Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedUkochane symulatory z początku lat 90.Interaktywna mapa Gothic RemakeTe gry zasłużyły na uwagę w 2026 rokuOdyseja Nolana to wielkie rozczarowanie
Szukaj...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

„Nie sądzę, żebym kiedykolwiek widział coś tak oderwanego od rzeczywistości”. Decyzja Sony zadziałała na społeczność graczy jak płachta na byka

Sony dosyć niefortunnie wybrało moment na promowanie „cieszenia się muzyką tak, jak powinna być słuchana”.

Jakub BłażewiczJakub Błażewicz

2
„Nie sądzę, żebym kiedykolwiek widział coś tak oderwanego od rzeczywistości”. Decyzja Sony zadziałała na społeczność graczy jak płachta na byka, źródło grafiki: Sony.
„Nie sądzę, żebym kiedykolwiek widział coś tak oderwanego od rzeczywistości”. Decyzja Sony zadziałała na społeczność graczy jak płachta na byka Źródło: Sony.

Muzyczny oddział Sony podjął ciekawą decyzję marketingową w kontekście kontrowersji dotyczącej płyt na PlayStation.

Wkrótce minie miesiąc od ogłoszenia Sony Interactive Entertainment dotyczącego rezygnacji z gier na fizycznych nośnikach do początku 2028 roku. Mimo to decyzja spółki pozostaje na ustach całej branży, a gracze głośno dają do zrozumienia, co myślą o porzuceniu płyt, nieważne, jak bardzo są one „niszowe” na obecnym rynku gier wideo. Fani (byli fani?) PlayStation korzystają z każdej okazji, by wyrazić swoje niezadowolenie.

Jednakże niedawno Sony dało tym krytykom pretekst tak dobry, że wydaje się on niemal celowym strzałem w stopę. A właściwie bratobójczym ciosem w plecy.

„Czyli fizyczne media znów są fajne… o ile nie są to płyty z grami”

Oficjalne konto Sony Electronics w serwisie X opublikowało wpis promujący gramofon LX3 – jako sposób na „cieszenie się muzyką tak, jak ją do tego stworzono”. W domyśle: na fizycznej płycie gramofonowej:

Odkryj na nowo ciepło, bogactwo szczegółów i rytuał słuchania płyt winylowych dzięki gramofonowi LX3. Opuść igłę, naciśnij przycisk odtwarzania i ciesz się muzyką tak, jak powinna być słuchana. Czas na ulepszenie

W każdej innej sytuacji nikt nie zwróciłby uwagi na ten wpis. Ot, producent promuje swój nowy sprzęt, uderzając w (nomen omen) nuty nostalgii. Tyle że reklamowanie w ten sposób wyjątkowo niszowych fizycznych nośników muzyki wydało się graczom wyjątkowo niefortunne w kontekście zapowiedzi „uśmiercenia” płyt z grami.

Nie sądzę, żebym kiedykolwiek widział coś tak oderwanego od rzeczywistości w kontekście tego, co obecnie dzieje się na rynku płyt!

Niech ktoś to powie gościom od PlayStation. Najwyraźniej fizyczne media są warte wspierania, nawet jeśli to skromna nisza. Gry PS-a są czymś znacznie większym od winyli. Mimo to z jakiegoś powodu oni uważają, że muszą zabić kulturę gier dla zysków. Hańba!

Widzicie, jak płyty winylowe znów stały się modne i sprzedają się jak świeże bułeczki, a wy idziecie i likwidujecie fizyczny format gier wideo. Hipokryci!

Czyli fizyczne media znów są fajne… o ile nie są to płyty z grami?

W teorii można wskazać, że Sony raczej nie ma koordynatora do spraw fizycznych nośników, a rynek winyli wykazuje tendencję wzrostową, w przeciwieństwie do „pudełek” (via Games Radar). Niemniej trudno się dziwić reakcji graczy. Przecież muzyka jest obecnie co najmniej równie „cyfrowa”, co gry wideo, z usługami jak Spotify czy Apple Music (czy nawet YouTube) skupiającymi lwią część rynku. Niemniej płyty (nie tylko winylowe) mają swoich fanów, choćby i nielicznych, którzy wciąż preferują „fizyczność” takich nośników, mimo że próżno szukać wspierających odtwarzaczy w, powiedzmy, samochodach. Wypisz, wymaluj – sytuacja niemal identyczna z tą panującą na rynku gier.

Nastroje graczy dobrze widać także w kontekście polubień. Oficjalny muzyczny wpis Sony zebrał ponad tysiąc „serduszek”, podczas gdy popularniejsze odpowiedzi i „podania dalej” mają od 2 do ponad 10 tys. polubień. Nie mówmy nawet o chmarze nieco mnie popularnych, ale wciąż masowo popartych komentarzy, których autorzy reagują na gramofonową reklamę Sony z niedowierzaniem i irytacją na „bezczelność” spółki.

A przecież nastroje graczy i tak pogorszyły się przez ostatni miesiąc. Czy nawet w tym tygodniu, po awarii PlayStation Network, która nastroiła internautów jeszcze bardziej „optymistycznie” do planowanej przez Sony cyfrowej rewolucji.

Jakub Błażewicz

Autor: Jakub Błażewicz

Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

Tylko 250 tys. dolarów za rolę we Władcy Pierścieni. Gwiazda kultowej trylogii fantasy musiała „sprzedać dom, bo wynegocjowała tak niską stawkę”

Następny
Tylko 250 tys. dolarów za rolę we Władcy Pierścieni. Gwiazda kultowej trylogii fantasy musiała „sprzedać dom, bo wynegocjowała tak niską stawkę”

Nowy globalny hit Netflixa: „angażujący” i „niepokojący” hiszpański thriller psychologiczny jest przebojem także w Polsce

Poprzedni
Nowy globalny hit Netflixa: „angażujący” i „niepokojący” hiszpański thriller psychologiczny jest przebojem także w Polsce

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl