Pliki z wczesną wersją GTA IV nie nacieszyły się długo obecnością w sieci. Ich szybkie usunięcie sugeruje, że sprawą mogli zainteresować się prawnicy Rockstar Games.
Choć dla fanów gier każda okazja do zajrzenia „za kulisy” powstawania kultowych tytułów to nie lada gratka, tym razem ich entuzjazm został szybko ostudzony. Okazuje się bowiem, że materiały pozwalające spojrzeć na bardzo wczesny build GTA 4 – które niedawno skomentował weteran Rockstar Games – zniknęły z sieci równie nagle, jak się pojawiły.
Jak zauważył serwis IGN, pliki zawierające wczesną kompilację gry nie są już dostępne. Strona, na której je udostępniono, została zaktualizowana o komunikat informujący o usunięciu materiałów – bez podania jednoznacznej przyczyny.
W opisie widnieje tylko standardowa formuła sugerująca naruszenie zasad serwisu lub decyzję osoby publikującej. Nie pojawiły się też żadne informacje, czy był to efekt formalnego zgłoszenia w ramach ustawy o ochronie praw autorskich, czy dotyczące tożsamości tego, kto mógł stać za ewentualną interwencją.
W praktyce trudno jednak mieć wątpliwości, że sprawa mogła zwrócić uwagę Rockstar Games oraz jego właściciela, Take-Two Interactive. Firmy te znane są z restrykcyjnego podejścia do ochrony swoich projektów – szczególnie tych, które nigdy nie były przeznaczone do publicznego obiegu.
Szybkie zniknięcie buildu może też rzucać nowe światło na spekulacje części fanów. W sieci pojawiały się głosy, że cała sytuacja mogła być celowym działaniem, mającym odciągnąć uwagę społeczności od Grand Theft Auto VI. Obecny rozwój wydarzeń zdaje się jednak przeczyć tej teorii.
Nie zmienia to faktu, że – jak zwykle w takich przypadkach – raz udostępnione treści prawdopodobnie nie znikną całkowicie i jeszcze przez długi czas będą analizowane przez najbardziej dociekliwych fanów serii.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.