Cywilizacja 5: Kultura i ustroje
Podobnie jak w przypadku nauki, wybór konkretnej ścieżki rozwoju kulturowego jest szalenie względny - zależy bowiem od całej masy czynników, począwszy od terenu, poprzez rodzaj mapy, naszą taktykę czy odległość od przeciwników, na ilości miast i cudów skończywszy. Nie da się więc znaleźć jednej recepty na zwycięstwo - można jednak opisać wszystkie dostępne w grze ustroje oraz dywagować na temat ich użyteczności w różnych sytuacjach. O najlepszej drodze do gromadzenia kultury mogliście przeczytać w rozdziale Różne rodzaje miast: stolice kultury, tutaj skupię się na samych ustrojach.

Tradycja - ścieżka przeznaczona dla niewielkich (1-3 miast) cywilizacji, a przez to niezbyt opłacalna - małe państwa znacznie łatwiej podbić, przez co zwykle zostają zmasakrowane przez te większe. Chociaż jest to kierunek dostępny dla nas już od początku, lepiej zainwestować w Wolność - przynosi dużo większe profity i również możemy w nią szybko zainwestować. Co prawda arystokracja w tradycji pozwala nam budować cudy świata aż o 33% szybciej (a to właśnie cudy mają największe znaczenie dla zwycięstwa kulturowego), to jednak wszystkie inne "polityki" w tym ustroju są niezbyt wartościowe.
Wolność - to droga do potęgi, przeznaczona dla państw ze stale wzrastającą ilością miast. Bardzo opłaca się iść w tę gałąź rozwoju - nie tylko sprawi, że robotnicy będą pracować o 25% szybciej, ale i zapewni wiele innych, przydatnych profitów, takich jak zysk do zadowolenia z każdego szlaku handlowego, bonus do produkcji i kultury w każdym mieście etc.
- Wyklucza autokrację.
Honor - teoretycznie jest to ustrój dla graczy nastawionych na gwałtowną ekspansję militarną, w praktyce jednak sprawdza się co najwyżej średnio. Co prawda zwiększenie doświadczenia zdobywanego w bitwach o 50% oraz wzrost skuteczności bojowej jednostek o 15% gdy w okolicy stoją inne jednostki wydają się być dość kuszącymi opcjami, to jednak późniejsze ustroje zapewniają dużo większe premie. Nie mówiąc już o tym, że w początkowym etapie rozgrywki armia nie ma aż takiego znaczenia, jak w średniowieczu i później.
Pobożność - ten ustrój będzie dla nas najważniejszy, jeżeli będziemy chcieli osiągnąć zwycięstwo kulturowe, a ponadto zapewni nam wiele przydatnych bonusów do zadowolenia i kultury. Szczególnie cieszy obniżenie niezadowolenia w miastach, oddanie 50% nadwyżki zadowolenia na kulturę oraz przyśpieszenie nadchodzenia złotych er. Wreszcie, Pobożność pozwala na darmowe wykupienie dwóch innych ustrojów.
- Wyklucza racjonalizm.
Mecenat - wbrew nazwie, nie odpowiada za sztukę, lecz za stosunki z wolnymi miastami. Inwestycja w mecenat jest całkiem niezłym pomysłem, jeśli zależy nam na zwycięstwie dyplomatycznym oraz jeśli na mapie znajduje się wiele miast-państw. Dzięki tej ścieżce rozwoju będziemy mogli liczyć na zwiększenie zadowolenia w naszym państwie, lepsze stosunki z sąsiadami oraz okazyjne, duże dary od nich.
Handel - zapewni nam znaczne profity finansowe, jest szczególnie opłacalny dla cywilizacji wyspiarskich i pragnących dominacji na morzu. Jeśli więc rozgrywka toczy się na wyspach lub kontynentach, handel będzie dla nas najlepszą inwestycją. Dodatkowym plusem jest to, że każdy pozyskiwany surowiec luksusowy będzie nam dawał +1 do zadowolenia, co jest tym przydatniejsze, im więcej takich surowców posiadamy. Dobrym pomysłem jest więc połączenie handlu z pobożnością (o ile posiadamy materiały zbytku) lub mecenatem (jeśli mają je nasi sojusznicy).
Racjonalizm - to idealny ustrój dla tych, którzy chcą osiągnąć zwycięstwo naukowe. Kierunek ten daje ogromne bonusy do punktów nauki - tym znaczniejsze, im większe jest nasze imperium, ponieważ premie są otrzymywane między innymi z uniwersytetów i punktów handlowych. Powinniśmy więc ich posiadać jak najwięcej. Poza dodatnimi modyfikatorami do nauki, możemy również liczyć na wzrost zadowolenia naszych obywateli - połączenie racjonalizmu z handlem lub mecenatem jest więc całkiem niezłym pomysłem.
Swobody - jeśli zależy nam na zwycięstwie kulturowym, swobody będą dla nas nieodzowne. Pozwalają one na zwiększenie kultury w miastach z cudami o całe 100%, a dodatkowo na zmniejszenie kosztu przyszłych działań wymagających kultury o 25%. Ponadto możemy liczyć na zwiększenie tempa przybywania do nas wielkich ludzi, co potrafi być naprawdę przydatne.
- Wyklucza autokratyzm.
Autokracja - to najkrótsza droga do zwycięstwa przez militarną dominację. Wszystkie ulepszenia tego ustroju dają naprawdę duże profity naszym wojskom, zapewniają nam też tańsze ich utrzymanie. Jeśli więc naszym celem jest eksterminacja przeciwników, autokratyzm będzie dla nas najlepszym wyborem. Niestety, wyklucza dwa inne, bardzo przydatne ustroje: wolność i swobody.
Ład - to całkiem ciekawa propozycja, jeśli zależy nam na zwiększeniu produkcji w naszych miastach oraz uprzykrzeniu życia wrogom we wszystkich gałęziach ich działalności. Tym bardziej przydatny, im więcej posiadamy przeciwników i im więcej sojuszników posiadają. De facto ład jest dobry do wszystkiego i do niczego równocześnie.
- Sid Meier's Civilization V - poradnik do gry
- Sid Meier's Civilization V: Poradnik do gry
- Cywilizacja 5: Podstawy
- Cywilizacja 5: Wybór lokacji pod miasto
- Cywilizacja 5: Gdzie i co budować?
- Cywilizacja 5: Jak zarządzać miastem?
- Cywilizacja 5: Budynki specjalne
- Cywilizacja 5: Złoto, produkcja, żywność
- Cywilizacja 5: Pięć dróg do zwycięstwa
- Cywilizacja 5: Kultura i ustroje
- Cywilizacja 5: Zadowolenie
- Cywilizacja 5: Dyplomacja
- Cywilizacja 5: Wojskowość
- Cywilizacja 5: Podstawy
- Sid Meier's Civilization V: Poradnik do gry
Komentarze czytelników
Najlepsza jest autokracja i racjonalizm. w autokracji masz faszyzm (to ci podwaja surowce strategiczne) a w racjonaliźmie masz ewolucję naukową (2 darmowe technologie). Przemyśl
to.
ja to chyba gram w inną grę niż tą którą autor tu opisuje.... dajmy na to stawiam miasto na pustyni i mam tak jak wszędzie indziej poza górą, tam mam 2 jedzenia i 2 produkcji, 2 jedzenia i 1 produkcji... nie ma złota tam gdzie autor opisuje, że jest... Niby ta sama a wiele różnic dzieli tą tu opisywaną a tą w którą ja gram... Pomimo, że gram w tą grę, ma ona wiele wad. Inteligencja komputera to tragiczna tragedia i tylko dzięki zwiększaniu poziomu trudności można w nią grać i jest w miarę ciekawie choć to nie zmienia faktu, że komputer po prostu jest głupi! Brakuje mi tu wiele rzeczy, choćby takiej, że po zdobyciu doświadczenia sami wybieramy specjalizacje, a nie nabywamy poprzez to co faktycznie się dzieje, skoro walczymy ciągle w trudnym terenie to powinien zdobywać umiejętność walki w trudnym terenie, wybór powinniśmy mieć dopiero wtedy jak jest mniej więcej połowa walk stoczonych tu i tu. Dalej wymieniając, przemierzamy ciągle równinami albo łąkami powinniśmy po jakimś czasie szybciej chodzić po tych polach np. 3 ruchu móc zrobić, to samo góry, dalej - robotnicy nie ulepszają się a powinni moim zdaniem, stawiasz tą 3-6 czy tam 8 farmę to powinni robić to już trochę szybciej... tu ktoś wspomniał, że dyplomacja jest do niczego i ja się pod tym podpisuję, całą grę mam dobre stosunki a i tak mi wojnę wypowie, albo potępi nie wiedzieć czemu... mała ilość opcji i dość wąskie możliwości dyplomacji. Dużo pracy czeka jeszcze producentów nim gra stanie się naprawdę dobrą i wartą polecenia...
gram w nią bo traktuję ją jak dobrą grę sc-fi typu jakaś gra planszowa z jakimiś zasadami, takie gry nie muszą być bardzo realne, sam fakt że przez wszystkie wieki rządzi nami jeden przywódca od początku ją tak kwalifikuje... to samo, gdy każda tura szczególnie na początku gry trwa bardzo wiele lat a my możemy przemieścić swoje wojska o dwa pola, szacując odległościowo w ciągu 20 lat przechodzą 30km, czołgają się, a nie idą, a nawet czołgając się szybciej by tam dotarli niż w grze to ma miejsce i mógłbym naprawdę długo wymieniać absurdy CIV 5 :) ale traktuję tą grę jak grę planszową sci-fi, a nie realną strategię :)
Strasznie droga ta armia w średniowieczu robie taką małą armię(parę maks 10 jednostek)patrzę ,a tu moje państwo produkuje 1 zł na turę.
Do zwycięstwa naukowego warto dodać cywilizację Austrii, gdyż dzięki "małżeństwom dyplomatycznym" możemy szybko powiększyć imperium o dobrze rozbudowane miasta-państwa, które stanowią pokaźne źródło punktów nauki.
Warto dodać do kulturowego zwycięstwa cywilizację Azteków, jeżeli ktoś gra dość agresywnie nieźle można punktów zdobyć zabijając wrogie jednostki.
Dyplomacja w tej grze chyba niczemu nie służy, jakich to dobrych stosunków nie mam z innymi nacjami to po jakimś czasie i tak mam wojnę z 2/3 na raz cywilizacjami, sami ją wypowiadają. Nigdy nie udało mi się uprosić o surowiec, a handel jest totalnie nieopłacalny.
Ja raz zbudowałem miasto na wzgórzu potem odkryłem tam żelazo myślałem, że je straciłem jednak miałem 6 sztuk żelaza, czyli działało to tak jak kopalnia.
Zabrania się kopiowanie jakichkolwiek obrazków, tekstów lub informacji zawartych na tej stronie. Strona nie jest powiązana i/lub wspierana przez twórców ani wydawców. Wszystkie loga i obrazki są objęte prawami autorskimi należącymi do ich twórców.
Copyright © 2000 - 2026 Webedia Polska SA wszelkie prawa zastrzeżone.
