To już ostatnie dni funkcjonowania Anthem. Sieciowa produkcja BioWare, która miała zapoczątkować nową markę, przestanie działać – a wraz z wyłączeniem serwerów stanie się całkowicie niedostępna.
10 dni – tyle czasu pozostało graczom, aby należycie pożegnać grę Anthem. 12 stycznia tego roku, zgodnie z mocno skrytykowaną decyzją Electronic Arts, dojdzie do zamknięcia serwerów produkcji, co w praktyce oznacza, że stanie się ona całkowicie niedostępna – nawet dla osób, które ją kupiły.
Anthem od początku było projektem opartym wyłącznie na sieciowej infrastrukturze, dlatego po wyłączeniu serwerów nie będzie możliwości uruchomienia gry w żadnej formie. To kolejny przykład problemu, który od lat wywołuje sprzeciw części społeczności graczy. Właśnie z tego powodu powstały inicjatywy pokroju Stop Killing Games, które próbują doprowadzić do zmian prawnych ograniczających takie praktyki.
Z biznesowego punktu widzenia decyzja EA nie jest zaskoczeniem. Anthem od dawna nie przyciągał wystarczającej liczby graczy, by uzasadnić dalsze utrzymywanie kosztownych serwerów.
Historia Anthem jest jedną z najbardziej burzliwych w dziejach BioWare. Gra miała być początkiem nowej marki i dużym krokiem studia w stronę modelu multiplayerowego. Ostatecznie okazała się projektem wewnętrznie niespójnym – próbującym jednocześnie zachować elementy charakterystyczne dla gier fabularnych BioWare oraz funkcjonować jako sieciowa strzelanka-usługa. Ten kompromis nie spełnił oczekiwań graczy, twórców oraz wydawcy.
Po premierze zapowiedziano gruntowną przebudowę w formie Anthem Next (2.0), mającą nba celu naprawić podstawowe problemy gry i nadać jej nowy kierunek. Projekt został jednak anulowany, a przez kolejne lata Anthem funkcjonowało jedynie w ograniczonym zakresie, bez realnego rozwoju.
Wyłączenie serwerów zamknie definitywnie historię gry, która miała stanowić jedną z filarowych marek EA, a ostatecznie stała się symbolem ryzyka związanego z grami-usługami. Dla wielu graczy 12 stycznia 2026 roku będzie nie tylko końcem Anthem, ale też przypomnieniem, jak nietrwałe potrafią być współczesne produkcje sieciowe.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.