Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 9 stycznia 2010, 19:20

autor: Fulko de Lorche

Piwo i Orzeszki – Praca czyni wolnym

Rok 2009 to już historia. Czy był dobry? Fulko nie ma wątpliwości, że tak. Może nie świetny, bo Wasz mistrz pióra nie wygrał miliona w totka, nie kupił nowego auta, nie ukończył świetnego Puzzle Quest i nie został nowym naczelnym GOL-a.

Rok 2009 to już historia. Czy był dobry? Fulko nie ma wątpliwości, że tak. Może nie świetny, bo Wasz mistrz pióra nie wygrał miliona w totka, nie kupił nowego auta, nie ukończył świetnego Puzzle Quest i nie został nowym naczelnym GOL-a. Te rzeczy zrobi dopiero w tym roku. Ale ogólnie było OK. Co więcej, miniony rok obfitował w wiele ważkich, ciekawych wydarzeń, o których wszyscy będziemy długo pamiętać. Nadszedł właśnie czas na różne plebiscyty, badania opinii publicznej, rankingi. Wasz bard z ciekawością je przegląda, bo tak naprawdę to one pokazują, czym interesuje się nasze społeczeństwo. Nie politycy, nie Kościół, nawet nie media, ale przeciętny, szary konsument piwa i orzeszków jak Wy czy Fulko.

Co więc w ubiegłym roku przykuło głównie uwagę Polaków? W zależności od źródła pula najważniejszych wydarzeń objęła zgon Michaela Jacksona, pokojowego Nobla dla Obamy, pandemię świńskiej grypy, aferę hazardową, ratyfikowanie Traktatu Lizbońskiego i sprawę jurnego Romka Polańskiego. To ścisła czołówka. Natomiast medialny przebój ostatnich tygodni – kradzież napisu „Arbeit macht frei” (czyli „praca czyni wolnym”) znad bramy obozu w Auschwitz jakoś nie zdobył uznania głosujących. Trochę to dziwne, bo sprawa jest świeżutka, mocno zakorzeniona w naszych umysłach i nie odpuszczana na krok tak przez polskie, jak i zagraniczne media (słynny wątek szwedzki). Dlaczego więc przepadła w rankingach i nie jest uważana przez Polaków za coś priorytetowego, społecznie niezwykle ważnego?

Piwo i Orzeszki – Praca czyni wolnym - ilustracja #1
Brawurowe plany ucieczek, preparowanie dokumentów, wykradanie broni, walenie po gębach strażników – ucieczki z obozów w grach pokroju Great Escape to pikuś. Pan Pikuś.

II wojna światowa to w historii Polski okres szczególny, w którym krzyżuje się wiele wątków. Jest piękna karta bohaterskiego polskiego żołnierza, walczącego na wszystkich frontach i słynącego w świecie z bitności i odwagi. Jest też karta bolesna, odkrywająca prawdę o pogromach okupowanej ludności, ludobójstwie, łapankach, obozach koncentracyjnych itd. Patrząc na jedno i drugie, Fulko ma wrażenie, że tak przemysł rozrywkowy, jak i zwykli, przeciętni ludzie wolą dzisiaj rozpamiętywać głównie to pierwsze. Jeśli Wasz ulubiony felietonista spyta Was o filmy czy gry wojenne, dotyczące operacjach wojskowych IIWŚ, bez problemu rzucicie wieloma nazwami. Jeśli jednak zapyta o tytuły traktujące o obozach koncentracyjnych, to jakieś filmy owszem, wymienicie, ale gry już raczej nie. Takich produkcji z braku społecznego zapotrzebowania po prostu nie ma. Fachowcom, wyrywającym się z Great Escape i Prisoner of War, Fulko odpowie, że to gry z akcją osadzoną w obozach jenieckich, a nie koncentracyjnych. A przebywanie w takich obozach to zdecydowanie nie to samo, co np. w Auschwitz.

Fulko musi się Wam do czegoś przyznać – bez względu na temperaturę społecznego zainteresowania on sam mocno zaangażował się, śledząc medialną burzę wokół zniknięcia oświęcimskiego napisu. Kilka godzin po kradzieży stało się jasne, że ktoś musi za to beknąć i Waszemu protagoniście żal już zrobiło się strażników i kierownictwa muzeum. Mówicie, że niepotrzebnie, bo strażnicy spali, zamiast pilnować dobytku? Jak to spali, skoro zgłosili fakt kradzieży na policję? Acha, dopiero trzy godziny po fakcie. No, to widać dodzwonić się nie mogli. Albo nie zauważyli straty, bo śnieżyca była. Że co, że akurat nie padało? No, to już Fulko nie wie. To znaczy chyba wie, a tylko sobie tak żartuje. Pewnie nie wiecie (bo i skąd), że Wasz bard przez dwa lata sam był strażnikiem podobnym do tych, jak koledzy z Oświęcimia i... hmm, niejedno widział i przeżył. Jedno może potwierdzić: nocne służby, szczególnie w zimie (kiedy w strażnicy ciepło, a na zewnątrz zimno) to prawdziwa katorga. Ale jest tyle sposobów...

Wyrzucenie tylko kilku ludzi i to z samego „dołu” w tak nagłośnionej sprawie byłoby wręcz nie na miejscu, gdyby nie fakt, że na szczęście napis po paru dniach się odnalazł. A w zasadzie przy wydatnej pomocy społeczeństwa (czyli informatorów) odnalazła go policja. W sumie nie miała wyjścia, bo premier Izraela nawoływał, środowiska żydowskie nalegały, a dyżurny rabin kraju wyrażał nadzieję. Więc nawet nasz rząd... też naciskał. Odnalezioną zgubę z tryumfem zaprezentowano światu, lecz o kasie do wybulenia za nadany cynk jedynie napomknięto. Bo to trochę wstyd oferować jedynie pięć „kafli” w tak ważnej sprawie, ale że mamy kryzys, więc komendantowi małopolskiej policji można w sumie wybaczyć. Tym bardziej, że znalazło się dwóch dodatkowych sponsorów i nagroda, o ile zostanie rzeczywiście wypłacona, będzie w sumie przyzwoita. Wasz mistrz pióra odważy się na malutką złośliwość i zaznaczy, że owymi sponsorami nie było żadne ze środowisk żydowskich. Widać wyrażanie oburzenia z powodu kradzieży „symbolu holokaustu” jest tańsze niż dołożenie się do jego odnalezienia.

Piwo i Orzeszki – Praca czyni wolnym - ilustracja #2
„Arbeit macht frei” – ten złowieszczy, przewrotny napis umieszczony był nie tylko w Auschwitz, ale także w wielu innych niemieckich obozach koncentracyjnych.

Ej, tylko żeby nie było, że Fulko czepia się Żydów i jest jakimś okropnym antysemitą. Bo nie jest. Co więcej, nie akceptuje i nie pojmuje wręcz rasistowskich uprzedzeń. Ale uważa jednocześnie, że koledzy z Izraela są cholernie przewrażliwieni na swoim punkcie, a nadmierne, nieuzasadnione manifestowanie tego przewrażliwienia bywa denerwujące. Przykładem może być właśnie przesadnie ostra reakcja na kradzież szyldu z Auschwitz. „Skradziono napis będący symbolem mordu na 6 milionach Żydów w czasie holokaustu!” – grzmi głos żydowskich mędrców. Jakby zapomnieli o tym, że w Oświęcimiu zginęło także ponad 120 tys. ludzi innych narodowości. Co więcej, wspomniany napis właśnie najmniej dotyczył masowo mordowanych Żydów, ponieważ ci, po opuszczeniu wagonów na rampie kolejowej, kierowani byli głównie do komór gazowych w Birkenau. Szyldu nawet nie widzieli. I to nie oni, ale osadzeni w Auschwitz I Polacy, Rosjanie, Cyganie, Czesi, Ukraińcy, Francuzi i inni czytali przewrotny tekst, wychodząc codziennie do pracy. Przewrotny, bo, jak pisał Stasiek Grzesiuk w Pięciu latach kacetu, kto się do niego stosował, rzeczywiście szybko stawał się wolny – ulatując przez komin krematorium.

Dość na dzisiaj tego gadania o „Arbeit...”. Fulko jest zadowolony, że szyld się szybko odnalazł i – co ważne – większość związanych z tą sprawą ludzi stanęła na wysokości zadania. A że wydarzenie nie zostało w plebiscytach uznane przez Polaków za wyjątkowo ważkie? Widocznie stare, pamiętające okropieństwa wojny pokolenie się wykruszyło, a nowe myśli głównie o teraźniejszości i przyszłości. Albo nie myśli w ogóle. Zresztą niech za podsumowanie dzisiejszego felietonu posłużą podsłuchane przez Fulko komentarze, wygłoszone tuż po kradzieży przez kilku rozbawionych 20-latków: „... no cóż, złomiarze też muszą z czegoś żyć...”, „... mamy kryzys, to każdy orze jak może...”, „.. .wielkie halo o nic! Polewaj stary...”

A w obozie w Oświęcimiu w 2009 roku była największa frekwencja w historii muzeum. I gdzie tu logika?

Marek „Fulko de Lorche” Czajor

Wypite piwo

  1. PiO 1 – Zabij mnie gro
  2. PiO 2 – Rozterki nałogowca
  3. PiO 3 – Pożycz dychę
  4. PiO 4 – Jaśnie Pan Redaktor
  5. PiO 5 – Giełdowe mydło i powidło
  6. PiO 6 – Pierwsze zloty na płoty
  7. PiO 7 – Kolekcjoner
  8. PiO 8 – Nie ma w co grać!?
  9. PiO 9 – Ja pisać lux teksty
  10. PiO 10 – Bajeczki medialne
  11. PiO 11 – Sklep
  12. PiO 12 – Fanboy – brzmi dumnie?
  13. PiO 13 – Plastikowa rzeczywistość
  14. PiO 14 – Obywatelski obowiązek
  15. PiO 15 – Virtual Reality
  16. PiO 16 – Polskie dziadostwo
  17. PiO 17 – Garstka ryżu i łyk źródlanej wody
  18. PiO 18 – Hasta la vista, Michael
  19. PiO 19 – Ta okropna reklama
  20. PiO 20 – Kryzys
  21. PiO 21 – Dwa życia
  22. PiO 22 – Co papier to papier
  23. PiO 23 – Misja na lotnisku
  24. PiO 24 – Katastrofa
  25. PiO 25 – Wesołych Świąt!