Electronic Arts ma za sobą wybitny rok fiskalny, m.in. dzięki Apex Legends oraz Battlefieldowi 6.
Battlefield 6, EA Sports FC i Apex Legends – to trzy główne filary Electronic Arts, które zapewniły firmie rekordowe wyniki finansowe w minionym roku.
Amerykański wydawca opublikował podsumowanie minionego kwartału i całego roku fiskalnego, które dobiegły końca 31 marca tego roku kalendarzowego. EA stanowczo ma powody do zadowolenia: z roku na rok sprzedaż netto (net bookings) wzrosła o 9%, do ponad 8 miliardów dolarów, a przychód netto (net revenue) o 1%, do 7,53 mld dol. Do tego w czwartym kwartale (tj. w okresie od stycznia do marca) dochód (net income) wzrósł o ponad 81%, aczkolwiek w skali roku mówimy już o spadku na poziomie prawie 21%.
Raport wskazuje głównie na trzy marki, którym Electronic Arts zawdzięcza to powodzenie. Po pierwsze, Battlefield 6 pobił liczne rekordy fiskalne serii, co raczej nie dziwi w kontekście świetnego debiutu, mimo późniejszych problemów tej strzelanki. Skoro o strzelaniu mowa, świetny rok ma za sobą także Apex Legends, które – jak już pisaliśmy – zwłaszcza po rozpoczęciu 28. sezonu przeżywa renesans (co wiele mówi, bo i wcześniej była to jedna z popularniejszych produkcji na Steamie). Po trzecie wreszcie: piłkarska marka EA odnotowała znaczny wzrost, także na urządzeniach mobilnych.
Firma poinformowała też o zakończeniu „restrukturyzacji zadłużenia”, a tym samym perspektywie rychłego zamknięcia sprzedaży Electronic Arts. Jednakże gracze bardziej skupiają się na wyróżnieniu BF6, głównie w kontekście zwolnień, które już wcześniej wywołały niesmak u fanów Battlefielda.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).