Pogłoski o fabularnym DLC do Resident Evil Requiem stały się bardziej prawdopodobne za sprawą informacji, która wypsnęła się scenarzyście gry.
Scenarzysta Resident Evil Requiem najwyraźniej wygadał się w sprawie jednego sekretu z nadchodzącego fabularnego DLC.
Seria survival horrorów Capcomu wielokrotnie zabierała graczy w przeszłość, czy to za sprawą odświeżeń starych odsłon serii i powrotów starych znajomych, czy też przez ujawnianie nieznanych dawnych wydarzeń z uniwersum RE. Requiem niewątpliwie wpisywało się w ten trend i wygląda na to, że to samo dotyczy pierwszego dużego dodatku do tej produkcji.
O DLC do RER wiemy od marca (jako dodatku fabularnym mającym pozwolić graczom jeszcze bardziej zagłębić się w uniwersum serii). Wówczas nie podano szczegółów, a od tego czasu Capcom nabrał wody w usta w sprawie rozszerzenia.
Jednakże Haris Orkin, który odpowiadał za scenariusz gry, napomknął w wywiadzie przeprowadzonym na wydarzeniu Meadowlark Comic Con, że fabularne DLC do Resident Evil Requiem uwzględni postać dobrze znaną fanom serii: Oswalda E. Spencera.
Współzałożyciel Umbrelii jest obecny w serii od początku jej istnienia, choć rzadko pojawiał się osobiście w grach, a i na te nieliczne debiuty musieliśmy długo czekać. Jego pierwszy występ miał miejsce w RE 5, czyli ponad 13 lata po premierze pierwszej części cyklu, a kolejny nastąpił właśnie w Requiem (pomińmy jego pojawienie się w Resident Evil: Resistance jako poniekąd grywalnej postaci). Być może na tym nie koniec, bo według scenarzysty DLC do RER pozwoli graczom „jeszcze lepiej zrozumieć” historię Spencera.
To de facto potwierdza jego ważną rolę w dodatku, co ma sens w kontekście zapewnień reżysera Koshiego Nakanishiego o „zgłębieniu” uniwersum Requiem. Co więcej, informator Dusk Golem wspominał jeszcze przed ogłoszeniem Capcomu, że deweloperzy pracowali nad powrotem do tytułowej rezydencji Spencera z pierwszego Resident Evil, i rozważał, czy aby nie zostanie ona wykorzystana w ramach DLC. Co miałoby sens raczej tylko we wspomnieniach w kontekście zakończenia „jedynki”. To właśnie w nich moglibyśmy też zobaczyć Oswalda Spencera.
Niemniej to tylko spekulacje. Z tego, co wypsnęło się Orkinowi, na pewno wynika tylko tyle, że w DLC dowiemy się czegoś więcej na temat Spencera. Czy będą to sceny z przeszłości, notatki głosowe, dzienniki lub może bardziej namacalne (i wrogie) byty, możemy tylko zgadywać. Capcom wciąż bowiem zwleka z ujawnieniem, czym dokładnie będzie to fabularne rozszerzenie.
Więcej:Twórcy Resident Evil zacieśniają więzy z AI. Gracze mają mieszane odczucia
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).