Te gry-usługi to jednak nie jest taka żyła złota. Co wydarzy się w branży w 2020 roku?

Te gry-usługi to jednak nie jest taka żyła złota

Największą zmianą w graniu, jaką przyniosła ósma generacja, jest masowe upowszechnienie się gier-usług. Zamiast tworzyć większą ilość tytułów „na raz”, najwięksi deweloperzy postanowili zamiast tego produkować olbrzymie, rozwijane latami po premierze i wzbogacane o nową zawartość gry-usługi, projektowane tak, aby całkowicie angażować odbiorców.

Za podejściem tym kryła się jednak pewna duża pułapka. Czas graczy nie jest z gumy i tworzenie tak absorbujących tytułów siłą rzeczy nie pozwalało odbiorcom na obcowanie z większą liczbą gier – stałe paczki nowych rajdów, misji czy dziennych wyzwań skutecznie to uniemożliwiały. Twórcy sami ukręcili na siebie bat, tworząc gry na lata odbierające konsumentom chęć kupowania kolejnych produkcji.

Breakpoint będzie się odbijać Ubisoftowi czkawką jeszcze przez długi czas. - Co czeka branżę gier w 2020 roku? - dokument - 2019-12-27
Breakpoint będzie się odbijać Ubisoftowi czkawką jeszcze przez długi czas.

I tak jak na początku generacji games-as-a-service okazało się żyłą złota, którą zachwycili się wydawcy, przebudowując pod tym kątem całą swoją politykę wydawniczą, tak pod koniec ostro się na tym przejechano. Electronic Arts wykoleiło się na Anthem, Bethesda wyrżnęła głową o glebę Falloutem 76, a Ubisoftowi po stworzeniu totalnej gry-usługi w postaci Breakpointa spadły wyniki finansowe.

Dla graczy to dobre wieści, bo te porażki zwiastują bardziej zrównoważone plany wydawnicze. Pierwszą jaskółkę mieliśmy zresztą w tym roku – Electronic Arts dało zielone światło Star Wars Jedi: Fallen Order (i zrobiło to po nieudanym starcie innej gry-usługi, Battlefronta 2), typowej grze single player, którą bez żadnych problemów można zacząć, przejść w określoną ilość godzin i skończyć. Bez czekania na nowe misje, bez dokupywania skórek, bez czasowych eventów. W przyszłym roku podobnego kroku wstecz możemy spodziewać się po Ubisofcie, a w ślady wspomnianych wydawców zapewne pójdą też inni.

Star Wars Jedi: Fallen Order to antyteza podejścia do tworzenia gier, jakie przez lata forsowało Electronic Arts. - Co czeka branżę gier w 2020 roku? - dokument - 2019-12-27
Star Wars Jedi: Fallen Order to antyteza podejścia do tworzenia gier, jakie przez lata forsowało Electronic Arts.

Gry-usługi na pewno nie znikną całkiem, na to jest już za późno. Ale stawianie na ten model biznesowy w przyszłym roku nie powinno być już tak bezmyślne i ograniczyć się do tytułów, w których faktycznie ma on potencjał. A zwolnione zasoby ludzkie i finansowe zostać zainwestowane w bardziej tradycyjne produkcje, co zaowocuje większą ich liczbą. Oczywiście, o ile wydawcy i deweloperzy faktycznie wyciągną wnioski z popełnionych błędów.

Star Wars Jedi: Fallen Order

Star Wars Jedi: Upadły zakon

Star Wars Jedi: Fallen Order
PC PlayStation Xbox
Data wydania: 15 listopada 2019
Star Wars Jedi: Fallen Order - Encyklopedia Gier
7.6

GRYOnline

7.8

Gracze

8.9

Steam

8.2

OpenCritic

Wszystkie Oceny
Oceń

26

Michał Grygorcewicz

Autor: Michał Grygorcewicz

Tworzy artykuły o grach od ponad dwudziestu lat. Zaczynał od amatorskich serwisów internetowych, które sam sobie kodował w HTML-u, potem trafiał do coraz większych portali. Z wykształcenia inżynier informatyk, ale zawsze bardziej go ciągnęło do pisania niż programowania i to z tym pierwszym postanowił związać swoją przyszłość. W grach przede wszystkim szuka opowieści, emocji i immersji, jakich nie jest w stanie dać inne medium – stąd wśród jego ulubionych tytułów dominują produkcje stawiające na narrację. Uważa, że NieR: Automata to najlepsza gra, jaka kiedykolwiek powstała.

Jak sądzisz, rok 2020 będzie dla graczy lepszy niż 2019?

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl