Kawał historii skrywany w pustych lokacjach to sztandarowy ruch Blizzarda. Dowodzi tego jedna z wysp, której czasy świetności datuje się jeszcze na Vanillę. Potrafi rozpalić wyobraźnię graczy do dziś, choć mało kto wie o jej istnieniu.
World of Warcraft bez wątpienia pozostaje jednym z najbardziej wpływowych MMORPG w historii gier wideo. Świadczą o tym zarówno współprace z ogromnymi markami, jak i liczba fanowskich projektów, które nie stronią od kontrowersji. Trudno też nie wspomnieć o samej długości życia produkcji Blizzarda, a także o drodze jaką, przebyła na przestrzeni czasu. Mimo to tytuł w wersji Classic wciąż skrywa sekrety w lokacjach, których część graczy nigdy nawet nie odwiedziła. Jesteście ciekawi, co to za miejsce i jakie historie się z nim wiążą?
Lokacja, a w zasadzie cała wyspa, nosi nazwę Alcaz i nawiązuje do prawdziwej wyspy w Zatoce San Francisco. Chodzi oczywiście o Alcatraz i znajdujące się tam więzienie, które poniekąd także znajdziemy w samej grze. Wyspę Alcaz można znaleźć podczas podróży przez Dustwallow Marsh, czyli Pyłowe Bagniska, na Kalimdorze. Jej współrzędne wynoszą 72 i 19.
Jeśli jednak planujecie odwiedzić wspomniane miejsce osobiście, to mam dla was małą radę – znajdźcie sobie do pomocy kogoś, komu niestraszna jest śmierć z rąk elitarnych mobów, które panoszą się po wyspie. Nic więc dziwnego, że nikt tam nie zagląda bez konkretnego powodu. Nie oznacza to jednak, że warto całkowicie omijać Alcaz, szczególnie jeśli interesuje was historia gry sięgająca jeszcze czasów Vanilli.
Wyspa była bowiem związana z wydarzeniami poprzedzającymi otwarcie bram Ahn'Qiraj. Tam właśnie znajdował się Doktor Weavil, który do dziś uznawany jest przez społeczność za jednego z bardziej osobliwych NPC-ów w całej historii WoW-a. Jego pokonanie było ogniwem długiego łańcucha zadań prowadzącego do zdobycia legendarnego Scepter of the Shifting Sands, a samo wydarzenie miało charakter jednorazowy.
W praktyce oznacza to, że po jego zakończeniu wyspa Alcaz stała się praktycznie zapomniana przez większość graczy. Ten stan rzeczy utrzymywał się aż do teraz, ponieważ jeden z użytkowników Reddita wspomniał niedawno o lokacji, a inni gracze opowiedzieli mu historię jednej postaci niezależnej, którą można było tam spotkać w dość niecodziennych okolicznościach.
Chodzi mianowicie o Variana Wrynna, króla Stormwind, który za sprawą Lady Katrany Prestor został uwięziony na wyspie, aby mogła ona przejąć władzę nad królestwem. Lady Prestor, która w rzeczywistości była ukrytą pod ludzką postacią smoczycą Onyxią, chciała wykorzystać Variana do własnych planów, dlatego stworzyła jego klona, a prawdziwego króla uwięziła na wyspie. Tam pilnować go miał wspomniany wcześniej Doktor Weavil.
Samej historii w tej formie próżno jednak szukać bezpośrednio w grze. Jej znaczącą część opowiedziano w komiksach z serii World of Warcraft. Dla większości graczy historia ta pozostaje jednak nieznana i mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak rozbudowana warstwa fabularna kryje się w tych z pozoru pustych lokacjach, ponieważ wśród fanów panuje opinia, jakoby same komiksy nie były warte zachodu.
A wy, jakie macie o nich zdanie? Czytaliście jakieś? A może znacie całą historię na pamięć? Dajcie znać w komentarzach!
GRYOnline
Gracze

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.