Redaktor Naruto opowiedział o problemach, z jakimi Masashi Kishimoto zmagał się podczas prac nad jego największym dziełem.
Manga Naruto ukazywała się w latach 1999-2014. Przez 15 lat Masashi Kishimoto co tydzień wypuszczał nowe rozdziały swojego największego dzieła, co było dużym i wyczerpującym wyzwaniem, które odbiło się na zdrowiu mangaki, o czym w najnowszym wywiadzie opowiedział redaktor Naruto.
Kousuke Yahagi wyjawił, że Masashi Kishimoto często chorował w wyniku zarywania nocy, aby na czas dostarczyć nowy rozdział Naruto. Autor niemal co tydzień zmagał się z gorączką i ponoć „prawie nigdy nie było okresu”, w którym cieszył się dobrym zdrowiem. Redaktor zaczął martwić się o jego zdrowie, obserwując jak Kishimoto w obliczu gorączki pozwalał sobie na krótki odpoczynek przed powrotem do pracy, dlatego postanowił zainterweniować.
Byłoby katastrofą, gdyby z wyczerpania całkowicie opadł z sił, dlatego musiałem skłamać w redakcji, twierdząc, że gorączka wciąż mu nie minęła, i poprosiłem, żeby dali mu tydzień wolnego. Tak też się później stało, ponieważ jego stan rzeczywiście był poważny.
Yahagi zwrócił uwagę na to, że utrzymanie szalonego tempa kosztem zdrowia mangaki nikomu nie wyszłoby na dobre, ponieważ jeśli „autor padnie z wyczerpania”, to dzieło nie będzie mogło powstać, dlatego uważał, że w interesie wszystkich było dopilnowanie, aby Kishimoto mógł wreszcie odpocząć.
Publiczność nie będzie mogła przeczytać dzieła, jeśli autor padnie z wyczerpania… A dbanie o zdrowie autora może być najważniejszym obowiązkiem redaktora.
W trosce o zdrowie Kishimoto Yahagi opracował z nim inny tryb pracy, który miał pomóc w odciążeniu autora. Zamiast na bieżąco opracowywać scenariusze, od wątku poszukiwań Tsunade zaczęli z dużym wyprzedzeniem rozpisywać całą historię.
Gdybyśmy tego nie zrobili, autor padłby z wyczerpania. Najtrudniejszym etapem całego procesu jest właśnie dopracowanie i ułożenie tych pomysłów. Później pozostaje już tylko na ich podstawie przygotować szkic, a następnie nadać mu ostateczną formę. Tak właśnie pracowaliśmy – i wtedy gorączki ustały.
Dzięki trosce Kousuke Yahagiego Masashi Kishimoto nie wypalił się w trakcie prac nad Naruto i zdołał ukończyć swoje dzieło, czyniąc je jednym z kultowych tytułów.
W świecie mangi problem z przepracowywaniem się mangaków nie jest nowością. Bardzo często pojawiają się wiadomości o przemęczeniu i chorobach twórców, które są wynikiem ogromu pracy, który muszą wykonać w krótkim czasie, aby sprostać oczekiwaniom wydawców.
Więcej:Czy My Hero Academia może być jak Fullmetal Alchemist? Studio Bones o szansach na remake
1

Autor: Edyta Jastrzębska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa. W GRYOnline.pl zaczynała jako jeden z newsmanów w dziale filmowym, obecnie dogląda newsroomu filmowego, gdzie zajmuje się również korektą. Świetnie odnajduje się w tematyce filmowo-serialowej zarówno tej osadzonej w rzeczywistości, jak i w fantastyce. Na bieżąco śledzi branżowe trendy, jednak w wolnym czasie najchętniej sięga po tytuły mniej znane. Z popularnymi zaś ma skomplikowaną relację, przez co do wielu przekonuje się dopiero, gdy szum wokół nich ucichnie. Wieczory uwielbia spędzać nie tylko przy filmach, serialach, książkach oraz grach wideo, ale też przy RPG-ach tekstowych, w których siedzi od kilkunastu lat.