Rockstar Games ma być zamknięte niczym Strefa 51, by uniknąć kolejnych przecieków na temat GTA 6.
Rockstar Games ma dość przecieków i na pozostały czas produkcji Grand Theft Auto 6 zamknął podwoje studia.
GTA VI to tytuł budzący ogromne emocje, co czyni z niego łakomy kąsek dla „leakerów”. Dość rzucić okiem na zamieszanie wokół rzekomych teaserów, których niektórzy fani chwytają się z desperacją po 9 miesiącach informacyjnej głodówki (bo tyle minęło od udostępnienia drugiego i jak dotąd ostatniego zwiastuna). W tym kontekście każda potwierdzona informacja to dla nich powód do świętowania.
Jednakże najwyraźniej sam Rockstar ma podobne podejście do przecieków, co ojciec serii Resident Evil. Tyle że zamiast publikować „łagodną” krytykę „leakerów" deweloper postawił na dość drastyczne rozwiązanie.
Desperacja fanów Rockstara objawia się też ciągłym dopytywaniem informatorów o jakiekolwiek wieści na temat GTA 6, nawet tych, którzy nie specjalizują się w doniesieniach na temat tego studia. Dwaj z nich przekazali ciekawą informację: Rockstar Games miało się „zamknąć jak Strefa 51”, przez co dowiedzenie się czegokolwiek na temat obecnych działań zespołu jest „niemal niemożliwe”. Tak twierdzili @TheGhostOfHope (informator specjalizujący się w wieściach o serii Call of Duty) oraz Reece „Kiwi Talkz” Reily prowadzący kanał podcastowy o kulisach branży gier.
Oczywiście próżno szukać oficjalnego potwierdzenia tej informacji, ale łatwo wskazać na przyczyny, dla którego biura Rockstar Games miałyby zostać tak „zamknięte”. GTA 6 było celem jednego z największych przecieków w historii gier wideo, a niedawne doniesienia sugerowały, że w ostatnich latach fani wielokrotnie usiłowali dostać się do studia – czy to dosłownie, z wykorzystaniem fałszywych identyfikatorów, czy też próbując nagrać z daleka jakiś fragment rozgrywki (lub przynajmniej zrobić zdjęcie) za pomocą dronów (via Kiwi Talkz).
Brzmi to kuriozalnie… dopóki nie przypomnimy sobie desperacji, z jaką gracze doszukiwali się „teaserów” „szóstego” GTA w najdziwniejszych miejscach. Ta zresztą objawiła się również teraz, bo obok internautów niemalże błagających, by Rockstar wreszcie wydał Grand Theft Auto VI lub opublikował cokolwiek, są też fani, którzy odczytują tę plotkę jako potwierdzenie, że oto zbliża się koniec prac nad tym projektem. Co nie jest specjalnie oderwane od rzeczywistości, jako że kampania marketingowa „szóstki” ma ruszyć latem.
Na marginesie: „Kiwi Talkz” napomknął, że Rockstar Games faktycznie celowo wypuszcza fałszywe informacje, by wykryć „leakerów” i niedyskretnych pracowników. Nie jest to nowa taktyka w branży gier (przynajmniej jeśli wierzyć pogłoskom w sieci), ale to także dodatkowy powód, dla którego insiderzy mogą darować sobie szukanie sposobów na poznanie sekretów GTA 6.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).