- 10 filmowych artefaktów, które zmieniły kino
- Władca Pierścieni (Lord of the Rings) – jedyny Pierścień
- Avengers - Rękawica Nieskończoności
- Powrót do przyszłości (Back to the Future) – wehikuł czasu DeLorean
- Transformers – Wszechiskra i Matryca Przywództwa
- Pulp Fiction – walizka
- Asteriks i Obeliks – magiczny napój
- Obywatel Kane – Różyczka
- Big Lebowski – dywan
- Piraci z Karaibów – skrzynia Davy’ego Jonesa
Pulp Fiction – walizka

- Moc specjalna: to tajemnica, ale z pewnością przyciąga do siebie ołów oraz kłopoty
- W jakich filmach się pojawia: Pulp Fiction
- Gdzie obejrzeć: Netflix, Amazon Prime Video, Chili, Rakuten, iTunes Store
Quentin Tarantino to niekwestionowany król postmodernizmu. Gromadzi wszystkie ograne motywy z wybranych dzieł kultury, wrzuca je do wielkiego kotła, a następnie zbija w popkulturową masę. Pulp Fiction to film, który potrafi przyprawić o ból głowy, ale radość z obserwowania tego narracyjnego chaosu jest nieopisana. Każdy z aktów owego szarpanego formalnie dzieła potrzebował jakiegoś punktu wspólnego, aby bohaterowie wiedzieli, co robić, a widzowie przy okazji choć trochę załapali, o co w tym wszystkim chodzi. I tak oto tańczący twista gangsterzy musieli pokręcić się wokół pewnej walizki z bezcenną zawartością.
Firmowy chwyt Pulp Fiction polega na tym, że odbiorca od początku do końca nie wie, co znajduje się w tej przeklętej torbie. Wszystko to pozostaje w strefie domysłów, a my możemy jedynie zazdrościć filmowym postaciom ich zachwytu związanego z obcowaniem ze lśniącym niebytem. Fani co prawda próbowali rozgryźć, cóż takiego Tarantino tam schował, ale sam reżyser twierdzi, że nie wie. Bo walizka najpewniej była w trakcie nagrywek pusta, no ale nie psujmy magii kina.
Wiadomo natomiast, jaki był początkowy zamiar twórców. Chcieli oni umieścić w środku diamenty, lecz szybko zmienili zdanie, starając oderwać się od gatunkowych klisz. Nie jest to przecież kino gangsterskie pokroju Ojca chrzestnego czy Człowieka z blizną. Powiedziałbym nawet, że Pulp Fiction pokazuje środkowy palec wszelkim zasadom. I to bez żadnych zahamowań – wraz z pomocą MacGuffina idealnego.
