Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 18 lutego 2021, 13:31

autor: Maciej Pawlikowski

Poza grami zajmuje się krytyką literacką, czasami trochę życiem, czasami trochę przeżyciem.

Stare, ale jare - gry sprzed lat, które ciągle goszczą na dyskach redakcji

Wracacie czasem do staroci? Powrót do starej gry może być ciekawym doświadczeniem. Zapytaliśmy członków redakcji, do których dawnych, około piętnastoletnich gier wracają w przerwach między premierami.

Carmageddon – krew, krowy i diesle

  1. Producent: Stainless Games
  2. Data premiery: 13 kwestia 1997
  3. Jak wrócić: Carmageddon Max Pack na Steamie i GOG-u

Prawdę mówiąc, do niedawna można było wspominać tę pozycję, nie narażając się przy tym na (w najlepszym wypadku) karcące spojrzenia. Zapoczątkowana w 1997 roku seria kapitalnych gier akcji i samochodówek w jednym traktowała o... cóż... rozpędzonych autach, które rozjeżdżają ludzi. I krowy. I zombie.

Pierwsza i druga część przyniosły fanom wiele radości. Wybieraliśmy auto, by pędzić po trasach, przejeżdżając przechodniów lub zombie. Zbieraliśmy pieniądze, by kupować nowe samochody, i posyłaliśmy przeciwników do wszystkich diabłów.

Na szczególne uznanie zasługiwał system zniszczeń. Nasz potworny wehikuł mogliśmy zarysowywać, obijać, wgniatać lub doszczętnie rozwalić, kończąc tym samym wyścig. Frajdy było przy tym od groma, nawet wówczas, gdy przez nieuwagę po raz enty spadaliśmy z estakady w przepaść.

Max, ikoniczna postać gry, stał się niesławnym bohaterem wielu dzienników i programów telewizyjnych traktujących o brutalności gier.

Tym, co wyróżniało tę grę (oprócz, rzecz jasna, możliwości rozjeżdżania przechodniów), była również kapitalna muzyka. W pierwszej części do krwawej jatki przygrywali nam Fear Factory i Lee Groves, w drugiej Iron Maiden i Sentience. Przy takim akompaniamencie łatwo było przerazić rodziców, zwłaszcza gdy ci zaglądali nam przez ramię, patrząc na ekran, na którym trup ścielił się gęsto.

Dlaczego wracamy?

  1. Bo Iron Maiden robi dobrą robotę.
  2. Bo Max to pierwszy psychopata i leszcza z Hatred zjada na śniadanie.
  3. Bo to wciąż sprawia mnóstwo radości!
  4. Bo makabryczna tematyka gry po latach (i wielu wydarzeniach) może nas pchnąć w stronę smutnej refleksji... może?
TWOIM ZDANIEM

Zdarza Ci się wracać do starych gier?

Tak
98,3%
Nie
1,7%
Zobacz inne ankiety
Diablo II

Diablo II

Fallout

Fallout

Heroes of Might and Magic III: The Restoration of Erathia

Heroes of Might and Magic III: The Restoration of Erathia

Wrota Baldura

Wrota Baldura

Thief: The Dark Project

Thief: The Dark Project

Final Fantasy VII

Final Fantasy VII

Dungeon Keeper (1997)

Dungeon Keeper (1997)

Twierdza Deluxe

Twierdza Deluxe

Nebuchadnezzar to dowód, że stare gry ciągle bywają lepsze od nowych
Nebuchadnezzar to dowód, że stare gry ciągle bywają lepsze od nowych

Nostalgia potrafi zaburzyć naszą percepcję i sprawić, że stare gry wspominać będziemy lepiej, niż prezentują się w rzeczywistości. Ale bywa i tak, że klasyka faktycznie jest po prostu lepsza.

Zrobione za granicą, ukochane nad Wisłą. Kultowe gry Polaków
Zrobione za granicą, ukochane nad Wisłą. Kultowe gry Polaków

Są takie gry, które – choć powstały za granicą – największym kultem otaczane są w Polsce. Wybraliśmy najciekawsze z nich i spróbowaliśmy poszukać przyczyn tej niesamowitej popularności na Wisłą.

Klasyki na sterydach – fanowskie remaki kultowych gier
Klasyki na sterydach – fanowskie remaki kultowych gier

Gdzie deweloper nie może, tam modera pośle. Ta zasada sprawdza się często w przypadku gier, których oficjalnych remake’ów nie możemy się doczekać. Przyglądamy się najciekawszym fanowskim projektom odnawiającym klasyczne tytuły.