Komisja Europejska zatwierdziła przejęcie Electronic Arts przez konsorcjum z saudyjskim Public Investment Fund na czele, uznając, że transakcja nie zagrozi konkurencji na unijnym rynku.
Komisja Europejska oficjalnie zatwierdziła przejęcie Electronic Arts przez konsorcjum inwestorów, któremu przewodzi saudyjski fundusz Public Investment Fund (PIF). Tym samym potwierdziły się niedawne doniesienia agencji Reutera, według których unijny regulator nie zamierzał blokować wartej 55 miliardów dolarów (50 mld euro) transakcji.
W opublikowanym komunikacie KE poinformowała, że po przeprowadzeniu standardowej analizy nie znalazła powodów, by uznać przejęcie za zagrożenie dla konkurencji na rynku. Zdaniem urzędników wpływ transakcji na segmenty, w których działają obie strony, będzie ograniczony, dlatego zgoda została wydana bez dodatkowych warunków.
Decyzja dotyczy działalności Electronic Arts związanej z tworzeniem i dystrybucją gier na urządzenia mobilne, PC oraz konsole, a także organizacją i komercjalizacją turniejów e-sportowych.
Choć Komisja Europejska zakończyła już postępowanie i wyraziła zgodę na transakcję, proces wciąż nie dobiegł końca. Na początku tego roku fuzja napotkała opór w Stanach Zjednoczonych, gdzie związek zawodowy United Video Games zaapelował do Federalnej Komisji Handlu (FTC), by dokładnie przeanalizowała planowane przejęcie, zanim wyda własną decyzję.
Warto też przypomnieć, że kontrowersje wśród społeczności budzi także osoba saudyjskiego następcy tronu Mohammeda bin Salmana, który przewodniczy Public Investment Fund i od kilku lat intensywnie inwestuje w branżę gier. Ze względu na oskarżenia o łamanie przez niego praw człowieka oraz sprawę zabójstwa dziennikarza Jamala Khashoggiego, który otwarcie krytykował bin Salmana, pojawiają się głosy, że zakup Electronic Arts może służyć poprawianiu wizerunku Arabii Saudyjskiej poprzez inwestycje w rozrywkę i kulturę.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.