Wystarczyło kilka godzin niedostępności PlayStation Network, by Internet zalała fala komentarzy podważających sens rezygnacji Sony z fizycznych wydań gier. Paradoks polega na tym, że w tym samym czasie gracze masowo kupowali cyfrową wersję EA Sports FC 27.
PlayStation Network wróciło już do pełnej sprawności po piątkowej globalnej awarii. Liczba zgłoszeń w serwisie Downdetector spadła do pojedynczych przypadków, a oficjalna strona statusu PlayStation informuje, że wszystkie usługi działają prawidłowo. Choć problemy zostały w dużej mierze zażegnane, wśród graczy pozostał spory niesmak.
Przypomnijmy, że awaria sparaliżowała niemal cały ekosystem PlayStation. Użytkownicy zgłaszali problemy z logowaniem do kont PSN, korzystaniem z funkcji sieciowych i PlayStation Store. Co więcej, część graczy nie mogła uzyskać dostępu do swojej cyfrowej biblioteki, a niektórzy informowali, że zakupione wcześniej produkcje całkowicie zniknęły z ich kont. Według doniesień źródłem problemów była awaria infrastruktury Amazon Web Services (AWS).
Nie mogło to nastąpić w gorszym momencie. Niedawno Sony ogłosiło bowiem, że od 2028 roku całkowicie zrezygnuje z produkcji gier na fizycznych nośnikach. Nic więc dziwnego, że Internet błyskawicznie zalała fala krytyki, a pod niemal każdym wpisem dotyczącym PlayStation zaczęły pojawiać się komentarze nawołujące firmę do zmiany tej decyzji.
Do sprawy odniósł się m.in. twórca internetowy Pyo, który na X napisał:
Musimy spojrzeć prawdzie w oczy – PlayStation nie jest gotowe na całkowicie cyfrową przyszłość. PSN nie działa, a mój napęd płytowy bez problemu instaluje gry. Nie dysponują infrastrukturą, która pozwoliłaby im obsłużyć nawet wyłącznie cyfrową przyszłość. Szczerze mówiąc, inwestorzy powinni zacząć zadawać pytania dotyczące tych kwestii.
Podobne stanowisko zajął profil Noticias PlayStation, który zwrócił uwagę na ironię całej sytuacji – Sony promuje wizję cyfrowego ekosystemu, a niemal w tym samym czasie jego serwery przestają działać na wiele godzin. Jeszcze dalej poszedł Reece „Kiwi Talkz” Reilly, przyznając, że po ostatnich wydarzeniach coraz mniej ufa zarówno Sony, jak i Microsoftowi. Dodał również, że trudno mu wyobrazić sobie podobną awarię w dniu premiery GTA 6.
Dużą popularność zdobył wpis jednego z użytkowników Reddita, który opisał własne doświadczenia z awarią. Kilka lat temu kupił PlayStation 5 z dołączoną cyfrową kopią God of War: Ragnarok. Po kilku godzinach zabawy usunął jednak grę z dysku, ponieważ wcześniej ukończył God of War z 2018 roku i postanowił wrócić do kontynuacji dopiero po pewnym czasie.
Gdy podczas awarii PSN zdecydował się ponownie pobrać grę, spotkała go niemiła niespodzianka. Zamiast możliwości instalacji zobaczył komunikat sugerujący konieczność jej ponownego zakupu. Ostatecznie był to efekt problemów z weryfikacją licencji, ale wpis spotkał się z dziesiątkami komentarzy i stał się symbolem tego, jak łatwo użytkownik może zostać odcięty od produktu, za który już zapłacił.
Na Reddicie pojawił się też inny wątek przypominający, że problemy wynikały z awarii AWS, a podobne sytuacje zdarzały się już wcześniej i będą się powtarzać się także w przyszłości.
Największą uwagę przyciągnęła jednak grafika dołączona do jednego z komentarzy wpisu, która stała się wyjątkowo trafną metaforą współczesnej infrastruktury sieciowej, w której awaria jednego elementu może uruchomić efekt domina.
Co ciekawe, cała sytuacja nie przeszkodziła graczom w wydawaniu kolejnych setek złotych na cyfrowe gry. W polskim PlayStation Store do grona dziesięciu najchętniej kupowanych produkcji trafiła EA Sports FC 27 w edycji Ultimate, wyceniona na 469 zł.

To dobitnie pokazuje pewien paradoks. W mediach społecznościowych nie brakuje głosów przekonujących, że Sony nie jest gotowe na cyfrową przyszłość i powinno wycofać się z planów porzucenia fizycznych nośników. Jednocześnie ci sami gracze nadal chętnie inwestują w kolejne cyfrowe zakupy, jeszcze bardziej umacniając model, który tak często krytykują.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:„To kompletna zagadka”. Nawet były szef PlayStation nie rozumie decyzji Sony w sprawie Bloodborne

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.