumny mieszkaniec Pomorza i Pucka.