W polskim wampirzym RPG spędzimy nawet 70 godzin, ale romanse w The Blood of Dawnwalker mogą nie być najrozsądniejszą decyzją

Romanse w The Blood of Dawnwalker nie zawiodą rozbudowaniem, ale nie zawsze będą dobrym pomysłem.

Jakub Błażewicz

51
W polskim wampirzym RPG spędzimy nawet 70 godzin, ale romanse w The Blood of Dawnwalker mogą nie być najrozsądniejszą decyzją, źródło grafiki: Rebel Wolve.
W polskim wampirzym RPG spędzimy nawet 70 godzin, ale romanse w The Blood of Dawnwalker mogą nie być najrozsądniejszą decyzją Źródło: Rebel Wolve.

Polskie The Blood of Dawnwalker pozwoli na romansowanie, ale to gracz będzie musiał zdecydować, czy może pozwolić sobie na tracenie czasu na opcjonalne miłostki.

Jak już pisaliśmy, Konrad Tomaszkiewicz stara się pozostać na bieżąco z trendami. Nikt też nie wątpi w to, że polski zespół wykorzysta doświadczenie nabyte m.in. w studiu CD Projekt Red, a potwierdzają to zestawienia z Wiedźminem 3, które już pojawiają się w sieci. Niemniej do pewnych spraw deweloperzy podchodzą po swojemu, wliczając w to wątki romansowe.

Sprawa relacji między postaciami to od dawna gorący wątek w dyskusjach o grach RPG, z którym niezbyt pewnie czują się nawet twórcy najbardziej zasłużeni dla gatunku. Niedawno swoje podejście do romansowania obszernie opisał zespół Owlcat Games, a samo studio Rebel Wolves potwierdziło obecność tego elementu na początku zeszłego roku.

Również teraz Tomaszkiewicz nie rozwodził się zbytnio nad miłostkami, ale potwierdził, że pewne postacie będą miały własne, starannie przygotowane wątki romansowe. Nie zdradził, którzy bohaterowie fantastycznej doliny Sangora będą mogli nawiązać bliższe relacje z postacią gracza, ani jak wiele będzie takich „celów”.

O czym jednak wspomniał reżyser kreatywny gry, to że w The Blood of Dawnwalker jeden czynnik nieco utrudni zwieńczenie romansów, mianowicie czas działający na niekorzyść gracza. Dla przypomnienia: debiutancki projekt Rebel Wolves wykorzysta system kalendarza i limit czasowy, przy czym zamiast faktycznego upływu czasu (jak, na przykład, w serii Dead Rising) dni będą mijać po wykonaniu pewnych kluczowych czynności.

Na ocalenie rodziny głównego bohatera gracz dostanie 30 dni oraz nocy i w takim kontekście romansowanie może nie być najrozsądniejszą decyzją. Zresztą, jak podkreślił Tomaszkiewicz, romanse nie są głównym elementem gry, a choć zespół chciał je uwzględnić choćby po to, by dać graczom szansę na dogłębniejsze poznanie Coena, to w ostatecznym rozrachunku powinny one zejść na drugi plan, za wspomnianą misją ratunkową oraz półwampirycznymi rozterkami bohatera.

Wampirze społeczeństwo

Skoro o tym mowa, wampiry – jak wspomnieliśmy w naszej zapowiedzi – również będą funkcjonować nieco inaczej, niż zwykle ma to miejsce w grach. Zamiast typowych egocentrycznych krwiopijców, skrzętnie utrzymywanej Maskarady i ukrytych po grobowcach klanów wampirza rasa będzie zjednoczonym stronnictwem. Tyle że, rzecz jasna, nadal będą to wampiry, tj. mocno nieludzkie i bezlitosne monstra, tyle że funkcjonujące i zapewniające stabilność i (względny) dobrobyt w ramach ustalonej struktury społecznej, w której ludzka krew będzie po prostu kolejnym towarem: makabrycznym, ale powszechnie akceptowanym i otwarcie transportowanym.

Oczywiście nie wszyscy mieszkańcy doliny będą zadowoleni z takiego stanu rzeczy, podobnie jak nie każdy będzie zachwycony odkryciem wampirzej lub ludzkiej strony Coena (zwłaszcza jeśli ta pierwsza pokaże się nieproszona w trakcie, i to z najgorszej trony). Nie trzeba chyba tłumaczyć, jak wielkie daje to pole do popisu scenarzystom oraz graczom. Być może po części dlatego zamiast przewidywanych przez twórców 40 godzin testerzy i twórcy spędzili w TBoD nawet do 70 godzin (ze średnią 50 godzin).

The Blood of Dawnwalker ukaże się 3 września na PC, XSX/S i PS5.

The Blood of Dawnwalker

The Blood of Dawnwalker

PC PlayStation Xbox
Data wydania: 3 września 2026
The Blood of Dawnwalker - Encyklopedia Gier
Chcę zagrać

1

Jakub Błażewicz

Autor: Jakub Błażewicz

Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

Ponad połowa Polaków żyje w tym stanie od 6 miesięcy. To cichy zabójca, którego zaczęliśmy ignorować

Następny
Ponad połowa Polaków żyje w tym stanie od 6 miesięcy. To cichy zabójca, którego zaczęliśmy ignorować

Elden Ring w połączeniu z high-endowym monitorem CRT wygląda zjawiskowo. Cud techniki z 2001 roku wciąż robi wrażenie

Poprzedni
Elden Ring w połączeniu z high-endowym monitorem CRT wygląda zjawiskowo. Cud techniki z 2001 roku wciąż robi wrażenie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl