Wysokie wyniki osiągnięte przez Battlefielda 6 w dniu premiery okazały się trudne do utrzymania w dłuższej perspektywie. Tymczasem ARC Raiders, zamiast notować gwałtowne spadki aktywności, od miesięcy utrzymuje wyjątkowo wysoką liczbę graczy.
Krótko przed premierą Battlefielda 6 większość branży była zgodna – nowa produkcja EA DICE zapowiadła się na jednego z głównych kandydatów do tytułu najlepszej strzelanki 2025 roku. Po nieudanym Battlefieldzie 2042 gracze liczyli na „powrót do formy”, a pierwsze informacje i materiały zdawały się te nadzieje potwierdzać. W dniu debiutu BF6 przyciągnął na Steamie ponad 700 tys. graczy jednocześnie, co było jednym z najlepszych wyników w historii serii. W tamtym momencie wydawało się, że żadna inna produkcja nie będzie w stanie realnie mu zagrozić.
Z perspektywy czasu widać jednak, że imponujący start nie zawsze oznacza długoterminowy sukces. Dobra gra multiplayerowa broni się nie premierowym „peakiem”, lecz tym, jak długo potrafi utrzymać zainteresowanie społeczności. I właśnie na tym polu Battlefield 6 zaczął wyraźnie przegrywać – zwłaszcza w zestawieniu z fenomenem, jakim okazało się ARC Raiders.
Choć Battlefield 6 wystartował z poziomu ok. 747 tys. jednoczesnych graczy, jego obecne maksima sięgają już „tylko” około 110–113 tys., co oznacza spadek rzędu 85% od premiery. W przypadku sieciowej strzelanki jest to bardzo wyraźny sygnał, że zainteresowanie szybko wygasło.

Tymczasem ARC Raiders – które zadebiutowało pod koniec października – pisze zupełnie inną historię. Gra nie tylko była najlepiej sprzedającym się tytułem świątecznego okresu 2025 roku na Steamie, ale też od premiery co tydzień utrzymuje się na szczycie list sprzedaży (jeśli pominąć darmowe Counter-Strike 2 oraz jednorazowy wyskok Steam Decka w Black Friday). Dane SteamDB pokazują również wyjątkową stabilność pod względem iczby graczy.
Najniższy dzienny wynik ARC Raiders to 263 tys. jednoczesnych graczy, a 1 stycznia 2026 roku tytuł przyciągnął ich aż 428 tys. – było więc całkiem blisko rekordu z połowy listopada, wynoszącego 481 966 z połowy listopada. Oznacza to około 91% retencji względem szczytu – wynik wręcz fenomenalny, rzadko spotykany nawet wśród największych gier-usług.
Co ciekawe, jeszcze przed premierą wielu komentatorów wieszczyło ARC Raiders szybką porażkę. Na poświęconym grze fanowskim profilu na X pojawił się wpis prezentujący imponujące wyniki strzelanki, opatrzony symbolicznym już zdaniem: „ARC Raiders to tylko chwilowa moda, która przeminie w ciągu tygodnia”, które okazało się zupełnie nietrafione.

Dla porównania: Marvel Rivals, mimo udanego startu, straciło ponad połowę graczy, stabilizując się na poziomie ok. 100 tys. jednoczesnych graczy. Battlefield 6 znajduje się dziś w podobnym miejscu, choć jest na rynku zdecydowanie krócej.
Na Reddicie rozgorzała dyskusja członków społeczności próbujących wyjaśnić, dlaczego Battlefield 6 tak szybko stracił impet. Jednym z najczęściej przywoływanych tematów jest wykorzystanie AI przy tworzeniu elementów graficznych gry, co niedawno wzbudziło spore kontrowersje. Należy tu jednak przypomnieć, że w ARC Raiders również wykorzystano AI, choć akurat do wygenerowania „sztucznych” głosów. To także zostało skrytykowane i wywołało liczne dyskusje.
Jeszcze większe niezadowolenie budzi jednak sam projekt rozgrywki. Według części społeczności EA DICE zbyt mocno próbowało upodobnić Battlefielda 6 do Call of Duty, zatracając tożsamość serii. Jeden z użytkowników Reddita napisał:
Biorąc pod uwagę stan ostatnich kilku aktualizacji, tak, dzieje się coś podejrzanego, a naklejka [element rzekomo stworzony przez AI – przyp. red.] to tylko „widoczna” część, wierzchołek góry lodowej. Cały system progresji? Albo wymyślił go kompletny kretyn, albo użyto jakiegoś przestarzałego modelu AI, takiego jak gpt-4o. Nie ma mowy, żeby coś takiego przeszło przez odpowiedni proces produkcji treści. Ogólnie rzecz biorąc, cała koncepcja gry wydaje się opierać na jednym pytaniu: „jak zamienić Battlefielda w CoD-a i jakie elementy możemy przenieść, aby gracze nie nabrali podejrzeń”. Najłatwiejsze zwycięstwo dla DICE, największa porażka dla społeczności.
Inny gracz podsumował sytuację jeszcze prościej, porównując BF6 bezpośrednio z ARC Raiders:
Powiem to tak jasno, jak tylko potrafię. Byłem wielkim fanem serii BF. Od czasu premiery ARC Raiders gram w BF6 tylko sporadycznie. Jedna gra wyraźnie wynagradza czas, który gracze w nią inwestują. Druga nie. Gra, która to robi, zasługuje na mój czas i pieniądze.
Choć tytuł gry roku przypadł Clair Obscur: Expedition 33, to właśnie ARC Raiders mocno zasłużyło na miano największego sukcesu komercyjnego i społecznościowego 2025 roku. Ogromna sprzedaż, świetna retencja, szybkie aktualizacje (w tym duży zimowy update) oraz bardzo pozytywny odbiór graczy sprawiają, że produkcja Embark Studios pozostaje na absolutnym szczycie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.