Jeśli macie gierkę cyfrowo na konsoli, to po zmianie regionu na New Zealand można grać dzisiaj od 12.
Uważajcie jak przeglądacie internet, pojawiła się masa leaków, co niektórzy są w posiadaniu w wersji fizycznej.
Możecie się nadziać nawet na final bossa i twisty fabularne, ja zostałem ostrzeżony i na szczęście trafiłem tylko na krótki short który wyłączyłem po 2 sekundach.
Na Xbox Series X ten sam problem, jedno wielkie mleko, wszystko rozmyte brak ostrości na obiekty oddalone o kilka metrów. Gra na konsolach w trybie wydajności chodzi w niskiej rozdzielczości
Coś się zmienia w nowej grze plus na hardzie? Inne rozmieszczenie przeciwników, itemów?
Bo się zastanawiam czy lecieć drugi run, (po pierwszym razie dostrzegłem kilka momentów które będą nużące po raz drugi) ale potrzebuję jakiejś motywacji, może jak w Re jest jakaś broń za przejście czy strój?
5k osób aktualnie, niezbyt imponujący wynik, ciekawe jak wielki wpływ na to ma Silksong.
https://steamdb.info/app/2101960
To prawda, akurat ten bazowy poziom jest trudności takiego np Hardcore w Re4 Remake, więc zakładam, że hard tutaj będzie zbliżony do Profesjonalnego. Po 3 h uważam, że jest dobrze wyważony, amunicji nie jest wiele, ale jeszcze nie zdarzyło mi się chodzić z pustym magazynkiem.
To nie jest wczesny dostęp, to jest premiera która celowo opoznia normlany dostęp by skosić frajerów.

Tutaj w roli reżysera by się sprawdził Micheal Bay doskonale.
Mapa jest całkiem spora, szybka podróż istnieje tylko między bazami, i można ją aktywować tylko w lokacjach w których znajdują się przewodnicy, w dodatku jest płatna.
Ale to by było właśnie najlepsze rozwiązanie, etapy horrorowe gramy jako Grace, a etapy Leonem bardziej by przypominały to co widzieliśmy w Re4.
W ten sposób będzie wilk syty i owca cała, jest to chyba najbardziej korzystny, prawdopodobny scenariusz.
W RE2 i RE3 graliśmy kobietami, ale to były już wtedy postacie osadzone w uniwersum Claire i Jill. Ludzie mają problem z Grace, bo to zupełnie nowa postać wrzucana jako główna twarz RE9, zamiast kogoś, z kim fani są związani od lat. Leon czy Chris mają ogromny bagaż doświadczeń i większość fanów serii, jest już z nimi jakoś związana, więc ja np o wiele bardziej wolał bym leona, niż kolejnego bohatera typu ethan bez grama charyzmy.
RE 4 <3
Praktycznie co roku do niej wracam. Pomimo, że znam każdy etap na pamięć to nadal ciągnie mnie do tej gry, polecam randomizer dla tych co znają Resiednta czwórkę na wylot i szukają większych wyzwań.
Wątpię w dlc do RE Village, shadows of rose była świadoma co się stało z ethanem, tym bardziej, że była połączona z megamycete.
Więc ta teoria raczej odpada. w dodatku na koniec Village mamy napis, że saga wintersów dobiegła końca.
Nie dam sobię reki uciąć, ale ta rozmowa między mężczyzną i kobietą w 2:50 trailera, to chyba ci sami aktorzy głosowi, którzy podkładali głos do Carlosa i Jill w RE3 Remake.
Czyżby wielki powrót do Raccon City, wszystkich głównych bohaterów z Re2 i Re3?
https://youtu.be/POz1-EmLsTY?si=bg_gE0kfClBLYIhv
Generalnie to niekoniecznie musimy nią grać, może być istotna fabularnie, i mieć jakiś epizod gameplayowy. Obstawiam, że nawet jeśli ma być, to nie będzie jedyną postacią grywalną, patrząc na trolling przed ujawnianiem gry, to może nadal capcom chcę się trochę pobawić, i nas zmylić, co do tego kto będzie głównym bohaterem.
spoiler start
Boss Renoir
Broń- Dualiso poziom 17
Atrybuty
Witalność - 26
Siła - 60
Obrona - 12
Szczęście -25
Pikto-
Pierwsza Ofensywa
Atak kombinacją
Krytyczna Ostatnia lina obrony
Luminy -
Ruletka, Wzmacniający atak, Wzmocniony atak, płonące strzały, Krytyczne płonięcie, oznaczające strzały, Wzmocnione celownie, osłaniający atak, pobudzający początek
spoiler stop
A zapomniałem, atak to nawał ciosów, używasz go w docelowej randze, uprzednio raz strzelając, i atakując podstawowym.
I nie wiem jak on sobie radzi z innymi bossami, bo to był pierwszy z jakim walczyłem takim zestawem, może to być wyjątek, jak innych też się uda załatwić w ten sposób to poinformuję.
Skoro zbudowałem cały build pod konkretny typ umiejętności, nazwał bym to elementem swobody, pytanie czy ten boss to jedyny przypadek, był wrażliwy na elektryczność którą nakłada moja broń, dodatkowo mogłem być lekko przelevelowany, bo czyszcze wszystko na 100%.
Musiał bym jeszcze eksperymentować na większej ilości przeciwników, jeśli zdarzać się to będzie już zawsze, można obwinić zły balans, jeśli to był wyjątek, ogromny zbieg okoliczności, (kilka czynników ze sobą współpracujących) to nie widzę znaczącego problemu.
Muszę jeszcze nim trochę pograć i bardziej się nad tym pochylić.
Tak Dracula, wymyślam sobie build, jakby miało to coś zmienić w moim życiu, opisałem po prostu niejako szokujący mnie przypadek.
Mogę ci podać bossa na którym to zrobiłem w zakrytej spoilerem wiadomości, użyte pikta i luminy, atak którego użyłem, broń i rozdane atrybuty, jeśli jeszcze z nim nie walczyłeś, możesz przetestować skuteczność.
Ależ stworzyłem build potwora.
spoiler start
Verso
spoiler stop
Nastawiony na dwa ataki w turze, wzmocnienia do gry w pojedynkę, którym zabiłem wczoraj bossa fabularnego w pierwszej turze, nie dając mu nawet raz zaatakować.
Generalnie ten bohater jest Broken OP, jeśli się połączy odpowiednią broń, z odpowiednim pikto i luminami.
A obstawiam, że niejeden go podkręcił jeszcze bardziej.
Mi również nie leżą, przez tą azjatycką otoczkę i dziwactwa, tutaj jest bardziej w stylu zachodu.
Gier turowych też nie trawie, tylko baldura ukończyłem, a ten system walki uważam za genialny, ale każdy jest inny.
Zobacz sobie jeszcze post nr 35, tam padło podobne pytanie.
Zakładam że chodzi ci o historię, bo raczej po 30 refleks nadal powinien być w pełni sprawny, to tak.
Nie jest to dziecinna opowiastka, postacie są napisane wiarygodnie, ich problemy nie są wyssane z palca, a fabuła ma poważny ton.
A jeśli chodzi o skila, to masz dostępne 3 poziomy trudności, i na fabularnym nie powinna sprawiać większych problemów.
Jest ogólna mapa świata, nie ma mapy jak już wchodzimy do lokacji, ale ta gra jest liniowa, masz jeden tunel którym podążasz i pomniejsze odnogi. Nie wiem do czego potrzebna by była tam mapa.
Jeśli chodziło ci o finał aktu to rzeczywiście, jak nie płacze na grach to łezka mi pociekła, dobrze to świadczy.
Zbliżam się do końca pierwszego aktu, jaka ta gra jest dobra.
Muzyka wybitna, jak nie będzie nominacji za ścieżkę dźwiękową na TGA, to wszczynam bunt.
Co najlepsze to ja nawet nienawidzę gier turowych, jedynie Baldura dałem radę ukończyć, ale ten system walki odpowiada mi dużo bardziej, pod koniec Baldura już mnie męczyło kilkuminutowe czekanie na swoją turę. Tutaj dzięki kontrą i QTE jest dynamicznie, bossowie mają ładne animacje i ciekawe ataki, podoba mi się nawet celowe przeciąganie ataku przeciwników, żeby nas trolować.
Pierwszy raz od Baldura 3 widzę w grze towarzyszy których naprawdę polubiłem, nie są to zwykłe kukły, voice acting doskonały no i w końcu piękne postacie, nawet bym powiedział, że są za ładne.
No ja ci mogę powiedzieć, że nie cierpię JRPG, na sam widok mnie skręca z cringu, tutaj jest bardziej zachodnie podejście do historii, bez większych wydziwnień, system walki jest super przez kontry i unik, pomimo turowości dosyć dynamiczny.
Daj szansę, pograj z półtora godzinki, jak ci nie podejdzie zwrócisz.
Dokładnie obie gry od premiery były dostępne w abonamentach, więc można jak najbardziej to porównywać. Początkowo można by wręcz uważać, że na siłę marki Assassin's Creed i znajomość studia Ubisoft, jest to nie fair dla Clair, ale jak widać sprzedali im jeszcze kopa.
Jeśli chodzi o bugi gameplayeowe po 4h nie dostrzegłem żadnych, a z graficznych zdarza się migotanie cieni, i na obiektach w oddali czasem pojawia się taki szum. Generalnie przy innych współczesnych tytułach, jest to dobrze dopracowana gra, więc multum aktualizacji raczej nie będzie.
Jeśli chodzi ci o scenę w której znajdujemy pierwszą towarzyszkę to mam wrażenie, że trochę przesadzasz.
spoiler start
Po prostu myślał, że został z tym sam, i nie zależnie kto by się tam pojawił z ekspedycji, zrezygnował by z samobójstwa, zwykły zabieg artystyczny, do podbudowania emocji, na których jak mniema ta gra będzie starać się bazować
spoiler stop
Ja mogę powiedzieć, że po pierwszych dwóch godzinach nie widzę jakiejś propagandy, dialogi są dużo mniej infantylne i płytkie niż w większość współczesnych gier, obawy mam jedynie, że zrobi się z tego taki smętny melodramat, gdzie bohaterowie będą ciągle chodzić smutni i płakać, ale 2h to za mało by cokolwiek stwierdzić, to tylko moje aktualne domysły.
90% misji pobocznych to jest kopiuj wklej idź zabić 8 celów.
A do platyny nie jest wymagane ukończenie wszystkiego, gra normalnie to ty grasz turbo wolno. I nic do tego nie mam, każdy gra jak chcę, ale sam mu zarzuciłeś, że przeleciał przez tą grę, uważam, że to jest zdrowy czas, jaki można spędzić w tej grze.
I bym powiedział, że ty nie grałeś w tą grę, bo jeśli chodzi o pory roku można to zrobić tylko gdy ten zegar zakręci pół kole, więc i tak trzeba czekać około 2 godzin czasu gry, w innym wypadku opcja jest niemożliwa do wykonania. Masz 60h i nie zauważyłeś takiej rzeczy.
Podpisuję się pod wszystkim, co napisałeś.
Z tym, że mnie pierwszy kryzys złapał po 10 godzinach gry, teraz jestem po 20 i odpadam całkiem. Boli mnie to, że nawet ścieżka dźwiękowa w tej odsłonie nie dowiozła, sam zamysł wplecienia TRAPU do tego typu gry jest idiotyczny, gdy towarzyszył mi do walki łapało mnie zażenowanie, finalnie wyciszyłem muzykę.
Ta seria potrzebuje kolejnego resetu formuły, mam nadzieję, że to ostatnia odsłona w tej formie.
A to jak wygląda tablica celów, po pozbieraniu side questów przeraża, setki celów do zabicia, najciekawsze zadania w grze to back story naszych bohaterów.
10h za mną i chyba mam dość, drugi z rzędu assasyn którego nie dam rady ukończyć, Mirage i shadows mnie wymęczył.
W żadnej odsłonie serii przemieszczanie się po mapie nie irytowało jak tutaj, co chwilę jakieś gęste chaszcze i górki, nawet nie wiesz gdzie idziesz, poruszanie się poza głównymi drogami to katorga.
System walki delikatnie usprawniony względem poprzedników, każdym rodzajem oręża walczy się inaczej także tutaj plusik, nadal nie jest to system świetny, ale pomału ewoluuje.
Misje poboczne, to mmo RPG, zabij 100 bandytów, zbierz 10 origami, albo zlikwiduj kilka celów, jasne pod tym względem w tej serii nigdy nie było idealnie, ale tutaj praktycznie wszystko polega na eliminacji celów.
Dialogi z każdą odsłoną coraz bardziej infantylne i głupie, tutaj już chyba Ubisoft osiągnął szczyt.
Wbrew pozorom czarny samuraj, i jakieś nieścisłości historyczne to najmniej istotny problem tej gry, dla mnie to najsłabszy assassin's creed od resetu formuły, nie wliczając miraga, bo to już była szmira straszna.
W dodatku spartolili soundtrack, który w tej serii zawsze trzymał poziom, jakimś trapowym gównem pasującym jak pięść do nosa.
Podsumowując nie uważam, że to jest jakiś crap, bardziej przeciętny do bólu średniak, mnie już te assasyn wymęczyły na tyle, że jeśli w nowej odsłonie nie będzie kolejnego resetu, to sobie odpuszczę.
Ja wczoraj pograłem 4 godziny i jak zawsze soundtracki dowoziły, tak tutaj ścieżka dźwiękowa ma ogromną skazę, losowo w czasie walki zamiast zwykłej muzyki orkiestralnej, wlatuje trap z mocnym bassem, to się tak gryzie, totalnie nie rozumiem tego zabiegu. Ogólnie całą ścieżka dźwiękowa jest niespójna, trafiają się miłe dla ucha motywy, ale tego trapu to ja nie wybaczę.
Bardzo fajny materiał, nie znałem tego twórcy, zabawny montaż i dobre przemyślenia, zostaje widzem. Dzięki za polecajke.
Mnie tylko martwią przecieki informujące o otwartym świecie, nie wyobrażam sobie by to wyszło serii na plus.
Jedynie jak to widzę, to coś w stylu jeziora z Re4 remake, że co jakiś czas trafimy do nieco większej lokacji, nadal nie w pełni otwartej, z kilkoma pobocznymi odnogami.
Przy pełnej otwartości zawsze ucierpi na tym level designe, do tego dojedzie pewnie ogromny recykling przeciwników.
Więc najlepiej by to wypadło, gdybyś mieli liniowe lokacje fabularne, i między nimi etapy z półotwartym nieprzesadnie dużym terenem.
No i licze na dobry balans pomiędzy akcją a horrorem, dodatkowo było by miło, jak by do serii powróciło nieco więcej zagadek/łamigłówek.
Pomimo negatywnych głosów dałem szansę Avowed, i muszę przyznać, że przez pierwsze 10 godzin bawiłem się dobrze. Level design jest niezły, eksploracja dawała jakąś satysfakcje, a walka nie męczyła na tyle by zniechęcić się do grania.
Questy nie porywają od głównych po poboczne, niby każdy próbuje odpowiedzieć jakąś historię, ale na tyle infantylne i słabo napisane, że po dotarciu na drugą mapę, zacząłem je skipowac.
I tak sobie dziubałem te avowed, a przyjemność z grania spadała, aż złapałem się na tym, że raz to odpaliłem i się zmuszałem by pograć godzinkę. Na trzecim obszarze, czar prysł, dotarło do mnie, że podczas eksploracji znajduję głównie materiały na upgrade broni, i opcjonalnie jakiś element pancerza, bądź tarczę.
Skrzynek jest za dużo, dosłownie na jeden dungeon, przypada z 30 skrzynek, małych i duży.
A fabuła nie ciągnęła by dać radę ukończyć grę i po prostu odpuściłem, bo nie czerpałem żadnej satysfakcji po 15 godzinach gry.
Jezu, jaka nienawiść do typa, bo im ulubione gierki skrytykował, minusujecie gościa bo o nim wspomniał, co wam ten kiszak zrobił, matkę wykorzystał i dom podpalił?
Ja się z nim w wielu kwestiach nie zgadzam, ale gul mi nie skacze jak go widzę, a czasem ma bardzo trafne spostrzeżenia.
Stamina starczy na więcej niż dwa ciosy, może masz mało zdrowia, razem z paskiem zdrowia tracisz wytrzymałość, w dwójce jest znacznie łatwiejszy system walki, spokojnie możesz grać tylko na kontra ataki, robisz jeden cios wyczekujesz na kontrę i tak w kółko.
A jak walczysz z większą ilością przeciwników, musisz przerzucać kamerę na tego co jest najbliżej, to zawsze on zaatakuję, i nie możesz dać się otoczyć, oni specjalnie cię zachodzą z różnych stron.
To ciekawe, w wersji konsolowej funkcja zapisz i wyjdź, przenosi do menu, także wyłączanie występuje tylko przy wersji PC.
I to ma być jakiś wielki spoiler? Rozumiem jeśli padł by tam jakiś znaczący twist fabularny, albo coś kluczowego, ale raczej ta informacja nic nie zmienia w kontekście całej fabuły, imo jesteś trochę przewrażliwiony.
Resident Evil 4 (2005)
Moja ulubiona gra, ogromnie rewolucyjna, która wyznaczyła trend, jak powinna wyglądąc dobra gra akcji.
ale przecież tak będzie zawsze, że sprowadzisz takie przypadkowe spotkania do oskryptowanych wydarzeń.
Generalnie z tym skryptem chodziło mi o to, że te wydarzenie zawsze będzie w tym samym miejscu, a nie pojawiało się losowo obok gracza jak to było w przypadku RdR 2.
Tak bukary, ale nadal mają znacznik misji gdy podejdziesz do tego Npc. A z drugiej strony to bardziej taki oskryptowany event niż pełnoprawny quest. A Alex wspominał, że zwykła rozmowa z randomową postacią, którą nie miała znacznika dała mu jakiś quest. Wyjaśnienie może być takie, że wam przez jakiś bug ten znacznik misji się nie pojawiał, co jest bardzo prawdopodobne.
Może i to co napisał nie jest prawdą, (nie wiem, dopiero dzisiaj będę grał) ale za to questy poboczne w stalkerze 2 wynikające ze zwykłych rozmów z npc też nie istnieją, a takie coś pisałeś, tak samo zakłamłeś ilość misji zarówno pobocznych jak i głównych. Do każdej postaci która, nie ma znacznika questa możesz zadać tylko jedno pytanie ,,co nowego w zonie"
Wydaję mi się, że go znerfili. Walczyłem z nim wczoraj i załatwiłem go w kilkanaście sekund, zakładam też, że wybrałeś inną broń, w moim przypadku był to rewolwer który okazał się szalanie skuteczny.
Jak poziom eldena?
spoiler start
Chimera która stoi w miejscu gdy wejdziemy na kontener, czy mistrz areny, na 3 heady z rewolwera?
spoiler stop
Czy ja mam jakiegoś buga czy w tej grze jest tak mało side questów? Na początku jak się wchodziło do zalisji to misji pobocznych było całkiem sporo, a w takim rostoku jest tylko arena? Spodziewałem się, że we wszystkich takich obozach będzie po kilka misji, a w niektórych nie ma ani jednej, np w bazie powinności w regionie cementowni, więc zacząłem się zastanawiać czy mi się nic nie zbugowało.
Jednak i mnie dopadł bug z zalisją, ale znalazłem na to tymczasowe rozwiązanie, wykonałem wszystkie cele poza ostatnim, czyli powrotu do tatko po nagrodę i w ten sposób już monoloitowcy jej nie atakują, a questa dokończę po patchu, który coś nie chcę nadejść.
Ale póki co misje główne działają jak należy, tylko zona zrobiła się bardziej rozstrzelana.
Jaki jest dokładnie problem z tą zalisją, bo chyba mi się upiekło?
Dobiegłem tam zaraz po instytucie i odparłem monolit, wszyscy siedzą w jednym budynku i dostałem quest w którym mam pomagać pozostałym mieszkańcą.
Ale z drugiej strony mam chyba buga z wyświetlaniem się side questów. Mianowicie czasem widzę na mapie ikonę rozpoczęcia misji, a potem znika całkowicie i z tego co zauważyłem pewne misje pokazują się dopiero po drugim powrocie do tych Hub lokacji, to ma tak być?
Deweloperzy informowali, że w tym tygodniu pojawi się patch, ale kiedy dokładnie możemy się go spodziewać, nie wiadomo. Wydaję mi się, że do weekendu będzie.
Udało mi się dosłownie na styk, jak już dobiegłem do celu misji, emisja już działała, i ostatnie pięćdziesiąt metrów to biegłemu z dwu sekundowym przystankiem na apteczkę bo zżerało mi pasek zdrowia. Mam jeszcze pytanie z innej beczki, czy orientujecie się czy są tutaj te tabletki na emisje? Z tego co pamiętam było coś takiego w zewie Prypeci, że łykało się tabsę, i można było przetrwać emisje na zewnątrz.
Czy ktoś dotarł do bagien, gdzie goni nas chimera, da się ją ubić czy mi się przytrafił jakiś bug? Zablokowałem ją w drzwiach do budynku i wystrzeliłem 100 naboji ze strzelby rzuciłem 10 grantów a ta nadal stoi, a zgubić jej też nie mogę bo nie ważne ile bym biegł, zawsze jest za mną, aż wpadnę w głębokie bagno i nie mogę się ruszyć.
A zadania nie ułatwia noc, przez co niedokładnie widzę, czy omijam bagno czy w nie wchodzę, dodatkowo dwie minuty od rozpoczęcia pościgu zaczyna się emisja, wpadłem w niezłe bagno, że tak powiem.
Czy wam też bandyci się nagle spawnują przed oczami, w sesnie słychać ich jak chodzą dyszą i nagle mi się pojawia 5 metrów przede mną, przytrafiło mi się to 3 razy. W dodatku system wykrycia to jakiś żart, siedzę w ciasnym pomieszczeniu, bez okien za zamkniętymi drzwiami, a oni mnie dostrzegają będąc na zewnątrz.
Rozwala mnie jak każdy przedmiot przenosi kafelek po kafelku do ekwipunku, nie ma bata, że nie ma przycisku który robi to automatycznie, albo zabiera wszystko naraz.
Mówisz, że nic nie zmienili a potem podajesz zmiany xD.
Nawet jeśli zrobili to tylko w jednej grze, nadal jest to mały Win dla graczy.
Tak samo mówili o ubisofcie, że to nic nie zmieni, a jakoś season pass i wczesny dostęp został wycofany. Im więcej osób o tym gada tym lepiej.
Niech oni zatrudnią jakiś dobrych animatorów, bo strefe wizualną ich gier psują paskudne animacje poruszania, tutaj chyba wygląda to nawet gorzej niż w SH2.
Akurat pod względem siekania przeciwników, to Wiedzmin 3 do wielu gier nie ma podjazdu.
I co w tym złego, że ma z tego kasę xD
Przecież na tym polega działalność na YT, na monetyzacji treści, praca jak każda inna.
Bardzo mi się podoba, że po otrzymaniu obrażeń tracimy życie które możemy odzyskać jeśli szybko odpowiemy na atak wroga, gra wynagradza agresywną walkę i w sumie chciałbym zobaczyć takie rozwiązanie w jakimś przyszłym tytule from software.
Devil may cry ogólnie powstał na bazie pierwszej wersji Resident Evil 4, z tego co pamiętam wiele dźwięków w Re4 jest zapożyczonych z DMC chociażby dźwięk podczas otwierania loading bram. A z bloodbornem też nie jestem chyba odosobniony, bo patrząc po zagranicznych forach znalazłem sporo osób, odczuwający ten vibe Re4 w grze od from software. Nie mówię że to była inspiracja, czy też zapożyczenie niektórych elementów, ale można dostrzec więcej niż jedno podobieństwo między tymi grami, oczywiście jeśli w Re4 ograniczymy się do samej wioski i zamku, bo wyspa to druga para kaloszy. A z drugiej strony mogą to być najzwyklejsze zbiegi okoliczności m

Dopiero teraz nadrabiam sobie bloodborna, i praktycznie od początku towarzyszło mi poczucie czegoś bardzo znajomego, wieśniacy w kółku przy ognisku dali mi lekkie deja vu, a gdy dotarłem do zakazanego lasu i pierwszy raz ujrzałem jak przeciwnikowi eksploduje głowa, a z niej wypełzają węże poczułem się jak w domu, ten cały Vibe przypominał mi oryginalnego Re4, ktoś też miał takie odczucia? Generalnie ciakawi mnie czy to była jakaś inspiracja czy niezwykły zabieg okoliczności, wiadomo może coś na ten temat?
Mam obie konsole obecnej generacji, więc myślę, że jednak lecą na mocarnego peceta.
Meteoryt ten okazał się magiczną iluzją, która zbudziła pijanego Barona śpiącego w rowie.
No to widziała już wczoraj, ale tu i tu jest katalog gier, chodzi mi czy te katalogi w przypadku obu wersji są takie same, poza tymi klasykami.
Generalnie interesują mnie tylko gry z abonamentu, każda inna funkcja jest mi zbędna, dlatego chcę się dowiedzieć czy muszę kupić premium czy wystarczy extra.
Witam, dzisiaj dojdzie do mnie ps5, i jako, że nie grałem w żadnego Exa, z obecnej i ostatniej generacji zastanawiam się nad zakupem Ps plus extra. Tylko, że nigdzie nie mogę znaleźć informacji czy abonament extra, od premium różni się grami, czy tylko możliwością streamingu, bo przykładowo gdy jestem w PS Store, to jedne gry mają napisane, extra a drugie premium, z góry dzięki za odpowiedź. Dodam że w sklepie byłem korzystając z komputera, nie konsoli bo ta jeszcze nie doszła, ale raczej nie ma to większego wpływu na wyświetlanie tych informacji o premium czy extra.
Najbardziej martwi mnie fakt, że to właśnie Disney ma prawa do marki, bo patrząc na ich obecne produkcję to nawet nie spodziewam się że Johnny Depp to w jakiś sposób uratuję.
Niech chociaż spróbują skompletować całą starą obsadę, to już będzie jakiś plus.
Jaka platforma? PC, Xbox, Playstation? Jeśli Pc to pewnie na Steam, a na kosoli w sklepie powinna być zakładka zrealizuj kod (w przypadku Xboxa) na Playstation pewnie jest podobnie.
Gdzie jest ten grind?
Na jednym meczyku wpada na początku po 3 lvl broni, a od 20 poziomu gdzieś po 90% lvl na mecz.
Na tych boosterach to musi lecieć po 5, na mecz to już przesada.
Ja mogę powiedzieć, że w swoim gatunku gra jest dobra, oprawa, audio, na najwyższym poziomie. Walka bardzo prosta w podstawie, ale ze względu na bogatą ilość animacji cholernie satysfakcjonująca.
Osobiście nie dał bym pełnej ceny za tak krótką i prostą w budowie grze, aczkolwiek jeśli na piedestał stawiamy ładunek emocjonalny, reżyserie, i ogólne nastawienie na film z elementami gameplayu, mógłbym taki zakup rozważyć.
Gra wygląda świetnie nawet na XSX, oświetlenie to mistrzostwo, jak ktoś dojdzie do tego obrzędu nocą i nagłych błysków ognia zrozumie o co mi chodzi, zazdroszczę tym co mogą sobie to odpalić na Pc z maksymalnymi ustawieniami graficznymi.
Z drugiej strony te paski strasznie irytują, zapewne twórcą chodziło o jak najbardziej filmowe doświadczenie, ale wybija mnie to z immersji, znając życie będzie jak w The Evil within, z czasem pozwolą na wyłączenie w jakiejś aktualizacji.
Walka mimo iż prosta w swojej podstawie, niezwykle satysfakcjonująca, świetny był ten pojedynek z handlarzem niewolników, irytujące, są tylko te paski, w menu nie znalazłem żadnej możliwości by je wyłączyć, a oprawa cudo, tylko woda jakaś dziwna, zwłaszcza w pierwszym filmiku.
Aby tylko gameplay był nieco bardziej urozmaicony, bo w jedynce sprowadzało się to do szukania run, i okazjonalnych potyczek.
Cześć, zapewne jako fani oglądaliscie już serial i mam jedno pytanie.
Czy jest on zrobiony na wzór tych od trójki w górę, czy pierwszych dwóch części?
Bo ja ogrywałem tylko te Bethesdy i obsidiana, fanem raczej nie jestem, ale przy falloutach spędziłem sporo godzin i chciałbym wiedzieć czy serial będzie bliski z moimi doświadczeniami z gier od todda.
Ale po co mam się męczyć i oglądać inne jak widzę, że to nie dla mnie. Po prostu mnię skręca z każdą kolejną piosenką. I jestem fanem muzyki EDM oraz Cinematicowej, cięzko o muscial w takiej formie.
Ale to nie jest indyk tylko gra AAA, więc wymaga się grafiki porównywalnej z innymi grami AAA. Jak ostatnio oglądałem stream Kiszaka gdzie pokazał screen, to cały czat zgadywał, że to gra z wczesnego etapu PS3.
Spoko, że ci się podoba, ale nie można pomijać faktu, jak paskudnie to wygląda, włącznie z mimiką w dialogach.
Niestety rozczarowujący jest dla mnie fakt, że jest to musical.
Nie trawie tego gatunku, ostatnio próbowałem obejrzeć zachwalany La La Land i nie dałem rady wytrwać do końca.
Zawsze ta sama gadka, Ring Of Power też zachwalali, jak wyszło wszyscy wiemy, od dawna nie wierzę w tę opinię z przed premierowych pokazów.
No i po tym Capcom dla mnie jest zdyskwalifikowany, dostrzegłem swój błąd, pomimo, że jestem fanem residenta następnej odsłony nie kupie jak pojawi się chociaż jedna mikrotransakcja.
Ludzie się z czasem zmieniają i mają odmienne opinie.
Kiedyś miałem spojrzenie jak ty, że skoro tego nie potrzebuje do niczego, to nie jest tak źle, ale to doprowadzi do sytuacji gdzie gry będą projektowane z myślą o tym byś musiał te pieniądze wydać.
Alex, nie pomyślałeś, żeby przystopować z tymi dzesiątkami, tak często je rzucasz, że nie mają żadnej wartości, 10 powinno być zarezrwowane dla gier w których bawisz się najlepiej, masz poczucie czegoś wyjątkowego, jedynego w swoim rodzaju.
Ja po ukończeniu setek gier jestem w stanie przyznać taką ocene max pięciu, i to są takie tytuły które wywarły na mnie ogromne wrażenie, a jeśli ty masz tak kilka razy w roku, to mogę tylko pozazdrościć.
(8) Nie gram, w grę i piętnuje wydawcę jej nie kupując, co ma większy wpływ niż publiczny bojkot na golu.
A z drugiej strony dziwi mnie tak wielka chęć obrony tytułu, jakbyście musieli usprawiedliwić swój zakup gierki.
Wczoraj ukończyłem drugą postacią i jestem w stanie stwierdzić, że to chyba najsłabszy survival horror jaki się ukazał w ostatnich latach, gra wypada blado przy takich tytułach jak, the Evil within, dead space, resident evil, Alan Wake czy nawet Calisto protocol, każda z tych gier robi coś lepiej od tej. Jedyne plusy jakie jestem w stanie wymienić to zagadki i level design, na tym zalety się kończą, koszmarna walka, i system poruszania się,
6 przeciwników na całą grę, a trzech z nich to to samo z innym skinem i jednym dodatkowym atakiem dystansowym, który i tak nigdy w nas nie trafia. Pomimo dwóch postaci drugi playthrough jest identyczny jak pierwszy poza 15 minutowym etapem i lekko zamienionymi cutscenkami. Pomimo że w Re2 remake zostało zrobione to słabo, zmian było znacznie więcej: całkowicie nowy arsenał broni, inne rozmieszczania przeciwników, dodatkowa lokacja i Boss, szybsza wizyta Mr x. A w alone in the dark mamy tylko jeden króciutki etap, także jak ktoś nie planuję robić calaka, to nawet nie ma co się za to brać. Jeśli ktoś lubi survival horrory to może zaczekać na mocną obniżkę i zaryzykować, ale generalnie każdy z wcześniej wymienionych tytułów, jest od tej gry lepszy, wolę po raz 30 ukończyć Re4 (2005) niż wrócić do AintD.
Pograłem prawie dwie godziny, i mam mieszane odczucia. To co mnie najbardziej irytuje, to jak drewniane i ociężałe jest poruszanie się postacią, mam wrażenie, że lepszy feeling bohatera mamy w oryginalnym Re4, tutaj nie do końca czuje kontrole nad postacią.
Kolejną wadą, jest walka, ale jej problemy wynikają właśnie z ciężkości naszego bohatera/bohaterki.
Podoba mi się za to Level design, każdy pomieszczenie jest unikalne i ma mase detali, Derceto jest zdecydowanie największym plusem tej gry i może konkurować z takimi lokacjami, jak rezydencja z Re1.
Zagadki są proste i przyjemne, amunicje dostajemy w rosądnych ilościach więc, nie ma mowy o strzelaniu po ścianach, grafika jest nierówna, natomiast na ogół prezentuje się dobrze.
Na chwile obecną dał bym mocne 6/10, i zalecał bym zaczekać aż cena zejdzie do około 100zł, Gdyby nie to, że jestem fanem gatunku, to tą produkcje raczej bym ominął
Ja dopiero dzisiaj wieczorem zacznę, ale oczekiwania mam tak niskie, że mogę się tylko zaskoczyć.
No właśnie w tym problem, subiektywne, skoro recenzet nie potrafi być obiektywny, jest po prostu słabym recenzentem. A obiektywnie chyba nikt nie powie, że ta gra ma lepszy gunplay niż ostatnie residenty.
I jakie ma znaczenie, że inny chwali, jeden lubi jeść g*wno, a drugi steka, ale co jest lepsze każdy wie.
Ale to wygląda słabo nawet w porównaniu do village, ( a porównanie ma mało sensu bo jest to jednak FPS) już o rimejku dwójki nie wspominając, a leon zalicza tam swój pierwszy dzień w pracy, jako policjant.
Więc to nie jest kwestia przeszkolenia bohatera, tylko słabszej mechaniki gunplaya.
Tak samo w Dead Space powinnien być słaby system strzelania, bo głowny bohater jest inżynierem, a nie żołnierzem.
A skoro inne studia potrafią wykonać to dobrze, to czemu inne już nie musi.
Walka lepsza niż w Residencie?
Tu wkradł się błąd, czy to żart, bo jak można porównywać to do tego.
https://youtu.be/eksbCmAfe18?si=BOrQAXnDl_orB6uI
To już jest śmiech na sali, jak tak drętwa gra może dostać 8/10, animacje poruszania się postaci to widziały jeszcze Xboxa 360, pod względem mobilności postaci prezentuję się lepiej 10 letni the Evil within. Sam zagram bo jestem fanem gatunku, ale ta gra nie wygląda z żadnej strony na 8/10.
1. AC: Origins (mierny był to RPG, a świat mimo, że duży i piękny to nie wypełniony ciekawą zawartością, zanudził mnie ten assassin na śmierć)
2. Resident Evil 3 Remake ( Po genialnej dwójce dostaliśmy robioną w pośpiechu i okrojoną w zawartość trójkę, bawiłem się dobrze, ale wiem jak bardzo lepszy mógł być to remake)
3.Far cry 5/6
Na konsolach by się przydał updated, podczas śnieżycy w forcie Jericho gra ma mocne spadki FPS.
Ja obecbnie mam 55% mapy i 25h, skończony wątek fortu i mam udać się do żyznych pól, ale wykonuje te misje poboczne i czyszcze mapę, o ile nie stracę chęci to zrobię 100% i wszystkie osiągnięcia.
CoD: MW- misja w czarnobylu, niesamowity klimat, i uwielbiam skradankowe podejście ze snajperką.
Re4 (2005)- nie tyle misja, co cała wioska, chyba moja top 1 lokacja z gier, a jest paskudna, ale niesamowicie klimatyczna.
Wiedzmin 3- W sercu lasu.
Podstawke sprzedałem już dobry rok temu, i o ile dlc będzie na jakieś 20h to jestem w stanie kupić jakiś bundle z dodatkiem.
Wracam do tych starych lokacji i je czyszcze i znalazłem jedną aktywność która się jakoś wyróżniła, przypadek nawiedzenia, tylko jedna taka aktywność w mrocznym lesie, a najciekawsza, ze wszystkich, jedna lokacja całkowicie poświęcona, zagadką środowiskowym, i w sumie tego brakuje w tej grze, czegoś w rodzaju grobowców z tomb raidera gdzie na końcu czeka na nas jakiś fajny loot.
Może masz zbyt mały poziom doświadczenia, bo nie wyobrażam sobie innego scenariusza. Jeśli tak, to wykonaj kilka zleceń i zadań pobocznych, możesz też spróbować zresetować build, I poszukać wiedźmińskich rynsztunków.
Wybranie ścieżki, do fortu czy też żyznych pól wpływa na kolejności odblokowywania skili?
Bo tych pnączy póki co jest najwięcej i zastanawiam się na której ścieżce znajduje się umiejętność ich rozwalania.
Zależy kto ma jakie podejście do gier, ja jestem osobą która zagląda w każdy kąt, a po zdobyciu mocy, cofam się do wczesniej zablokowanych lokacji, i powiedział bym że jestem przelewelowany, a niewyobrażam sobie grać w jakąkolwiek gre na easy, a w survival horrorach, to zazwyczaj gram na najwyższym, bo nie lubie mieć przepłnionego ekwipunku, i zerowej potrzeby rozważnego zarządzania zasobami.
Czemu niby troll, gry które podał poniżej to w większości samograje, poza Returnalem, no i może jeszcze Days gone, samograj to gra która przechodzi się sama, nie masz kilku ścieżek, buildów, nie możesz uczynić by drugie podejście różniło się od pierwszego.
Resident Evil 4 (pierwowzór)
Ukończona z 70 razy na przeróżnych platformach, od PS2 po Xboxa Series X.
To właśnie dzięki tej grze oddałem się pasji jaką są gry komputerowe, i zarazem stałem fanem całej serii, i mimo że nie jest to gra idealna, bo takich nie mam, to jest na moim szczycie listy gier wszechczasów, a klimat wioski, po prostu uwielbiam. Dodam że ukończyłem tą grę na profesjonalnym poziomie trudności, nie ginąc, potem używając tylko pierwszego pistoletu, ale z możliwością ulepszania go, robiłem także speedruny, a teraz mam w planach postarać się przejść gre hitless na profesjonalnym poziomie trudności, i to jest jedyna gra jaką mogę kończyć wiele razy, i po kilku miesiącach znowu mnie nachodzi ochotą by sobie popykać.
Kto w tym studiu stwierdził, że właśnie takiego soundtracku potrzebują do tej gry?
Menu i muzyka to wyjęta z jakiegoś Pixel Arta. To wygląda jak by ktoś robił dwie inne gry, i jedną z nich była gra Pixelowa, a potem to wszystko, by się nie zmarnowało wrzucił do drugiego projektu. Ale nie powiem, śmiałem się często i gęsto, komedia z tego może być niezła.
Znajdź mi w blasphemous1/2, hollow knight, the last Faith, Ender lilies 6 pustych ekranów, bez żadnego przeciwnika, żadnego elementu platformowego, czy jakiekolwiek interakcji z otoczeniem. Nowy pop jako Metroidvania prezentuję się kiepsko, aczkolwiek osąd wydaje po samym demku, a na pełną wersję straciłem ochotę.
Demo było słabe, dialogi wyświetlane jak w jakiejś mobilce, przeskakujemy 6 całkowicie pustych ekranów, bez żadnych skarbów czy znajdziek, obstawiam że w tym wypadku oceny graczy będą diametralnie inne. Demo zdecydowanie mnie nie zachęciło, a nawet bym powiedział, że zniechęciło do tego tytułu.
Spotykałem się z opiniami graczy którzy w pierwszym akcie spędzali 60 godzin, ja się pytam jak?
Gadam z każdym npc zaglądam w każdy kąt, wykounuje wszystkie questy wyczyściłem całą powierzchnie i zszedłem do podmroku, a na liczniku mam 21h, nawet sprawdziłem w poradnikach czy nie zostawiłem żadnej większej lokacji czy aktywności, i okazało się że nie, a wątpię, że w podmrou spędze więcej niż te 10/15h.
Mniej więcej co 40 minut słychać wyrzutnie, również mieszkam na wsi ale dosyć blisko miasta, 14km.
No transformersy nie są kompletnym dnem, choćby dlatego, że do dziś ośmieszają wspóczesne produkcje pod względem CGI.
Po tym co piszecie to nie jest tak zle jak myslałem, czytając opinie na zagranicznych portalach też raczej wypowiadają się pozytywnie o sterowaniu padem, w takim razie dam szansę.
Jak w takiego izometrycznego RPG'a gra się na padzie? Da się czerpać radość z gameplayu, bo zastanawiam się nad zakupem na XSX.
Ale praktycznie każda gra Rockstara debiutowała na konsolach i w późniejszym terminie na PC, mnie to w ogóle nie zaskoczyło. I dziwię się, że ktoś myślał, że tym razem będzie inaczej.
Dziękuję za tą wypowiedź, właśnie na takie dyskusje liczyłem zakładając ten post.
Akurat u lekarza nie mam zamiaru owijać w bawełnę, im bardziej szczery będę tym łatwiej będzie zdiagnozować z czym jest problem, więc nawet nie miałem zamiaru skrywać prawdy.
Sam na własną rękę nie próbowałem nic brać, poza zwykłymi tabletkami na sen z marketu, obawialem się też, że po przepisanych lekach przez psychiatrę, mój sen będzie całkowicie od nich uzależniony, dlatego dopiero dzisiaj zdecydowałem się na taki krok.
A żadne fazy mi nie w głowie, po prostu chce się porządnie wyspać.
Jedna z cenniejszych tu wypowiedzi, dzięki za zabranie głosu, dzisiaj rano właśnie udało mi się umówić do psychiatry.
Ja nie liczę, że ktoś mnie tutaj uleczy, bardziej interesowało mnie czy ktoś też zmaga się z takim problemem, zawsze jest w tym raźniej, jak wiesz że ktoś też posiada taki problem, posłuchasz historii jak sobie z tym poradził itd.
W pierwszym poście pytałem jak sobie z czymś takim radziliście, post kierowałem do osób które mają, lub problemy ze snem miały i rozumieją jak to jest.
A narkotykami gardzę, i nigdy bym tego świństwa nie wziął.
Zastanawiam się czy nie ma też na to wpływu rzucenie przeze mnie tydzień temu papierosów, od zeszłej soboty nie palę w ogóle, ale już od 3 dni nawet nie myślę o zapaleniu papierosa, uczucie głodu gdzieś zaginęło wśród moich obaw o problemy ze snem.
W sensie mi 5/6 h godzin snu też wystarcza, tyle że nawet na tyle ostatnio ciężko mi liczyć, i co innego jak śpisz 5/6h po wcześniej też normalnie przespanych 5 godzinach a inaczej jak śpisz 5h z czego dwa razy się wybudzisz a dzień wcześniej spałeś 3h.
A to że alkohol jest syfem doskonale wiem, i naprawdę rzadko zdarza mi się napić, ostatni raz piłem miesiąc temu dwa piwa.
To jest bardziej złożony problem niż samo zmęczenie. Widać, że nigdy nie miałeś poważnego problemu ze spaniem, bo ja mogę być zmęczony i styrany jak wół a i tak nie będę mógł zasnąć. Mam pracę fizyczną, w dodatku odpuściłem sobie w tym tygodniu całkowicie siłownię, bo nie czuję się na siłach, jak i trening bez regeneracji (Spania) nie ma większego sensu. I mieszkam na wsi, a nawet gdybym nie mieszkał jakie to ma większe znaczenie do mojego zmęczenia.
Aktualizacja:
Po tym co pisałem na początku udało się spać około dwóch miesięcy z kilkoma cięższymi nocami, ale tydzień temu problem wrócił i to jeszcze mocniej.
Od tygodnia się dobrze nie wyspałem, w jedną noc nie śpię wcale w inną 3/4 h do 5 i to jeszcze z wybudzaniem, czuję już takie przetyranie organizmu a i tak sen nie nadchodzi, zakupiłem tabletki na spanie bez recepty i w sumie żadnych efektów nie dały, to chyba już czas udać się do jakiegoś specjalisty, bo nie da się tak żyć.
Aż mnie zaczyna łapać ciągły dół, dodam że nie mam depresji, a przed problemami z spaniem czułem się dobrze, złe samopoczucie mam właśnie przez dłuższy brak snu.
Dla mnie Far cry 6 to szmira, jedyna część której nie byłem
w stanie ukończyć. Odpadłem już po 10 h, dlatego nie czekam też kompletnie na Avatara bo po pierwszym gameplayu widać, że to far cry w innym settingu, Ubi proszę zrób reset tej serii.

Nikt nic nie wrzuca to dam jeszcze jedną, tym razem jest to film.
61 pkt - claudespeed18
51 pkt - WilesAnonim
49 pkt - zielele
36 pkt - Drenz
32 pkt - Scott P.
31 pkt - Harry M
18 pkt - omgultratehpwnzor, mohenjodaro, 1000iqhere
14 pkt - adam11$13
12 pkt - mr. Spark,
11 pkt - \/
10 pkt - TeRiKaY
9 pkt - Amadeusz ^^,Ognisty Cieniostwór
7 pkt - Sir klesk
4 pkt - Wujek Face S., Szyszkłak, Sevek007, XboxOneS
2 pkt - Darth_Tusken, Tal_Rascha, PatriciusG., Didier z Rivii, Goozys
1 pkt - Malaga, Mr. JaQb, DUNCAN_83, Sulik, papież Flo IV, Mutant z Krainy OZ, 'ekto, Kompo

Jako iż zgadłem w poście nr 23, pozwole sobie wrzucić poranną zagadke.
GRA
61 pkt - claudespeed18
51 pkt - WilesAnonim
49 pkt - zielele
36 pkt - Drenz
32 pkt - Scott P.
31 pkt - Harry M
18 pkt - omgultratehpwnzor, mohenjodaro, 1000iqhere
14 pkt - adam11$13
12 pkt - mr. Spark,
11 pkt - \/
10 pkt - TeRiKaY
9 pkt - Amadeusz ^^,
8 pkt - Ognisty Cieniostwór
7 pkt - Sir klesk
4 pkt - Wujek Face S., Szyszkłak, Sevek007, XboxOneS
2 pkt - Darth_Tusken, Tal_Rascha, PatriciusG., Didier z Rivii, Goozys
1 pkt - Malaga, Mr. JaQb, DUNCAN_83, Sulik, papież Flo IV, Mutant z Krainy OZ, 'ekto, Kompo
Film oglądałem więc mi nie zaspoilerowałeś, ale zakryj komentarz jako spoiler, bo ktoś się nadzieje.
Dodatkowo po zgonie możesz wyjść do menu i wczytać save, aby nie doliczalo ci dodatkowego czasu.
Oglądałem ten film z 10 lat temu, i nie pamiętam go jakoś dobrze, ale może warto odświeżyć i dać drugą szansę.
Swoją zagadkę dodam później, teraz nie mam jak, więc jak ktoś chcę może śmiało dodawać.
No to może tutaj Ninja Gaiden.
W ogóle jaka ta katana jest wygięta XD
Zaraz to będe odpalał, to po prostu napisze wieczorem pierwsze wrażenia na karcie tej gry, i odpowiem jak sie ma sprawa z checkpointami.
Serie zgadliście obaj, ale chodziło mi o Shadow of war, stąd ta forteca w oddali, nawiązująca do ich odbijania. Także punkt dostaję Drenz.

50 pkt - claudespeed18
41 pkt - WilesAnonim
34 pkt - zielele
27 pkt - Harry M, Drenz
25 pkt - Scott P.
18 pkt - omgultratehpwnzor
17 pkt - mohenjodaro
15 pkt - 1000iqhere
14 pkt - adam11$13
11 pkt - \/
10 pkt - TeRiKaY
9 pkt - Amadeusz ^^, mr. Spark,
7 pkt - Sir klesk
6 pkt - Ognisty Cieniostwór
4 pkt - Wujek Face S., Szyszkłak, Sevek007
2 pkt - Darth_Tusken, Tal_Rascha, PatriciusG., Didier z Rivii, Goozys, XboxOneS
1 pkt - Malaga, Mr. JaQb, DUNCAN_83, Sulik, papież Flo IV, Mutant z Krainy OZ, 'ekto, Kompo
Bramble: The Mountain King?
Choć zajeżdża trochę Gandalfem i Shire

26 pkt - claudespeed18,
25 pkt - WilesAnonim,
24 pkt - zielele,
16 pkt - Drenz
14 pkt - Harry M
13 pkt - 1000iqhere, mohenjodaro
12 pkt - adam11$13,
11 pkt - \/
10 pkt - omgultratehpwnzor
9 pkt - Amadeusz ^^,
7 pkt - Scott P.
6 pkt - mr. Spark
5 pkt - TeRiKaY
4 pkt - Wujek Face S., Szyszkłak, Ognisty Cieniostwór
3 pkt - Sevek007
2 pkt - Darth_Tusken, Tal_Rascha, PatriciusG., Didier z Rivii,
1 pkt - Malaga, Mr. JaQb, DUNCAN_83, Sulik, papież Flo IV, Goozys, Sir Klesk, Mutant z Krainy OZ, XboxOneS
Crash banidcoot?
Druga grafika bardzo przypomina jedną z początkowych plansz z trójki.
Hades?
Trochę z dupy strzał, ale nic mi to nie przypomina.

Może być trochę oczywiste.
24 pkt - claudespeed18
23 pkt - WilesAnonim
20 pkt - zielele,
13 pkt - Drenz, 1000iqhere, Harry M
12 pkt - adam11$13, mohenjodaro
11 pkt - \/
9 pkt - Amadeusz ^^, omgultratehpwnzor
7 pkt - Scott P.
6 pkt - mr. Spark
5 pkt - TeRiKaY
4 pkt - Wujek Face S., Szyszkłak
3 pkt - Sevek007, Ognisty Cieniostwór
2 pkt - Darth_Tusken, Tal_Rascha, PatriciusG., Didier z Rivii,
1 pkt - Malaga, Mr. JaQb, DUNCAN_83, Sulik, papież Flo IV, Goozys, Sir Klesk, Mutant z Krainy OZ,
Jeśli animacje są 1:1 z gier Fromsoftware to zalecał bym wizyte u okulisty lub psychiatry,
bo albo jesteś ślepy, albo masz urojenia.
Właśnie dotarłem do Watery, co za nieziemski klimat. takiej mgły oczekiwałem w wiosce w Remaku Residenta czwórki
Jeśli poradziłeś sobie z Village, to i dasz radę sobie tutaj, fabuła jest dosyć jasna, a samych dialogów nie ma dużo, możesz mieć problem z notatkami, ale one tylko rozbudowują fabułe.
Szkoda, że Ubisoft zdecydował się zrobić sieciowe skull&bones, zamiast singlową grę w stylu Black flaga bez asasynów w tle.
Mogli nawet dogadać się z disneyem i stworzyć coś na licencji POTC.
Bale, był w podobnym wieku jak zagrał w Batman Begins, a Pattinson jakoś młodo nie wygląda.
No Valhalla to taki Rpg, jak z koziej dupy trąba.
To, że gra posiada rozdawanie punktów umiejtności, i wymiane rynsztunku ze statami nie czyni ją rpg, to jest gra akcji z elemntami Rpg.
Dlatego wczoraj w ogóle nie korzystałem z telefonu wieczorem, ale też nie pomogło, kilka lat temu też miałem problem zaśnięciem, wydaję mi się że powodem jest to że zabardzo się tym przejmuje, cały dzień przechodzą mi myśli że znów nie będę mógł zasnąć, nie mam kompletnie apetytu, bardzo mało jem. Czuję, że wystarczy jedna przespana noc i wszystko wróci do normy, mam nadzieję iż uda się mi dziś normalnie spać.
Mi sporadycznie zdażało się tak, że nie mogłem zasnąć kilka godzin i przesypiałem pół nocy, ale tak jak teraz że całą to nigdy.
No to wydaje się kluczowe, i staram się nie dręczyć myślą że dziś znów nie będe mógł zasnąć.
Tylko nie jest to takie łatwe.
Właśnie chcę to załatwić w miarę naturalnym sposobem, nie chcę by mój sen był uzależniony od leków.
Pije tylko, z 2/3 w miesiącu i to max 3 piwa, cwiczyć, cwiczę od dwóch lat na siłowni reglularnie co drugi dzień.
Ktoś z was miewał/ma problemy ze snem?
Nie mogę zasnąć od dwóch dni, poprzedniej nocy spałem godzinę, dzisiejszej dwie, cały czas czuję stres, że dzisiaj też nie będę mógł zasnąć.
I zgaduje że ten stres jest odpowiedzialny za ten problem, w trakcie nocy ten stres przechodzi na jakiś czas, ale nadal nie mogę zasnąć i potem powraca. Macie jakieś dobre rady, jak sobie z czymś takim radziliście?
Myślałem, że to problem moich głośników, musiałem dać wszystko na 50 a radio na 100, żeby podczas jazdy było słychać piosenki.
Z ceną nie odjechali, wieczorkiem kupie i zagram, spędze pewnie z ponad 10h bo w podstawie mam wszystkie aczki, to i tu będe chciał zdobyć.
Ktoś tu na golu już grał, jak wrażenia?
W demie był dosyć wymagający, mimo iż przeszedłem wszystkie gry From software poza demon souls, jakoś nie mogłem wyczuć uników. Lies of p na pewno sprawdze, ale to jak się zrobi luźniej z premierami, teraz kończę starfielda (po 60h już mnie męczy) w czwartek wychodzi Dlc do mojego ukochanego Re 4, w przyszłym tygodniu cyberpunk, a na oku jeszcze mam Alan Wake 2 bo survival horrory uwielbiam.
I witam was, bo nie zaglądałem tu od marca.
W sumie nawet ciekawe rozwiązanie, że to jeden z pomagierów salazara, po trailerze można wywnioskować że starcia z nim bedą co najmniej dwa, w różnych fazach mutacji.
Dzięki za objaśnienie.
Pokój z laserami, kolejka górska, i U3 powróci w dlc.
https://youtu.be/YUbD3K9szaI?si=ANVbJg0QLaC-NBih
Kompletnie o tym zapomniałem, w podstawce można było to przetrwać bo pojawiała się łącznie na może 20 minut, tu już nie będzie tak kolorowo. Trzeba liczyć na to, że przyjęta krytyka zmotywowała ją do odgrywania tej roli z jakimkolwiek zaangażowaniem, i ile kwestie dialogowe nie były nagrywane razem z podstawką.
Mi właśnie shadow of rose średnio podeszło, nie było złe, ale maksymalnie dał bym 6,5/10.
A co do długości to liczę na te 5h, pamiętacie może czy walka z Krauserem była w Separate ways? Czy w tym drugim dlc gdzie zbierało się próbki?
Ciekawi mnie długość dlc, w oryginale można je było skończyć w 3h, tutaj twórcy zapowiadali że ma być bardziej rozbudowane w porównaniu do pierwotnej wersji, jak będzie trwało 5/7h to będzie satysfakcjonująca długość. Mimo że jestem ogromnym fanem Obu wersji tej gry to mam wielkie obawy co do tego dlc, bo capcom dodatki robi co najwyżej średnie.
Za mną 26h, i jestem pozytywnie zaskoczony. Największe wrażenie na mnie zrobiły zadania poboczne, jest sporo niepozornych questów które mają linie misji ciągnących się dwie godziny, zdecydowanie starfield ma najlepsze zadania spośród wszystkich gier bethesdy. Fabuła główna bez polotu wykonałem dotychczas 4 questy i w sumie każdy był gorszy niż jakakolwiek misja poboczne napotkana przeze mnie w grze. Zadania frakcyjne dla UC są wręcz bardzo dobre, z zainteresowaniem śledzę wątek teramorfów, aż dziwi mnie fakt że nie zostało to wykorzystane do głównej osi fabularnej. Pukawek jest sporo, każda ma unikalne animacje przeładowania, nie zawsze czuć kopa danej broni, ale to już chyba wina gatunku RPG gdzie każdy wróg ma mniejszy lub większy pasek życia.
Eksploracyjnie rzeczywiście jest troche regres do poprzednich gier tego studia, rzadziej trafiamy na lokacje do eksploracji niż w takim skyrimie, i powtarzalność wkrada się szybciej, aczkolwiek przez ogrom gry nawet nie mam ochoty przechadzać się po w pół pustych planetach bo dotarcie do jakiejś konkretnej miejscówki trwa kilka minut, można to przyśpieszyć pewnym wspomagaczem zwiększającym prędkość ruchu, ale tak czyś jak biegania jest sporo, więc moja eksploracja ogranicza się do miejsc w które prowadzą mnie questy i zdecydowanie to wystarcza by się tą eksploracją nasycić. Kreator statków niezwykle obszerny, całe 2 godzinne posiedzenie wykorzystałem tylko i wyłącznie do budowy statku ale satysfakcja końcowa wynagrodziła stracony czas. Największym rozczarowaniem okazuje się tu podróż statkiem kosmicznym, poruszamy się na niewielkim wycinku mapy z planetą w tle, i jedyne co sensownego można tam zrobić to walczyć, gdyby nie aspekt walki w próżni to latanie można by było całkowicie wyciąć i nic by się zmieniło. Mimo wszystko jak już przysiąde to od gry nie mogę się oderwać, wciąga niesamowicie, na chwilę obecną dał bym ocenę 8/8,5
Wykonałem 38 questów i tylko trzy polegały na dostarczeniu czegoś na inną planetę, akurat według mnie na płaszczyźnie questów starfield miażdży poprzednie gry Bethesdy, jest masa ciekawych misji pobocznych, 80% z tych 38 misji była dobra, naprawdę jest tu mało typowych przynieś zanieś.
Panie Alex rozczarowałeś mnie, kilkadziesiąt postów temu polecałeś questa pierwszy kontakt, jak mi wpadł do dziennika to od razu się za niego zabrałem, i nic specjalnego, był w porządku ale trafiłem na lepsze. Póki co najbardziej podobał mi się wątek górników na Marsie, zaskoczylem się że jeden wątek ma ciąg kilku misji razem trwających około 2 godzin, polecam serdecznie się za niego zabrać, nie pamiętam już jak się nazywała misja startowa, ale w cydoni na samym dole gdzie są wykopaliska, trzeba znaleźć postać Trevor on jest zleceniodawcą.
Czemu zniszczy, ja w wrc nie grywałem przez to jak fatalny w mojej opinii miały system jazdy, zawsze wybierałem dirta. To pierwsze wrc jakim jestem zainteresowany od lat.
Jedynka na sterydach, zamiast jednej dostępne aż trzy rodzaje broni, każda ma całkowicie inny feeling walki, usprawnione elemnty platformowe, świetna oprawa audio wizualna i niesamowity klimat, jeśli komuś podobała się jedynka może brać w ciemno, to samo tylko więcej i kilka nowych mechanik, głównie platformowych.
Rozumiem że to nawiązanie do jedynki, ale oświecanie latarką cienia wygląda strasznie kiczowato, i sam ruch przeciwników wykonujących nagłe skoki też wygląda tak sobie.
Klimat jest świetny, historia może dawać radę, ale walka będzie pewnie irytująca już po 3 godzinach gry.
Jak dla mnie jest to leniwy design przeciwnika, jeśli chodzi o walkę w survival horrorach to Resident evil góruje, a Re4 remake ma wręcz genialny system walki.
Ostatnie dwa lata większość czasu była posucha, a teraz to człowiek nie wie za co się będzie miał zabrać. Jesień jest tak zasypana premierami, że na bank ktoś ucieknie z tego terminu.
Nie tylko ty, ja też tak robie.
Co by nie mówić te kampanię są różnorodne i ciekawe, taki 6 godziny interaktywny film Baya.
Bale, proszę nie graj w tych szmirach Netflixa. Świetny aktor a ostatnio dobiera przeciętne role. Gorr z mcu, potem film Netflixa którego nazwy nawet nie pamiętam, i gdyby nie Christian nigdy bym nie obejrzał.