Koncepcja świata w postaci unoszących się miast jest naprawdę wyjątkowa i ciekawa. Sam styl graficzny również jest przyjemny i dobrze się starzeje. Przedstawiona historia jest natomiast mało interesująca, żeby nie powiedzieć nudna. Jeśli chodzi o rozwój postaci oparty na zbieraniu diamencików, to również jest on kompletnie niesatysfakcjonujący. Walka – tak jak czytałem już wcześniej – faktycznie bywa nieco chaotyczna i, muszę to niestety powtórzyć, po prostu nudna, a czasem denerwująca i to nie z racji na poziom trudności, chyba że trudność polega na kompletnym chaosie i nieczytelności. Osobiście tę grę określiłbym jako specyficzny lub też wyjątkowy średniak.
To dobrze, że się udało. Zniechęcał mnie fakt rodowodu Hitmana, ale jeśli ma dużo ducha filmowych historii to będę zainteresowany.
Już jak patrzę na screeny to mi się nudzi ta gra... Po graniu w każdego Horizona mam już tej serii dosyć. Chciałbym powrotu NFS, choćby w zbliżonym klimacie jak odsłona z 2015r, bo o Underground czy MW to mogę zapomnieć raczej. Co prawda z BFem połowicznie udało im się wrócić do czasów BF3, więc kto wie.
Kojarzę kiedyś jakiś komentarz dewelopera żeby lepiej piracić jego grę niż kupować klucz na stronce z kluczami... No ale w sumie jak wielu wydawców czy steam ma w dupie załóżmy polskie podwórko i są te problemy z cenami, to w sumie kupować na potęgę te kluczyki gdzie faktycznie jest taniej i wywalone.
Uwielbiam Japonię, ale po graniu w każdego Horizona już przy 5 czułem duże zmęczenie materiału tego konceptu. Najgorsze jest to że jedyną nadzieją dla wyścigówek jest EA... które mogłoby wrócić tak jak w przypadku Battlefielda 6 wzorując się na najlepszych odsłonach NFS, czyli mam tu oczywiście na myśli Underground 2 czy Most Wanted. Dosłownie wystarczyłoby żeby zrobili naprawdę dobrą grę i kilka milionów sprzedanych kopii w ciągu tygodnia, bo jak wszelakich strategii, rpg-ów, trochę też strzelanek wychodzi od groma, to porządnych samochodówek praktycznie nie ma w ogóle
Temat już pod względem tego tytułu dosyć oklepany, ale skoro twórcy mają taką wizję na ten tytuł to spoko jeśli zatrybi to dobrze i tytuł będzie bardzo grywalny to takie ograniczenia będą mogły mieć bardzo dużo sensu. Jednak chciałem o czym innym...Czyli teoretycznie będzie można olać kompletnie tą załóżmy jego rodzinę, główny wątek, a skupić się tylko na romansach ? :)
Najgorsze, że najciekawszy dla mnie jest Bond a i tak za mało mnie interesuje aby kupić...
Bardzo się polubiłem z tą grą. Miałem w pamięci fragmenty z pokazu z 2 czy tam 3 lat temu i od tamtego momentu nic nie widziałem, ale wiedziałem, że biorę na premierę i nie żałuję bo bardzo mi się podoba. Świetna walka z hackowaniem, chemia pomiędzy bohaterami, bardzo ładne wizualia.
Chciałoby się powiedzieć... "Dobrze gada, polać mu". W sumie wypiłbym z nim heh. Co do książek których kilkanaście rocznie się czyta to faktycznie ostatnio większość kupuję używanych bo nowe wydają mi się drogie. Ale z cenami to tak jest, że książka za 40 zł wydaje się droga, ale kontynuacja ulubionej serii (np. Resident za niecałe 300zł) to "take my money" xd.
Przechodziłem nie tak dawno temu, kontynuację w sumie pewnie mogę brać w ciemno bez zwiastuna.
Jak się jeszcze w międzyczasie robi potworki, które z góry są skazane na porażkę to tym bardziej odwleka się premierę pełnoprawnej kontynuacji.
Co prawda kupiłem na premierę... Ale wróciłem po TGA ograć nową zawartość i w końcu po wielu godzinach dopracowywania buildów, prób i błędów udało się pokonać Simona. Wciąż gra mi się w to fenomenalnie i już nigdy się to raczej nie zmienii. Walka tu jest dla mnie przegenialna a całość to audiowizualny orgazm.
Nie nakręcam się choć spędziłem tysiące godzin w BC2, BF3, BF4 czy BF1, ale życzę aby im się w końcu udało wrócić na dobre tory, bo jeśli się to uda to z przyjemnością wskoczę ponownie do tego pociągu po premierze.
W zasadzie nic nie stracą na tym posunięciu a mogą jedynie zarobić, bo na samym Xie i tak nikt prawie nie kupi bo Pass. Jak ukaże się na PS5 jest choć cień szansy, że jako wieloletni fan tej serii sięgnę po nią, ale to bardzo wątpliwe, bo nie wierzę w sukces tej gry.
Podobnie chyba szef studia od Elden Ringa się chyba wypowiadał. Oczywiście jest to słuszniejsza droga.
Ostatni Killzone to do tej pory najgorsza gra w jaką grałem na konsoli Sony, i wgl chyba moje najgorsze doświadczenie w ostatnich latach, więc cieszę się jako fan Horizona, że udało im się zrobić tak zacną nową serię.
Oo, fajnie że pudełkowa wersja się pokaże to gra trafi na moją listę zainteresowania.
Średniak to chyba eufemizm. Poza tym problemem tej gry jest przede wszystkim to, że #nikogo.
Zagrałem w demo i super bo wiem już teraz, że to słaba gra. Optymalizacja jest słaba, woda wygląda okropnie, zresztą cała gra nie jest zbyt ładna ze względu na słabej jakości tekstury. Sam feeling grania (walki, eksploracji) na przeciętnym poziomie przez co gra nie oferuje nic co mogłoby zaciekawić.
Super! Aktualnie przechodzę Persone 5 Royal i siadła mocno, a o tym konkretnym tytule dowiedziałem się zaledwie tydzień temu, więc tym bardziej na pewno kupię.
Byłem i nie napiszę, że żałuję bo teraz wiem o czym mówię, ale film jest naprawdę slaby. Jak musical jest dobry to mi to kompletnie nie przeszkadza, bo na La La Landzie też byłem w kinie i bawiłem się bardzo dobrze, a tutaj tylko nudziłem się i biłem z myślami jak zmarnowali szansę na bardzo dobry film. Dla mnie uczciwe 3/10.
Gdyby zrobili porządny remake Prince of Persia to mnie bardzo by to zainteresowało, lub chociaż remaster tej odsłony z 2008 roku.
Cybera przeszedłem 3 razy i bez dwóch zdań jest to narracyjnie jedna z najlepszych gier w historii. Chodzi mi oczywiście o tą najwyższą półkę gdzie jest sporo gier pokoju Baldura 3, The Last od Us, itp. jednym słowem ta gra jest wielka i to nie tylko pod względem skali liczby dialogów.
Im gorsze wyniki sprzedażowe słabych i przeciętnych gier tym lepiej w mojej opinii.
Ewidentnie zauważyli górę lodową przed swoim okrętem patrząc po tej zapowiedzi oraz AC Black Shadows, lecz czy w porę to się okaże za kilka miesięcy.
Czyli przekładając na "ocenę graczy" jest jakieś 5 może 6/10, czyli w sumie wciąż OK.
Oby byli to pracownicy przydatni w działach od programowania, animacji itp. a nie reprezentacji. Przeczytałem artykuł i wiem, że poszukują "projektanta zadań, głównego projektanta rozgrywki", ale zbyt wiele niezbyt optymistycznych newsów widziałem pod tym względem ostatnio.
Rise of the Ronin nie uśmiechało by mi się tykać, nie mniej na Wuchang powiedzmy, że czekam. Zobaczymy co przyniesie premiera.