Lubiłem "Firefly" (oraz "Serenity"), uwielbiałem "Castle" i podobał mi się też "The Rookie" ale.. nie wiem czy to dobry pomysł wracać teraz do tego pierwszego. Chyba za dużo czasu już minęło.. Filion młody już nie jest i musieliby zrobić na prawdę dobry scenariusz (o co dziś cholernie trudno!), żeby to na nowo chwyciło. No nic, życzę powodzenia (to nie sarkazm!)
Cieszę się, że nadal nie zapomnieli o tej grze i ją dopieszczają ALE.. ta gra aż błaga o nowy silnik graficzny. Myślę, że zarobiliby dużo więcej wydając jeśli nie część II to chociaż remaster części I. Bo poza lekko już archaiczną stroną wizualną, to nie ma się do czego przyczepić. Klasyka.
Dodałbym jeszcze do tej listy Encased, bardzo fajna gierka taktyczna z ciekawym lore.
https://store.steampowered.com/app/921800/Encased_A_SciFi_PostApocalyptic_RPG/
Była chyba też kiedyś za darmo ze sklepu Epica.
Faktycznie, zaskaująco kiepsko wizualnie się to prezentuje. Trochę trąci "mobilką". Nie tego się spodziewałem po ex-Runic Games. Niemniej jednak to pre-alpha, być może coś z tego jeszcze będzie. "Optyka" to nie wszystko..
To było mistrzowskie połączenie talentów. Obawiam się, zwłaszcza przy dzisiejszym poziomie kinematografii, że to się już nie powtórzy.. Ale zawsze można mieć nadzieję ;)
Nie to żebym chciał tłumaczyć developerów (bo wielu ma swoje grzeszki) ale wiem, że ten proces działa trochę inaczej: dużo trudniej jest znaleźć błąd we własnym projekcie, bo znając go "od podszewki" podążasz założoną przez siebie samego drogą. Tymczasem inna osoba będzie szła swoją własną, czasem krańcowo odmienną od tej, którą ty podążyłeś. Jako przykład mogę podać historię jak ze znajomym testowaliśmy kiedyś jedną grę i potem podzieliliśmy się screenshotami i nagraniami. Byłem w szoku, że kumpel poszedł totalnie inną ścieżką, ominął niemal wszystko to na czym akurat ja się skupiłem i wybierał całkiem inne opcje dialogowe. Dlatego beta testy są takie ważne - tylko dopuszczając ludzi spoza kręgu producenta można odnaleźć większą ilość błędów.
Nie kupiłem tej części i prawdę mówiąc nie wiem czy w ogóle kupię. Odstawiając na bok kwestie techniczne, to na przeszkodzie w przekonaniu się do tej części stoją główne postacie - totalnie nie mam do nich przekonania, nie mam tam "swojego" bohatera. W B1 i B2 postacie były bardziej wyraziste, ciekawsze i charyzmatyczne. Prequel i B3 już niestety tak nie mają. Prequel jest fajny fabularnie ale od B3 niestety ta seria, w moim odczuciu, mocno ucierpiała.
Ocho.. Ledwo Last Epoch trafił pod skrzydła Kraftona, a tu już w aktualizacji skrzydełka, świecące zbrojki i słodkie zwierzątka? Szybko im poszło.. Sklepik pewnie już też gotowy. Czy to aby na pewno to czego ta gra potrzebuje?
Wolałbym aby zamiast tego podali datę premiery.. Pełnej premiery. Nie ważne jakie złoto by to nie było, to EA kijem nie tykam. Będzie pełna, połatana wersja - to się kupi. Nie wcześniej.
DnD, podobnie jak inne gry, udostępniane są z kompletem reguł i podręczników. Jest to pewien fundament, na podstawie którego budowana jest sama rozgrywka. Zasady tej rozgrywki zależą od DMa - to on dyktuje warunki i ewentualnie wprowadza swoje zasady ("homebrew"). Fajnie jak DM jest człowiekiem elastycznym, ale i w tym musi być umiar, bo inaczej gra stałaby się trywialna. Z własnego doświadczenia wiem, że najlepsze kampanie to były te, gdzie balansowaliśmy na granicy przeżycia. A te emocje? - coś pięknego ;)
Gwoli ścisłości, to nie jest Remaster - to "Edycja rozszerzona", a to jednak nie to samo. Rozszerzyć można o dowolną, nawet pomijalnie istotną cechę. W tym wypadku padło zasadniczo na zwiększenie dostępnych rozdzielczości. Ale zgadzam się, że wycena tej wersji jest "lekkim" nieporozumieniem.
Hm.. Nie jestem pewien czy odnosisz się ogólnie do systemu DnD czy raczej do jego "interpretacji" jaką jest Baldur's Gate III? Larian w swojej grze poszedł w bardzo duże uproszczenia i można kłócić się czy słusznie czy nie, ale niezaprzeczalnie tytuł ten pozostanie w historii gier komputerowych już na zawsze.
W BG3 gra się dobrze ale jako fan systemów P&P wiem, że jest to zupełne oderwanie od DnD'owej rzeczywistości - np. eliksiry, które zasadniczo można ważyć od samego początku dające 23 (a pozniej i 27) pkt siły robią z klas takich jak mnich terminatorów (feat Tavern Brawler się kłania - też "wypaczenie"). Więc przytoczona w artykule noga od stołka jest "małym piwkiem".
Natomiast sam system DnD też ewoluuje w stronę uproszczenia. Nie trzeba daleko sięgać - wystarczy porównać edycję podręcznika gry w wersjach 2014 i 2024. Niby ta sama edycja (5) ale masa różnic. Nie bardzo podoba mi się kierunek w jakim idą goście z Wizards of the Coast ale cóż ja tam mogę mieć do gadania, widocznie zrobili analizę rynkową i wyszło im, że większość odbiorców tego właśnie oczekuje (uproszczenia zasad). Dobrze, że mam podręczniki starych edycji i mogę w te wersje dalej grać ze znajomymi - tego nikt nam nie odbierze ;)
Dostałem zaproszenie do tego testu (dema?) i szczerze mówiąc, to ja tam podobieństwa do Wiedźmina nie widzę.. Zwłaszcza jeśli chodzi o jakość. Grafika jest czasami wręcz na żenująco niskim poziomie (zwłaszcza gęby tych postaci). Na prawdę słabo to wygląda.
Jeśli ktoś nie oglądał tego odcinka II kampanii Mighty Nein to polecam, po występie Chrisa Perkinsa w jego krótkiej ale znaczącej roli kobolda Spurt'a leżałem wyjąc ze śmiechu ;D
Zdecydowanie "tak". Pierwsze dwa tomy ("Przebudzenie Lewiatana" i "Wojna Kalibana") połyka się "na raz". "Wrota Abadona" (t.3) jest też bardzo dobre, ale na t.4 czyli "Gorączce Ciboli" już mnie trochę zmęczyło i był to tom, na którym skończyłem. Być może dlatego, że czytałem wszystko niemal jednym ciągiem. Niemniej jednak polecam - seria dostępna jest niemal w każdej bibliotece.
Fantastyczna wiadomość, uwielbiam tą grupę (Critical Role). Tym co nie znają to polecam ich kanały: Critical Role i Geek & Sunder. Na Amazonie niedługo powinna się pojawić też kolejna animacja (po Vox Machina) pt. Mighty Nein (na podstawie kampani nr 2) - na YT jest od jakiegoś czasu intro z tytułowym utworem "Your turn to roll".
To robią ci sami goście od Warhammer: Chaosbane, a z tego co kojarze to super produkcja z tego nie wyszła..
Wings of Fury na Amidze (1989). Matko, ile ja godzin nad tym przesiedziałem.. Fajnie się latało ;D
Może lepiej nie ruszać tego tematu (tj. nieścisłości w serialu) bo .. lista może być dłuuuga ;-)
spoiler start
Taka głupotka ale obśmiałem się: wyjście z Vault 33 na środku plaży, totalnie odsłonięte (zabrakło tylko wielkiego krzyżyka z dopiskiem "Tu bombować") i na dodatek 200 m od oceanu (gdzie lokowanie takiej konstrukcji podziemnej byłoby inżynieryjnym koszmarem)
spoiler stop
PC
Dodano hybrydowe ustawienie wykorzystania procesora, które znaleźć można w sekcji Rozgrywka › Wydajność. Można je ustawić na „Automatyczne” (system operacyjny automatycznie decyduje, jak rozkładać wątki na poszczególne rdzenie) albo „Priorytetyzacja P-Cores” (priorytet dla rdzeni wydajnościowych). Ustawienie domyślne to „Automatyczne”.
Ktoś już to może testował? Jest jakaś różnica w wydajności względem poprzedniej wersji?
Po pierwsze, od czegoś trzeba zacząć, prawda? Więc podstawowy sprzęt przyda się na początku rozgrywki.
Po drugie, jeśli handlarze będą oferować najlepszy dostępny sprzęt to jakakolwiek eksploracja staje się bezsensowna. Po co szukać czegoś hen, gdzieś tam jeśli pan Zdzisio za rogiem ma kramik pełen legendarnych artefaktów.
Rewelacyjna gra tzn. część pierwsza i druga (trzeciej radzę nawet 5 metrowym kijem nie ruszać).
Gdyby ktoś kiedyś wziął się za remaster to byłbym w siódmym niebie :D
Częściej coś naprawdę dobrego kupowałem u handlarza, niż faktycznie zdobywałem na wrogach lub wyciągałem ze skrzynek.
Uch, nic mnie bardziej nie zniechęca do gry niż coś takiego. W RPG handlarze powinni oferować tylko podstawowy sprzęt, a najlepszy pochodzić z tylko łupów.
No to by była rewelacja sezonu, że tak powiem.
Po BG3 każdemu studiu biorącemu się teraz za D&D przyjdzie zmierzyć się z fenomenem Lariana, a to nie będzie proste bo poprzeczka zawieszona jest bardzo wysoko.
Oczywiście BG3 nie jest bez wad, ale nie przypominam sobie innego RPGa, który by mnie tak bardzo wciągnął i oczarował poziomem wykonania i jakością.
No ale jak to tak, armia wywiera wpływ na wolność słowa obywateli? I to w samej hAmeryce?! Oh, wait..
Mi tam bardziej przypomina Genshin Impact, tyle że z nowoczesną grafiką ale generalnie to ta sama, azjatycka sieczka. Również podziękuję.
Ale w czym problem? Broń musi mieć w opisie "versatile", zakładasz ją i gra automatycznie dopasowuje dmg np. z 1d6 robi 1d8.
A mnie osobiście zastanawia z czego tak na prawdę cieszy się Kotic. Nie obawia się, że po przejęciu przez MS straci lukratywną posadkę? Byłoby to całkiem naturalne aby MS wprowadził na strategiczne pozycje swoich ludzi.
Z drugiej strony Bobby to postać znienawidzona przez graczy ale ubóstwiana przez inwestorów.. Może o to w tym chodzi.

Zrzut ekranu aby pokazać o co mi chodziło z tymi dziurami w drodze (mam nadzieję, że będzie to widać).
Nie wiem co to powoduje, ale mam wrażenie jakby sama dziura nie pasowała do reszty otoczenia . Czy to światło powoduje, że perspektywa wydaje się zakłócona?
Lubię tego moda ale.. nie wydaje Wam się też, że tekstury na drogach (wyrwy w asfalcie) są trochę przerysowane? Z daleka odcinają się od reszty i prawdę mówiąc trochę to psuje efekt (obraz nie jest spójny)
Niestety jestem jednym z tych co "umoczyli" kasę w tym tytule.. Ech, pan Garriot to jest specjalista, ale od wyciągania kasy z cudzych portfeli i nic poza tym.
Kiedyś, dawno temu, grałem z kumplami w Ultimę Online, potem przez jakiś czas w Tabula Rasa. Nie wiem czemu ale automatycznie przyjąłem założenie, że z Avatarem to po prostu "nie może się nie udać". Taak.. A jadnak.
Ten projekt ciągnął się od początku - wolno i niezdarnie. Nic w tym "tworze" nie działało. Mój szwagier napisał fajną reckę tej gry na Steam - napisał coś, z czym w 100% się zgadzam - Avatara trudno jest traktować stricte jako grę. To raczej jakiś rodzaj platformy multimedialnej skupiającej fanów średniowiecznego cosplay'a. Gości, którzy nie szczędzą kasy na kupowanie wirtualnych zamków, epokowych mebli czy ciuchów i uwielbiają spotkania towarzyskie z innymi swojego pokroju.
Ok, nie ma w tym nic złego - dla każdego coś miłego. Tylko, że od początku (tj. od założeń na Kickstarterze) to miała być gra RPG, a nie wirtualny klon medival-facebooka z peruczką i kapelusikiem z piórkiem w dodatku. Rozwój tej produkcji poszedł w zupełnie innym kierunku, a o samej grze jako takiej po drodze zapomniano bo nic w niej nie działało. Pomijając zamki, forty itd. to reszta wyglądała antycznie, to już lepiej prezentowały się RPGi sprzed 20 lat.
Zaskakujące .. ale to działa. Przy rozdzielczości 3440x1440, włączonym RT i wygładzaniu DLLA mam stabilne 90 klatek. Przy czym nie ruszałem jeszcze DLSS, włączyłem jedynie FG i to dało kopa.
A policja nadal z ..upy. Początek gry, zaraz po wyjściu z chaty poszedłem w prawo bo pamiętałem, że tam zawsze była jakaś akcja.
I jest nadal, tylko że tym razem między bandziorami spacerowało sobie spokojnie 2 oficerów policji.. Napad z bronią, ofiary śmiertelne, ciała na ulicy, a ci co? Spacerek. Pomijam oficjalny komunikat dyżurnego powiadamiający wszystkie jednostki, że w pobliżu doszło do napadu. Widocznie byli po służbie i wyłączyli radia..
Taka informacja dla tych, którzy używali/używają moda HD Reworked Project od Halka Hogana - na Nexusie jest informacja, że niedługo po premierze PL mod ma zostać wydany w nowej wersji (2.0).
Co prawda DLC nie mam zamiaru kupować ale v. 2.0 podstawki chętnie sprawdzę - dobrze by było mieć wtedy nową wersję moda pod ręką ;-)
Ja poproszę moda na łatwe i szybkie dodawanie/odłączanie postaci z drużyny. To jak to działa obecnie jest straszliwie nużące na dłuższą metę..
W pierwszej chwili też pomyślałem o 3080 ale ... w 1440p to jednak ok 7 fps mniej (CP2077) i 60W prądu więcej. Różnica w cenie ok 900 zł (2tys używka 3080 - 2.9tys nowa 7800xt). Czy warto? Głosowanie portfelem.
Na tle cen 4070Ti to faktycznie 7800 XT wychodzi dobrze (ok 1tys taniej). Nic więc dziwnego, że się dobrze sprzedają.
Będziesz grać w Cyberpunk 2077 2.0 na PC?
Nie, nie będę. Podstawka mi wystarczyła, nie chcę już do tego wracać.
Zapewne w sławetnej scenie gdzie w chacie u Bilba ucztują krasnoludy usłyszelibyśmy od Conner'ego: "Let them S(h)ing..." *)
Hopkinsa lubię i podziwiam ale w roli Gandalfa absolutnie nie widzę. Ani postura ani charakter nie pasują - w moim odczuciu dobrze zrobił rezygnując.
*)
spoiler start
Kto oglądał "Polowanie na Czerwony Październik" zapewne skojarzy o co mi chodzi ;-)
spoiler stop
Chciałbym aby w końcu naprawili bug, który powoduje że po wczytaniu save'a utworzonego w trakcie dialogu, pojawia się tylko jedna opcja dialogowa: "1. Continue...". Taki save zasadniczo jest do skasowania bo nic z tym już nie zrobisz.
Do dzisiaj nie miałem problemów z grą - po dzisiejszej aktualizacji coś dziwnego zaczęło mi się dziać w trakcie walki. Trzech towarzyszy normalnie wykonało swoje tury, natomiast przy czwartej (Karlach) zaraz po przełączeniu na nią, ekran zrobił się czarny i tylko w prawym dolnym rogu kręcił się ten okrągły wskaźnik. Gra nie wywaliła się do pulpitu, po wciśnięciu F8 wczytało mi poprzedni zapis.
Być może była to wina błędnie działającego skryptu z gry - bo walka toczyła się w Uderdark, zaraz po ataku tego podziemnego stwora (Kartalch była postacią którą wciągnął pod ziemię i przy starcie walki animacja jej postaci wyraźnie nie była w porządku).
Pojawiła się w końcu jakaś informacja czy trzeba robić uninstall EA i nową instalkę na premierę czy też można liczyć na aktualizację? Nie chce mi się mówiąc szczerze ściągać tego wszystkiego od nowa.. (122GB!)
Czy mi się wydaje czy wszystkie rasy mają dokładnie te same cechy? (siła, zręczność itd)
To coś nowego, w EA były różnice.
"koordynator d/s scen intymnych" -- o, kurczę.. Taki tytuł brzmi dumnie. Ciekawe co trzeba zrobić aby wpisać go sobie do CV.. Hm..
Dobra, już wiem co zrobiłem źle: były dwie opcje do wyboru - Persuation i Deception. Ja wybrałem początkowo pierwszą bo nie chciałem ich oszukiwać, okazuje się że to druga opcja pozwala odpędzić tieflingi, a następnie zadecydować czy uwolnić Lea'zel z klatki czy nie. Pokrętne.
Dzięki za podpowiedź, sprawdzę. W moim przypadku było tak, że miałem szansę uwolnić ją zagadując tieflingi i przechodząc test na deception. Tylko że jak już Lea'zel wyszła z klatki to sama postawiła warunek - albo walcze z nią albo z tieflingami i 3 opcji już nie było.
Heh, mam to samo z Astarionem - jak ten gość mnie irytuje! Nie odprawiłem go co prawda z kwitkiem ale siedzi w obozie i się do niego nie przyznaję.
Gale jest fajną postacią ale brak mi kogoś takiego jak Neeshka, tiefling rogue z Neverwinter Nights 2. Ta to miała teksty i akcje!
Co do kwestii Lea'zel i jej uwolnienia to sprawdzę, jak już pisałem ledwo zacząłem grać. W każdym razie dzięki za cynk, na pewno sprobuję aczkolwiek pewnie podzieli ona los Astariona i wyląduje na zesłaniu ;-)
Może źle to opisałem. Miałem na myśli, że te klasy mają osobne dodatkowe akcje (Action Surge fightera i Reckless Attack barbariana).
Co do Lea'zel to nie pasuje mi po prostu w drużynie - już sama akcja jej uwolnienia wymusza na mnie decyzję, że muszę wybrać zabicie jej lub 2 tieflingów.
No i tak pewnie zrobie. Jak można multiklasować to spróbuję ją połączyć z fighterem 5/5 (2 extra ataki), a dwa pozostałe lvl to się zobaczy.
Wiem o najemnikach ale wolałem mieć w drużynie postacie "z historią", a nie kukłę.
Potrzebuję jakiegoś rąbajłe bo pozostałe role mam zapełnione (MC - Arcane Trickster, ShadowHeart - Cleric, Gale - Wizard lub Wyll - Warlock).
Także respec tu mi się słabo nada. Najchętniej wziałbym paladyna ale staram się stworzyć pozytywną ekipę (stąd niechęć do Githianki).
Ledwo co kupiłem BG3, mam pytanie do tych co grali już w EA:
- czy oprócz tej prologowej Githjanki jest dostępny jakiś inny towarzysz-wojak (ew. paladyn)?
Brakuje mi w teamie jakiejś postaci walczacej w zwarciu, a ta Lae'zel średnio mi pasuje charakterem..
No cóż, panowie z branży, jak równać to w górę, nieprawdaż? Czy wolicie wydawać byle co, byle jak, byle szybko i zgarniać pieniążki na zasadzie "im szybciej, tym lepiej"? (jak do tej pory)
Może produkcja Lariana czegoś ludzi z branży nauczy. Choć nie sądzę, utraciłem już wiarę w ludzkość. Larian to istotnie "rodzynek" w zepsutym cieście, pełnym robali..
Z niecierpliwością oczekuję wnikliwej analizy sceny z filmu Hot Shots 2 gdzie główny bohater strzela z łuku żywą kurą. Eksperci od balistyki, strzelectwa myśliwskiego oraz znawcy drobiu będą mieli wiekopomną szansę zmieszać z błotem kolejny, wydumany mit rodem z Hollywood. Czapki z głów przed tak wybitnym gronem fachowców, którzy nie bacząc na nic rozdzierają bzdury ekranu na strzępy. Radość już mnie rozpiera.
Pytanie do tych co mieli możliwość sprawdzenia wersji EA:
Czy klasy Warlock lub Eldritch Night posiadają w grze zaklęcie "Shadow Blade"?
(bodajże 2-giego poziomu szkoły Iluzji, a przynajmniej tak było w podręczniku do 5 edycji DnD).
Myślę, że to dość szybko stało się oczywiste, że bitcoin wcale nie będzie wykorzystywany jako środek płatniczy (a przynajmniej nie taki jak powszechnie znamy i stosujemy w obiegu płatniczym na co dzień). To jest lokata terminowa i tyle. Popatrzcie na te firmy, które specjalizują się w ich przechowywaniu - w Szwajcarii paramilitarne jednostki bronią specjalnych skarbców bitcoinów - bunkry pod ziemią z tak selektywnym dostępem jak w Ford Knox. Ich właściciele raczej nie kupują za nie kawy w Starbucks'ie..
Fajnie, że pojawiają się znów gry z tego gatunku (RPG, izometryczne, turowe) np. Colony Ship (też ma darmowe demo na Steamie).
No, z logowaniem już problemu nie ma. Za to jest lag i to taki, że się odechciewa. To są skutki rubber band'u. Ciekawe jakie rozwiązanie znajdzie (i czy w ogóle) na to Blizzard. Nie bardzo uśmiecha mi się siedzieć do późna czy zrywać bardzo wcześnie tylko po to aby móc pograć w komfortowych warunkach. Nie za to płaciłem.
Same błogosławieństwa, gdy zostaną zakupione i aktywowane, zapewnią nam premie do zdobywanych punktów doświadczenia, złota, oboli, a także do innych elemetnów rozgrywki.
Hm.. Premie do zdobywania oboli? Tych oboli, za które można uskuteczniać hazard z potencjalnie legendarnymi i unikalnymi przedmiotami?
No nie jest to co prawda dawanie oboli bezpośrednio do ręki tych co płacą ale .. już niebezpiecznie blisko.
Nie mam problemu z tym, że ktoś chce mieć opcje indywidualizacji własnej postaci poprzez zmianę elementów jej wizerunku i woli za to dopłacić. Jednak gdy do gry wkrada się element, który na skutek opłat dystansuje szanse graczy na zdobycie tych samych przedmiotów występujących w grze w postaci łupów to już jest nie fair. Tak być nie powinno.
Prawdę powiedziawszy mi tam kamera nie przeszkadza, być może dlatego że gram na ultrawide i mam dość duże pole widzenia.
Przeszkadza mi za to część zmian, która weszła w changelog'u do Server Slam. Gram sorceress i po tym co Blizzard zmienił odnośnie mechaniki Lucky Hit'ów generalnie powoduje, że jakakolwiek inwestycja skill pointów w te nody jest nieopłacalna. Pies pogrzebany jest w zapisie "up to" przy procentowych wartościach szansy na proc. Nadal do końca nie rozumiem co np. mają na myśli pisząc "up to %" bo w teorii może to być dowolna losowa wartość od 0 do 5 jak i od 1 do 5. Tak czy siak, opierać na tym strategii już nie można bo szanse są minimalne. Czytałem raporty testeró którzy przy 1000-1200 próbach mieli słownie 4 proce skilla. Trochę żal, bo część tych mechanik brzmi z opisu ciekawie. Ktoś to robił, napracował się a teraz żaden gracz z tego nie będzie korzystał.

"kompatkowy", jak słodziutko :D
"Czwórka" klasami nawiązuje do części drugiej, więc postaci takiej jak Crusader raczej bym się nie spodziewał. Dużo bardziej prawdopodobne, że będzie to jakaś Valkiria (czyli ciężkozbrojna odmiana Amazonki z D2).
No w becie bywały takie momenty, że jak widziałem ile przyjdzie drałować z kapcia do lokacji questa to hm.. Na początku to nie przeszkadza bo po wejściu do nowej lokacji człowiek jest ciekaw co znajdzie i z czym bić mu się przyjdzie, ale drugi raz to samo - no niby można, tylko po co? Cóż, szkapa z pewnością się przyda.
Brak logiki mógłbyś mi zarzucić gdybym coś stwierdzał, ja natomiast tylko pytałem, bo jestem ciekaw jak to rozwiążą: czy przez większą liczbę socketów czy przez liczbę kombinacji wynikającą z dużej ilości samych run.
Na prawdę nie widzę problemu w zadawaniu pytań, ty natomiast masz chyba jakiś problem, bo jest to już któryś raz, kiedy spinasz się w temacie tej gry. Więc może trochę wyluzuj, ok?
No bardzo fajnie, ale .. jak? Z tego co pamiętam z bety, to max liczba socketów np. na 2h broń to ... 2? Czyli albo będzie bardzo dużo różnych run i zestawień dwu-sylabowców albo .. ?
Czy ja wiem czy dużo? 2700 za MSI Suprim w świetnym stanie to chyba nie jest jakaś wielka cena. Porównywałem na OLX i goście wystawiają i po 3000, najniższa jaką widziałem była po 2900.
No nie wiem czy aż tak te używki zyskują.. Próbuję sprzedać swoją 3080 i jakoś zejść nie chce. Być może ludzie się boją że po-koparkowe..
Jak ktoś byłby chętny na ten myk z US giftcardami to jest teraz promka i z kodem 16PEPPER na pingwinie giftcardy za 70$ wychodzą 260 zł.
Ci streamerzy to w ogóle załamują.. Jak oglądałem przed beta testami ich "pomysły" na buildy to ręce opadają. Gość lata przez 99% streamu ledwo żywy i cudem unika śmierci ale wszędzie wali teksty "Best build ever!" itp. Normalnie propaganda sukcesu gdzie nie spojrzysz, a bzdety takie że zęby bolą..
No i dużo zależy od kursu $ ale generalnie dzieki temu, że jest % zniżka oraz poza EU czyli bez Vat, to wychodzi sporo taniej.
No to jeszcze 48 dni.. Muszę znaleźć jakąś "zapchajdziurę" w międzyczasie. Hm.. Ktoś, coś?
Jakby się ktoś zastanawiał czy mod HD Reworked Project działa z poprawką 1.62 to tak, działa ;-)
Battle Pass (czyli inaczej Season Pass) daje dostęp do treści darmowych jak i płatnych. Gracz sam o tym decyduje. Ci, którym zależy na kosmetycznych dodatkach dla ich postaci zapłacą te 10$ za sezon. Reszta pogra z nową zawartością za darmo. W czym problem? Chyba dobrze, że producent będzie mieć zapewnione stałe dochody z marki i dzięki temu mieć środki na zatrudnianie ludzi wprowadzających poprawki i nowy materiał do gry? Nie kumam jak można tego nie ogarniać..
Bez charakterystycznego odgłosu "Bzzziuum.." nie widzę dla tego produktu przyszłości..
Bardzo fajnie, że dają ten wczesny dostęp od 2 czerwca - dzięki temu do 6-tego powinni ogarnąć temat kolejek i logowania. Nic tylko podziękować wczesnodostępowym test.. , znaczy się graczom :D
Chętnie bym zobaczył statystyki przyczyn (okoliczności) śmierci graczy. Generalnie D4 zrobiło na mnie wrażenie śmiesznie łatwej (a grałem na wyższym poziomie trudności) ale z drugiej strony widziałem sporo przypadków jak do stronghold''ów goście wpadali jak lemmingi nie patrząc nawet jaki jest min. level mobów i ginąc na 1 strzała..
Utrudnienie? Być może w przypadku kontrolera. Na myszy i klawiaturze to akurat byłoby bardzo wygodne (zresztą jest to często spotykane rozwiązanie w H&S). Teraz, jak to jest wszystko na LMB to w tłumie monstrów jak chcę kliknąć gdzieś na ziemi aby wyjść z ich zasięgu, a jakiś przypadkiem wlezie mi pod kursor, to postać staje i wali basic attack zamiast spieprzać. Gdyby to rozdzielić, to myszą bym sobie tylko biegał, a ataki odpalał z klawiatury i nic by się nie mieszało.
Wczoraj udało mi się zalogować ok 17 po 12 min kolejki. Gra padła (out of memory) po 4 min gry.. Ok. Odpaliłem dziś rano, zassała się jakaś poprawka i po zalogowaniu (bez kolejki) pograłem bez żadnego błędu 4 godziny.
Gierka przyjemna, widzę duże możliwości rozwoju postaci, sporo dodatkowych aktywności itp. Podoba mi się, że gra nagradza zwiedzanie. Inni gracze nawet jakoś specjalnie nie przeszkadzają - muszę tylko znaleźć opcję ukrycia imion bo ten kolorek trochę wali po oczach.
A minusy? Chyba spodziewałem się ciut lepszej oprawy wizualnej i animacyjnej (bieg naszej postaci taki troche dziwny).
A, i jeszcze jedno - brakuje mi opcji obsługi lewego klawisza myszki. Domyślnie jest i atak i interakcja i punkt docelowy biegu. Fajnie jakby dało się to rozdzielić np. basic atak na hotkey, a LMB tylko do biegu i interakcji.
Czy wiadomo jak aktywować pobranie klienta bety w przypadku gdy nie robiło się preordera? Wystarczy wejść na battle.net i wrzucić zakładkę Diablo IV czy coś wcześniej trzeba jeszcze przeklikać?
Jakie to niby kontrowersje są wokół tej odsłony?
Rozbieżności opinii pociągające za sobą dyskusje i spory (patrz: choćby tutejsze forum)
D3 było bardzo udane. Połowa ludzi psioczących na tą grę ma 500+ godzin a druga połowa nawet nie tknęła. Już nie wspomnę o wynikach sprzedaży.
Mówisz ze swojej perspektywy, ja - z własnej. Dla mnie Diablo 3 było najsłabsze z wszystkich wydanych części. Najwyraźniej nie byłem jedyny bo w parę miesięcy po premierze z ok 30 osób w moim klanie/gildii zostały góra dwie. Dodatek z nekromantą kupiłem tylko ja (i tak, żałuję).
Można.
MrLlamaSC oraz kilku innych streamerów twierdzi inaczej. Być może mówimy o innych wstawkach/animacjach - nie mogę tego zweryfikować bo jeszcze nie grałem.
I chwała im za to, że postacie, które mają max 1/4 dostępnych lvli w grze i słaby gear nie walą AoE na cały ekran co 5 sekund i nie dashują co 3 jak w zjebanym PoE.
Również nie przepadam za PoE ale nie jestem w stosunku do niego aż tak krytyczny jak ty. Natomiast na bardzo "toporny" początek rozgrywki w D4 narzeka wiele osób, w tym znanych streamerów. Wielokrotnie powtarzają się głosy o problemach z długimi cooldownami oraz problemach z zasobami (mana/ inne rodzaje energii). Z kilkunastu filmów, które oglądałem w większości streamujący narzekali na opór ze strony gry jaki napotkali - dobry przykład to np. opis rozgrywki barbarzyńcą, gdzie nasz rodzimy streamer nie zostawił suchej nitki na stylu gry tą postacią.
Wszystko wyżej to wspomniane właśnie przeze mnie kontrowersje wokół gry. Ty twierdzisz inaczej, a więc już to potwierdza że kontrowersje istnieją. Ja nie staram się ciebie do niczego przekonać - wyrażam jedynie swoje zdanie na podstawie tego co czytam i słyszę. To wszystko co do mnie dociera nie zachęca mnie jak na razie do zakupu ale, tak jak powiedziałem już wcześniej, zaczekam do open bety i sam sprawdzę. Mimo tego, że jestem wielkim fanem gatunku (H&S) i miłośnikiem serii Diablo (od I części) to co do "czwórki" jestem zdecydowanie sceptyczny.
Spokojnie obserwuję wydarzenia, czytam i oglądam relacje odnośnie bety. Nie zamierzam na razie kupować gry, wręcz przeciwnie - zakładam, że jeśli już to nabędę ją nie wcześniej niż 6 m-cy po premierze (może na święta?).
Jest zbyt dużo kontrowersji wokół tej odsłony, a nadal mam w pamięci niezbyt udane D3 (tak, trochę pograłem ale bez przesady).
Zobaczę czy uda mi się za tydzień sprawdzić osobiście betę ale cudów się nie spodziewam, z tego co widziałem po filmikach to gra ma elementy, które mnie już teraz nużą (np. masakrycznie wolne wstawki fabularne, których nie można anulować, a gdzie postacie ruszają się jak muchy w smole; problematyka z umiejętnościami ograniczonymi długimi cooldown''ami bądź wolną regeneracją zasobów, etc.)
Blizzard zazwyczaj nigdy się nie spieszył ze swoimi grami, dopieszczał je długo (czasem aż nadto długo). Natomiast Diablo IV wydaje mi się takim "ostatnim rzutem na taśmę", jakby to był ostatni dzwonek aby coś ugrać, nachapać się. Nie wiem, może obawiają się tego wykupu przez MS i wiedzą, że po tym może już nie być tak wesoło?
To jest beta techniczna, polegająca w głównej mierze na testowaniu pracy serwerów - zgadza się, ALE.. Nie jest to też typowa beta, jako kolejny etap rozwojowy prac nad projektem, gdzie wiadomo, że do zakończenia tegoż pozostało jeszcze sporo pracy. Tymczasem mamy koniec marca, a premiera jest zapowiedziana na początek czerwca. To są dwa miesiące z kawałkiem. Nawet tak zasobna firma jak Blizzard nie jest w stanie zdziałać cudów i nagle sprawić, że finalny produkt będzie o "półkę wyżej" niż obecnie. To jedynie szlifowanie detali i to głównie natury technicznej związanej z infrastrukturą sieciową. Metamorfozy wizualnej bym się nie spodziewał.
Będę szczerze zdzwiony jak uda mi się choć raz zalogować w ten weekend 24-27.03. Najprawdopodobniej serwery będą tak przeciążone jak się wszyscy ludzie rzucą aby testować, że jedyne co będzie można pooglądać to winietka strony logowania..
Jedyny sens jaki by był przy instalacji takiej liczby radiatorów, pomp i bloków wodnych, to taki, że cała ta aparatura stałaby gdzieś w osobnym pomieszczeniu, a z komputera korzystano by np. z przylegającego pokoju oddzielonego ścianą. W innym wypadku hałas oraz (przede wszystkim) temperatura w tym pomieszczeniu czyniła by go niezdatnym do pracy.
Mój szwagier zrobił coś innego i powiem szczerze, że ma to znacznie większy sens: umieścił wypasioną jednostkę centralną w małym, nieogrzewanym ale dobrze wentylowanym pomieszczeniu i pociągnął tylko kable przez ścianę do pokoju obok gdzie ma panel oled na ścianie i hub usb do podłączenia akcesoriów. Natomiast w pokoiku obok system stoi w benchmark''owej obudowie typu open-rig i wieje na nią spory wentylator, który uruchamia się jak startuje komputer. Powiem szczerze - tak niskich temperatur jak w jego systemie to nigdy nie widziałem, a w pokoju gdzie gra absolutna cisza :D
Generalnie kupując w necie cokolwiek trzeba mieć oczy dookoła głowy aby nie dać się wydymać.
Głupi, aczkolwiek bardzo irytujący mnie przykład: od dawien dawna zamawiam naprzemiennie w dwóch sklepach kawę - do domu i biura. Jak wyszukam tą kawę na Ceneo i kliknę link do mojego sklepu to jest zawsze kilkanaście zł taniej niż gdybym wyszukał ją na stronie samego sklepu. Zamiast premiować lojalność i wracanie bezpośrednio do nich, to karze potencjalnym przepłaceniem za dokładnie to samo, z tego samego źródła.
"twardy typ filmu gangsterskiego"
...
Nie wiem czy się śmiać czy płakać. Te nażelowane chłopaczki z wydepilowanymi klatami to mogą co najwyżej kręcić tyłkiem na paradzie równości lub w klubach go-go.
I druga sprawa - infantylność. Tak, a nawet więcej - polska kinematografia osiągnęła taki poziom, że nie da się tego oglądać bez zażenowania. Sorry - ja nie mogę, po prostu aż mnie skręca.
Przyznaję, że dla nas - graczy, te liczby mają akurat znaczenie symboliczne. Dla twórców zaś już większe - informacja czy dany feature cieszył się powodzeniem da im bowiem odpowiedź czy warto poświęcać czas i środki na odtwarzanie jej w przyszłości, czy też zająć się czymś innym (cieszącym większym zainteresowaniem).
Entuzjazm entuzjazmem ale ja osobiście rezygnuję jednak z zakupu. Pooglądałem gameplay''e, poczytałem recenzje i wiem, że to gra nie dla mnie. Oczekiwałem czegoś innego, a to widzę że jest taki trochę bardziej interaktywny filmik przygodowy.
Miałem nadzieję na pełną ścieżkę kariery ucznia szkoły magii i czarodziejstwa, od klasy 1, przez Sumy aż do Owutemów. Jestem wielkim fanem książek i lubię to uniwersum, ale pozwiedzać Hogwart i okolice to jednak trochę za mało dla mnie jak na grę.
Co ja tu czytam.. 500 monet w jednej skrzyni?! Jakich monet, chyba nie galeonów? Tyle galeonów to by było baaardzo dużo, nawet dla Lucjusza Malfoya, a tu tyle w jednej skrzynce? Heh.. Czyżby w grze odeszli od knutów, sykli i galeonów?
I jeszcze jedno pytanie: ten ekwipunek coś w ogóle daje czy to tylko ma ładnie wyglądać?
Czy ktoś z grających mógłby powiedzieć czy w tej grze jest jakiś system rozwoju bohatera dowodzącego jednostkami?
Moim wzorem tego typu gry jest Sorcerer King (z dodatkiem Rivals) gdzie element ten był bardzo rozbudowany (drzewko zdolności - zarówno bohatera jak i suwerena, umiejętności, wyposażenie - broń, zbroje, artefakty).
Gdzieś w komentarzach Steam ktoś wspomniał że Conquest of Eo tego nie ma, a to by raczej przekreślało dla mnie ten tytuł. Byłaby to wielka szkoda bo uwielbiam takie turówki (wcześniej seria Spellforce była dla mnie niegrywalna bo nie trawię RTSów).
Czekam na ten tytuł. Na Steam powinien być w ciągu godziny, ciekawe czy jednocześnie pojawi się na Gog''u? Wolałbym ten drugi wariant.
Ponoć gra ma być dostępna z 20% rabatem w pierwszym tygodniu od premiery.
Nie widzisz, że te wszystkie newsy nic nowego nie wnoszą? A częstotliwość ich pojawiania się rośnie w tempie wykładniczym.
Rodzi się podejrzenie, że nie ma to nic wspólnego z informacją a stanowi jedynie część kampanii marketingowej tj. robienia szumu wokół tytułu, którego jeszcze nie ma. A wszystko to po to aby nakręcić przed-sprzedaż..
Czy przez następne parę dni należy spodziewać się "Newsów" o Hogwart''s Legacy co 5 minut? Zaczyna to być śmieszne..
Przed premierą Cyberpunka recenzje prasy gamingowej były również wszędzie i o każdej porze dnia i nocy. Deja vu?
Fajnie, że zaczyna się pokazywać coraz więcej materiałów z samej rozgrywki.
Obejrzałem m.in. te z "full mission" i prawdę mówiąc nadal nie jestem przekonany.
Jako miłośnik serii (filmów, książek), chętnie "wszedłbym" do tego świata... "Ale"... Świat ten musiałby zaoferować mi coś więcej niż tradycyjny Virtual Novel, gdzie większość treści jest do "przeklikania".
Z tego co widzę to będziemy mieć do czynienia z dość liniową przygodówką, częstymi dialogami i mocno ograniczoną swobodą gracza. A ponieważ nie lubię ograniczać się do roli widza, to nadal pozostaję sceptyczny co do tego tytułu.
Nie wiem, może patrząc na tą grę mam zbyt dużo skojarzeń z androidowymi Hogwart''s Mysteries, a to rodzi z pewnością złe skojarzenia.
Ok, niedługo zobaczymy co z tego wyjdzie...
Lian Li 215 lub jej następczyni 216 (choć ta może być ze 20-30 zł już ponad 500).
Świetne obudowy - dobre wykonanie, mnóstwo miejsca, duże i ciche wentylatory, które zapewniają niskie temperatury. Szczerze polecam.
Scenerie są śliczne i klimatyczne, to prawda. Szkoda tylko, że twórcy prezentują tylko i wyłącznie widoczki. Chciałbym zobaczyć choć jednego całego questa od początku do końca - tak, aby wyrobić sobie zdanie o grze (nie o filmie).
Nie zapominaj o mountach! Przecież istotą życia w wirtualnym świecie tysięcy nieletnich graczy jest szpanowanie swoim wierchowcem, który jest zawsze "o jedną nóżkę bardziej" od tych innych.
Już widzę te fontanny łez, fale fochów i słyszę wycie rozpuszczonej dzieciarni wołającej o dostęp do karty rodziców aby to wszystko nabyć.
Ach.. I wszystko to od Blizzarda. Jak tu ich nie kochać?
Z przerażeniem myślę, że następnym sprzętem obsługującym streaming może być ... wucet.
70€ ... ?
O'key... To ja sobie na razie odpuszczę.
Grać w betę nie zamierzam, poczekam aż pojawią się recenzje graczy, a być może po pewnym czasie cena nieco spadnie (jak w przypadku D2Res).
1. Hurra!!!@#€1 Ło matko, rety rety!!
2. A czekaj, to grali dziennikarze, ludzie z branży słynącej z artykułów sponsorowanych.
3. Ok, nie było tematu.
Hm, no nie wiem.. Za mało pokazano na tym filmiku aby wyciągać jakieś wnioski, a tym bardziej piać z zachwytu.
Widzę, że kontynuują tradycję z Tower of Time i walką w czasie rzeczywistym. Osobiście wolałbym tury bo to mi bardziej pasuje do RPGa. Limit czasowy pauzy w Tower of Time był jednak za krótki, a ja nie lubię się spieszyć :P
Ps. Ta parka pokazana na kilku kadrach jakoś skojarzyła mi się z okładką/logo Divinity: Original Sin.
A gdzie Grim Dawn 2 ja się pytam? Na nowym silniku (UE 5.1 ? /drool), a cała reszta to co zawsze proszę ;D
Ja miałem okazję pograć w Pathfindera i do tej pory tego żałuję. Goście robią gry z ładną grafiką i animacją, to im przyznam - cała reszta to czysta improwizacja. Takiej masy baboli jaka była na premierę pierwszego Pathfindera to chyba nigdy wcześniej nie widziałem. Miałem od paru lat rulebooka tego systemu i wydawało mi się, że go znam na wylot ale po tym co zaserwowali Owlcats to zachodziłem w głowę czy oni w ogóle poczytali o tym systemie zanim się za niego zabrali. Dodatek ominąłem szerokim łukiem.
Trailerek WH40k wygląda ładnie ale nie ruszę tego 5 metrowym kijem bez lektury rzetetlnych recenzji i jeśli już to najwcześniej kwartał po premierze (aby zdążyli połatać).
Chyba lepiej by wyszło gdyby zamienili się rolami - Stiller ze swoim kurdupielskim gabarytem jest mało przekonujący jako Kratos, natomiast Travolta już by bardziej pasował - ba, nawet ma własny zarost ;)

Miejmy nadzieję, że to tylko ten dodatek/rozszerzenie o którym piszą w FAQ na stronie głównej:
Niby miało nie być mikrotranzakcji, a tymczasem przy okazji wystawienia rekomendacji wiekowej dla tej gry w Australii w części "consumer advice" pojawił się wpis "online interactivity and in-game purchases".
Z niecierpliwością (i pewnymi obawami) oczekuję wyjaśnienia tego wpisu...
Też nie rozumiem zupełnie tej ogólnej oceny gry. Nie kupowałem na premierę tylko odczekałem kilka miesięcy obserwując jak często wychodzą poprawki. Było ich sporo więc widziałem, że producent dba i dopieszcza ten tytuł. Kupiłem za ok 60 zł, teraz grę można nabyć poniżej 40 zł. W tej cenie to jak za darmo. Jak ktoś lubi ten gatunek (Fallouty, Wasteland, serie z taktyczną walką) to jest to pozycja obowiązkowa. Rozumiem, że oprawa graficzna oraz konieczność czytania wielu tekstów mogą zniechęcać współczesne pokolenie graczy ale zapewniam, że warto spróbować - gra niesamowicie wciąga. Mam na liczniku Steam'a przegrane ponad 250 godzin w tej grze a nadal jej nie skończyłem. Bawiłem się z buildami, próbowałem różne warianty aby w końcu opracować taki pod siebie i właśnie robię nim "zasadnicze" podejście. Jak dla mnie gra 9/10, dawno się w nic tak nie wciągnąłem jak w Encased.
Na screenshotach to wygląda ok, ale gameplay na YT to już klęska. Graficznie to wygląda mega biednie. Zastanawiam się skąd ten przeskok jakościowy - czyżby na YT preview było z wersji konsolowej? Normalnie masakra, aż oczy bolą..
Na wszelki wypadek zawsze przed aktualizacją sterowników Nvidii ustawiam punkt przywracania w Windowsie. Nie raz już mi się bowiem przydarzyło, że nowa wersja sterowników pogarszała działanie poprzedniej generacji kart (jadę na 3080).
Nie wiem, być może jestem zbyt wymagający ale z przyzwyczajenia oczekuję od instalatora pytań o zezwolenie na instalację dodatkowych składników oprogramowania. W dzisiejszych czasach byle mobilne g.. pyta nas co chwilę o zgodę na powiadomienia/dostęp do danych itd. Czasem może wydawać się to uciążliwe ale z drugiej strony człowiek ma jednak przed oczami, że wyraża zgodę na dostęp jakiejś aplikacji. Taka ogólna informacja w rogu strony Steam'a ginie w tłumie innych informacji. Osobiście jej nie zauważyłem, przyznaję.
Na forum Steam masz informację co trzeba zrobić:
https://steamcommunity.com/app/1549250/discussions/0/3388420307302919948/
Improved Minimap Zoom – ulepsza system złomowania na minimapie.
Złomowania, powiadacie? Hm..
Mnie bardziej zastanawiają pytania:
1) Jeśli jest to anty-cheat i tylko anty-cheat to co on robi w programie demonstracyjnym?
2) Dlaczego odinstalowując demo aplikacja ta pozostaje w systemie i trzeba usuwać ją ręcznie? (skasowanie samego pliku wykonawczego nic nie daje, należy wyedytować rejestr Windowsa oraz usunąć jedną z działających usług).
3) Dlaczego na żadnym etapie instalacji dema użytkownik nie zostaje poinformowany, że wraz z demem na jego systemie zostanie zainstalowana odnośna aplikacja?
Nawet jeśli jest tak jak twierdzą obrońcy systemu nProtect GameGuard, że jest to zwykła aplikacja anty-cheaterska, to cała otoczka wokół jej funkcjonowania jest co najmniej niejasna i przez to nie wzbudza zaufania, ba - rodzi podejrzenia, że może być to potencjalnie szkodliwe narzędzie. Takie funkcje powinny być jawne i zrozumiałe, a co najważniejsze - instalowane wyłącznie za świadomą zgodą użytkownika i podlegające pełnej dezinstalacji w każdym momencie na jego polecenie.
Człowieku, o co Tobie chodzi?
Zwracam uwagę innych na to, że DEMO (!!!) instaluje aplikację, która może zagrażać bezpieczeństwu ich systemów i aby poczytali na ten temat aby poszerzyć swoją wiedzę w temacie. Co w tym złego?
Każdy wyciągnie i tak własne wnioski - część ludzi będzie mieć to w nosie ("a co mi tam/jakoś to będzie"), a część może chcieć ominąć ten tytuł szerokim łukiem. Decyzja jest ich, ja jedynie przekazuję dalej wiadomość, którą uważam (podobnie jak autor cytowanego posta) za istotną.
Uważajcie z UNDECEMBER, na forum Steam ostrzegają, że demo instaluje rootkita:
https://steamcommunity.com/app/1549250/discussions/0/3388420307302919948/
Co więcej, po dezinstalacji dema, podejrzana aplikacja pozostaje w systemie i bez ingerencji w rejestr oraz usługi Windowsa nie da rady jej usunąć.
Uważajcie z UNDECEMBER, na forum Steam ostrzegają, że demo instaluje rootkita:
https://steamcommunity.com/app/1549250/discussions/0/3388420307302919948/
Co więcej, po dezinstalacji dema, podejrzana aplikacja pozostaje w systemie i bez ingerencji w rejestr oraz usługi Windowsa nie da rady jej usunąć.
Uważajcie z UNDECEMBER, na forum Steam ostrzegają, że demo instaluje rootkita:
https://steamcommunity.com/app/1549250/discussions/0/3388420307302919948/
Co więcej, po dezinstalacji dema, podejrzana aplikacja pozostaje w systemie i bez ingerencji w rejestr oraz usługi Windowsa nie da rady jej usunąć.
Też już kilka razy z różnych ust słyszałem "jakie to dobre anime rodacy zrobili". /facepalm
"Konia kują, żaba nogę podstawia" - u nas zawsze tak było, to chyba jakiś kompleks narodowy.
A moim zdaniem nie ma w tym nic dziwnego. Już na etapie promocji Cyberpunka CDPR kontaktował się z Hideo i później on sam nie raz zaistniał medialnie w temacie Cyberpunka. Nie wiem czego dotyczyło ich porozumienie ale swego czasu ludzie od Redsów byli w Japonii aby wręczyć mu kurtkę Cyberpunka, w której później pozował. Ba, ma on przecież własne alter-ego w grze (siedzi w klubie przy stoliku z jakimiś panienkami). Gość najwyraźniej kontynuuje swój udział w akcji promocyjnej marki.
Im więcej czytam o tym D4 tym bardziej obawiam się, że to nie będzie gra dla mnie.
Wewnętrze waluty, wymiana na sprzęt? Od tego już krok do premium punkcików/gemów znanych z gierek mobilnych kupowanych za prawdziwe pieniądze.
Nie chcę krakać ale chyba do tego Blizzard zmierza (małymi kroczkami aby nikogo srogo nie nastraszyć ale jednak..)
Cytując klasyka: "Co to się porobiło, Albercik.. A fuj!"
Jestem szczerze zaskoczony bo generalnie nie lubię anime ale Edgerunners daje radę. Fajnie się to ogląda i tego słucha (wybrałem dubbing angielski).
Smaczki z gry znacznie podnoszą walory filmu.
Niezła oprawa muzyczna.
Hehehe.. Ok, zatem do zobaczenia rok później xD
W międzyczasie wyjdzie na jaw co ta gra faktycznie sobą prezentuje, zawartość się uzupełni i załata, a cena spadnie.
Jakby twórcy gry podłączyli jeszcze pod to kreator samej postaci... To by było co importować. Dom i różdżka to 2 kliknięcia myszą.
Ps. Jakoś nie kojarzę aby w Hogwarcie noszono maski...
Ja sobie odpuściłem, głównie ze względu na poziom trudności. Nawet mimo obniżenia World Level grało mi się mniej przyjemnie niż wcześniej. A ponieważ gram dla relaksu, a nie bicia rekordów to zrobiłem sobie przerwę. Być może kiedyś wrócę bo gra jest fajna ale męczyć się nie zamierzam ;-)
Nie zależy mi na Quidditchu jako na integralnej części gry, wolałbym za to aby główny wątek fabularny był ciekawy i bogaty w opcje (wielowątkowy). Quidditch zawsze może zostać dodany później jako stand-alone lub expansion pack.
Co do kwestii wyborów moralnych to nie bardzo wiem jak to ma wyglądać skoro gra nie przewiduje systemu oceny moralności danej postaci. Pozostaje coś na kształt znany z Virtual Novel czyli ścieżka fabularna gdzie wcześniejsze wybory rzutują na przyszłe wydarzenia. Niestety taki wariant często kończy się liniowością..
Ale nie kraczę, trzymam kciuki za ten tytuł. Dawno nie miałem na co czekać, chciałbym bardzo aby Hogwarts Legacy okazało się tym na co liczymy.
Teoretycznie mógłbym napisać aplikację, która generowałaby obraz z randomowych pixeli wybranych z palety iluś tam tysięcy kolorów. Gdybym wygenerował tą aplikacją powiedzmy 1 miliard obrazów, zapewne któryś (metodą losową) zbliżony byłby jakością do dzieła któregoś z uznanych twórców. I teraz pytanie - czy to spowodowałoby że mógłbym nazywać siebie artystą? Hm.. Mam wątpliwości.
Moja babcia była malarką po krakowskiej AWSP. Wiem ile wysiłku, samozaparcia i tysięcy godzin pracy należy włożyć w szlifowanie artystycznej kreski bo widziałem jak babcia maluje. Jej obrazy rozchwytywała cała rodzina rozsiana w tej chwili po kilku kontynentach. Ona z pewnością była artystką, co do tego nie mam wątpliwości.
Dodałbym jeszcze Stone Shard, bardzo fajna gierka choć jeszcze w EA
https://store.steampowered.com/app/625960/Stoneshard/
Ciekawe jaką oszczędność przyniosłoby wprowadzenie zakazu stosowania RGB ledów w sprzęcie komputerowym ... xD
Gra podzieli graczy jeszcze bardziej jak się okaże że poziom optymalizacji (lub raczej jej braku) powoduje że gra będzie chrupać na ps5/xboxone..
Mam nadzieję że ten head-start umożliwi wypłynięcie realnych recenzji od prawdziwych graczy i to jeszcze przed premierą. Na "artykuły sponsorowane" już się nie dam nabrać.
Niestety im dłużej się temu tytułowi przyglądam, tym więcej mam obaw. Niepokój potęgują te wszystkie akcje z ekskluzywnymi pakietami, przedsprzedażami no i samą ceną. Trochę tak jakby producenci wychodzili z założenia, że muszą maksymalnie skosić ludzi na premierę bo później może już nie być tak różowo. No nic, ja raczej przed 10 marca gry nie zakupię - poczekam na rzetelne opinie.
Ja grałem zaraz po premierze, dobiłem do cap-a z kilkoma postaciami nawet ale ostatecznie gra mi nie podeszła. Powodów było kilka: - mechanika walki (przypisanie ataków sztywno do typu broni i konieczność bezustannego swap'owania weapon setów w trakcie walki ze względu na cooldowny); - nie cały content dostępny jest dla single player'a (instancji nie ruszysz bez grupy); - część questów wymaga małpiej zręczności i jest koszmarnie frustrująca; - crafting który bardzo lubię w GW2 to grind do potęgi n-tej, łatwiej znaleźć Yetti niż składniki do crafta. Na koniec dodałbym jeszcze rozczarowujący system lootu - jakoś nie było czuć mocy nawet tych teoretycznie lepszych przedmiotów. Ogólnie nie była to gra dla mnie.
"Czwórka" będzie pierwszą częścią serii, której nie kupię na premierę - ba, nie wiem czy w ogóle kupię. I nie przez microtranzakcje lecz ze względu na masowy profil tej gry. Diablo zawsze było dla mnie singlem i chciałbym aby takim pozostało. To właśnie przez ten masowy profil microtranzakcje się w nim znajdą - aby gawiedź mogła brylować i porównywać sobie ciuchy. W singlu czegoś takiego by nie było bo nie byłoby z kim "konkurować". To są wszystko naczynia połączone, nic nie zmienia się bez przyczyny. Z singla do semi-mmo tylko po to aby wcisnąć sklepik. Żenada Blizzardzie, żenada.
Nie jestem już młody ale też nie oglądam telewizji. W kółko to samo, non-stop reklamy, wiadomości i publicystyki nie da się oglądać - te same mordy toczą te same idiotyczne debaty o niczym. Dziękuję, wysiadam. Mam Amazon Prime, Netflix i HBO Max - zawsze sobie coś znajdę ciekawego. A jak nie to zawsze jest biblioteka i masa ciekawych książek. Polecam.
Pierwsza kobieta na księżycu.. Kogóż by tu wybrać.. Hm.. Caitlyn Janner? Ricky Gervais by się ucieszył xD
Ja bym dodał jezcze SirTech, amerykańsko-kanadyjskie studio znane z serii Wizardry oraz Jagged Alliance.
I to najbardziej znienawidzonym w historii Hogwart'u co jak na 1000 lat istnienia szkoły jest nieco.. przerażającym wynikiem.
Poza tym, Hogwart nigdy nie miał dziekanów ani rektora bo to nie uczelnia a szkoła (professors and a headmaster).
Trzymam za to kciuki, choć mój wrodzony realizm szepce mi do ucha, że ta gra może być jedynie nieco rozbudowaną mobilką. Zespół, który to tworzy nie ma specjalnie dużego doświadczenia aby zaserwować wypasiony AAA tytuł, ale obym się mylił. Na prawdę nie chciałbym aby ta gra podzieliła los CP2077, gdzie oczekiwania były olbrzymie, a co z nich wyszło - wszyscy wiemy..
Bardziej ucieszyłyby mnie pogłoski, że niedługo ruszą zaproszenia do beta testów. Alfy w Blizzardzie lubią się ciągnąć w nieskończoność..
Chrzanić mobilki ale takiego spin-offa WoW w wydaniu ala Diablo single/multi to bym pograł..
@ op
Kogo kontretnie? Chińczyków? Życzę powodzenia xD
Działalność karygodna ale możliwości egzekwowania czegokolwiek po stronie Chińskiej - żadne. Ba, chyba nawet swego czasu GamePressure z tym walczyło i się poddało bo żadne moce na Chiny nie działają. Oni żyją aby kopiować i na tym zarabiać.
Richard Armittage. Brytyjczyk, biały, 1.89 cm wzrostu, 50 lat (nie za stary jeszcze). Na dodatek umie grać.
Z tego co widzę to gra miała potencjał, szkoda że nie pociągnięto tego dalej w kierunku Dungeon Siege czy nawet Sacred (głębszy rozwój postaci, drzewka zdolności, bogate opcje rozwoju wyposażenia itd.). A tak zostanie tylko prosty, konsolowy slasher'ek..
Hm.. Jeśli ten laser ma mieć moc kilku megawatów to chyba jednak nie da rady drążyć "w każdym miejscu na ziemi" - jakoś przecież muszą dociągnąć do niego niezbędne zasilanie. Swoją drogą ciekawe jak szybko taki żyrotron drąży? 20km odwiertu może trochę potrwać, a zużycie energii do jego wykonania będzie na pewno spore.
Nie grałem nigdy w żadną z gier z cyklu Final Fantasy więc z ciekawości obejrzałem trailer oraz kawałek walkthrough tej odnowionej części VII. I.. Nie kumam tej gry. Serio.
Po pierwsze nie wiem do kogo to dzieło jest w ogóle adresowane? Na każdym kroku trafiają się przedziwne zestawienia i szokujące dysproporcje. Kilku gości siedzi z mimiką i głosem jak na pogrzebie (lub w trakcie sekcji najbliższego który został brutalnie zamordowany) obok młodej kobiety w groteskowym ubiorze (z jedną pończochą i bawełnianymi majtkami na głowie z doszytymi pomponikami obrazującymi twarz misia), która mówi do siebie lub pajacuje jak pod wpływem LSD. Dziewczyna opisana jako młodociany aczkolwiek mega uzdolniony agent to postać o temperamencie dziecka cierpiącego na ADHD oraz jakiś inny zespół urazowy (lub nawet kilka). Nie wiem jak to odbierać - jako pastisz? Parodię filmów akcji? Nie kumam tego zestawienia - niby poważne a jednocześnie jakby powstałe pod wpływem mocnych substancji psychotropowych.
Kolejna kwestia - walka. Tu też jest dziwnie. Byle pierdółka na drodze wymaga batalii co najmniej jak z plutonem przeciwników. Jęki, stęki oraz tryliard efektów optycznych sugerowałyby zmagania z samą Godzillą ale nie, to po prostu kolejny .. insekt/gryzoń.
Wizualnie gra robi wrażenie ale.. Wydaje się pusta. To wszystko tylko puste korytarze oklejone ładną grafiką 3D. Można biegać, skakać, wdrapywać się i rzucać do skrzynek. Poza tym brak jakiejkolwiek interakcji z otoczeniem. Nie wiem, być może dalej jest lepiej ale patrząc na te filmy na YT nie odniosłem takiego wrażenia.
Ogólnie gra robi mega dziwne wrażenie. Nie oceniam jej bo nie grałem ale to co widzę jest .. szokujące. Czy to właśnie o to twórcom chodziło? "Dobre" bo.. "dziwne"?
Potwierdzam, świetne dokumenty - jest w czym wybierać. Ostatnio zupełnie przez przypadek trafiłem na perełkę "The coming war on China". Dla amatorów zdrowego odżywiania polecam "What the Health" oraz "Cowspiracy" - oba mega wciągające.
Chyba chodziło o "Traits" a nie "Perks" ? Te słowa mają inne znaczenie w angielskim. Perks ma wydźwięk bardziej pozytywny - coś jak "profity". Jakoś nie sądzę aby dom z kredytem był "profitem" (zwłaszcza jak ktoś buli odsetki takie jak obecnie u nas).
Zawsze znajdzie się ktoś chętny na dany towar/usługę, nic na to nie poradzisz. To kwestia wolnego rynku i trzeba to uszanować. Nas nikt do niczego nie zmusza, nie musimy płacić, kupować, używać. Ale producenci żyją z zysków i zawsze będą sprzedawać towary/usługi na które jest popyt. I na to również nie ma się co obrażać bo dzięki temu taki producent będzie miał środki na rozwój, sprzęt, ludzi i dzięki temu (być może) dorzuci do swojej oferty i coś co nas zainteresuje. Warto o tym pamiętać. Mi Diablo Immortal nie przeszkadza bo w takie rzeczy (mobilne) nie gram ale dzięki wpływom z DI być może Blizzard wypichci niezłe Diablo IV. Oby.
Miodzio.
Ten nowy Nekro prezentuje się lepiej niż w DIII (taki trochę bardziej fluorescencyjny niż zwykle Marilyn Manson, na drugi dzień po ostrej bibie).
Nie wiem po co to całe "Open World", chyba tylko po to aby uzasadnić potrzebę jeżdżenia konno (czyżby Blizz już szykował sklepik z rumakami za $ ?).
Miejscóweczki klimatyczne, nie ma co. Graficznie bez zarzutu.
Gorzej trochę z efektami umiejętności/czarów - niektóre profesje pod tym względem nie wypadają szczególnie imponująco (Rogue). Zastanawiam się czy specjalnie dla potrzeb trailera (widoczność) nie stonowali trochę efekty czarów Czarodziejki bo wyglądało to blado (zwłaszcza lód i śnieg, efekty ognia były ciekawsze).
To raczej VN (Virtual Novel) tyle, że z dużym budżetem i nie robiony w piwnicy a w pełnowymiarowym studiu. Reszta podobna. Lubię ten gatunek bo zazwyczaj jest w nim jakaś ciekawa fabuła a nie 99% mocy idzie w wizualne fajerwerki.
Intryguje mnie ten tytuł ale cena? Brr... Odstrasza.
Ciekawe co na to powiedzą piraci... Pełen tankowiec, bez załogi = niskie ryzyko, czysty zysk ? Hm..
No właśnie mam nadzieję, że to tak właśnie będzie wyglądać ale wolałem się upewnić. Zalogowałem się na koncie MS i widzę obecny sprzęt i podpiętą pod niego licencję na Win 10 Pro.
Chciałem zadać jakieś pytanie do supportu MS ale jak widzę to już naiwność granicząca z głupotą - same online chaty, automatyczni doradcy oraz strefa czasowa sugerująca że support pracuje z Kairu..
Jak czytam forum MS to doradcy odpowiadają jak roboty udzielając mało pomocnych odpowiedzi ale za to posługując się szablonami. Ech..
Mam na komputerze Windows 10 PRO z licencją spiętą z kontem MS (typ BOX).
W tym miesiącu wymieniam płytę główną, procesor i dysk i instaluję Windows 11.
I teraz pytanie: jak po instalacji zaloguję się na koncie MS to system chwyci moją licencję i automatycznie się aktywuje?
Pytam bo nigdy tego nie robiłem - zawsze albo był klucz albo instalowałem tą samą wersję systemu.
Kupuję jak tylko wyjdzie z EA, podobnie jak Iron Oath "wisi" u mnie na liście zakupów.
BTW też tak macie że wiedząc o takiej konkretnie oprawie graficznej, myślicie że dzięki temu twórca gry bardziej przyłoży się do technicznej strony i dzięki temu dostaniemy doszlifowany, bogaty w opcje produkt zamiast napompowanej fajerwerkami optycznymi wydmuszki?
Gierka jest fajna i na dodatek darmowa. To gracz decyduje czy chce płacić i ile. Osobiście nie mam z tym problemu.
Chociaż przyznam, że samemu grając bez kupowania gemów, nieźle się zdziwiłem gdy spotkane w grze osoby przyznały się, że mają w to zainwestowane grube .. tysiące.
Płatności w tej grze mi nie przeszkadzają, no może tylko przyczepiłbym się do zasad na jakich działa odbiór nagród Battle Pass Bounty w ramach Gnostic Hymn. O ile z ekonomicznego punktu widzenia jest to w pełni uzasadnione, to etycznie wydaje mi się trochę naciągane - płacenie 14,5$ za możliwość otrzymania nagród za skompletowanie poziomów, które gracz i tak sam "nabił". W końcu to nie kupno, jest w to włożony jakiś wysiłek i czas. No ale cóż, taki model biznesowy.
Fanatykiem nie jestem, zapewne też się nie znam i Witchera 3 nie pokochałem. Za to zgadzam się z autorem tekstu oraz z Tobą.
Osobiście uwielbiam gry z otwartym światem gdzie jest co robić - multum misji pobocznych, subquestów, znajdziek itp to dla mnie czysta rozkosz. Najczęściej w takich grach wątek główny pomijam bo ... najczęściej mnie on nudzi - nie gram dla fabuły, wolę tworzyć własną.
To od czego odbiłem się na "dzień dobry" od Witchera to sterowanie. Jestem pecetowcem i sterowanie metodami innymi niż mysz i klawiatura dla mnie nie istnieje. To był główny minus. Drugi minus, który zasadniczo spowodował, że gry nigdy nie skończyłem to itemizacja Witchera. Totalne rozczarowanie. Biegałem po bagnach, kniejach, właziłem w ruiny, przeszukiwałem najbardziej nawet niedorzeczne miejsca aby znaleźć skrzynkę z super sprzętem i.. kupa. To co znajdowałem było totalnie z czapy. A kupowanie legendarnych/unikatowych sprzętów od NPCa traktuję jako osobistą obrazę - walcz, złup, wykop, ukradnij - ale kup? Poniżej krytyki.
Tak czy siak potwierdzam, Witcher mnie również znudził choć gra miała potencjał, tyle tylko że twórcy celowali w inny target (się niestety nie załapałem).
Pytanie powinno brzmieć nie "czy" a "kiedy". Przecież tacy osobnicy to doskonała reklama dla usługi - miłośnicy dramy ala social media pobiegną niczym owce na spędzie aby to oglądać.
Ciekawe czy Elon sobie coś zostawił po wydaniu tych 44 mld $ jako zabezpieczenie na poczet ewentualnych procesów... :D "wolność słowa" w wydaniu hamerykańskim może duuużo kosztować ;-)
Lol, odważnie z tym typem na T Bug...
A, sorry - myślałem że to Jada P. xD
A co mi tam po Zonku.. Dajcie dostęp do ul.Śmiertelnego Nokturnu i gadżetów od Borgina i Burkes'a.. :->
O'key.. Czyli Twoim zdaniem czubkom takim jak Trump powinno pozwolić się publikować dowolne treści w imię szeroko rozumianej wolności słowa i nie bacząc na konsekwencje? Popełniając czyn zabroniony, osoba która się go dopuszczająca musi liczyć się z tym, że na skutek odpowiedzialności prawnej część ze swoich praw utraci. Nie można żyć w społeczeństwie i tylko domagać się praw, trzeba też te prawa samemu respektować.
Nie od dziś wiadomo, że demokracja idealnym systemem nie jest.. Niech Amerykanie przypomną sobie choćby wypowiedzi ich ex-prezydenta Trumpa nawołujące do aktów przemocy. Bann na publiczne wypowiedzi dla takich agregatów to jak założenie kaftana bezpieczeństwa na niebezpiecznego osobnika, a nie cios w demokrację.
Butryk89
+1
Rozmawiałem z moją żoną i sama mi powiedziała, że jak ja bym taki numer wykręcił toby się więcej do mnie nie przyznała :D
A ja sam co bym zrobił? Chyba spojrzałbym po widowni, rodzinie.. i gościa wygwizdał bo tak się robi z miernotami, które udają artystów i aby zyskać poklask sięgają po personalne docinki poniżej krytyki. Na sali było wiele osób, które również nie uważały "żartu" Chrisa za stosowny, zapewne gwizdów byłoby więcej i Rock musiałby sam przepraszać.
Ech, ze skrajności w skrajność.. Will się chyba starzeje i siadają mu nerwy. Powinien przeprosić bo zachował się niestosownie do sytuacji ale bez przesady, ta przemowa była moim zdaniem ciut za długa i ciut przesadzona. Krótko i konkretnie: sorry, zachowałem się jak dzikus - to się więcej nie powtórzy. I tyle, koniec.
A swoją drogą.. Miałem wrażenie, że takie lub inne wydarzenie prędzej czy później będzie mieć miejsce. Nie myślałem konkretnie o Oskarach ale o podobnej gali. Dlaczego? Bo od wielu lat komicy przeginają (vide komentarze Rickiego Garvais'a lub innych) i stosują niewybredne, chamskie teksty pod adresem konkretnych osób. To prędzej czy później musiało się stać - ludzie to nie roboty, czasem nie panują nad emocjami. Co oczywiście nie tłumaczy Willa.
Ayato może być niezły - jego burst zapowiada się ciekawie (hydro AOE o dość dużym polu) ALE o ile się nie mylę, to w nadchodzących wish'ach, po dłuuugiej przerwie, pojawi się Venti! Mam nadzieję, że mi wpadnie. Za Sucrose też bym się nie pogniewał ale Venti to jednak jest coś.
Hm.. Mam lekkie deja vu..
Nie chcę krakać ale trochę mi to przypomina sytuację sprzed premiery Cyberpunka - gra kipiąca zawartością, klimat wylewający się strumieniami, ochy i achy. Co było później - wszyscy wiemy.
I żeby nie było - trzymam kciuki zaciśnięte do białości za Hogwart's Legacy i liczę, że będzie to coś wartego oczekiwania i nerwowego gryzienia pazurów.
Też na to zwróciłem uwagę. Zastanawiałem się czy te opóźnienia animacyjne to lag bo konsola chrupie czy ta gra po prostu tak ma. Generalnie bajka, świat stworzony dla maniaka gatunku. Byleby to wszystko jakoś chodziło..
"Co więcej, reżyser nie zamierzał realizować każdej książki z osobna, a raczej połączyć kilka z nich w jedną całość."
To tutaj raczej należy doszukiwać się powodu. WB po prostu chciało dłużej ciągnąć temat i dłużej doić widzów. Przecież nawet ostatnią, siódmą część na 2 filmy rozbili. Jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o kasę...
Ponieważ lubię H&S z ciekawości zainstalowałem LA i pograłem 2 dni aby wyrobić sobie zdanie. Co prawda nadal jestem na wczesnym etapie gry ale:
1) nie pasuje mi system, w którym loot jest "gdzieś" w tle, a nie kwintesencją gry samą w sobie (sprzęty które otrzymywałem lub nieliczne które spadły były "nijakie" i nie było żadnej satysfakcji z ich zdobycia)
2) gra już na wstępie robi przytłaczające wrażenie mnogością różnych dupereli - masą ikonek, komunikatów, okienek itp itd. Nie wróży to nic dobrego, pierwsze co pomyślałem to "ocho, bez podręcznika grubego jak książka telefoniczna to się tu dużo nie zrobi"
3) liniowość questów i "idioto-odporne" opisy typu "podziękuj XYZ"
4) stado zbędnych gadżetów, które zapychają od startu inventory - zamiast ciekawego lootu dostaję jakieś piórka, koraliki, klejnociki itp. gówienka
5) irytujące dźwięki towarzyszące niemal wszystkim czynnościom - po pół godziny zdjąłem słuchawki i grałem bez dźwięku.
Podsumowując, gra mnie nie porwała. Powiem więcej, nie wiem czy ciekawość popchnie mnie aby odpalić ją raz jeszcze. W taki Genshin Impact gra mi się 100x lepiej a też azjatycka i też darmowa. No cóż, LA to chyba jednak produkt nie dla mnie.
Słabo mi się robi jak widzę te wszystkie pack'i, od razu tracę zainteresowanie samą grą która już na starcie wyciąga ode mnie pieniądze na wirtualną walutę, jakieś gemy, punkty i inne cuda-niewidy. Tak, oczywiście - mogę nie kupować. I...? Nie kupuję ;-) Mój portfel, moja decyzja.
Od ładnych paru lat jak tylko mogę to gry kupuję w wersji GOG. Jak czegoś nie mają a bardzo mi zależy to sięgam po Steam. Epic olewam. DRM-free FTW!
Nie chcę być marudą ale z punktu widzenia CDPR przebudowywanie tej gry od podstaw nie ma sensu... ekonomicznego. Jeśli będą coś robić to będzie to dalej pudrowanie zwłok. Wpadną więc pewnie jeszcze 3-4 DLC (nie wiem czy płatne czy nie) ale na cuda pod postacią jakiegoś totalnego overhaul'a bym nie liczył bo to się twórcom po prostu nie będzie opłacać.
Za..jedwabiście :D W grę nie gram, lore nie znam ale w serial wsiąkłem. Genialna oprawa wizualna i muzyczna (tytułowy utwór "Enemy" ma swój własny animowany teledysk n YT jakby ktoś nie wiedział).
Serio? Ja zrefundowałem, nudna do bólu. Tyle że kreska nawet ładna była, trochę Torchlight optycznie mi przypominała.
Dzięki za wyjaśnienia. A jak to jest z tą maną - regeneruje się sama w czasie czy tylko butelki? (z tego co widziałem to flaski regenerują się przy tych niby-ogniskach) Zastanawiam się czy dałoby radę przejść 100% gry opierając się wyłącznie na czarach?
A, i jeszcze jedno pytanie - to złudzenie czy ta seria gier (Souls-like) są rzeczywiście takie puste (w sensie mało jest rzeczy/przedmiotów interaktywnych) Jak oglądam filmy to właściwie widzę jak goście lecą jak wariaci od jednego przeciwnika do kolejnego bez oglądania się, zwiedzania, sprawdzania czy w danej komnacie coś nie leży. Jakoś nie widzę po tych filmach elementów eksploracji które tak osobiście lubię (zaglądania pod każdy kamień, polowania na skrzyneczki itp.)
Dopytam bo nie znam serii Demon Souls: w tekście pojawiły się fragmenty na temat magii - czy to oznacza, że można grać postacią stricte czarującą? Pytam bo filmy które widziałem pokazują radosną sieczkę, za którą osobiście nie przepadam a z kolei chętnie bym w takim otwartym świecie pograł magiem lub innym czarodziejem.
Mnie bardziej ciekawi jaki jest nakład produkcji tego urządzenia, bo nie sądzę aby mieli to wprowadzić do ciągłej sprzedaży. Podejrzewam raczej krótką serię, służącą bardziej celom stricte marketingowym (promocji marki).
To jest do zrobienia. Widzicie problem bo patrzycie na to z perspektywy Witcher'a - gry z jedną postacią ale wystarczyłoby pójść w stronę drużyny i... problem rozwiązany. Nawet poczciwy Thorgal łączył siły z różnymi napotkanymi postaciami, nie zawsze o kryształowej reputacji. Materiału na linię fabularną z pewnością nie zabraknie. Chociaż, osobiście nie miałbym nic przeciw systemowi z przełączaniem głównej postaci (coś jak Genshin Impact). Oj, pograłoby się taką Kriss de Valnor :P
Tylko, że samo "demo" nie rozwiąże problemu nierzetelnych twórców. Nie raz widziałem demo lub trial, które miało mały, dopieszczony zakres natomiast finalny produkt to była już porażka (ograniczony, niedorobiony content, liczne bugi w części nie objętej demem).
Coś na kształt 2-godzinnego testu na Steam jest jak najbardziej potrzebne - chociażby aby sprawdzić jak (i czy w ogóle) gra chodzi (patrz CP2077).
Tytuł clickbait'owy, ale prawo autora jako gracza do własnych opinii - święte, więc nie krytykuję.
Dla mnie osobiście D2R to miód na serce, tego właśnie mi było trzeba - pięknej oprawy graficznej do starego, ulubionego Diabełka. Jestem prze-szczęśliwy :D
Ok, wracam do gry bo hell stygnie...
Singleplayer działa normalnie, ba idzie załadować stare save'y z podstawki. Jest tylko jedno "ale" - nie wiem czy to błąd ale w zależności od tego jaki poziom trudności załaduję to zmienia mi się skill u najemnika. Miałem gościa z Nightmare z aurą Might a teraz ładując Hell widzę, że gość ma Blessed Aim. Jak zmienię poziom trudności z powrotem na Nightmare to skill wraca do Might. Czyżby jednak zmienili coś więcej?
Qrka wodna, wywaliło mnie z gry zaraz po tym jak zrobiłem Tristram... I nie mogę wejść z powrotem. Miałem już prawie 10 lvl a teraz na ekranie startowym widzę, że moja postać ma 6 lvl - chyba nie zapisało... :/ Ech, uroki premier...
Część się odbije ale myślę, że mistrz gatunku zwerbuje też sporą część młodszego pokolenia.
Ech, łezka się w oku kręci gdy przypomnę sobie czasy pierwszej premiery Diablo 2. Pamiętam, że CDP dawało możliwość zamówienia oryginalnej, angielskojęzycznej wersji gry. Kupowałem chyba ze 3 kopie i po zajęciach na uczelni kumple odbierali ode mnie płytki. Człowiek był młody, beztroski i miał całe noce do zarwania.
A dziś? Urlop wzięty, dzbanek kawy zaparzony, rodzina uprzedzona że ma się do pokoju nawet nie zbliżać...
Taak, no to jeszcze 3 godziny....
"Buty lizać"? Trochę obcesowe to twoje podejście ale.. nieistotne. Osobiście odrzuca mnie strona wizualna Last Epoch, pod tym kątem dużo bardziej podoba mi się Wolcen. To prawda, Last Epoch wniósł wiele nowinek do świata H&S i daje bardzo dużą swobodę w tworzeniu własnego "builda". Niemniej jednak ma też i swoje minusy. Zmiana skilli po jakimś czasie okupiona jest utratą zdobytych wcześniej poziomów umiejętności, z nowymi skillami zaczyna się od zera a powrót do starych oznacza ponowne ich levelowanie. Sprzęty, które można tworzyć w ramach craftingu właściwie pozwalają całkowicie zapomnieć o reszcie - tradycyjna pogoń za unikatami i "setówkami" staje się właściwie niepotrzebna. To tylko niektóre elementy które mi osobiście nie przypadły do gustu. Gra ma też problemy z optymalizacją, wiele osób narzeka na nadmierne obciążenie procesora lub karty graficznej. Z drugiej jednak strony Eleventh Hour Games to przykład developera który nie dość że słucha community graczy to w regularnych odstępach wprowadza kolejne zmiany i poszerza zawartość gry . Więc, tak jak pisałem - gra ma plusy i minusy. Mimo że pasjonuję się gatunkiem H&S to Last Epoch mi osobiście nie podszedł.
Myślę, że w tekście pominięto jedną ale kluczową kwestię - SOE. Sony Online Entertainment to producent który nie jednym ale trzema kolejnymi produktami zaprezentował (mi) się jako armia brakorobów. Grałem od premier w ich: SW Galaxies, EQ2 oraz Vanguard. Owszem, pomysły były dobre, ba! czasem genialne ale wykonanie? Beznadziejne. Ilość błędów, niedoróbek które kłuły w oczy i mimo upływu czasu nie były naprawiane. SOE po prostu po pewnym czasie porzucało poprzednie "dzieło" aby wydać nowe, a następnie wszystko zataczało koło. Nie zliczę ile razy na skutek memory leaków wywaliły mi się ich gry w kluczowych momentach, to był obłęd. Jakiekolwiek wsparcie techniczne właściwie to nie istniało (chyba że z nazwy) a jedyne co tam działało to pobieranie kasy z karty. SWG było ciekawą ale bardzo nieoszlifowaną pozycją. Start nowego gracza był bardzo trudny. Przechodziłem do SWG z Anarchy Online (a jeszcze wcześniej z Ultimy Online) i przyznam, że gdyby nie wspólne rozgryzanie tej gry z kumplami to bym odpadł bardzo wcześnie. Nie była to "przyjazna" pozycja z intuicyjnym systemem, oj nie (totalnie niejasny system kilku różnych "energii" w obsłudze broni choćby). No i do tego grind. Natomiast zmiany, o których pisze autor to właściwie był już tylko gwóźdź do trumny.
Z paskiem skrótów chodziło mi bardziej o system znany choćby z gier MMO np. WoW gdzie dany klawisz od razu odpala odpowiedniego skilla, w Diablo 2 nadal funkcjonuje jedynie selekcja tzn. po wybraniu skilla klawiszem odpalić musisz go i tak myszą. Dlatego aby uzyskać pożądany przez siebie efekt muszę korzystać z softu Autohotkey i skryptów pod niego. W przypadku buildów takich jak np. Javazon gdzie masz i tak 2 główne skille (Charged Strike i Lightning Fury) to nie problem, ale już z taką Sorcerer'ką jest mało wygodnie. A tu pyk i skill leci. Nie jestem pewien ale chyba zrobili coś takiego w D2Res na konsole (na skreenshot'ach widziałem typowy skill bar).
Po ograniu bety miałbym tylko 3 życzenia:
1) pasek skrótów do skilli (żebym nie musiał wisieć na autohotkey'u)
2) osobne sub-inventory na charm'y (np. tak jak w Last Epoch wyodrębniono część na Idol'e)
lub
3) nieco większe inventory (pkt 2 lub 3 może być zamiennie)
Stackable gems i runes byłoby fajne ale przy shared zakładkach w stash'u już nie jest tak konieczne.
Na tym etapie to chyba tylko opublikowanie modding tools mogłoby uratować ten tytuł od zapomnienia. Dobrze że nadal poprawiają i publikują poprawki ale to nie wystarczy aby gra przetrwała. CDPR, obudźcie się panowie.
Z tego chyba wynika, że miałem szczęście bo beta nie sprawiała mi żadnych problemów, wysypała się jeden jedyny raz do pulpitu ale podejrzewam, że mogło tu zawinić moje grzebanie przy sterownikach grafiki - miałem odpalony w tle Afterburner i sprawdzałem kilka wariantów. Poza tym beta chodziła bardzo płynnie, przez większość czasu 120 fpsów rzadko kiedy spadające o 5-10 podczas dużych batalii (grałem w 2560x1440 ze zwiększonym skalowaniem do 150%).
Odpalając klienta beta testu nie spodziewałem się jakichś super efektów, myślałem raczej "ot, odświeżyli i tyle". Kurcze, nie sądziłem że to może tak ładnie wyglądać! Przez te 3 dni nie mogłem się oderwać od monitora, tak mnie wciągnęło. Mam tylko jedno "ale" - nad interfejsem użytkownika to mogliby jeszcze popracować. Sorry, ale jego wygląd do nowej oprawy graficznej zwyczajnie nie pasuje. Dziwne to trochę bo Blizzard zawsze dbał o detale. Te okienka postaci, atrybutów i drzewko umiejętności to wyglądają jak robione na kolanie na 10 min przed zaliczeniem. Co najmniej lekki zgrzyt. Trochę zawiodłem się, że nie wprowadzili w wersji PC paska skrótów. No i przydałby się trochę lepszy system podświetlania przedmiotów na ziemi bo teraz przy tych teksturach to czasami nie widać że coś leży. Niby błyszczy się co jakiś czas ale i tak łatwo przeoczyć - chyba że się non-stop z wciśniętym alt'em biega. Mogliby zmienić kolor tych rozbłysków - adekwatnie do rzadkości przedmiotu.
Nie wspominając o totalnym braku poczucia humoru, Disney ostatnio stał się taki jakiś mało "rynkowy" ...
Deadpool i Bambi w jedym kadrze... Chciałbym to zobaczyć! (co zrobiłby jelonkowi xD)
Twórcy chwalą się, że względem zawartości dostępnej w ramach early accessu dodadzą wiele nowych zadań głównych i pobocznych – w tym całe rozdziały kampanii fabularnej – oraz nieobecnych wcześniej lokacji, broni i artefaktów. Ponadto w wersji 1.0 pojawią się ulepszone systemy walki i skradania, które umożliwią dostosowanie zabawy do własnych upodobań. Encased zaoferuje także kilka różnych zakończeń, co w połączeniu z rozmaitymi sposobami na osiągnięcie celu w poszczególnych zadaniach powinno zachęcić graczy do wielokrotnego przechodzenia tytułu.
"Pożyjemy, zobaczmy" jak mówią rosjanie. Kibicuję tej grze ale kupię dopiero po premierze jak zobaczę, że zrobili co obiecali i poczytam komentarze, które o tym poświadczą. Sorry, ale etap naiwnej wiary w obiecanki mam za sobą.
Błąd w linku do Ultima: Ascension 9 na GOG - przekierowuje do strony z System Shock 2.
Gierka mnie zaintrygowała, nie powiem ale... poczekam z kupnem i popatrzę po recenzjach ludzi po premierze. Ciekaw jestem jak ta gra wygląda od strony itemizacji - czy jest to coś na kształt Borderlands czy też bardziej generic jak przystało na automatowe shootery.
Lol, tego się nie da oglądać bo albo bełkot polityków, albo reklamy. Dawno zrezygnowałem z kablówki, mam Netflixa i Amazon Prime i jest ok.
Te płatne lekcje to jeszcze jakoś potrafię zrozumieć - ktoś chce stać się lepszy, nauczyć czegoś. Ok, to taki niby wirtualny poradnik online.
Ale sorry, nie kumam jak można opłacać kogoś aby nas wyręczał w zdobyciu trofeów, osiągnięć?
To tak jakby sportowiec na olimpiadę wystawiał dublera który za niego pobiegnie/popłynie, zdobędzie medal a my go tylko będziemy nosić. Przecież pozostaje zawsze świadomość tego, że to nie my to zdobyliśmy, że nie potrafilibyśmy tego sami osiągnąć.
Nie wiem jak można z czymś takim funkcjonować na dłuższą metę, musi być bardzo dołujące uczucie że niczego samemu się nie osiągnęło a tylko korzystało z owoców cudzej pracy. Musi działać jak spirala, że ciągle potem trzeba sobie "poprawiać" nastrój kolejnymi "sukcesami". Przykre to jest i smutne.