„Zasługujecie na tysiąckrotną śmierć”. Twórca Resident Evil przeklina leakerów

Hideki Kamiya z typową dla siebie „czułością” dał do zrozumienia, co sądzi o osobach wrzucających przecieki z Resident Evil: Requiem.

Jakub Błażewicz

4
„Zasługujecie na tysiąckrotną śmierć”. Twórca Resident Evil przeklina leakerów, źródło grafiki: Capcom.
„Zasługujecie na tysiąckrotną śmierć”. Twórca Resident Evil przeklina leakerów Źródło: Capcom.

Reżyser Bayonetty, Devil May Cry i pierwszych odsłon serii Resident Evil nie ma litości dla autorów przecieków na temat RE Requiem i ma nadzieję, że nigdy więcej nie będą mogli zagrać w jakąkolwiek grę wideo.

Przecieki oraz plotki to nieodłączna część wielu branż i gry wideo nie są tu wyjątkiem. Jednakże to, co dla niektórych osób jest ciekawostką lub niemalże życiowym celem, dla innych jest powodem dla frustracji. W tym dla Hidekiego Kamiyi, który dał wyraz swojej niechęci do „leakerów” w serwisie X.

„Tysiąc zgonów” i zakaz na gry dla autorów przecieków

Reżyser w studiu PlatinumGames wpisuje się w stereotyp (nie tylko) japońskich twórców, którzy nie przebierają w słowach. Kamiya nie krył się choćby ze swoim zdaniem o osobach odpowiadających za przecieki Switcha 2 i najwyraźniej równie mocno „ceni” sobie „leaderów”, którzy dobrali się do nowego Resident Evil.

Wiadomość Japończyka była odpowiedzią na wcześniejszy wpis Capcomu. Otóż do sieci trafiło sporo zapisów rozgrywki z RE: Requiem, które nagrano na „nielegalnie pozyskanych” kopiach gry. Wydawca stwierdził, że to nie tylko naruszenie praw autorskich, ale wręcz „akt wymierzony w klientów” Capcomu. Dlatego firma będzie wymuszać kasowanie wszelkich takich materiałów i prosi internautów o nie przekazywanie dalej tych filmików, jeśli się na nie natknęli.

Wydawca uzasadniał, że celem twórców jest stworzenie gry z „historią przeplatającą tajemnicę i napięcie” oraz „ekscytującą” rozgrywką z „nieznanymi zagrożeniami”. Dlatego Capcom nie chce, by przyjemność fanom zepsuły przypadkiem napotkane spoilery.

Wpis spółki jest stanowczy, ale to nic w porównaniu z tym, co miał do powiedzenia Kamiya (via Games Radar). Wspomniał, że zakończenie oryginalnego Resident Evil 2 również wyciekło („w jakimś tygodniku”) i dobitnie dał do zrozumienia, co myśli o autorach takich przecieków:

Dla własnej, samolubnej satysfakcji depczecie po uczuciach graczy, którzy nie mogą się doczekać gry, a także po uczuciach twórców, którzy włożyli w jej stworzenie cały swój wysiłek. To nikczemny czyn, który niszczy szczęście wszystkich, i zasługujecie na tysiąckrotną śmierć… Obyście zostali przeklęci i nigdy więcej nie mogli grać w gry…

Co może zdziwić, to że Kamiya zyskał spore poparcie – przynajmniej wśród tych użytkowników, którzy skomentowali jego wpis. Najwyraźniej wielu graczy stara się uniknąć spoilerów z nowego RE i w tej chwili darzą „leakerów” równie wielką miłością, co japoński twórca. Przy czym jeden z popularniejszych komentarzy w sieci nie tylko zgadza się z deweloperem, ale też zauważa z czułością, że na „starość złagodniał”.

Pomijając żarty i memy, część graczy zwraca uwagę na istotną różnicę między obecnymi przeciekami a spoilerami z czasów pierwszych „Residentów”. Wtedy bowiem takie materiały pojawiały się głównie w czasopismach i jeśli ktoś się na nie natknął… cóż, mógł winić tylko siebie, że nie zignorował danego artykułu jawnie dotyczącego danej gry. Tymczasem teraz można się natknąć na takie informacje po wejściu na, powiedzmy, serwis X lub YouTube’a. Ba, jeśli nie mamy wyłączonych powiadomień pewnych aplikacji, „pomocny” algorytm może nam zaproponować, powiedzmy, filmik lub wpis na Facebooku z nazwą ostatniego bossa w tytule.

Oczywiście nie uzasadnia to klątw na miarę tych rzucanych przez Kamiyę, ale widać, że „kultura spoilerów” irytuje nie tylko byłego twórcę serii survival horrorów Capcomu. Nie mówmy już o tym, że mówimy o kopiach zdobytych nielegalnie i materiałach wrzuconych przed premierą.

  1. Spędzenie kilku godzin w Resident Evil Requiem przypomniało mi, za co pokochałem tę serię
  2. Gry lutego 2026. Powrót legendarnych serii i mnóstwo nowych tytułów do odkrycia
  3. Nowości na Steam. Nowa gra z uniwersum Wiedźmina i wyczekiwana kontynuacja legendy survival horrorów
Resident Evil Requiem

Resident Evil Requiem

PC PlayStation Xbox Nintendo
Data wydania: 27 lutego 2026
Resident Evil Requiem - Encyklopedia Gier
Chcę zagrać

Jakub Błażewicz

Autor: Jakub Błażewicz

Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

Wiosną nadejdzie poważna konkurencja dla Frieren. To wyczekiwane fantasy, które według fanów może być mocnym kandydatem do tytułu anime roku

Następny
Wiosną nadejdzie poważna konkurencja dla Frieren. To wyczekiwane fantasy, które według fanów może być mocnym kandydatem do tytułu anime roku

Sony znalazło rozwiązanie dla rosnących cen pamięci RAM: po prostu sprawi, że lojalni gracze PS5 zapłacą więcej

Poprzedni
Sony znalazło rozwiązanie dla rosnących cen pamięci RAM: po prostu sprawi, że lojalni gracze PS5 zapłacą więcej

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl