Strategia Norland otrzymała kolejną dużą aktualizację wersji beta. Update między innymi rozwinął system zastraszania lordów, poprawił balans rolnictwa i zrobił porządek w powiadomieniach.
Twórcy Norland zdecydowanie nie mogą narzekać na nudę. Studio Long Jaunt w ostatnich tygodniach regularnie zasypuje graczy kolejnymi aktualizacjami wersji beta swojego średniowiecznego city buildera. Niedawno deweloperzy oddali w ręce fanów update wprowadzający m.in. system perswazji oparty na terrorze. Teraz zaś opublikowano kolejną aktualizację, która ma być ostatnią przed piątkowym wdrożeniem zmian do głównej wersji gry.
Najważniejszą nowością jest rozbudowany system zastraszania lordów. Od tej pory karanie możnych na szafocie wywołuje u pozostałych władców strach przed graczem. Mechanika zwiększa ich posłuszeństwo i poprawia relacje z władcą, ale jednocześnie negatywnie wpływa na nastrój poddanych.
Spore zmiany objęły również rolnictwo. Cykl wzrostu żyta i chmielu skrócono do czterech dni, natomiast warzyw do dwóch. Dzięki temu gracze mogą zebrać plony nawet trzy razy w ciągu jednego sezonu.
Aktualizacja przynosi też przebudowę systemu powiadomień – z gry usunięto wiele komunikatów uznanych za niepotrzebne i rozpraszające, a część informacji przeniesiono bezpośrednio do interfejsu lordów. Twórcy zadbali także o dodanie siedmiu nowych cech postaci, w tym Honest Trader, Iron Fist, Benefactor czy Bookworm.
Oprócz tego:
Co ciekawe, to już druga aktualizacja wersji beta Norland opublikowana w krótkim odstępie czasu. W Patchu #51 studio Long Jaunt dodało między innymi możliwość zapisywania ustawień postaci w menu tworzenia rodziny. Ponadto przyspieszono produkcję ceramiki oraz wprowadzono nowe cechy postaci.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Nowości na Steam: ponad milion graczy czeka na tę tajemniczą grę akcji
Gracze
Steam

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.