Powrót do przyszłości (Back to the Future) – wehikuł czasu DeLorean. 10 filmowych artefaktów, które zmieniły kino
- 10 filmowych artefaktów, które zmieniły kino
- Władca Pierścieni (Lord of the Rings) – jedyny Pierścień
- Avengers - Rękawica Nieskończoności
- Powrót do przyszłości (Back to the Future) – wehikuł czasu DeLorean
- Transformers – Wszechiskra i Matryca Przywództwa
- Pulp Fiction – walizka
- Asteriks i Obeliks – magiczny napój
- Obywatel Kane – Różyczka
- Big Lebowski – dywan
- Piraci z Karaibów – skrzynia Davy’ego Jonesa
Powrót do przyszłości (Back to the Future) – wehikuł czasu DeLorean

- Moc specjalna: wehikuł, jak to wehikuł – przenosi w czasie
- W jakich filmach się pojawia: trylogia Powrotu do przyszłości
- Gdzie obejrzeć: Netflix, Amazon Prime Video, Chili, Rakuten, iTunes Store
Powrót do przyszłości to jedna z tych serii, które są totalnym uosobieniem czaru lat 80., co jest niemałym paradoksem, biorąc pod uwagę fakt, że opiera się na motywie podróży w czasie. Nieważne jednak, czy akcja wybiega w przyszłość do 2015 roku, czy też przypomina nam o urokach Dzikiego Zachodu końca XIX wieku. Klimat ani przez chwilę nie wychodzi poza ramy subtelnie zarysowanej groteski i luzu znamiennego dla „złotej dekady Hollywoodu”.
I wiadomo, że to w dużej mierze zasługa dwójki głównych bohaterów, czyli sympatycznego Marty’ego i pozytywnie szurniętego Doktora Emmetta. To oni przeżywają zaginające kontinuum czasoprzestrzenne przygody, przy których ryzykują nie tylko swoim zdrowiem, ale i egzystencją sensu stricto. Wszystkie te harce nie byłyby jednak możliwe, gdyby szalony profesorek pewnego wieczora nie uderzył głową w zlew i nie wpadł na genialny pomysł skonstruowania wehikułu czasu. Zajęło mu to ponad 30 lat, ale konsekwencja i ciężka praca przyniosły owoce. Maszyna nie tylko działa, ale i wygląda wręcz wspaniale, bo jej niepojętą moc zdołał okiełznać DeLorean – prawdziwy samochodowy relikt lat 80.
Ten stylowy samochód umożliwia międzywymiarowe wojaże protagonistów, ale i często płata im figle. Bo czasem trudno znaleźć miejsce do rozpędzenia się do tych legendarnych 140 kilometrów na godzinę, a kiedy indziej zabraknie plutonu, który jest paliwem na miarę tegoż genialnego wynalazku. Zwykłe auto odpowiada więc za szereg wydarzeń w filmie, a także pomaga w budowaniu napięcia oraz konstruowaniu scen akcji. Bohaterowie niezależnie od niego przeżywają jednak własne problemy, uczą się czegoś o życiu i o otaczającym ich świecie, a także potrafią zachłysnąć się nostalgią. I dlatego tak bardzo kochamy tę furę, bo jest ona ponadczasowym (bo wiecie, potrafi przenieść w przyszłość lub przeszłość) MacGuffinem.
MACGUFFIN W MATRIXIE TO… MATRIX?
Jakkolwiek sympatycznie Zemeckis nie zabawił się motywami fantastycznonaukowymi, to siostry Wachowskie całkowicie rozmontowały klasyczne sposoby myślenia o świecie od strony czysto naukowej, twierdząc, że żyjemy w jednej wielkiej symulacji. Bohaterowie filmu cały czas próbują wyrwać się z tych łańcuchów i przekraczają coraz to bardziej abstrakcyjne granice ludzkiej świadomości. I z jednej strony MacGuffinem w Matrixie mogą być pigułki – choć należy pamiętać, że wybierając niebieską, nadal żyjemy w kłamstwie. Akcja filmu dotyczy głównie ludzi, którzy wybrali czerwoną tabletkę, a więc można powiedzieć, iż tym prawdziwym chwytem twórczym i najważniejszym elementem stanowiącym o filmie jest sam Matrix. Trochę to pokręcone, ale nie ja wymyślałem tę teorię.
