Japońscy gracze mierzą się z cenzurą Resident Evil Requiem. Momentami tak bardzo rzuca się ona w oczy, że całkowicie niszczy immersję.
Grając w produkcje takie jak Resident Evil Requiem, czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy, jakie mamy szczęście, że otrzymujemy je w podstawowej formie. Tego samego nie mogą powiedzieć Japończycy, którzy – w odróżnieniu od większości krajów świata – mierzą się z mało subtelną cenzurą.
W wersji japońskiej liczne makabryczne sceny zostały zasłonięte przez brzydkie czarne pola, które wyglądają, jakby deweloperzy zwyczajnie zapomnieli wkleić tekstur. Jeden z użytkowników Reddita przekazał, że Capcom stosuje taki rodzaj cenzury od Resident Evil 4, ale tam nie rzucało się to aż tak bardzo w oczy.
Wynika to z faktu, że Requiem jest znacznie brutalniejsze od poprzedniczek i zdecydowanie nie oszczędza na krwi. Nic więc dziwnego, że skłoniło to część japońskich graczy do narzekań i stwierdzeń, iż takie rozwiązanie „naprawdę zabija immersję”.
W każdym razie w Resident Evil Requiem, ze względu na znacznie większą graficzną brutalność zarówno w przerywnikach filmowych, jak i w samej rozgrywce, czarna cenzura jest moim zdaniem o wiele bardziej zauważalna – do tego stopnia, że naprawdę zabija immersję. Przed premierą myślałem, że przynajmniej w wersji PC zachowają pełną brutalność, biorąc pod uwagę komentarze reżysera, ale chyba się myliłem.
Źródłem cenzury w Japonii jest system klasyfikacji CERO. Resident Evil Requiem otrzymał najwyższą klasyfikację wiekową, ale nawet ona zabrania pokazywania scen gore. Użytkownik zwrócił jednak uwagę, że CERO nie dotyczy gier na PC, więc Capcom mógł wypuścić tę wersję w nieocenzurowanej formie, lecz z jakiegoś powodu się na to nie zdecydował.
Boli to tym bardziej, że przed premierą reżyser gry, Koshi Nakanishi, zapewniał, iż japońska wersja „choć nie jest identyczna z wersją globalną, jest całkiem porównywalna”. Rzeczywistość okazała się jednak nieco inna, więc nic dziwnego, że pojawiły się osoby, które zdecydowały się zwrócić tytuł.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).