Sony odniosło się wreszcie do negatywnych reakcji graczy na decyzję o porzuceniu płyt z grami.
Od dawna nic tak nie rozsierdziło graczy, jak zapowiedź przez firmę Sony odejścia od gier na płytach. Ta wywołała ogromne kontrowersje.
Wiemy, że koncern spodziewał się negatywnych reakcji na tę decyzję i obrał strategię milczenia, zakazując swoim pracownikom komentowania sprawy, licząc że po pewnym czasie gracze się zmęczą i pogodzą się z tą zmianą. Jednak tygodnie mijały, a fani fizycznych nośników wciąż zalewając krytycznymi komentarzami całą aktywność japońskiego koncernu w mediach społecznościowych, mocno utrudniali firmie prowadzenie tam skutecznych kampanii marketingowych. Wszystko to więc w końcu zmusiło Sony do skomentowania sprawy, ale w sposób, który raczej nie zadowoli graczy.
Stało się to podczas omawiania wyników firmy. Zapytana o całą tę awanturę dyrektor finansowa Sony, Lin Tao, stwierdziła, że koncern długo szykował się do tej decyzji i nie podjął jej pochopnie. Co więcej, nie zamierza jej zmieniać.
Podjęliśmy tę decyzję z różnych powodów, a najważniejszym z nich jest postępująca cyfryzacja treści – to właśnie ten czynnik ma największe znaczenie. Nie dotyczy to wyłącznie PlayStation, ale wszelkiego rodzaju treści – cyfryzacja postępuje wszędzie.
Kiedy więc myślimy o przyszłości, poświęcamy temu wiele uwagi i czasu. Rozważaliśmy tę kwestię z należytą ostrożnością, doszliśmy do tego wniosku i zamierzamy ostrożnie realizować ten plan.
Jednocześnie Lin Tao przyznała, że firma zdaje sobie sprawę z negatywnych reakcji graczy i rozumie ich emocje. Jednak zamiast zmieniać zdanie myśli nad sposobami, jak zainteresować te osoby przyszłością PlayStation, która pozbawiona będzie fizycznych egzemplarzy gier.
W związku z tą decyzją otrzymaliśmy różne opinie, a ludzie mają na ten temat zdecydowane poglądy i mamy świadomość, że społeczność przedstawiła nam te opinie.
Gry są uwielbiane przez wiele osób. To forma rozrywki, którą ludzie kochają, a w wielu przypadkach wiąże się ona z ich miłymi wspomnieniami. Rozumiemy więc te emocje. Chcemy to uwzględnić. W przyszłym ekosystemie cyfrowym chcielibyśmy nadal zgłębiać kwestię tego, w jaki sposób angażować graczy.
Czy te sposoby okażą się skuteczne, trudno przewidzieć. Ciężko jednak nie zauważyć, że gdy szefostwo PlayStation opowiada o tym, jak przyszłość rozgrywki jest całkowicie cyfrowa, to równolegle Sony zapowiedziało nowy wysokiej jakości gramofon, zachwalając, że słuchanie płyt winylowych jest sposobem na „cieszenie się muzyką tak, jak powinna być słuchana”.
Oczywiście, pod tym wpisem Sony w serwisie X zaraz pojawiły się odpowiedzi graczy wyśmiewających tę reklamę:
Nie sądzę, żebym kiedykolwiek widział coś tak oderwanego od rzeczywistości w kontekście obecnej sytuacji na rynku.
Niech ktoś powie o tym chłopakom z PlayStation. Najwyraźniej warto wspierać nośniki fizyczne, nawet jeśli stanowią one niewielką niszę. Rynek gier na PS jest znacznie większy niż rynek płyt winylowych. A jednak z jakiegoś powodu uważają, że muszą zniszczyć kulturę gier dla zysku. Szkoda!
Więc nośniki fizyczne znów są na topie… o ile nie chodzi o płyty z grami?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Awaria Xboxa mogła uniemożliwić granie nawet na płytach. Microsoft tłumaczy i zapowiada poprawkę
2

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.