
Data wydania: 24 marca 2023
Resident Evil 4 to odświeżona wersja kultowego horroru o tej samej nazwie, zapowiedziana podczas imprezy Sony State of Play w 2022 roku. Resident Evil 4 doczekał się między innymi poprawek graficznych.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
Resident Evil 4 to odświeżona wersja popularnego survival horroru z 2005 roku. Za opracowanie i wydanie tytułu odpowiada Capcom.
Fabuła Resident Evil 4 nie różni się od tej znanej z oryginalnej wersji gry. Podczas przygody wcielamy się w Leona S. Kennedy’ego – byłego policjanta z Raccoon City, który obecnie pełni rolę tajnego agenta rządu USA.
Akcja tytułu rozpoczyna się w momencie, gdy Kennedy otrzymuje rozkaz odszukania zaginionej córki prezydenta. Ślady prowadzą do tajemniczego miasteczka w Hiszpanii. Na miejscu okazuje się, że wioska ta opanowana została przez sektę Los Iluminados, której przewodzi charyzmatyczny Osmund Saddler. Dodatkowo mieszkańcy osady zostali zakażeni pasożytem Las Plagas i zmienili się w potwory.
Resident Evil 4 to typowa trzecioosobowa gra akcji. Podczas przygody eksplorujemy kolejne lokacje i walczymy z napotkanymi przeciwnikami. Do naszej dyspozycji oddano szeroki wachlarz ciosów oraz broni palnej. Deweloperzy zadbali, by odświeżona wersja produkcji otrzymała kilka dodatkowych usprawnień. Dzięki temu w grze pojawia się między innymi możliwość sparowania nożem ataków piłą mechaniczną.
Lokacje wypełnione są różnymi interaktywnymi obiektami, które można wykorzystać podczas walki. Przykładowo, strzelając w lampę możemy wzniecić pożar i odciąć przeciwnikom drogę.
Istotną rolę w produkcji odgrywa również inteligencja przeciwników. Zamiast z bezmyślnymi zombie mierzymy się z ludźmi zainfekowanymi pasożytem. W związku z tym są oni w stanie współpracować i przeprowadzać bardziej skoordynowane ataki.
Resident Evil 4 powstał na silniku RE Engine i stanowi kompleksowe odświeżenie graficzne kultowej produkcji z 2005 roku. Podczas gry widzimy całkiem nowe modele postaci oraz przeprojektowane lokacje. Deweloperzy zadbali jednak, by całość zachowała klimat znany z oryginału. Oprócz tego dostosowano również sterowanie, tak by było ono adekwatne do współczesnych standardów.
Autor opisu gry:
Agnieszka Adamus
Ostatnia aktualizacja opisu: 16 stycznia 2023



39GIER
Resident Evil to cykl japońskich survival horrorów tworzonych i wydawanych przez firmę Capcom. Za powstanie serii w głównej mierze odpowiadali Shinji Mikami oraz Tokuro Fujiwara, zaś jej protoplastą była wydana w 1989 roku gra Sweet Home, oparta na filmie pod tym samym tytułem. Oprócz tego to właśnie na potrzeby pierwszej pozycji spod tego szyldu ukuto termin survival horror, który z czasem zaczął być używany jako nazwa całego gatunku.
Recenzja GRYOnline
Remake Resident Evil 4 to wzorowy „akcyjniak” o przytłaczającej atmosferze. Klasyk powrócił w szczytowej formie, przy której nietrudno o zachwyt. Do tego całość jest perfekcyjnie spójna z poprzednimi odsłonami, tworząc z nimi wspaniały, nowy rozdział historii tej serii.
Opinie23 lipca 2025
Opinie4 grudnia 2023
Opinie28 lutego 2023
Resident Evil 4 Remake poradnik to najlepsze porady na start, do walki, rozwoju postaci. Opisujemy wszystkie sekrety i znajdźki, bossów, jak naprawić nóż, jak zabić Regeneratora, trofea, jak zapisać grę, wymagania sprzętowe, długość gry, sterowanie.
Poradnik do gry Aktualizacja: 13 marca 2023
gry 3 marca 2026 14:36
gry 3 lutego 2026 09:48
gry 15 stycznia 2026 10:25
gry 25 kwietnia 2025 16:42
gry 23 marca 2025 20:00
gry 25 kwietnia 2025 12:30
gry 29 października 2024 11:56
gry 18 października 2024 13:27
gry 1 lutego 2024 19:24
gry 16 stycznia 2024 13:24
Popularne pliki do pobrania do gry Resident Evil 4.
mod Resident Evil 4 - Playable Ada With Animations v.1.0 - 3 kwietnia 2023
trainer Resident Evil 4 - Demo +12 Trainer - 15 marca 2023
mod Resident Evil 4 - RE 4 Remake DLSS Mod - 5 kwietnia 2023
mod Resident Evil 4 - RE4R REFramework v.1.4.3.1 - 12 kwietnia 2023
mod Resident Evil 4 - Ashley with Skirt v.1.1 - 19 kwietnia 2023
mod Resident Evil 4 - FOV Modifier v.24032023 - 25 marca 2023
mod Resident Evil 4 - Faster Ashley Mod v.1.0 - 17 kwietnia 2023
mod Resident Evil 4 - Max Stack Sizes- 999 or Multipliers- x2-5 v.1.3 - 31 marca 2023
trainer Resident Evil 4 - Trainer : v1.0-v20260203+ Plus 36 - 10 lutego 2026
mod Resident Evil 4 - Simple Realistic Reshade for RE4 Remake 2023 v..1.0 - 12 kwietnia 2023
Triki Resident Evil 4 (rzeczy do odblokowania) - 1 maja 2023
Triki Resident Evil 4 (walki z przeciwnikami - Chainsaw Sisters, Garrador i Mendez) - 1 maja 2023
Triki Resident Evil 4 (walki z przeciwnikami - El Gigante i Brute) - 1 maja 2023
Triki Resident Evil 4 (walki z przeciwnikami - Salazar i Los Dos Gigantes) - 1 maja 2023
Wymagania sprzętowe gry Resident Evil 4:
PC / Windows
Minimalne wymagania sprzętowe:
Intel Core i5-7500 3.4 GHz / AMD Ryzen 3 1200 3.1 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 4 GB GeForce GTX 1050 Ti / Radeon RX 560 lub lepsza, Windows 10 64-bit.
Rekomendowane wymagania sprzętowe:
Intel Core i7-8700 3.2 GHz / AMD Ryzen 5 3600 3.6 GHz, 16 GB RAM, karta grafiki 8 GB GeForce GTX 1070 / Radeon RX 5700 lub lepsza, Windows 10 64-bit.
Ultra wymagania sprzętowe:
(ray tracing) Intel Core i7-8700 3.2 GHz / AMD Ryzen 5 3600 3.6 GHz, 16 GB RAM, karta grafiki 8 GB GeForce RTX 2070 / Radeon RX 6700 XT lub lepsza, Windows 10 64-bit.
Apple iOS
Wymaga:
iPhone 15 Pro
Lista dodatków do gry Resident Evil 4:
Dodatek
21 września 2023
Akcji
Fabularne rozszerzenie do gry Resident Evil 4. W Resident Evil 4: Separate Ways wcielamy się w Adę Wong, która przybywa do przeklętej hiszpańskiej wioski, by odkryć Bursztyn – sekret sekty Los Iluminados.
Dodatek
7 kwietnia 2023
Akcji
The Mercenaries to udostępniony za darmo dodatek do survival horroru Resident Evil 4. Wprowadza on do gry nowy tryb rozgrywki nastawiony na walkę, szybkie eliminowanie wrogów oraz próby uzyskania jak najwyższych wyników punktowych.
Średnie Oceny:
Średnia z 23 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Średnia z 1425 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
"Przytłaczająco pozytywne"
Średnia z 259710 ocen gry wystawionych przez użytkowników STEAM.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Sebastian Kasparek
Recenzent GRYOnline.pl
2023.03.24
Jedna z najważniejszych gier branży wraca po raz kolejny. Remake Resident Evila 4 przenosi nas na stare śmieci, ale robi to w tak świeży i fantastyczny sposób, że nikt nie powinien mieć mu tego za złe.
Codename 23
Ekspert
2026.05.21
Resident Evil 4 Remake jest odświeżoną wersją gry z 2005 roku. Gra jest dość specyficzna i łamie kilka zasad, którymi seria się charakteryzuje.Gra jest survival horror’em, ale nastawionym na większą ilość akcji – np. dość często są etapy, gdzie atakują nas hordy przeciwników, których musimy albo pokonać, albo jak najszybciej wykonać jakieś zadanie w lokacji, gdzie jesteśmy atakowani. Dawno temu grałem w oryginalną wersję, lecz nie zaszedłem w niej za daleko – odrzuciły mnie czołgowy model sterowania oraz dziwne celowanie. Dlatego bardzo się ucieszyłem, gdy zremake’owano kolejną część i zestandaryzowano sterowanie.Główne mechaniki gry są praktycznie niezmienione. Zbieramy zasoby i/lub je produkujemy, strzelamy do zainfekowanych wieśniaków i rozwiązujemy zagadki. Same zagadki albo zostały bardziej logicznie skonstruowane, albo doświadczenie z poprzednich części pozwoliło mi na szybsze ich rozwiązywanie.Jeśli chodzi o zmiany, dodano coś czego deweloperzy często nie potrafią zrobić: eskorta. Dużą część gry musimy się opiekować drugą osobą, Ashley. I… zgodnie z tradycją misji eskortowych i tu mam wiele do zarzucenia. Niańczenie dziewczyny jest bardzo uporczywe, choć widać, że trochę popracowano nad sztuczną inteligencją, bo Ashley chociaż stara się schodzić z linii strzału, a oślepiona naszą latarką zasłania sobie oczy. Niestety w etapach, gdzie musimy walczyć z hordami, dziewczyna jest całkowicie bezbronna, przez co musimy mieć na uwadze nie tylko szybkie likwidowanie przeciwników, ale i ochronę Ashley przed porwaniem. Na szczęście etapów, w których robimy za nianię jest tylko kilka.Coś czego dotąd w serii nie było to możliwość handlu z enigmatycznym „Handlarzem”. Wszystkie zbędne rzeczy (w tym zbierane po drodze skarby) można mu odsprzedać. Dodatkowo co jakiś czas Handlarz może nam sprzedać nową broń i inne przydatne rzeczy oraz naprawić nóż (o nożu za chwilę), a nawet poprawić osiągi broni. I tu też nowość w serii – po przeciwnikach lub w skrzyniach, beczkach i wazach można znaleźć, oprócz amunicji i innych przydatnych przedmiotów, pieniądze. Jest jeszcze jedna rzecz, którą może zaoferować Handlarz – zadania poboczne, za które otrzymamy specjalne klejnoty, za które również możemy kupić dodatkowe wyposażenie.Co do noża… Capcom zdecydował, że nóż się zużywa. I ok, ale… co prawda, nie jestem najemnikiem czy zabójcą, ale trwałość (a raczej nietrwałość) noża jest mocno przesadzona. I tak nożem możemy zablokować (i to kilkukrotnie) piłę łańcuchową zanim się zużyje (co jest śmieszne, bo ten nóż by się odbił i w najlepszym wypadku skończyło by się zwichnięciem dłoni). I w drugą stronę… po każdym zabójstwie (tkanka miękka!) nóż również się zużywa. Wyobraźcie sobie, że robicie sobie w kuchni kanapki i po 20 plasterku szynki nóż musicie wyrzucić. Trochę to przegięte. A sam nóż jest naprawdę przydatnym narzędziem w grze – poza otwartą walką, można nim likwidować wrogów „po cichu” i dobijać przeciwników leżących na ziemi. I tu dochodzimy do kolejnej mechaniki – skradania się. Mamy możliwość kucania i zakradania się do przeciwników, by z łatwością ich zlikwidować.Mały dysonans mam jeśli chodzi o strzelnice (które udostępnia nam handlarz). Robienie wyników na strzelnicy daje nam specjalne żetony, które możemy wymienić na losowe zawieszki do aktówki (ekwipunku), które dają nam dodatkowe premie. Sama strzelnica to bardzo fajna odskocznia od głównego wątku i daje ciekawe bonusy, ale z drugiej strony… Jesteśmy tajnym agentem, który ma pilne zadanie – najwyższy priorytet. Czy naprawdę jest czas na zabawę na strzelnicy?Z innych zmian, zastąpiono znane nam do tej pory niebieskie zioło (odpowiadające za usuwanie trucizny z organizmu) na żółte (na stałe powiększa się zdrowie bohatera).Pod względem fabularnym gra jak zwykle nie zawodzi. Jako Leon S. Kennedy (znany z Resident Evil 2), agent pracujący dla rządu, dostajemy zadanie odnalezienia Ashley, córki prezydenta U.S.A., która została porwana przez jakąś sektę. Zostajemy wysłani do Hiszpanii, aby ją odnaleźć.Leon dociera do małej, zapomnianej przez wszystkich bogów wioski. Wieśniacy są bardzo agresywni i atakują Leon’a. Okazuje się, że są zarażeni dziwnym pasożytem i tak Leon dostaje powtórkę Raccoon City.Graficznie gra prezentuje wysoki poziom. Animacje i modele są zrobione wyśmienicie. Podobały mi się zwłaszcza wijące macki (?) przy zwłokach wieśniaków po odstrzeleniu np. kończyny. Pod względem dźwiękowym również nie można niczego produkcji zarzucić.Przez całą kampanię tylko raz zdarzyło mi się, że grę wywaliło do systemu – nie wiem niestety z jakiego powodu.Gra jest dość długa (w porównaniu do krótkiego Resident Evil 3), a zadania poboczne i zabawa na strzelnicy znacznie wydłuża grę. Dodatkowo jestem graczem, który lubi zwiedzać lokacje, przyglądać się grafice i zaglądać w różne „dziury”. Średnie przejście wątku to około 15-16 godzin.Gra choć należy do kanonu serii odrobinę się różni od poprzednich wersji – głównie stylistyką lokacji oraz większym nastawieniem na akcję i strzelanie. Niestety klimat grozy delikatnie osłabł, ale nadal można tu wyczuć ducha serii.Podsumowując, Resident Evil 4 Remake to solidna kontynuacja. Jest dłuższa i ma więcej akcji co przypadło mi do gustu, choć i z tym trzeba uważać, bo bardzo szybko można wystrzelać się z amunicji – adrenalinę trzeba mieć pod kontrolą. Bardzo spodobała mi się postać Handlarza, człowieka znikąd, zagadkowego – niby nam pomaga, ale… dlaczego? Jakie są jego motywacje? Graficznie wygląda bardzo dobrze, dźwiękowo też nie ma na co narzekać. W samej rozgrywce najbardziej denerwowała mnie trwałość noża – ta sama mechanika była między innymi w drugiej części, ale w czwartej częściej korzysta się z noża i ciągłe jego naprawianie trochę dokucza. Eskortowanie Ashley też jest uciążliwe, choć ta stara się jak może by nam nie przeszkadzać. Klimat grozy gdzieś uleciał i nie jest to tylko i wyłącznie winą akcji, ale i lokacje są mniej przerażające. Wrogowie również są mniej straszni, a i jump scare’ów za dużo tu nie uświadczymy. Na plus na pewno zaliczam fabułę i dialogi – fajnie mi się słuchało rozmówek Leon’a i Ashley.PLUSY:+ Grafika.+ Fabuła.+ Postać Handlarza.+ Strzelnice to fajna odskocznia…MINUSY:- … choć trochę rozmijają się z wczuciem w fabułę.- (Nie)trwałość noża.- Brak licencji na broń.- Klimat grozy się ulotnił.
pan martin
Ekspert
2026.03.08
Przejście na standardzie zajęło mi 19.5h, powiedziałbym że dosyć długa gra jak na standardy liniówek. Za długa odrobine jak dla mnie bo troche zaczęła mnie nużyć po 14 chapterze i już goniłem troche do końca olewając jakieś tam wyzwania. Dla mnie optymalna długość to 15-17h, no chyba że skrajnie setting i gameplay by sie zmieniał w trakcie ale tu tak nie jest, od początku do końca jest mrocznie ciemno i mokro. Akcja jest zrobiona bardzo dobrze ale nie będzie to mój ulubiony RE bo jest jej za dużo, praktycznie nie ma spokojniejszych rozdziałow (no może z jeden taki był), wole wieksze zróżnicowane jak np w RE8. Co do poziomu trudnosci to dla casuala takiego jak ja grajacego na padzie na standardzie jest optymalnie - praktycznie co rozdział ginąłem 2-3 razy więc czułem trudność ale nie na tyle żeby sie frustrować. Fabularnie residenty nigdy dla mnie nie były niczym wielkim i tutaj jest podobnie, ot przerysowani złole typu “chce przejąć władze nad światem hahaahh!”, wszystkie boss fighty przyjemne z fajnymi finisherami.Wyzwania i te treningowe strzelanie to przyjemna odskocznia, nawet jezeli nagrody z nich tyłka nie urywają. Ogólnie gra zdecydowanie bardziej dla fanów akcji niż horroru, i w tych aspektach błyszczy. 8.5 daje.
stud3nciq
Ekspert
2025.05.23
Wyszło spolszczenie (dostępne jest na Nexusie, obecnie w wersji poprawionej), to i w końcu kupiłem i przeszedłem.Krótko: bardzo dobry remake. Podstawkę przechodziłem w roku bodajże 2008 i dostałem fantastyczny powrót do przeszłości. Zrobiono od nowa całą grafikę i interfejs, zachowując rozkład mapy i sposób rozgrywki - z niewielkimi zmianami. Dodano to, czego brakowało najmocniej czyli obsługę myszy i możliwość poruszania się w trakcie strzelania. Bronie utraciły automatyczny celownik laserowy - teraz mają zwykły "krzyżyk" i różną celność. Usunięto przeklęte QTE - jeden z najgorszych pomysłów w grach z tamtego okresu, w dodatku w RE4 zrealizowany bardzo nieintuicyjnie.Gra nadal jest wzorowym survivalem akcji (nie survival horrorem, bo strachu tu prawie nie ma) w którym trzeba uważać na zasoby. Rozgrywkę zbalansowano idealnie, amunicji możesz zbierać i wytwarzać ile chcesz (tj. jeśli masz zasoby :P) - a i tak trzeba jej mocno pilnować bo łatwo się wypstrykać - przeciwnicy posiadają sporą wytrzymałość i naprawdę warto załatwiać ich sposobami pozwalającymi oszczędzać amunicję.Trochę uwiera słaba mimika postaci w przerywnikach filmowych (tu wciąż mamy rok 2005), ale to może być efekt niedawnego grania w TLOU gdzie ten element jest wykonany na najwyższym poziomie.W obecnej postaci gra zasługuje na 9,5/10. Odejmuję cały punkt za skandal - olanie języka polskiego (pierwowzór był spolszczony, a fabuła się praktycznie nie zmieniła, wystarczyło przenieść to co gotowe!). Kolejne pół punktu leci za Degunwo. W sumie nic nowego, pierwowzór, jak może pamiętacie, w swoim czasie też oberwał - za fatalne sterowanie i spartoloną grafikę. Grafikę poprawiono w patchu dodającym spolszczenie, ale przy tym drastycznie wzrosły wymagania sprzętowe.
Pitplayer
Ekspert
2023.08.19
Dziś ukończyłem i bawiłem się naprawdę świetnie, bardzo możliwe że zagram ponownie opierając się przy drugim podejściu na innych spluwkach. Nigdy nie grałem w oryginalną część (co w sumie dotyczy całej serii), więc oceniam tylko Remake.Platforma XSX:Plusy:- całkiem ładna grafika, choć nierówna, zdarzają się słabsze tekstury, a także dziwne przeskoki w oświetleniu z ciemniejszego na jaśniejszy. Jak to RE Engine bardzo ładne postacie i ich twarze- w większości gra w trybie rozdzielczości bez RT trzyma 60fps, dropi wyraźnie tylko gdy dużo się dzieje na głównie gdy jest jednocześnie deszcz+ogień+walka na ekranie- bardzo krótkie loadingi- sporo opcji do ustawienia, czy to sterowanie czy wyłączenie blura itp.- nie taka krótka, całość zajęła mi 20h, a nie zebrałem wszystkiego- fajny klimat różnorodnych miejscówek, choć zapadła wiocha chyba najlepsza- jak w poprzednikach udany, wymagający system strzelania- wrogowie, fajnie się ich headshotuje, orócz ludzi sporo niezłych stworów- kilku fajnych bossów ale też wielu cienkich. Najlepiej mi się walczyło z tym wioskowym Mr Xem w kapeluszu w stodole. - nasz protagonista Leon jest spoko, pozostałe postscie też ok.Minusy:- NPC wieśniaków to raptem 4 mordy na krzyż i 4 zdania po hiszpańsku do powiedzenia, rzuca się to w oczy i uszy na dłuższą metę.- wątek Luisa wydał mi się za mało rozwinięty, w sumie Ady też mogło być więcej- często wczytywały mi się nieaktualne savy ale przy krótkich loadingach nie wkurzało- spora część bossów jest marna, też za mało wymagająca- nędzna fizyka, nawet wiele żarówek nie pęka przy strzelaniu w nie.- brak napisów PL- minus, nie minus ale ten depczacy po piętach kupiec trochę zaburza imersję, choć to fajna postać ze spoko poczuciem humoru - mam deja vu z krasnoludów z GoWBawiłem się bardzo dobrze, nawet wszystkie wyzwania strzeleckie porobiłem na ocenę A. Fajne te Remaki Residentów2, 3, 4. Chętnie ogram słynną Code Veronicę w takim wydaniu.
Legalizex
Ekspert
2023.05.23
Wchodzę tu spodziewając się jakiejś oceny powyżej 9 a tu 6. Bardzo prosto zgadnąć czemu - minusują nie znający angielskiego z bólem dupy.Jedna z najlepszych gier w jakie grałem. O ile Resident Evil 2 remake był świetny, to tu jest wszystkiego więcej i lepiej. Dawno mi się nie zdarzyło, żebym grał tyle godzin przyklejony do ekranu. Gameplay, historia, lokacje, grafika - cudo. Do tego gra jest zauważalnie dłuższa niż poprzedniczki. RE2 to jakieś 8 godzin, RE3 to śmieszne 5 godzin, tutaj na poziomie trudności standardowym pokazało mi na koniec, że grałem 16 godzin.A i warto wspomnieć, że gra przynajmniej w obecnej chwili jest wolna od bugów i do tego działa świetnie - na moim GTX 1080 któremu stuka siódmy rok ultra ustawienia w okolicach 70-80 FPS. W 2023 kiedy w żadną grę się nie da grać na premierę bo wygląda jak jakiś build alpha RE4 to prawdziwa perełka.Na pewno w to zagram jeszcze nie raz, ale teraz wracam do RE2 ograć fabułę Claire, bo grałem tylko Leonem.
ereboss
Ekspert
2023.04.28
Trochę się rozpisze w tym wątku, więc ostrzegam ;)Klasyczny RE 4 to gra mojego dzieciństwa. Pierwszy raz zagrałem w nią w okolicach 2007-2008 roku na PS2. Mam do tej gry ogromną nostalgię i to właśnie ona sprawiła, że jest to teraz moja ulubiona seria gier. Nie chcę się tutaj rozpisywać na temat klasycznego RE 4, ale rozłożę Remake na części i zacznę porównywać grę do oryginału pod każdym względem. Zapraszam do lekturki :). Kiedy pierwszy raz usłyszeliśmy o Remake'u RE 4, był to rok 2020. Oczywiście, były to plotki. Potwierdziło się wszystko w 2022 roku. Ja nie byłem sceptyczny, wręcz przeciwnie Remake tak kultowej gry to dobry pomysł. Capcom pokazał, że potrafi odświeżyć swoje starocie z gracją.W grze spędziłem 125 godzin. Może to wydawać się dla kogoś kosmiczną liczbą jak na liniową grę, ale tyle zajęło mi ukończenie gry na 100%. Wszystkie wyzwania, ulepszenia broni na 100% i wbicie rangi S+ w trybie Mercenaries. Na dzień dzisiejszy ukończyłem grę już 6 razy. Planuję jeszcze zrobić only knife run, ale zobaczymy :D. Przyznam, że mam niedosyt, hehe. Pierwsze podejście zrobiłem na Hardcore i zajęło mi to 26 godzin, sporo jak na RE, i przyznam, że jest to w okolicach RE 6. Śmiało mogę powiedzieć, że RE 4 Remake jest jedną z największych gier z serii, a może i największą, hehe. Zagrałem jak w oryginale. Na początku najwyższy poziom trudności, po tym odblokował się tryb Professional, i zagrałem na nim, ale nie w NG+, tylko od początku. Przyznam, że Remake RE 4 jest trudniejszy niż oryginał, ale do tego wrócę później. Może to być spowodowane faktem, że oryginał przeszedłem kilkadziesiąt razy i znam tę grę na pamięć. Może znaczę od najbardziej rewolucyjnej zmiany w Remaku a mowa o nożu. Parowanie ataków jest tak świetnie zrobione. Jaka frajda jest, kiedy paruje się każdy atak, a następnie dobija się przeciwnika kopniakiem. Aż się chcę więcej. Przyznam, że jest to najlepszy element tego Remaku i chciałbym zobaczyć tę mechanikę w RE 9, bo jest świetna.Pora przejść do rozkładania gry na czynniki pierwsze. Pierwszą zmianą, którą zauważamy, jest to, że Leon może chodzić i strzelać jednocześnie, co jest na plus. Sekwencja prologu uległa zmianie - już na początku nie ma wilka i nie ma tej "baby", co była przybita widłami do ściany. Może to być drobna zmiana, ale w klasycznym RE pokazywało to klimat zaszczucia. Sekwencja w wiosce jest trudniejsza niż w oryginale, i przyznam, że na samym początku daje w kość. Nie jest to co było w Village, tam Capcom pojechał po bandzie z pierwszym atakiem Lycanów na najwyższym poziomie trudności było to mega ciężkie. Tutaj jest jakiś balans przynajmniej. Tutaj widać, że Capcom oglądał YouTube i patenty, aby przeczekać pierwszy atak się nie sprawdzają :D. W klasycznym RE dochodząc do farmy były dwie drogi. Jedna prowadziła do chaty, gdzie później broniliśmy się z Luisem, a druga prowadziła w głąb lasu do chaty, w której Luis był przetrzymywany. Teraz mamy tylko jedną drogę, która prowadzi nas w głąb lasu aż do jeziora. Chatę, w której się bronimy z Luisem, mijamy po drodze. Następnie mamy fabrykę. W oryginalne RE 4 Leon i Luis budzą się w chatce, która znajdowała się w dolinie. Tutaj od razu budzimy się w fabryce, a dolina znajduje się w innym miejscu. Po wyjściu z fabryki spotykamy kupca. W oryginalnym RE 4 był on koło chatki w dolinie. Po wyjściu z fabryki od razu widzieliśmy dom szefa wioski. W Remaku przed wejściem do domu jest walka z Chainsaw Man, ja na niego zawsze mówiłem "Piłaż". W oryginalnym RE 4 walka była z nim po wyjściu z domu sołtysa, że tak się wyrażę. W Remaku dopiero tutaj spotykamy wilka, który jest złapany w pułapkę. W oryginalnym RE 4 Leon skumał, że spotkał Adę Wong we wiosce, tutaj nawet nie zwrócił na to uwagi. W oryginalnym RE Leon był zdziwiony że znów spotyka kupca po drodze do kościoła tutaj nie ma takiej interakcji a szkoda. Wioskę rybacką odwiedzamy tylko po to, aby znaleźć paliwo. Pierwsza walka z bossem De Lago przebiega w sumie tak samo jak w oryginale. Udało mi się go pokonać za drugim razem. Po walce z De Lago w oryginale mieliśmy dosyć liniowy segment, w którym znajdowaliśmy klucz do kościoła. Można było popływać łódką tylko do kupca, który miał swoją dziuplę na drugim końcu jeziora. W Remaku ta sekwencja została znacznie rozbudowana. Aby zdobyć klucz, trzeba rozwiązać dwie zagadki. Możemy też wrócić do wcześniej odwiedzonych lokacji i wykonać kilka zadań pobocznych. Tak w Remaku są zadania poboczne, ale przejdę do tego później. Przyznam, że sam spędziłem około 2-3 godzin w tym jednym rozdziale. Następnie mamy walkę z El Gigante i przyznam, że walka w oryginale była z nim trudniejsza. W Remaku jest ona bardziej oskryptowana, Pokonałem go za pierwszym razem, a przypomnę grałem na Hardcore. Sekwencja w kościele w sumie się za bardzo nie zmieniła. Nie ma tylko tego wózka z beczkami, który stał przed kościołem. Natomiast epizod, w którym bronimy się w domu z Luisem, jest o wiele trudniejszy niż w oryginale. Ile ja się tu namęczyłem, ale udało się. Na Professionalu jest jeszcze gorzej, ale to na plus takie wyzwanie. W oryginale po sekwencji w obronie domku mieliśmy tak zwane "dwie drogi" mogliśmy wybrać, gdzie iść. Mieliśmy do wyboru ponowną walkę z El Gigante lub walkę z Bella Sisters. W Remaku niestety mamy jedną drogę, w której są Bella Sisters. W Remaku po walce z Bella Sisters mamy sekwencję, w której uciekamy przed szefem wioski. W oryginale tego nie było, ale za to była sekwencja z koleją górską, której tutaj nie ma. Walka z Mendezem przebiega tak samo jak w oryginale, pokonałem go za 2-3 razem. W oryginale, jak biegło się do zamku, to zjeżdżała na nas ciężarówka, w Remaku nie ma tej sekwencji, droga do zamku jest czysta. Ogólnie sama wioska jest większa niż o oryginale. Wrócę teraz do Kupca. Został on ulepszony, ma więcej linii dialogowych i zleca zadania poboczne. Są one może naiwne i głupie, typu zutylizuj 3 szczury. Ale robi się je przyjemnie, ważne że kryształki wpadają i można za nie dokonywać specjalnych zakupów. Można spotkać się z opiniami, że w klasycyzmie RE 4 po dojściu do zamku klimat gry siadał. Zaszczucie, które było w wiosce, nie było już tak widoczne w zamku. Ja nigdy nic do tego nie miałem. Lubiłem tę sekwencję w zamku, a w Remaku wypada jeszcze lepiej niż w oryginale. Początek jest taki sam wchodzimy do zamku i walczymy katapultami/rozbijamy wrota. W oryginale po rozbiciu wrót trzeba było znaleźć drugi klucz, aby dostać się do środka zamku. Przy okazji walczyliśmy z nowym rodzajem Las Plagas, z macką która pożera głowy. W Remaku od razu wchodzimy do zamku i rozmawiamy z Ramonem. Walka z Garradorem w Remaku jest trudniejsza. Przeciwnik wykonuje bardzo gwałtowne ruchy i ma swoją sekwencję ruchów. Poziom z platformami nie uległ zmianie i jest prostszy niż w oryginale. Po platformach następują drastyczne zmiany. Do tej pory zamek wyglądał strukturalnie jak w oryginale. W klasycznym RE 4 Ashley w głupi sposób odłączyła się od Leona, a w Remaku jest to bardziej wiarygodne. Lokacja z lochami, gdzie były "wielkie muchy", została całkowicie wycięta z Remaku. W oryginale była sekwencja z działkiem obrotowym, na którym siedział czerwony przywódca kultystów. To również zostało wycięte, ale w zamian dostajemy sekwencję na murach zamku, gdzie ponownie walczymy z El Gigante. Pierwsze spotkanie z Adą też wydaje się płytkie w porównaniu do klasycznego RE, ale w zamian dostajemy wiele przerywników, w których Leon jest w kontakcie z Adą zdalnie. Sekcja w labiryntach przebiega podobnie, ale tym razem Ashley jest z nami. Po labiryncie mamy zadanie znalezienia 3 głów i umieszczenia ich w rzeźbie. W oryginale również było takie zadanie, ale głowy były rozrzucone w różnych częściach zamku. Tutaj mamy wszystko obok siebie. Zastąpiono sekwencję z lawą, w której Leon jechał po wielkich platformach, zagadką z jedzeniem. Sekwencja z atakującymi rycerzami również uległa zmianie. Tym razem musimy odeprzeć fale kilku rycerzy, którzy nacierają na nas. W oryginalnym RE 4 Leon zostaje zamknięty w wielkiej klatce i musi tam walczyć z Garradorem. W Remaku mamy tylko przerywnik i nie ma żadnej walki z Garradorem w klatce. W klasycznym RE 4 sekwencja z Ashley była prostsza. W Remaku jest bardziej trudna. W Ballroomie nie ma już wielkiego kokonu, a Ashley zostaje porwana nie przez wielką muchę, ale przez Verdugo. W klasycznym RE mieliśmy quicktime event, kiedy spadliśmy do przepaści. Tutaj mamy tylko filmik. Walka z Verdugo w Remaku jest trudniejsza. Ogólnie Verdugo w Remaku jest najsilniejszym bossem w całej grze, ma najwięcej HP. Nie udało mi się go pokonać za pierwszym podejściem, uciekłem. Wykorzystałem całą amunicję do magnuma, shotguna, granaty i nic nie dało. Kolejną zmianą w Remaku jest to, że przechodzimy całą kopalnię z Luisem, podczas gdy w oryginale byliśmy tu sami. Walka z dwoma El Gigante jest w Remaku ciekawsza, ponieważ giganci nie są już tak bezmyślni i unikają wpadnięcia do lawy. Jazda w wagoniku też bardziej mi się podobała w Remaku niż w oryginale. Przypominała mi to trochę sceny z filmu Indiana Jones. Na końcu kopalni pojawia się kolejna zmiana. Pojawia się Krauser i zabija Luisa, podczas gdy w oryginale Sadler zabijał Luisa w zamku. Tutaj mamy walkę z Krauserem na noże, i przyznam, że wypadła ona lepiej niż w oryginale. System parowania w Remaku działa wyśmienicie, co czyni walkę bardziej satysfakcjonującą niż w oryginalnej wersji, gdzie była to tylko sekwencja quicktime eventów. Po powrocie z kopalni możemy dalej swobodnie eksplorować zamek. W oryginale od razu szliśmy do wieży zegarowej. Cała sekwencja w wieży wygląda podobnie i nie ma większych zmian. Zmiany doczekał się Ramon, który w oryginale łączył się ze swoim ochroniarzem w jedną wielką poczwarę. W Remaku jest on sam. Jest mniejszy, ale bardziej zwinny. Na poziomie Hardcore poradziłem sobie z nim, ale gdy grałem na Professionalu, miałem już problemy. Można na niego zastosować patent ze złotym jajkiem, który pomaga w pokonaniu go. Reasumując, zamek jest większy niż w oryginale i wypada lepiej. Można powiedzieć, że jest bardziej otwarty i można cofnąć się do wcześniej odwiedzanych lokacji, gdzie będą pojawiają się znów przeciwnicy i można z nimi walczyć. Przyznam, że w zamku spędziłem najwięcej czasu w grze, ale dlatego, że jest to największa lokacja w całym Remaku. Ilość broni, którą mamy do dyspozycji w Remaku, zwiększyła się głównie o karabiny. Teraz Leon może mieć kuszę, którą w oryginale posiadała Ada. Cały system zbieractwa w grze został lepiej zrealizowany niż w klasyku. Każdy drogocenny przedmiot, który znajdziemy, możemy wzbogacić o klejnoty, które również możemy znaleźć. Fajnie jest dobierać klejnoty tak, aby dostać lepszą cenę u kupca.Wyspa w klasyku RE była najsłabszym elementem gry. Ta lokacja nie miała w sobie żadnego charakteru, a klimatu zaszczucia zupełnie nie było. Capcom dobrze wiedział, że ta część gry była najbardziej słaba, i w Remaku naprawił ten błąd. Jak? Ktoś może się spytać. Sekwencja na wyspie jest najkrótsza ale lepiej przemyślana i taki stan rzeczy mi się podoba. Początek jest de facto taki sam jak w oryginale. Zmiany zaczynają się dopiero w laboratorium. Tutaj dochodzimy do chyba najbardziej znienawidzonych przeciwników. Regeneratory są trudne, są trudniejsze niż w oryginale. Jak dostaniemy biolunete, to i tak jest ciężej niż w oryginale. Nawet jeśli chcemy po prostu strzelać do niego, to musimy wykorzystać około 300 nabojów z handguna - próbowałem. Regeneratory faktycznie są wyzwaniem, a jeszcze śmieszniej jest, gdy atakują 4 na raz, haha. Capcom wie, jak wkurzyć graczy. Sekwencja, kiedy przemierzamy odpady, też uległa zmianie. Ashley jest atakowana przez żołnierzy, a nas goni Regenerator. W oryginale były tam tylko Regeneratory. W oryginale mieliśmy taki moment, kiedy Ashley prowadziła wielki pojazd, a Leon siedział na pace i rozwalał przeciwników. W Remaku Ashley siedzi w pojeździe i rozbija ściane, a Leon odpycha fale przeciwników. W oryginale była fajna walka z U3, ale w Remaku została wycięta. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy walka z Krauserem jest trudniejsza, czy nie - stawiam je na równi. Sekwencja, kiedy pomaga nam Mike jest prawie taka sama jak w oryginale. Później wchodzimy do kościoła, gdzie w oryginale były Regeneratory, ale w Remaku można przejść ten obszar unikając walki z nimi. Ostatnia walka z bossem przyznam że w Remaku też jest trudniejsza. A sekwencja z ucieczką z wyspy jest prosta ale w oryginale też była prosta. Mam pewien mankament z Leonem. Moim zdaniem jest za poważny. W RE Village taki ton pasował do Chrisa ale ma on około 45 lat. Leon w RE 4 ma około 25 lat i powinien mieć lżejszy charakter. Zachowuje się trochę jak Chris z Village. W klasycznym RE 4 Leon rzucił żartem, a tutaj wydaje się być zmęczony życiem. Dodatkowo, głos Ady też nie przypadł mi do gustu, ale można się przyzwyczaić i przestał mi przeszkadzać.Jak widać, rozłożyłem ten Remake na czynniki pierwsze. Nie wspomniałem tu o wielu rzeczach, ale ogólnie Remake wydaje się być trudniejszy. Mimo że wspomniałem, że niektóre walki są prostsze, to jednak pozostaję przy tym, że Remake jest trudniejszy. Jednakże, to może być zaburzone, ponieważ RE 4 znam na pamięć i wiem, co robić. Cieszy mnie to, że Capcom nie poszedł na łatwiznę. Gra jest o wiele większa od oryginału, a fani będą mieli co w tej grze robić.Dodam jeszcze, że tryb Mercenaries jest fajny, ale szkoda że mamy tylko trzy mapy do wyboru, podczas gdy w oryginalnej grze były cztery. Byłoby fajnie, gdyby dodali więcej postaci, takich jak Ada, Wesker czy nawet Kupiec dla żartów :D.W oryginalnym RE 4 była dodatkowa kampania Ady, no w Remaku tego nie ma, szkoda ale i tak bez tego gra jest olbrzymia. Liczę na te DLC z kampanią ADY bo jest to cześć oryginalnej gry. Capcom raczej nie odpuści sobie tego. Poruszę jeszcze dość kontrowersyjną kwestię polskich napisów. Cały czas twierdzę, że to wina kupowania kluczyków z dziwnych stron. Seria RE jest popularna w Polsce. Jak się pojedzie na taki Pyrkon to jest wiele cosplayerów, którzy mają stroje z Residentów. To, że Rosja dostała napisy, no cóż, biznes to biznes. Widocznie tam jest większa sprzedaż. A na pewno chodzi o sprzedaż, a nie o to, że Capcom nagle obraził się na Polaków. Nie oszukujmy się, angielski w RE to podstawa podstaw. To nie są rozbudowane RPG na 500 godzin. Szkoda, że nie ma polskich napisów, ale nie bojkotuję tego, nie wystawiam 1/10. Moim zdaniem dziecinne, obrażanie się na rzeczywistość.Reasumując, uważam, że jest to udany Remake. Bawiłem się przy nim świetnie i nie odczuwałem monotoni. To wielka gra i nie żałuję wydania ceny premierowej na tę grę. Nie będę mówił, co jest lepsze Remake czy oryginał stawiam je na równi. I mój ranking znów się zmienił:1. Resident Evl 4, Resident Evl 4 Remake2. Resident Evil 2 Remake, Resident Evil Village3. Resident Evil 6 Trochę kuriozalne mam w 3 stopniowym rankingu 5 gier. Ale nie potrafię inaczej tego ustawić. Grałem na XSX nie gra nie posiadała większych błędów. Ogólnie polecam w czystym sumieniem mogę dać 10/10
Messerschmitt
Ekspert
2023.04.17
Świetna gra - po tych nastu latach od kiedy ogrywałem oryginał, zaskakująco niewiele pamiętałem. I bawiłem się znakomicie. Dla mnie zdecydowanie najlepsza część residenta, w której historia i każdy element gameplayu doskonale się zazębiają tworząc mistrzowską mieszankę o perfekcyjnych proporcjach. Gra dała mi czystą frajdę, ale wersja z 2005 miała lepszy styl artystyczny - mimo gorszej grafiki było więcej klimatu.
BFHDVBfd
Ekspert
2023.03.28
Świetna gra.Całość zajęła mi 17 godzin na normalu co jest o 8 godzin lepszym wynikiem niż RE2 który zajął mi 9 godzin.Plusy:- Świetny klimat, najbardziej w początkowej lokacji.- Gra chodzi i wygląda pięknie na PS5- Ada i Leon.- Fabuła, mimo że prosta, to relacje między postaciami sprawiają że jest angażująca.- Brak jakichkolwiek bugów.Minusy:- Walka z Krauserem lepsza w oryginale (chociaż to kwestia gustu)- Niektóre zmiany na gorsze (np. walka z bossem trollem - w oryginale jest fajna scena jak maskaruje wieśniaków, a tutaj jej nie ma nie wiedzieć czemu.)- Głos Ady był lepszy w RE2Co jest interesujące to jak zmieniono zakończenie
Wiedźmin
Ekspert
2023.03.25
Ponure i klimatyczne arcydzieło akcji powraca w odświeżonej formie. Znów to zrobili. Gra sprawia czystą frajdę. Wolę oryginalną wersję czwórki HD z fanowskim HD Project. Jest twarda jak gwóźdź oraz nieco bardziej klimatyczna jak dla mnie. Łączy surowy realizm z uroczą wrażliwością i filtruje je przez nieoszlifowany pryzmat zagłady. Najlepsze w serii do dziś oryginał Re2 oraz Re1 remake.Za nimi Re1, Re Code Veronica, Re4, Re2 remake i pierwsza połowa Re7, która woziła się na plecach Re1/Re1 remake.
scorpio09
Gracz
2024.11.30
Dużo lepszy remake niże remake RE3 ale gorszy niż RE2. Nie pamiętam już za dobrze oryginalnego RE4, więc ciężko mi ocenić zmiany, ale gra się bardzo przyjemnie. Nadal wkurza poruszanie się, przez co ciężko uniknąć ataków wrogów. Super rozbudowany sklep i questy poboczne. Strzelnica też może urozmaicić zabawę.
Charson
Ekspert
2026.05.27
m4tekt
Ekspert
2026.04.06
Orzech
Ekspert
2026.03.20
Messerschmitt
Ekspert
2026.03.05
MadtPL
Ekspert
2026.01.04
SULIK
Ekspert
2024.08.10
zvr
Ekspert
2023.12.29
manek23
Ekspert
2023.09.03
Michał Grygorcewicz
GRYOnline.pl Team
2023.05.12
ereboss
Ekspert
2023.04.28
Karol Laska
GRYOnline.pl Team
2023.03.27
Krzysiek Kalwasiński
GRYOnline.pl Team
2023.03.27
Ocena STEAM
Przytłaczająco pozytywne (259 710)
Główne zalety gry
Główne wady gry
Funkcje lub elementy, których brakuje w grze według użytkowników
Podsumowanie
Podsumowanie recenzji użytkowników wygenerowane przez AI,
Ocena OpenCritic
86% rekomendacji (49)
CGMagazine
Elias Blondeau
Nintendo Life
Gavin Lane
Metro GameCentral
Hardcore Gamer
Adam Beck
Nintendo Enthusiast
Brett Medlock