Zaledwie tydzień po entuzjastycznych zapowiedziach dotyczących The Division 3 Julian Gerighty ogłosił, że odchodzi z Ubisoftu i rozpoczyna nowy etap kariery w strukturach Electronic Arts.
Julian Gerighty, wieloletni szef marki Tom Clancy’s The Division, dopiero co z dumą zapowiadał, że trzecia część serii kształtuje się na prawdziwego „potwora”. Nikt nie spodziewał się wtedy, że kilka dni później legendarny deweloper ogłosi swoje odejście z Ubisoftu i przeniesienie się do Electronic Arts, a konkretnie do Battlefield Studios.
Informację potwierdziło odpowiedzialne za serię The Division studio Massive Entertainment. W oficjalnym komunikacie podkreślono, iż choć Gerightyego będzie brakować, jego wpływ na markę pozostanie widoczny przez długie lata. Ponadto zespół uspokoił fanów, deklarując „ambitne” i „niezmienne” zaangażowanie ekipy w przyszłość The Division 2, The Division 2: Survivors, The Division: Resurgence oraz The Division 3.
Sam zainteresowany pożegnał się z fanami w mediach społecznościowych:
Agenci!
Krótka aktualizacja z bazy operacyjnej:
Nadszedł czas, abym odłożył swoją torbę podróżną (zostawiając zegarek) i wyruszył w kolejną wielką przygodę.
Przyszłość The Division rysuje się w jasnych barwach i nie mogę się doczekać, aż odkryjecie, nad czym pracowały nasze zespoły.
Niech żyje The Division i powodzenia!
Warto przypomnieć, że Julian Gerighty związany był z Ubisoftem w różnych rolach od 1999 roku. Do Massive Entertainment dołączył w 2014 r. jako reżyser kreatywny The Division, a w 2024 r. objął stanowisko producenta wykonawczego całej serii. Oprócz tego pełnił funkcję reżysera kreatywnego przy Star Wars: Outlaws.
Jego odejście następuje w trudnym okresie dla firmy – niedawno Ubisoft ogłosił zamknięcie studia Halifax i redukcję 55 etatów w ramach zwolnień w Massive Entertainment oraz Ubisoft Stockholm. Tymczasem Gerighty kieruje się do Battlefield Studios, gdzie może wypełnić ogromną lukę spowodowaną tragiczną śmiercią Vince’a Zampelli.

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.